Gość: Super Creep
IP: 212.*
09.09.03, 10:23
Technicznie przekaz obrazu byl rzeczywiscie bez zarzutu, z
dzwiekiem byly problemy, do tego stopnia, ze byly sprzezenia w
trakcie rozmowy Davida z prowadzacym sesje pytan dziennikarzem
siedzacym obok niego. Pytania z publicznosci raczej niewypal,
choc wiemy na przyklad dlaczego David wywiozl swojego psa na
farme

).
Koncert ogladalem w warszawskim multikinie i mam wrazenie, ze
jakosc dzwieku byla nienajlepsza. Praktycznie we wszystkich
piosenkach na pierwszy plan wybijal sie bas zagluszajac innych
muzykow.
David byl swobodny, swietnie wygladal, chyba kazdy z rocznika 47
chcialby tak wygladac

.
Moim zdaniem nowa plyta nie jest specjalnie odkrywcza, dwie,
trzy piosenki sie wybijaja (new killer star, bring me the disco
king i trzecia z set koncertowego). Aranzacja w trakcie
koncertu, rowniez moim zdaniem, nieco monotonna.
Wreszcie, chyba zawiedzeni sa fani dawnej tworczosci Bowiego
(powiedzmy do plyty Tonite

). Na koncercie nie uslyszeli
swoich ulubionych piosenek.
3 listopada koncert Davida w Berlinie. Mialem jechac, teraz sie
waham. Choc jesli beda w sprzedazy takie koszulki w jakiej
wystapil David to jade

.