Piszę to tu, nie tylko ze względu na to, że ulubiona kapela Neila się
rozpada, ale też dlatego, że na pewno wiele osób z tąd podziela mój wielki
smutek

No cóż. New Order było i jest dla mnie jednym z najważniejszych zespołów w
historii i nic już tego nie zmieni. Na chwilę obecną żegnam się z nimi, ale
może jeszcze wrócą...w końcu mają podobno jakieś nagrania z sesji z 2005
roku. Kto wie jak będzie....