Dodaj do ulubionych

Hura! Będzie remiks Franka Sinatry!

05.08.03, 11:17
muzyka.interia.pl/news?inf=413534
To wspaniałe, nareszcie Sinatra w normalnej oprawie muzycznej, a nie w jakimś
archaiku. Skoro Edith Piaf zrobiono taki fajny remiks "La Foule" to czemu
nie, zwłaszcza jak się tym zajmuje 'guru muzyki dance' [cytat]. Może guru
muzyki dance zabierze się za tego nudziarza Hendrixa albo za Cream, bo się
tym wszyscy podniecają, a tam jest taka wstrętna żywa perkusja i bas, aż
nienaturalnie. Niech żyje umpa umpa!!!! Yyyyyyyessss!!!
Obserwuj wątek
    • asztet Miejcie litość! 05.08.03, 12:31
      To teraz pewnie wszystkie Bzdetki i inne Erefefemefe będą tym od rana do
      wieczora katować biura i inne miejsca pracy jak Polska długa i szeroka.
      Ale ja się nie przejmuję - dopóki nie ma pzymusu słuchania naszych wspaniałych
      rozgłośni radiowych - nie spodziewam się że będę zmuszony tych wypocin jakiegoś
      beztalencia wysłuchiwać.
      No a rodzina Franka też musi z czegośżyć, nie? wink
      • vulture frank sinatra club mix 05.08.03, 12:57
        asztet napisał:
        > No a rodzina Franka też musi z czegoś żyć, nie? wink

        Musi. Nancy Sinatra się już raz rozbierała w wieku 55 lat. Ale to było 8 lat
        temu. Mam nadzieję, że tego nie powtórzy, bo już wtedy to była przesada.
        • miriam14 Re: frank sinatra club mix 05.08.03, 13:18
          vulture napisał:

          > asztet napisał:
          > > No a rodzina Franka też musi z czegoś żyć, nie? wink
          >
          > Musi. Nancy Sinatra się już raz rozbierała w wieku 55 lat. Ale to było 8 lat
          > temu. Mam nadzieję, że tego nie powtórzy, bo już wtedy to była przesada.

          Tak sobie myśle, że niektórym wyczerpały już się pomysły na życie. Teraz trwa
          wyścig szczurów. Muzyka komercyjna króluje. Mam już tego dosyć. Paranoja...
          • vulture Re: frank sinatra club mix 06.08.03, 08:25
            Mam nadzieję, że z tej okazji Frank ruszy na tournee. Zresztą, był już projekt,
            żeby z Sinatrą zrobić to samo co z Presleyem, czyli wyświetlać na scenie
            trójwymiarowy obraz artysty, skompilowany z archiwalnych materiałów filmowych,
            a w tle walnąć żywą orkiestrę. Głos - z oczywistych powodów - z taśmy. Jeszcze
            trochę i obejrzymy nowy film z Marleną Dietrich.

            A właśnie, Dietrich ma parę fajnych kawałków... może by je tak... wink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka