Dodaj do ulubionych

David Murray ...

06.06.07, 16:45
...inauguruje tegoroczny Jazz na Starówce!!!
Całkiem nieźle,co???
www.jazznastarowce.pl/
Obserwuj wątek
    • jazzfoxy Re: David Murray ... 07.06.07, 12:53
      Nieźle? To wspaniała wiadomość! Program atrakcyjny, chyba to spora konkurencja
      dla Adamiaka.
      • fnoll Re: David Murray ... 07.06.07, 15:43
        już składam szczere wyrazy zazdrości... wink
        • pharoah Re: David Murray ... 09.06.07, 10:20
          całkiem nieżle....
          • pharoah Re: David Murray ... 18.06.07, 00:15
            David Murray to znakomity muzyk...i bardzo wszechstronny- znam go z roznych
            nagran...z World Saxophone Quartet,Gwoka Masters,z projektow z Kahilem 'El
            Zabarem,z nagran z Milfordem Gravesem,Jackiem De Johnette,Oleś Brothers,Kalman
            Balogh Gipsy Cimbalom Band,z Cassandrą Wilson...Jakiego Murray'a zobaczymy w
            Warszawie?...Jestem bardzo ciekaw...dla mnie David Murray to taki jazzowy
            kameleonsmile- w pozytywnym znaczeniu tego słowasmile...



            Mam wielką ochotę pojechac na ten koncert...


            Tutaj kilka wcielen Murray'a:www.youtube.com/watch?v=wyX9H5s3izo
            www.youtube.com/watch?v=Qf8X3uIJX9Q
            www.youtube.com/watch?v=d2TDvgKzGtY
            www.youtube.com/watch?v=wHmMg2HK9_Y
            www.youtube.com/watch?v=UXFbhJwJyT8
            www.youtube.com/watch?v=IV_7CQjnLUc
            www.youtube.com/watch?v=1p2Yu4gxKdc
            www.youtube.com/watch?v=w7djYFuJr5Q
            www.youtube.com/watch?v=GqQADQD5yF4
            Ten facet umie chyba zgrac wszystkosmile...
            • kossace Re: David Murray ... 27.06.07, 16:40
              to jak? Murray wieczorkiem w sobote a zaraz potem szybciutko KERD w Akwarium?
              czy jak..?
              pozdr
    • libra_a Re: David Murray ... 30.06.07, 22:49
      Ależ fantastycznie grał!
      • jasiek_natolin Re: David Murray ... 01.07.07, 00:01
        Nie wiem...Chyba nie słyszałem na żywca lepszego saksofonisty niż Murray...Nie
        spodziewałem się,że jest aż tak dobry...Ten koncert to prawdziwa galopada w
        jego wykonaniu...Szkoda tylko,że pozostali muzycy byli dla niego jedynie tłem,
        nie był to jazz zespołowy, nie była to drużyna ,tylko wielka gwiazada w
        otoczeniu sprawnych pomocników...
        A Murray powinien stworzyć tak wielki band jak Wayne Shorter Quartet, Trio X
        czy David S.Ware Quartet.
        • libra_a Re: David Murray ... 01.07.07, 10:25
          W przedziwny sposób gospodarował powietrzem tak, że wystarczało na długie, nieprzerwane solówki. Wyglądało tak, jakby uzupełniał wddech, nie przerywając wydechu. Nie wiem, jak to się technicznie odbywa, ale graniczy z niemożliwym.
          • vincent34 Re: David Murray ... 01.07.07, 12:23
            Znana technika. Miesniami jamy ustnej wypuszczasz, jednoczesnie nosem wciagasz
            powietrze. Ale to nielatwe.
            • libra_a Re: David Murray ... 01.07.07, 12:38
              Tak sobie to wyobrażałam, ale z drugiej strony zadziwiające jest, jak można przy stosunkowo małej pojemności jamy ustnej wydobyć taką serię bardzo głośnych dźwięków. (wiem, rozwałkowuję temat, ale cały czas jestem pod wrażeniem)
              • pharoah Re: David Murray ... 01.07.07, 13:07
                Oddech cyrkulacyjny...tak nazywa sie ta
                technika...pl.wikipedia.org/wiki/Technika_cyrkulacyjnego_oddech
                To,co widzialem przez chwile podczas krotkiej migawki w "Panoramie" powalilo
                mnie na kolana...To musial byc rewelacyjny koncert...Szkoda,ze mnie tam nie
                bylosad...
                Murray gral wspaniale...Nie odnioslem wrazenia,ze towarzyszacy mu zespol jakos
                od niego odstaje...ale widzialem ich tylko przez chwile...Przy okazji-zna ktos
                nazwiska tych muzyków?...Pozdr.Faraon.
                • dahomey Re: David Murray ... 01.07.07, 13:19
                  Lafayette Gilchrist (fortepian), Jaribu Shahid (kontrabas), Mark Johnson
                  (perkusja).
                  • vincent34 Re: David Murray ... 01.07.07, 14:35
                    Myslalem, ze Johnson zamienil kontrabas na perkusje, ale nie (na szczescie).
                    Marc basiscie na imie, nie Mark. Trade Mark.
                    • kossace Re: David Murray - Fotki z koncertu 01.07.07, 22:54
                      podaje link do fotek z wczorajszego koncertu Murraya.., niestety, zeby nie
                      przynudzac zalaczylem tylko 20 szt., jesli beda chetni tudziez zainteresowani
                      to postaram sie zalaczyc wiecej...
                      pozdr

                      s209.photobucket.com/albums/bb319/kossace/
                      • jazzfoxy Re: David Murray ... 02.07.07, 07:07
                        koncert piękny, cóż ja mogę napisać, poza ach i och?
                        nie odniosłam wrażenia, że band był tylko tłem, a Murray to mistrzostwo świata!
                        • jasiek_natolin Re: David Murray ... 03.07.07, 08:49
                          Ja lubię,kiedy w zespole panuje równouprawnienie. Oczywiście zawsze jest
                          ktoś,kto rządzi,kto wiedzie prym,tylko niech to nie będzie widoczne dla
                          słuchacza. A na tym koncercie fantastyczne były tylko te momenty - na szczęście
                          bardzo długie - kiedy grał Murray.Pozostali muzycy byli całkiem nieźli,ale
                          wiedzieli,że nie mogą odebrać Myrrayowi przywództwa,więc odgrywali,co
                          musieli...Murray w końcu musiał przecież odpocząć...
                          A tak na marginesie ta typowa dla jazzu formułka z wyodrębnianiem solówek
                          poszczególnych muzyków od dawna wydaje mi się nienajlepszym pomysłem dla grania
                          muzyki...Ale możliwe,że jestem już za bardzo zshorteryzowany...
                          • pharoah Re: David Murray ... 05.07.07, 15:28
                            jasiek_natolin napisał:

                            > Ja lubię,kiedy w zespole panuje równouprawnienie. Oczywiście zawsze jest
                            > ktoś,kto rządzi,kto wiedzie prym,tylko niech to nie będzie widoczne dla
                            > słuchacza. A na tym koncercie fantastyczne były tylko te momenty - na szczęście
                            >
                            > bardzo długie - kiedy grał Murray.Pozostali muzycy byli całkiem nieźli,ale
                            > wiedzieli,że nie mogą odebrać Myrrayowi przywództwa,więc odgrywali,co
                            > musieli...Murray w końcu musiał przecież odpocząć...
                            > A tak na marginesie ta typowa dla jazzu formułka z wyodrębnianiem solówek
                            > poszczególnych muzyków od dawna wydaje mi się nienajlepszym pomysłem dla grania
                            >
                            > muzyki...Ale możliwe,że jestem już za bardzo zshorteryzowany...
                            Hmmm...Jestem pełen podziwu dla Ciebie,jasieksmile-po tym co przeczytalem
                            powyzejsmile... Skąd Ty to wiesz,ze oni "wiedzieli ,ze nie moga odebrac Murray'owi
                            przywodztwa,więc odgrywali ,co musieli"...Zdolnosci
                            nadprzyrodzone?...Pozdr.Faraonsmile))
                            • jasiek_natolin Re: David Murray ... 09.07.07, 09:31
                              Wiesz Faraon...ja już tak mam,że wystarczy mi tylko jedno spojrzenie na kogoś i
                              już wiem,co delikwentowi po głowie chodzi...W pewnym sensie są to zdolności
                              nadprzyrodzone, bo mało kto jest nimi obdarzony...
                              • pharoah Re: David Murray ... 24.07.07, 22:28
                                Zaczynam sie Ciebie bacsmile...I ciesze sie,ze znamy sie tylko przez internetsmile...
                                PozdrawiamsmileFaraon.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka