Gość: mannra IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 23:03 Tyle mówicie o rocku progresywnym, ale (proszę nie śmiejcie się) nie mam pojęcia czym on jest ? Mozecie podać jakieś wyróżniające cechy ? zespoły ? z góry dziękuję za pomoc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Tomq Re: Rock progresywny IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 23:10 Najbardziej "artystyczna" odmiana muzyki rockowej. Takie pretensjonalne twory... Duzo zmian tempa i nastroju, czesto bogate instrumentarium itd. Yes, King Crimson, Dream Theater, Pink Floyd, Genesis... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Rock progresywny IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 07.07.03, 23:15 Gość portalu: Tomq napisał(a): > Najbardziej "artystyczna" odmiana muzyki rockowej. Takie pretensjonalne twory.. > . Duzo zmian tempa i nastroju, czesto bogate instrumentarium itd. > Yes, King Crimson, Dream Theater, Pink Floyd, Genesis... Obstawałbym jednak przy tym że Dream Theater wpada w szufladkę "heavy metal". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Re: Rock progresywny IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 23:32 Rock progresywny - to kolejna bzdurna nazwa, kojarząca się wielu ludziom z właśnie pretensjonalnym graniem i muzykami, którzy starają się zbawić świat... Osobiście wolę - jeżeli już jakoś - ktoś chce zaszufladkować tego rodzaju muzykę - określenie "art-rock" - choć i ono jest zwodnicze. Najlepiej używać słowa - muzyka rockowa - a w niej znajdzie się miejsce i dla The Beatles Genesis i dla King Crimson, dla Black Sabbath, Sex Pistols, Joy Divison, The Cure, Pearl Jam, Metallica, Slayer, Death, Morbid Angel itd, itd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Rock progresywny IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 07.07.03, 23:36 Ciekawe jest to że często rock progresywny bywa nazywany regresywnym. Coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Re: Rock progresywny IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 23:40 Gość portalu: As napisał(a): > Ciekawe jest to że często rock progresywny bywa nazywany regresywnym. Coś w tym > > jest. Rock regresywny - to pojęcie którym kiedyś ś.p. T. Beksiński nazywał "drugą falę" ambitnego rocka z lat 80/90-tych... Która była rzeczywiście zazwyczaj tak "ambitna" - że nie do słuchania po prostu. Pretensjonalna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: Rock progresywny IP: 195.205.139.* 08.07.03, 09:50 Gość portalu: Argus napisał(a): > Rock progresywny - to kolejna bzdurna nazwa, kojarząca się wielu ludziom z > właśnie pretensjonalnym graniem i muzykami, którzy starają się zbawić świat... > Osobiście wolę - jeżeli już jakoś - ktoś chce zaszufladkować tego rodzaju > muzykę - określenie "art-rock" - choć i ono jest zwodnicze. Najlepiej używać > słowa - muzyka rockowa - a w niej znajdzie się miejsce i dla The Beatles > Genesis i dla King Crimson, dla Black Sabbath, Sex Pistols, Joy Divison, The > Cure, Pearl Jam, Metallica, Slayer, Death, Morbid Angel itd, itd... Tylko że między Joy Division, Genesis i Slayerem istnieją poważne różnice i nie ma co udawać, że ich nie ma. I dlatego etykietki dokładniej określające muzykę, jaką grają, są przydatne. A nazwa "art-rock" jest tak samo bzdurna jak "rock progresywny" (bo co, inne gatunki rocka nie są sztuką niby?). Poza tym jest myląca, bo poprzez "art-rock" określa się gdzieniegdzie muzyków takich jak David Bowie czy Roxy Music. Nazwa "rock progresywny" jest powszechnie stosowana i nie widzę powodu, żeby się jej używania czepiać, _pod warunkiem_, że traktuje się ją jako neutralny termin dla określenia jakiegoś stylu, a nie próbę jego wywyższenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Re: Rock progresywny IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 12:08 Gość portalu: Lesiek napisał(a): > Nazwa "rock progresywny" jest powszechnie stosowana i nie widzę powodu, żeby > się jej używania czepiać, _pod warunkiem_, że traktuje się ją jako neutralny > termin dla określenia jakiegoś stylu, a nie próbę jego wywyższenia. Właśnie o to chodzi... - żeby była NEUTRALNA - niestety - sporo osób słuchająca takiej muzyki - traktuje ją z wywyższeniem o jakim piszesz. Jest jednak mnóstwo zespołów nie zaliczanych do tego rodzaju muzyki - a bardziej twórczych artystycznie i oryginalnych. Dlatego nie lubię etykietek... Bardzo progresywnym zespołem jest (był) Death- zaliczany do muzyki death-metalowej - a bardziej odkrywczy i twórczy niż nie-jedne Porcupine Tree na przykład... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: Rock progresywny IP: 195.205.139.* 08.07.03, 13:05 Gość portalu: Argus napisał(a): > > termin dla określenia jakiegoś stylu, a nie próbę jego wywyższenia. > Właśnie o to chodzi... - żeby była NEUTRALNA - niestety - sporo osób słuchająca takiej muzyki - traktuje ją z wywyższeniem o jakim piszesz. A to prawda, ale to w dużej mierze IMO wina dziennikarzy tą muzyką się zajmujących. >Jest jednak mnóstwo zespołów nie zaliczanych do tego rodzaju muzyki - a bardziej twórczych artystycznie i oryginalnych. Ej, ej, Argusie. Po polsku "rock progresywny" znaczy co innego niż "progresywny rock", podobnie jak "panna młoda" znaczy co innego niż "młoda panna". Panna młoda nie musi być młoda, a rock progresywny nie musi być progresywny. To jest tylko termin i tak należy go rozumieć. Termin oznaczający muzykę, która była na pewno progresywna 30 lat temu i która niekoniecznie progresywna jest teraz. > zespołem jest (był) Death- zaliczany do muzyki death-metalowej - a bardziej > odkrywczy i twórczy niż nie-jedne Porcupine Tree na przykład... Aleś trafił z tym Porcupine Tree . A co do Death to oczywiście masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ociecdyrektor muzyka rockowa IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 08.07.03, 16:46 Gość portalu: Argus napisał(a): > Rock progresywny - to kolejna bzdurna nazwa.... Najlepiej używać > słowa - muzyka rockowa - a w niej znajdzie się miejsce i dla The Beatles > Genesis i dla King Crimson, dla Black Sabbath, Sex Pistols, Joy Divison, The > Cure, Pearl Jam, Metallica, Slayer, Death, Morbid Angel itd, itd... Święte słowa. Muzyka rockowa to najbardziej uniwersalna nazwa dla wszelakiej muzyki. Że pozostałe etykietki są idiotyczne świadczy przypadek tzw. nu-metalu. Termin ten jest, moim zdaniem, podobnie idiotyczny jak pozostałe terminy. A wymyślono go chyba w momencie, kiedy nie sposób było nazywać zespołów grających ciężką muzykę zespołami metalowymi, hard core'owymi, czy thrashowymi,grunge'owymi itp. Kiedy niedawno po raz pierwszy o nim przeczytałem, nie wiedziałem o co chodzi. Kiedy poznałem nazwy - wiedziałem. Kupa bencwałów znowu po prostu nie była w stanie zaszufladkować czegoś, co wyłamywało się z dotychczas obowiązujących regułek. No bo gdzie umieścić taki NAILLBOMB? Podsumowując- w muzyce rockowej istnieje takie zjawisko,które nazywam "kosmopolityzmem muzycznym" - żadnych barier, wszystkie "gatunki" są nasze, w każdym "gatunku" jest nam dobrze, nie damy się nazwać, gramy po prostu muzykę rockową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: muzyka rockowa IP: 195.205.139.* 09.07.03, 07:12 Gość portalu: ociecdyrektor napisał(a): > Gość portalu: Argus napisał(a): > > > Rock progresywny - to kolejna bzdurna nazwa.... Najlepiej używać > > słowa - muzyka rockowa - a w niej znajdzie się miejsce i dla The Beatles > > Genesis i dla King Crimson, dla Black Sabbath, Sex Pistols, Joy Divison, T > he > > Cure, Pearl Jam, Metallica, Slayer, Death, Morbid Angel itd, itd... > > Święte słowa. Muzyka rockowa to najbardziej uniwersalna nazwa dla wszelakiej > muzyki. Tia, dla (przykładowo) Johna Coltrane'a, Aphex Twina czy Pendereckiego też? Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: Rock progresywny 08.07.03, 17:25 Gość portalu: As napisał(a): > Gość portalu: Tomq napisał(a): > > > Najbardziej "artystyczna" odmiana muzyki rockowej. Takie pretensjonalne > twory.. > > . Duzo zmian tempa i nastroju, czesto bogate instrumentarium itd. > > Yes, King Crimson, Dream Theater, Pink Floyd, Genesis... > > > Obstawałbym jednak przy tym że Dream Theater wpada w szufladkę "heavy metal". Najbardziej pasuje do nich "metal progresywny". Grają zdecydowanie za skomplikowaną muzykę żeby ich nazwać grupą "heavy metalową" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Rock progresywny IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 08.07.03, 17:28 jurek7 napisał: > Gość portalu: As napisał(a): > > > Gość portalu: Tomq napisał(a): > > > > > Najbardziej "artystyczna" odmiana muzyki rockowej. Takie pretensjonal > ne > > twory.. > > > . Duzo zmian tempa i nastroju, czesto bogate instrumentarium itd. > > > Yes, King Crimson, Dream Theater, Pink Floyd, Genesis... > > > > > > Obstawałbym jednak przy tym że Dream Theater wpada w szufladkę "heavy meta > l". > Najbardziej pasuje do nich "metal progresywny". Grają zdecydowanie za > skomplikowaną muzykę żeby ich nazwać grupą "heavy metalową" > A co z Voivodem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Re: Rock progresywny IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 18:17 jurek7 napisał: > Gość portalu: As napisał(a): > > > Gość portalu: Tomq napisał(a): > > > > > Najbardziej "artystyczna" odmiana muzyki rockowej. Takie pretensjonal > ne > > twory.. > > > . Duzo zmian tempa i nastroju, czesto bogate instrumentarium itd. > > > Yes, King Crimson, Dream Theater, Pink Floyd, Genesis... > > > > > > Obstawałbym jednak przy tym że Dream Theater wpada w szufladkę "heavy meta > l". > Najbardziej pasuje do nich "metal progresywny". Grają zdecydowanie za > skomplikowaną muzykę żeby ich nazwać grupą "heavy metalową" Kolejny bzdurny PRZESĄD, że w metalu nie można grać muzyki skomplikowanej. "heavy- metalowa" - tak też mówi się o Metallice - a czy ona gra na "Ride the lightning", "Master of puppets" czy "...And Justice for All" muzykę prostą... Czy wspomniany Voivod gra muzykę prostą? Albo Death? Slayer? I co to jest wogóle prosta muzyka ? Ja już wymiękam - jak mnie ktoś pyta czego słucham - odpowiadam MUZYKI ROCKOWEJ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomq Re: Rock progresywny IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 21:07 > Ja już wymiękam - jak mnie ktoś pyta czego słucham - odpowiadam MUZYKI ROCKOWEJ > ! Ja tez tak odpowiadam czasami. Ale wtedy jest problem, bo wszyscy zaczynaja nawijac o Linkin Park, Blink 182, Lzach, Lady Pank itd., ktorych to zespolow specjalnie nie lubie... ja slucham 'innego' rocka ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: Rock progresywny IP: 195.205.139.* 08.07.03, 09:43 Polecam książkę "Progresywny urock" Edwarda Macana. Jeszcze do dostania w księgarniach. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Rock progresywny albo regresywny 08.07.03, 16:35 Nazwa "rock progresywny" miała większy sens tylko w latach 60/70, kiedy opisywała próby odejscia od schematów rodem z bluesa czy rock'n'rolla. Chociaż nawet wtedy była niejednoznaczna - używano jej wobec tak różnych orkiestr jak Ten Years After i King Crimson (nie mówiąc o tym, że takie ELP bywało klasyfikowane jako zespół metalowy). Natomiast w latach 80 zaczęła się odnosić do muzyki jak najbardziej kiepskiej, wtórnej i schematycznej, tyle że tkwiącej w schematach stworzonych przez Yes albo Genesis. Dzis jest jeszcze smieszniej - w poczet progresywistów niektórzy wliczają Opeth a nawet Childeren of Bodom (całkiem zresztą słusznie, bo metal w latach 90 przejął najwartosciowsze elementy spadku po pierwszej progresji), ale stosowanie tej etykietki jest chyba bez sensu. A jak nawet - na szczęscie Porcupine Tree od regresywistów typu Pendragon czy IQ dzielą lata swietlne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Re: Rock progresywny albo regresywny IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 18:25 dreaded88 napisał: . A jak nawet - na szczęscie Porcupine Tree od regresywistów typu > Pendragon czy IQ dzielą lata swietlne. Rzeczywiście Pendragon i IQ - to przykłady najlepszego regresu. Niby ambitne, niby skomplikowane - ale śmieszne, nudne, głupie (jakby Gombrowicz napisał). Porcupine Tree przynajmniej daje się słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosiak Re: Rock progresywny albo regresywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 20:14 Oj Panie i Panowie....tyle sie "opisaliscie", a biedny autor wątku jak nie wiedział tak chyba nie wie, co to jest ten rock progresywny. Podajcie parę przykładów, zaczynając od tych najpopularniejszych, najbardziej oczywistych, żeby mógł dotrzeć, posłuchać, zrozumieć i może polubić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Rock progresywny albo regresywny IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 08.07.03, 20:29 Gość portalu: Kosiak napisał(a): > Oj Panie i Panowie....tyle sie "opisaliscie", a biedny autor wątku jak nie > wiedział tak chyba nie wie, co to jest ten rock progresywny. Podajcie parę > przykładów, zaczynając od tych najpopularniejszych, najbardziej oczywistych, > żeby mógł dotrzeć, posłuchać, zrozumieć i może polubić. Jak na razie forumowicze doszli do konkluzji że coś takiego jak "rock progresywny" nie istnieje ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Rock progresywny albo regresywny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 08:41 Rock progresywny, podobnie jak wiele innych nazw gatunków muzycznych jest terminem umownym. Po prostu w latach 60-tych pojawił się w muzyce rockowej pewien nurt, który z prostych definicji rocka się wymykał i trzeba było jakoś go nazwać. Wybrano słowo progresja, czyli rozwój, postęp i tak już zostało. Charakteryzowała się ta muzyka m.in. długimi formami muzycznymi, często nawiązującymi do muzyki klasycznej ( słynne suity rockowe, utwory nawiązujące do budowy sonatowej, częste zmiany tempa, dynamiki, tonacji). Rocka progresywnego nie mógł zagrać przeciętny zespół o słabych umiejętnośćiach technicznych muzyków. Klawiszowiec najczęściej miał za sobą skończone konserwatorium, w składach znajdowało się miejsce dla takich instrumentów, jak flet, skrzypce, obój. Również analiza muzyczna utworów dowodziła wyraźnym inspiracjom budową dzieł Bacha, Mozarta, czy innych. Warto dodać również o ścisłych związkach z jazzem i jazzrockiem. Tu nie chodziło tylko o to, żeby zagrać długi kawałek z długim wstępem, potem patetyczne solo gitary, potężny chór i już. Muzyka progresywna miała łączyć ze sobą to, co dotąd było niespotykane i tworzyć nowe rozwiązania w muzyce rockowej. Lata 90 - te są już niestety tylko nieudolną próbą naśladowania tego nurtu. O ile miło się słucha Pendragonu, czy Galahad, to te zespoły próbują naśladować tylko brzmienie rocka progresywnego, bez charakterystycznego dla tegoż eksperymentatorstwa( w morde, jakie mądre słowo). Dziś trudno mi powiedzieć, czy rock progresywny jeszcze istnieje, z tymi charakterystycznymi cechami, które opisałem. Wydaje mie się, że dla nowych pomysłów muzycznych możnaby wymyślić inne nazwy. Bo o ile do grup eksperymentujących w muzyce ( i to z powodzeniem), próbujących wyznaczać nowe kierunki, można zaliczyć Porcupine Tree, Radiohead, czy powiedzmy Blur, to trudno nazwać ich wszystkich spadkobiercami ELP, Genesis, czy Yes. Tak więc moim zdaniem - Umarł król, niech żyje król. Nie ma co żałować, że nie ma już gatunku reprezentowanego kiedyś przez Genesis, skoro mamy Porcupine Tree i innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: Rock progresywny albo regresywny IP: 195.205.139.* 09.07.03, 12:08 Tylko trzeba zaznaczyć, że po 1976 roku (kiedy to klasyczne zespoły "progresywne" zaczęły upraszczać styl) nadal pojawiały się w grupy dążące, do dalszej syntezy rocka, muzyki klasycznej i jazzu, do dalszej komplikacji. To takie grupy, jak Univers Zero, Art Zoyd, U Totem czy Volapük. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aimarek Re: Rock progresywny albo regresywny IP: 62.233.180.* 09.07.03, 12:16 Mnie osobiście rock progresywny kojarzy się ze śmiesznie ubranymi bufonami śpiewającymi o kosmicznych świniach. Może się nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Rock progresywny albo regresywny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 12:20 Masz rację Aimarku. Chyba się nie znasz :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aimarek Re: Rock progresywny albo regresywny IP: 62.233.180.* 09.07.03, 12:24 Gość portalu: bb napisał(a): > Masz rację Aimarku. Chyba się nie znasz :o) Tak właśnie myślałem... Jakkolwiek jest faktem, że słuchając tego rodzaju muzyki czuję jakiś wewnętrzny sprzeciw mojego słabowitego organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosiak Re: Rock progresywny albo regresywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.03, 21:08 I Twoj organizm ma takie prawo. Po prostu ten typ muzyki Ci aktualnie nie odpowiada. Byc moze kiedys go polubisz, ale byc moze nie polubisz nigdy. Ludzie sie roznia miedzy soba i cale szczescie, bo inaczej swiat bylby nudny Odpowiedz Link Zgłoś
pirx13 Re: Rock progresywny albo regresywny 09.07.03, 13:09 Gość portalu: Lesiek napisał(a): > Tylko trzeba zaznaczyć, że po 1976 roku (kiedy to klasyczne > zespoły "progresywne" zaczęły upraszczać styl) nadal pojawiały się w grupy > dążące, do dalszej syntezy rocka, muzyki klasycznej i jazzu, do dalszej > komplikacji. To takie grupy, jak Univers Zero, Art Zoyd, U Totem czy Volapük. Tylko to było raczej nazywane "Rock In Opposition" bodajże członkowie zespołu Henry Cow ten termin wymyślili, żeby podkreślić swoje odcięcie od współczesnej im wtedy muzyki rockowej, chyba by nie byli zbytnio zadowoleni z wrzucenia ich do jednego worka z Genesis czy ELP ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: Rock progresywny albo regresywny IP: 195.205.139.* 09.07.03, 13:19 > Tylko to było raczej nazywane "Rock In Opposition" bodajże członkowie zespołu > Henry Cow ten termin wymyślili, żeby podkreślić swoje odcięcie od współczesnej > im wtedy muzyki rockowej, chyba by nie byli zbytnio zadowoleni z wrzucenia ich > do jednego worka z Genesis czy ELP ) Pewnie, że nie byli, bo uważali, że Genesis i ELP to komercha jest. Odpowiedz Link Zgłoś
pirx13 Re: Rock progresywny albo regresywny 09.07.03, 13:23 Gość portalu: Lesiek napisał(a): > Pewnie, że nie byli, bo uważali, że Genesis i ELP to komercha jest. i słusznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hell Mood Re: Rock progresywny IP: *.icpnet.pl 09.07.03, 12:53 Rock progresywny to w latach 70. np. zespoły King Crimson, Pink Floyd i Genesis, w latach 80. niektórzy wykonawcy z wytwórni 4AD (projekt This Mortal Coil, Dead Can Dance), a w drugiej połowie lat 90. do teraz: Air, Massive Attack, Tool, Bjork i najwybitniejszy z wybitnych Radiohead. Grupy typu IQ, Pendragon, Marillion (wczesny) i Dream Theater nie pasują do tej kategorii, bo odwołują się tylko do pierwszej fali art rocka (termin wymienny z rockiem progresywnym), same zaś są epigońskie i nie warte traktowania jako osobne i ważne zjawisko w historii popmusic (choćbyśmy nie wiem jak je lubili). W rocku progresywnym (jak ja go rozumiem) chodzi bowiem o DUCHA, o klimat, a nie o konkretne instrumentarium (choć swoboda strukturalna i wielopłaszczyznowe aranżacje to wspólna cecha wszystkich fal progrocka). W dużym uproszczeniu widzę to tak właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aimarek Re: Rock progresywny IP: 62.233.180.* 09.07.03, 12:55 Gość portalu: Hell Mood napisał(a): > Rock progresywny to w latach 70. np. zespoły King Crimson, Pink Floyd i > Genesis, w latach 80. niektórzy wykonawcy z wytwórni 4AD (projekt This Mortal > Coil, Dead Can Dance), a w drugiej połowie lat 90. do teraz: Air, Massive > Attack, Tool, Bjork i najwybitniejszy z wybitnych Radiohead. Grupy typu IQ, > Pendragon, Marillion (wczesny) i Dream Theater nie pasują do tej kategorii, bo > odwołują się tylko do pierwszej fali art rocka (termin wymienny z rockiem > progresywnym), same zaś są epigońskie i nie warte traktowania jako osobne i > ważne zjawisko w historii popmusic (choćbyśmy nie wiem jak je lubili). W rocku > progresywnym (jak ja go rozumiem) chodzi bowiem o DUCHA, o klimat, a nie o > konkretne instrumentarium (choć swoboda strukturalna i wielopłaszczyznowe > aranżacje to wspólna cecha wszystkich fal progrocka). W dużym uproszczeniu > widzę to tak właśnie... Massive Attack i Bjork to rock progresywny? No teraz to już jestem pewien, że się nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hell Mood Re: Rock progresywny IP: *.icpnet.pl 09.07.03, 13:06 > Massive Attack i Bjork to rock progresywny? > No teraz to już jestem pewien, że się nie znam. Posłuchaj ostatniej płyty Massive Attack i Bjork z "Vespertine" (np. ostatni na płycie "Unison" i parę innych), a znajdziesz tam bogate (Floydowskie) harmonie, przepych brzmieniowy i klimat charakterystyczny dla najwspnialszych płyt progrockowych. Odpowiedz Link Zgłoś
pirx13 Re: Rock progresywny 09.07.03, 13:26 Gość portalu: Hell Mood napisał(a): > Posłuchaj ostatniej płyty Massive Attack i Bjork z "Vespertine" (np. ostatni na > płycie "Unison" i parę innych), a znajdziesz tam bogate (Floydowskie) harmonie, > przepych brzmieniowy i klimat charakterystyczny dla najwspnialszych płyt > progrockowych. hmm ciekawe, ciekawe czy o tym wie biedna Bjork czy też 3D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aimarek Re: Rock progresywny IP: 62.233.180.* 09.07.03, 13:30 pirx13 napisał: > hmm ciekawe, ciekawe czy o tym wie biedna Bjork czy też 3D Gdyby Bjork nie żyła, to powiedziałbym, że przewraca się w grobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Mądre słowa: IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 22:35 Chciałem zacytować tylko słowa Roberta Frippa (źródło -wkładka Tylko Rocka poświęcona King Crimson): "Było dla mnie ważne jako dla muzyka rockowego, by nie poddawać swojej inteligencji cenzurze. Muzykę rockową kojarzy się zazwyczaj z postawą antyintelektualną. Natomiast ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego miałbym udawać głupka, by być muzykiem rockowym. ROCK JEST NAJBARDZIEJ OTWARTĄ FORMĄ MUZYCZNĄ, JAKĄ MAMY. WSZYSTKO CO CHCESZ, MOŻE BYĆ ROCKIEM..." Nie widzę aby używał tu słów - ROCK PROGRESYWNY itd. To już wymysł dziennikarzy muzycznych. Niech żyje ROCK! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Mądre słowa: IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 08:24 To prawda, że nie muzycy tworzą nazwy gatunków. Ale jakieś wymyślono i chyba dobrze. Przydaje się takie określanie, choćby w sklepach muzycznych. Swoich ulubionych gatunków rocka nie będę przcież wydobywał gdzieś spomiędzy stert Metalliców i Ironów Maidenów. A Frippowi się nie dziwię. Zresztą niewielu jest muzyków, którzy przyznają się, że lubią być szufladkowani. Ale chyba byłoby nam trudniej bez funkcjonowania takich terminów, jak Heavy metal, jazzrock, psychodelia, punk rock, new romantic, czy disco polo. Wrzucenie tego wszystkiego do jednego worka z napisem pop ( bo różnice między muzyką pop i rock też są umowne i trudne do zdefiniowania) znacznie utrudniłoby nam porusznie się po gatunkach. I mimo tego, że Fripp się buntuje, to jeśli komuś kto go nie zna, opiszę go jako muzyka balansującego gdzieś między jazzrockiem, art rockiem i psychodelią, to będzie już coś więcej niż powiedzieć o nim, że jest to li tylko muzyk rockowy (jak np. Roxette) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Re: Mądre słowa: IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 12:11 Gość portalu: bb napisał(a): > To prawda, że nie muzycy tworzą nazwy gatunków. Ale jakieś wymyślono i chyba > dobrze. Przydaje się takie określanie, choćby w sklepach muzycznych. Swoich > ulubionych gatunków rocka nie będę przcież wydobywał gdzieś spomiędzy stert > Metalliców i Ironów Maidenów. To bardzo mi przykro. Bo za najlepszą progresywną płytę lat 80-tych uważam "...And Justice for All" Metalliki - a nie jakieś Marilliony itd. Jeżeli już przez progresywność - rozumieć nowatorskość. Iron Maiden i Metallica były w latach 80-tych spadkobiercami tego co było najlepsze w latach 70-tych. A co do King Crimson - nie wiem Lesiek, czy zauważyłeś,że Fripp pod pojęcie rock - podstawił - pojęcie "Wszystko". Jeżeli twoim zdaniem pojęcie "wszystko" nie wyczerpuje wszystkiego - pozdrawiam "Passion" Petera Gabriela też zaliczany jest do muzyki rockowej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: Mądre słowa: IP: 195.205.139.* 10.07.03, 12:44 Gość portalu: Argus napisał(a): > To bardzo mi przykro. Bo za najlepszą progresywną płytę lat 80-tych > uważam "...And Justice for All" Metalliki - a nie jakieś Marilliony itd. > Jeżeli już przez progresywność - rozumieć nowatorskość. >Iron Maiden i Metallica > były w latach 80-tych spadkobiercami tego co było najlepsze w latach 70-tych. To się zdecyduj, czy Metallica była spadkobiercą, czy była nowatorska. Bardzo cenię i szanuję Metallikę, ale jeżeli mówisz, że "była spadkobiercą tego, co było najlepsze w latach 70.", to jednak wkraczamy w dyskusję o gustach. Bo każdy może mieć inną opinię, co było najlepsze w latach 70. (A dla mnie najbardziej progresywną płytą lat 80. jest 'Spirit Of Eden' Talk Talk . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Wrażliwość muzyczna? IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 15:01 Gość portalu: Lesiek napisał(a): > To się zdecyduj, czy Metallica była spadkobiercą, czy była nowatorska. Bardzo > cenię i szanuję Metallikę, ale jeżeli mówisz, że "była spadkobiercą tego, co > było najlepsze w latach 70.", to jednak wkraczamy w dyskusję o gustach. Bo > każdy może mieć inną opinię, co było najlepsze w latach 70. > > (A dla mnie najbardziej progresywną płytą lat 80. jest 'Spirit Of Eden' Talk > Talk . > Chodzi mi o pewne podejści do muzyki - które cechowałe pierwsze rockowe zespoły - o pewną wrażliwość, specyficzne myślenie o muzyce rockowej. Chodzi o pewną aurę - a nie o to co konkretnie Iron Maiden czy Metallica gra. Te dwa zespoły tworzyły NOWE na STAREj bazie. Mam nadzieję, że mnie zrozumiesz. Są setki płyt, które kocham z lat 60/70-tych. Od Arzachela, Museo Rosenbach, Nosferatu, New Trolls, Budgie, King Crimson, Indian Summer, Lou Reeda, Velvet Underground,Pink Floyd, Colloseum, Refugee, Mainhorse, Van der Graaf Generator itd, itd i ciężko byłoby mi dokonać wyboru na przykład pomiędzy Wishbone Ash a wczesnym Dawidem Bowie. Dobra muzyka sama się obroni chyba, co? p.s. A co do Talk Talk - ten zespół jeszcze czeka u mnie w kolejce... Ale coraz więcej ludzi go wychwala. Trzeba poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: Mądre słowa: IP: 195.205.139.* 10.07.03, 08:26 Zauważ, że muzycy z założenia najczęściej nie definiują swojej twórczości. A poza tym - dlaczego ograniczasz tylko do "rocka"? Samo określenie "rock" też już jest jakąś szufladką, zwłaszcza w odniesieniu do takiego zespołu jak King Crimson. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosiak Definicja wg ProgArchives IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 18:05 A Definition of Progressive Rock PROGRESSIVE ROCK — a style that combines rock, classical, psychedelic and literary elements — was born in the late '60s with art-rock bands like Pink Floyd and King Crimson, whose albums typically featured - 7 to 10 - minute songs with shifting time signatures and evolving musical themes. What is Progressive Rock? From the 60's through to the start of the new millennium, there have been masses of excellent musicians/groups arriving and departing the scene, and during that time we have seen a few sensational, ground breaking outfits come along from all corners of the globe. Arena, Ayreon, Flower Kings, Glass Hammer, Porcupine Tree, RPWL and Spock’s Beard are just a few examples of superb 90’s bands that have made a massive impact on the ‘Prog’ scene. Some started out with strong influences from the 70’s and later developed more individual styles as they grew, and these groups are now out-selling the older major players from the earlier phases of the movement. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hell Mood Re: Definicja wg ProgArchives IP: *.icpnet.pl 17.07.03, 09:36 Sorry, ale taka autodefinicja, sformułowana przez fanów gatunku, nie jest chyba zbyt wiarygodna. Jakież 'nowe szlaki' w muzyce (choćby i progrockowej) wyznacza Arena? Albo Porcupine Tree, które stworzyło wprawdzie własny styl, lecz zatrzymało się na płytce 'Stupid Dream' i dalej nijak z miejsca ruszyć się nie może? "Groundbreaking" to są ostatnie płyty Radiohead i Toola, zasłużenie docenione m.in. przez Tony'ego Banksa (Radiohead), Rogera Watersa (Radiohead) i Roberta Frippa (Tool). To jest naprawdę TWÓRCZA kontynuacja najlepszych tradycji artrockowych. I to właśnie te zespoły przetrwają i będą słuchane za 20 i 30 lat (jak Pink Floyd czy King Crimson). Wszystkie zasię Spock's Beardy nigdy nie wyjdą poza krąg fascynatów pierwszej fali gatunku i znikną wraz z (web)fanzinami, które utrzymują je przy życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Argus Re: Definicja wg ProgArchives IP: *.malpa.komp.pl 17.07.03, 18:44 Gość portalu: Hell Mood napisał(a): > Sorry, ale taka autodefinicja, sformułowana przez fanów gatunku, nie jest chyba > > zbyt wiarygodna. Jakież 'nowe szlaki' w muzyce (choćby i progrockowej) wyznacza > > Arena? Albo Porcupine Tree, które stworzyło wprawdzie własny styl, lecz > zatrzymało się na płytce 'Stupid Dream' i dalej nijak z miejsca ruszyć się nie > może? "Groundbreaking" to są ostatnie płyty Radiohead i Toola, zasłużenie > docenione m.in. przez Tony'ego Banksa (Radiohead), Rogera Watersa (Radiohead) i > > Roberta Frippa (Tool). To jest naprawdę TWÓRCZA kontynuacja najlepszych > tradycji artrockowych. I to właśnie te zespoły przetrwają i będą słuchane za 20 > > i 30 lat (jak Pink Floyd czy King Crimson). Wszystkie zasię Spock's Beardy > nigdy nie wyjdą poza krąg fascynatów pierwszej fali gatunku i znikną wraz z > (web)fanzinami, które utrzymują je przy życiu. Zgadzam się z tym co napisane powyżej. A co do definicji - to, że utwory trwają w tym "gatunku" zazwyczaj 7-10 minut to kolejny przesąd. Bo co zrobić z Procol Harum, którzy nagrywali co prawda 20 minutowe suity, ale zazwyczaj utwory nie przekraczały 5 minut, a co dopiero 7. (patrz: A whiter shade of pale, Salty Dog, Home, Grand Hotel na przykład). Tak samo pierwsza płyta Rare Birda - króciutkie utwory. Inna sprawa, że więcej w nich się dzieje niż w niejednym 20 minutowym utworze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosiak Re: Definicja wg ProgArchives IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 20:36 jeszcze sie taki nie narodzil, który by wszystkim dogodził. Po prostu przekleiłem definicję. Też z wieloma jej fragmentami się nie zgadzam, ale rzuca jakieś tam kolejne światło na temat "tematu - rzeki". Tool zgadzam się, radiohead - pożyjemy, zobaczymy, uważam że jest mocno przereklamowany. Odpowiedz Link Zgłoś