mapmuh
15.08.03, 21:58
Kiedy słucham zespołów "superklasyków" muzyki rockowej - mam na myśli np. Led Zeppelin, Deep Purple, The Doors, The Rolling Stones czy Pink Floyd - zwykle nasuwa mi się taki wniosek, że gdyby ich największe płyty pojawiły się dzisiaj, nie miałyby szans stać się popularnymi, czy choćby docenionymi. Wydaje mi się, że ta muzyka, choć wielu zapewne wprawia w zachwyt, jest jednak w jakiś posób niewspółczesna, tzn. od razu słychać, że dany utwór został nagrany kupę lat temu i teraz brzmiałby zupełnie inaczej.
Jedynym wyjątkiem, jaki znam jest Dire Straits. Ten zespół nagrywał kawałki, które odbieram jako świeże i aktualne do dzisiaj. Nie potrafię dobrze tego uzasadnić, stąd pytanie: czy podzielacie tę opinię? Czy słyszycie "niewspółczesność" u części klasyków i jej brak u innych?