Dodaj do ulubionych

Sztuki walki a film

29.05.03, 09:13
A tak mnie Mes zainspirowała. Najpierw pytanko, długo terenujesz i co
dokładnie?
Jak ja żałuję, że przerwałem trenowanie sztuk walki, ale mam nadzieję, że
kiedyś jeszcze wrócę do tego. Na macie byłem całkiem niezły. A ternowałem
aikido i jujitsu przez kilka lat. Kto jeszcze parał się sztukami walki z
forumowiczów??

A teraz część druga. Lubicie filmy w których dominującą role grają walki?
(Pomijamy Matrixa) Ja tak, ale muszą to być filmy dobrze zrobione. Bardzo
lubię Jacky Chana, dla mnie po Brusie jest drugi. Jet Li trzeci. Ale Chana to
poprostu uwielbiam. Takiej dynamiki i realizmu nikt nie potrafi zrobić.
Obserwuj wątek
    • mesmeredia Odpowieź 29.05.03, 09:24
      Najpierw poszłam sobie na kurs samoobrony i mnie się spodobało (lata całe
      jechałam na zwolnieniach z wf-u). Jakoś tak zawsze byłam nienaturalnie
      rozciągnięta i robiłam dziwne rzeczy. I zawsze Też taka wojownicza byłam,
      typowy obrazek: uciekająca badna chłopców a za nimi ja z ekierką lub z niczym...
      Przestałam trenować, bo mi złamali ten nos na walkach na egzaminie. Było to
      karate kyokushinkai-kan i doszłam tylko do 8 KYU i chciałam sobie siedzieć na
      stopniu. Ale nasz sensei był ambitny i strasznie chciał bym zdawała... No to
      przestałam chodzić. Ale fajnie było (tak ze trzy lata chyba), człowiek cud
      rozciągnięty, jakaś tam masa mięśniowa.
      Sensei miał spotkanie z Van Dammem no i tak się uprzedziłam do aktorów
      pałających się niby to sztukami walki. Van rozciągnięty jest bardzo ale uderzyć
      to on nie potrafi...
      Co do filmów to przesadyzmów nie lubię, no ale taki Kruk np... Brendon i Bruce
      są ok a właściwie byli ok. Ale jak cały film są nawalanki to tak jakoś filmem
      to już dla mnie nie jest.
      I.
    • agentcooper Re: Sztuki walki a film 29.05.03, 11:02
      aric napisał:

      > A tak mnie Mes zainspirowała. Najpierw pytanko, długo terenujesz i co
      > dokładnie?
      Kiedys przez 2 lata trenowalem kickboxing, ale mi sie znudzilo....

      >
      > A teraz część druga. Lubicie filmy w których dominującą role grają walki?
      Ogolnie nie przepadam - denerwuja mnie te wszystkie sztucznie dodawane dzwieki
      uderzen, kopow itd.

      • aric Re: Sztuki walki a film 29.05.03, 11:14
        Hehe, ale ty mówisz o filmach kung fu gdzie te odgłosy to jest przekleństwo
        tych filmów, a dodatkowo siwy chinczyk i źli bandyci.smile Szpony orła itd.
        Ale ja mówie o filmach z lat 90 gdzie te odgłosy juz zanikły. Najlepiej to
        widac w przypadku Chana gdzie słychac tylko tępe uderzenia i szelest luźnych
        ciuchów. Polecam film Gorgius albo Mr Nice Guy. Po prostu niesamowity realizm.

        No ale co powiecie np o Braterstwie Wilków?
    • h8red Re: Sztuki walki a film 29.05.03, 12:19
      aric napisał:

      > Bardzo lubię Jacky Chana

      Uwielbiam go absolutnie!!! Jest rewelacyjny w "Pijamnym Mistrzu", czyz nie???
      • aric Re: Sztuki walki a film 29.05.03, 14:00
        Pijany mistrz jest lekko odjechany.smile Najwiekszy czad to sa jego cwiczenia gdy
        sobie wyrysował wszysttko i ćwiczył z dzbankami.smile
        • h8red Re: Sztuki walki a film 29.05.03, 16:08
          A widziales, bodajze, "Kowboj z Szanghaju"??? To bylo o
          ksiezniczce co niby uciekla, a de facto zostala porwana
          dla okupu. No i oczywiscie Jackie wyrusza na pomoc smile)) A
          w Stanach poznaje pewnego kowboja. Kojarzysz???
          • aric Re: Sztuki walki a film 29.05.03, 16:13
            Pewnie, że widziałem, jeden z najfajnieszych z nim filmów. Najlepsze sa gadki.
            Dzian Ła, przerobione na John Wayne. I to że na koncu biały kowboj mówi, że
            wróci chyba do starego nazwiska Wayat Earp.smile No i gra Lucy Liu. Jedna z moich
            ulubionych aktorek.smile)
            • h8red Re: Sztuki walki a film 29.05.03, 16:17
              Ja odpadlem jak chlopaki siedzieli w wannach i grali w pijackie gierki smile))
    • mallina Re: Sztuki walki a film 29.05.03, 12:33
      to ja moge sie przyznac ze w swoim zyciu mialam epizod (inaczej okreslic sie
      tego nie da!) z karate (to samo na czym mesmeredia wytrzymala 3 lata)

      zreszta jestem lagodna i umiejetnosci walki mi nie sa potrzebne - radze sobie
      doskonale wykorzystujac slowawink

      a filmy? nie lubie filmow gdzie tylko i wylacznie wszystko skupia sie na tym by
      komus przywalic..
    • vulture Re: Sztuki walki a film 29.05.03, 22:54
      Ja walczę z biurokracją. Ofiar na razie, niestety, nie ma...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka