Dodaj do ulubionych

poradźcie, proszę (pianino)

23.09.03, 14:24
Mam problem. Moje dziecko rozpoczęło w tym roku naukę gry na fortepianie.
Muszę kupić instrument. Zastanawiam się czy kupowac tradycyjne pianino, czy
może elktroniczne. Próbowałam szperać w necie ale może nie umiem szukać (od
niedawna korzystam z internetu), w każdym razie nie bardzo mogę się połapać w
tych wszystkich Casio, Yamaha itd. I stąd moje pytania: Czy faktycznie nie ma
róznicy w nauce gry na instrumencie tradycyjnym a pianinie elktronicznym?
Jeżeli nie, to czym kierowac się podczas wyboru elektronicznego pianina?
Jaką kwotę muszę brać pod uwagę? (wiem że nowe instrumenty to kilka lub
kilkanaście tysięcy złotych, więc może używane?)
A może chociaz ktoś poleciłby mi strony w necie, gdzie mogłabym znaleźć takie
informacje?
Będę bardzo wdzięczna smile
Obserwuj wątek
    • dziewczyna_mickiewicza Re: poradźcie, proszę (pianino) 23.09.03, 14:39
      najlepiej po prostu wybrac sie na wizytacje wiekszych sklepow z instrumentami
      muzycznymi. w warszawie jest np. na placu konstytucji taki jeden calkiem spory -
      ja tam kupilam moje pianino, ale to bylo dokladnie 11lat temu. co do wyboru
      pomiedzy elektronicznym, a normalnym... wybor jest prosty, dla osoby, ktora
      gra - szczegolnie klasyke - instrument nie-elektroniczny. ja nie mialabym
      watpliwosci. zupelnie inne wrazenie grania, inny dzwiek, inny nacisk na
      klawisze...pisze z wlasnego doswiadczenia. koszty moga byc duze, choc dokladnie
      sie nie orientuje cenowo. moze po prostyu przejsc sie do szkoly muzycznej i
      sprawdzic, czy nie ma ogloszen dotyczacych sprzedazy instrumentow - czasami
      ludzie chca sie pozbyc takiego "uzywanego" pianina.
      pozdrawiam i zycze powodzenia
    • Gość: Joel Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 16:35
      JA tam jestem perkusistą ale jak kupowałem ostatnio bębny to chodziłem po
      róznych sklepach i jako tako wiem gdzie kupić...
      Według mnie tam jest największy wybór spośród warszawskich sklepów:
      Sklep "Pasja" ul. Wiktorska 7/11 (od ul.Puławskiej) tel. 880 00 00, 854 91 99,
      854 92 00. Tam znajdziesz nowe i używane
      oraz sklep na placu Konstytucji

      To są sklepy z najlepszym wybore w Wawie
      ----
      ONE WORLD - DRUM WORLD
    • Gość: aasiek Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.03, 17:30
      Ja mogę poradzić tylko w kwestii"tradycyjne czy elektroniczne",bo w innych,to
      niestetysmilePianino tradycyjne jest z pewnością lepsze do nauki gry na nim,wynika
      to z jego konstrukcji.To człowiek,a nie program decyduje o sile brzmienia
      instrumentu,dziecko musi się nauczyć grać piano lub forte,a nie ściszać
      organy...Choć może technologia i w tej kwetii poszła naprzódsmileAle pianino jest
      fajniejsze.Dawno nie grałam,ale nie pozwoliłam sprzedać swojego.Życzę
      powodzenia.
      • teddy4 Re: poradźcie, proszę (pianino) 23.09.03, 17:42
        Klawisz elektroniczny uczy wrażliwości na barwy. I nawet za 500 zł można go
        kupić z dynamiczną klawiaturą. Lepiej kupić takie coś - bo kupowanie
        prawdziwego pianina nie ma sensu, jeżeli okaże się że Twoje dziecko nie jest
        uzdolnione muzycnie. Zbyt wiele znam takich przypadkówsmile.
        • Gość: Lukas Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 20:02
          teddy4 napisał:

          > Klawisz elektroniczny uczy wrażliwości na barwy. I nawet za 500 zł można go
          > kupić z dynamiczną klawiaturą. Lepiej kupić takie coś - bo kupowanie
          > prawdziwego pianina nie ma sensu, jeżeli okaże się że Twoje dziecko nie jest
          > uzdolnione muzycnie. Zbyt wiele znam takich przypadkówsmile.

          A fe ,za 500 zl to mozna kupic pseudo-instrument ,a nie klawisze.Chcesz ,zeby
          dziecko sie zrazilo? Jesli chodzi o normalne instrumenty ,to pianino
          (klasyczne) uzywane mozna kupic juz za ok. 2800-3000 zl (w dobrym stanie).I
          mysle ,ze od zwyklego pianina najlepiej zaczac nauke.
          • teddy4 Re: poradźcie, proszę (pianino) 23.09.03, 23:01
            Gość portalu: Lukas napisał(a):

            > teddy4 napisał:
            >
            > > Klawisz elektroniczny uczy wrażliwości na barwy. I nawet za 500 zł można g
            > o
            > > kupić z dynamiczną klawiaturą. Lepiej kupić takie coś - bo kupowanie
            > > prawdziwego pianina nie ma sensu, jeżeli okaże się że Twoje dziecko nie je
            > st
            > > uzdolnione muzycnie. Zbyt wiele znam takich przypadkówsmile.
            >
            > A fe ,za 500 zl to mozna kupic pseudo-instrument ,a nie
            klawisze.Chcesz ,zeby
            > dziecko sie zrazilo? Jesli chodzi o normalne instrumenty ,to pianino
            > (klasyczne) uzywane mozna kupic juz za ok. 2800-3000 zl (w dobrym stanie).I
            > mysle ,ze od zwyklego pianina najlepiej zaczac nauke.

            Można, można. Nawet Juno ostatnio widziałem (lekko uszkodzone) za 700 zł. A to
            przecież był podstawowy sprzęt w prog-rocku lat 80-tychsmile.
            • Gość: Lukas Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 23:08
              teddy4 napisał:

              >
              > Można, można. Nawet Juno ostatnio widziałem (lekko uszkodzone) za 700 zł. A
              to
              > przecież był podstawowy sprzęt w prog-rocku lat 80-tychsmile.

              Tak samo Yamaha DX 7 ,widzialem za 750 zl.Ale chodzi o to ,ze ciezko sie na
              tym uczyc grac ,szczegolnie dziecku.A rodzice zazwyczaj kupuja za 500 zl jakies
              Casio z hipermarketu.
    • Gość: Joel acha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 18:48
      Możesz zawsze poradzić się w sklepie...

      No i stronka sklepu
      www.sklep-pasja.prv.pl/
      • Gość: ot-to Re: acha IP: *.acn.pl 23.09.03, 19:47
        Pianino elektryczne rzeczywiście nie zastąpi akustycznego. Dziecko nie nauczy
        się panowac nad barwą dźwieku (tu nie chodzi o siłę uderzenia w klawisze).
        Natomiast faktem jest, że jeżeli zapał mu przejdzie, to będzie to inwestycja
        dośc kłopotliwa - zostaniesz z dużym i ciężkim meblem (chyba, ze masz duży dom).
    • Gość: pianinko? Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 23:51
      Na dluzsza mete zdecydowanie akustyczne, pianio elektryczne ma duzo plusow. Sa
      klawiatury, ktore perfekcjnie nasladuja normalne klawisze-sa dosc dorgie, ale
      jesli decowac sie na taki instrument to walsnie na to nalezy wrocic uwage, bo
      barwy sa i tak zgrywane z jakis steinwayow, a problem w klawiszach. Ja mialem
      oba typy pianin i powiem, ze elektryczne juz szankuje tzn. mechanicnzie sie
      zuzywa, zwykle pianiono mozna nastroic, dac do remontu. Elektryk jest wlasciwie
      jednorazowy i tzreba o niego bardzo dbac pomimo tego, ze oszczedzasz na
      strojeniu. Inne plusy: zajmuje mniej miejsca, zakladasz dzieciakowi sluchawki
      na uszy i spokoj, masz dodatkowe opcje harmoniczne itd itd. Jesli kupisz
      elektroniczne to kupuj bardzo dobre, a jesli klasyczne to wloz w nie serce.
      • a000000 Re: poradźcie, proszę (pianino) 24.09.03, 01:36


        Moja rada - pianino klasyczne. Elektroniczne służy do eksperymentów,
        poszukiwania nowych dźwięków i środków wyrazu, do komponowania muzyki
        rozrywkowej (opcja zapisu), do nauki tylko pianino klasyczne.
    • Gość: piautre Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.com.pl 24.09.03, 14:35
      pianino elektryczne (keybord) po jakims czasie napewno dziecku sie znudzi i
      albo naciągnie cie na 2 razy droższy (bo nowszy, niekoniecznie lepszy) sprzet,
      albo pozostanie w domu bezuzyteczna klawiatura.
      pianino akustyczne , jeśli zacznie sie grac i poczuje bakcyla, zostaje na całe
      zycie. a jakie? - moja rada lepiej dobre używane (np fibigera) niż nowe
      przeciętne (calisia). ja gram na sprzecie (herman&grossman) liczącym blisko 100
      lat. Dźwięk, barwa tonu, mechanika - nieporównywalne (na korzyść).
      • t.o-m-e.k Re: poradźcie, proszę (pianino) 24.09.03, 17:41
        Kup jakis bardzo prosty keyboard.
        Kupowanie od razu forteklapy czy pjania wink to wyjatkowo grzaskie
        posuniecie...bo nigdy nie wiesz czy nie zafascynuje go el vel wioslo albo gary,
        a moze zostanie gornikiem, lub hydraulikiem? Ciekawe czy samo wpadlo na pomysl
        nuki gry czy moze to rodzaj ego-boost rodzicow i swoistych mek dziecka (a
        ciezkie klawisze ma pianino dla malych roczek) , i nieraz takze sasiadow
        sluchajacych tej kakafonii. smile)
        • Gość: Lukas Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 18:44
          t.o-m-e.k napisał:

          > Kup jakis bardzo prosty keyboard.
          > Kupowanie od razu forteklapy czy pjania wink to wyjatkowo grzaskie
          > posuniecie...bo nigdy nie wiesz czy nie zafascynuje go el vel wioslo albo
          gary,
          >
          > a moze zostanie gornikiem, lub hydraulikiem? Ciekawe czy samo wpadlo na
          pomysl
          > nuki gry czy moze to rodzaj ego-boost rodzicow i swoistych mek dziecka (a
          > ciezkie klawisze ma pianino dla malych roczek) , i nieraz takze sasiadow
          > sluchajacych tej kakafonii. smile)


          Coklwiek zrobi autorka tego watku ,niech nie popelnia najwiekszego grzechu!
          Powtarzam: NIDOPUSZCZALNE jest kupowanie tzw "tanich keyboardow".To tak jakby
          swiezo upieczonemu kierowcy kupic Malucha - nie wiemy czy wroci caly do domu.Te
          wszystkie Casia czy Yamahy za 500 zl oferowane w supermarketach to zlom jakich
          malo.Nie dosc ,ze maja kiepskie klawiatury i dziecko nic nie na nich nie nauczy
          (najwyzej wciskac przycicki) ,to jeszcze ,dzieki swojemu niedopracowanemu
          brzmieniu zniszcza, mu sluch.Kupujac dziecku takie cos unieszczesliwiamy je i
          istnieje 90 % szans ,ze porzuci ono nauke gry NA ZAWSZE.
          Normalnie pianino ma za to same zalety - piekne brzmienie , odpowiednie
          klawisze ,ladnie wyglada w salonie (nawet jesli dziecku odechce sie gry - ale
          to jest malo prawdopodobne - najczesciej dzieci przerywaja nauke ,a po kilku
          latach ja kontynuja.)Nie produkujmy kolejnych bezrobotnych gitarzystow smile
          • t.o-m-e.k Re: poradźcie, proszę (pianino) 24.09.03, 21:45
            Gość portalu: Lukas napisał(a):

            > t.o-m-e.k napisał:
            >
            > > Kup jakis bardzo prosty keyboard.
            > > Kupowanie od razu forteklapy czy pjania wink to wyjatkowo grzaskie
            > > posuniecie...bo nigdy nie wiesz czy nie zafascynuje go el vel wioslo albo
            > gary,
            > >
            > > a moze zostanie gornikiem, lub hydraulikiem? Ciekawe czy samo wpadlo na
            > pomysl
            > > nuki gry czy moze to rodzaj ego-boost rodzicow i swoistych mek dziecka (a
            > > ciezkie klawisze ma pianino dla malych roczek) , i nieraz takze sasiadow
            > > sluchajacych tej kakafonii. smile)
            >
            >
            > Coklwiek zrobi autorka tego watku ,niech nie popelnia najwiekszego grzechu!
            > Powtarzam: NIDOPUSZCZALNE jest kupowanie tzw "tanich keyboardow".To tak jakby
            > swiezo upieczonemu kierowcy kupic Malucha - nie wiemy czy wroci caly do
            domu.Te
            >
            > wszystkie Casia czy Yamahy za 500 zl oferowane w supermarketach to zlom
            jakich
            > malo.Nie dosc ,ze maja kiepskie klawiatury i dziecko nic nie na nich nie
            nauczy
            >
            > (najwyzej wciskac przycicki) ,to jeszcze ,dzieki swojemu niedopracowanemu
            > brzmieniu zniszcza, mu sluch.Kupujac dziecku takie cos unieszczesliwiamy je i
            > istnieje 90 % szans ,ze porzuci ono nauke gry NA ZAWSZE.
            > Normalnie pianino ma za to same zalety - piekne brzmienie , odpowiednie
            > klawisze ,ladnie wyglada w salonie (nawet jesli dziecku odechce sie gry - ale
            > to jest malo prawdopodobne - najczesciej dzieci przerywaja nauke ,a po kilku
            > latach ja kontynuja.)Nie produkujmy kolejnych bezrobotnych gitarzystow smile

            Ta niewatpliwe unieszczesliwiamy dzieko kupujac intrument za jedyne 500zl, ba
            do tego psujemy mu sluch!!smile) Swiezo upieczony kierowca musi miec BMW oraz metr
            i dwa lokcie w karku, i dresik tez....ale zapewniam cie, ze wykosi i to nie
            tylko siebie. Jak cie stac na takie wydatki to ok, tylko po co podajesz
            pierdolowate argumenty, ze "ladnie wyglada w sklepie" straaasznie to
            istotne ? wink
            • Gość: Lukas Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 23:14
              t.o-m-e.k napisał:

              >
              > Ta niewatpliwe unieszczesliwiamy dzieko kupujac intrument za jedyne 500zl, ba
              > do tego psujemy mu sluch!!smile) Swiezo upieczony kierowca musi miec BMW oraz
              metr
              >
              > i dwa lokcie w karku, i dresik tez....ale zapewniam cie, ze wykosi i to nie
              > tylko siebie. Jak cie stac na takie wydatki to ok, tylko po co podajesz
              > pierdolowate argumenty, ze "ladnie wyglada w sklepie" straaasznie to
              > istotne ? wink

              Nie napisalem w sklepie ,tylko w SALONIE.A moze brzydko wyglada? Moze wolisz
              sobie postawic w salonie Casio zamiast prawdziwego pianina? No coz ,Twoj
              wybor...zreszta to nieistotne.Powiedz mi jedno :czy ty kiedykolwiek grales na
              instrumencie klawiszowym? Bo cos mi sie wydaje ,ze nie.Chyba nie masz pojecia
              jak brzmi "keyboard za 500 zl" ,jak na tym sie gra i jak to zniecheca.
              Porownanie do kierowcy bylo dobre.No chyba ze rzeczywiscie wolisz kupic
              (zalozmy swojemu dziecku) Malucha i niech sie zabije na pierwszym zakrecie ,niz
              normalny samochod ,ktory nie dosc ,ze jest bezpieczny ,to zupelnie inaczej sie
              go prowadzi.
              • t.o-m-e.k Re: poradźcie, proszę (pianino) 25.09.03, 10:36
                >
                > Nie napisalem w sklepie ,tylko w SALONIE.A moze brzydko wyglada? Moze wolisz
                > sobie postawic w salonie Casio zamiast prawdziwego pianina?

                SALON czy sklep, kazdy wie o co chodzi, forma przypominajaca dolnopluk nie
                kazdego musi od razu zachwycac. A poza tym moze zapomniales, ze sprzedawca
                zrobi wszystko by w sklepie wygladalo to jak najlepiej. Wie ,ze dziala to w
                szczegolnosci na dziecary, wiec starzy leca i kupuja.

                No coz ,Twoj
                > wybor...zreszta to nieistotne.Powiedz mi jedno :czy ty kiedykolwiek grales na
                > instrumencie klawiszowym? Bo cos mi sie wydaje ,ze nie.

                Nie! nigdy nie widzialem na oczy :-0!

                Chyba nie masz pojecia
                > jak brzmi "keyboard za 500 zl" ,jak na tym sie gra i jak to zniecheca.

                Moze powinienies napisac jak ciebie zniecheca. Innych moze wrecz mobilizowac. I
                o czym to swiadczy? smile

                > Porownanie do kierowcy bylo dobre.No chyba ze rzeczywiscie wolisz kupic
                > (zalozmy swojemu dziecku) Malucha i niech sie zabije na pierwszym
                zakrecie ,niz
                >
                > normalny samochod ,ktory nie dosc ,ze jest bezpieczny ,to zupelnie inaczej
                sie
                > go prowadzi.

                Bezpieczenstwo jest w rekach kierowcy, a co 2gie BMW to niebezpieczenstwo na
                drodze, niestety tak to jest jak swoim unieszczesliwonym gnojom daje sie do
                reki zbyt drogie i niebezpiecznie w ich rekach zabawki.
                • Gość: Lukas Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 11:14

                  Zebys skonczyc te beznadziejna dyskusje:
                  a) Chodzilo mi o salon w domu (taki pokoj)
                  b) BMW to Twoj pomysl.Ja nigdzie o nim nie wspominalem.Czy jedyna alternatywa
                  dla malucha jest BMW? Nie ma innych samochodow? Toyota, Nissan,Opel.....
                  c)Jezeli plastikowe brzmienie Cie mobilizuje , to niezle. Ciekawe czy Jon Lord
                  zostalby TYM Jonem Lordem ,gdyby zaczynal od Casia a nie od pianina czy
                  fortepianu.
                  • t.o-m-e.k Re: poradźcie, proszę (pianino) 25.09.03, 12:55
                    Oj nie narzekaj w koncu cie to psajonuje...smile
                    A takie gdybanie, pozostanie gybaniem...
                    Ja bym tak postapil i taka jest wiec moja rada.
                    A z tym Lordem to wyskoczyles jak Filip z konopii, sa pianisci czy klawiszowcy,
                    ktorzy takich wcinaja na pierwsze sniadanie, i w cale nie robia z siebie
                    wielkich wirtuozow smile)), jak widac nie zaskodzi miec torche dystansu, bywaj
                    wiec na salonach i spijaj smietanke smile
                    NERA
                    • Gość: Lukas Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 13:01
                      t.o-m-e.k napisał:

                      > Oj nie narzekaj w koncu cie to psajonuje...smile
                      > A takie gdybanie, pozostanie gybaniem...
                      > Ja bym tak postapil i taka jest wiec moja rada.

                      Ale nie psuj nimi innym zycia ,ok?

                      > A z tym Lordem to wyskoczyles jak Filip z konopii, sa pianisci czy
                      klawiszowcy,
                      >
                      > ktorzy takich wcinaja na pierwsze sniadanie, i w cale nie robia z siebie
                      > wielkich wirtuozow smile)), jak widac nie zaskodzi miec torche dystansu, bywaj
                      > wiec na salonach i spijaj smietanke smile
                      > NERA

                      Taaa,a ci klawiszowcy "wcinajacy Lorda na sniadanie" na pewno zaczynali od
                      keyboardow za 500 zl.Juz to widze.
                      • t.o-m-e.k Re: poradźcie, proszę (pianino) 25.09.03, 13:48
                        Widac lubisz sie spierac i namietnie gdybac, widzisz problem tam gdzie go nie
                        ma, podczas gdy sedno jest zupelnie gdzie indziej. Sam super instrument nie
                        zrobi z ciebie wirtuaza, a najlepsze farby swietnego malarza, liczy sie przede
                        wszystkim praca, doskonalenie samego siebie, natomiast ewentualne trudnosci
                        wyplywaja czesto mobilzujaco, i zdecydowanie pozytywnie. Jak sie okaze, ze
                        lekcje nie ida na marne zawsze mozna kupic lepszy instrument czy to taka zawila
                        logika? A z tym Lordem to niezle bylo smile))
                        • Gość: Lukas Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 14:00

                          Kupic nastepny,lepszy instrument i znow wydac pieniadze? Powtornie pytam:
                          czy nie lepiej kupic uzywane pianino za ok. 3000 zl na cale zycie? Nie mowie tu
                          o super instrumentach ,ale o zwyklym,klasycznym pianinie.I nie szukam dziury w
                          calym ,bo mam w tej materii pewne doswiadczenie.Trudno pracowac i doskonalic
                          sie na pseudo-instrumencie,zapewniam.

                          • t.o-m-e.k Re: poradźcie, proszę (pianino) 25.09.03, 20:01
                            > Kupic nastepny,lepszy instrument i znow wydac pieniadze? Powtornie pytam
                            Tak dokladnie, ewolucja.
                            Heh poza tym ja tez moge napisac, ze sie na wszystkim znam. To niewatpliwe
                            bedzie kluczowy argument, ktory przekona tego kogos do podjecia decyzji tak? smile)
                            • Gość: Lukas Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 20:15
                              t.o-m-e.k napisał:

                              > > Kupic nastepny,lepszy instrument i znow wydac pieniadze? Powtornie pytam
                              > Tak dokladnie, ewolucja.
                              > Heh poza tym ja tez moge napisac, ze sie na wszystkim znam. To niewatpliwe
                              > bedzie kluczowy argument, ktory przekona tego kogos do podjecia decyzji
                              tak? smile
                              > )

                              Akurat o tym temacie nie masz pojecia (gdybys mial ,to nie chrzanilbys takich
                              glupot).Ulepszac sprzet to sobie mozna jak sie gra np. w zespole czy samemu cos
                              tworzy,a my tu mowimy o instrumencie DO NAUKI GRY.I dla dziecka w dodatku.
                              • t.o-m-e.k Re: poradźcie, proszę (pianino) 26.09.03, 10:00
                                > Akurat o tym temacie nie masz pojecia (gdybys mial ,to nie chrzanilbys takich
                                > glupot).Ulepszac sprzet to sobie mozna jak sie gra np. w zespole czy samemu
                                cos
                                >
                                > tworzy,a my tu mowimy o instrumencie DO NAUKI GRY.I dla dziecka w dodatku.


                                Genialne! , masz jeszcze jakies ciekawe uwagi na temat mnie?
                                BTW Napisz jeszcze troche w superlatywach o sobie smile)
                                • Gość: Lukas AAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 11:35
                                  t.o-m-e.k napisał:

                                  >
                                  > Genialne! , masz jeszcze jakies ciekawe uwagi na temat mnie?
                                  > BTW Napisz jeszcze troche w superlatywach o sobie smile)

                                  <jeb> Nadajesz sie do dyskusji ,chlopie.
                                  • t.o-m-e.k Re: AAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaa 26.09.03, 11:53
                                    > <jeb>
                                    Hym odbilo ci sie sniadanko? ;>
                                    >Nadajesz sie do dyskusji ,chlopie.
                                    a ty? :p
                                    • Gość: Lukas Re: AAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 11:58
                                      t.o-m-e.k napisał:

                                      > > <jeb>
                                      > Hym odbilo ci sie sniadanko? ;>
                                      > >Nadajesz sie do dyskusji ,chlopie.
                                      > a ty? :p

                                      Dobra ,idz i rozglaszaj po swiecie wyzszosc keyboardow Casio nad pianinem.
    • Gość: kubasa Re: poradźcie, proszę (pianino) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 10:51
      prawdziwy t.o.m.e.k mial same kropki miedzy ltierkami, to jego jakas tania
      imitacja...
    • huney Re: poradźcie, proszę (pianino) 25.09.03, 16:56

    • szymanka Re: dziękuję wszystkim 25.09.03, 20:34
      Przede wszystkim dziekuję Wam za odzew i rady.
      Myślę że przyda się troche wyjaśnień. Cóż, nie ukrywam że kwestia finansowa ma
      dla mnie znaczenie i kiedy natrafiłam na używane pianina elektroniczne,
      pomyślałam że może pójść tą drogą. Podkreślam: nie keybordy tylko pianina.
      Ponadto dodatkowy plus: kwestia sąsiadów przestaje istnieć (słuchawki,
      możliwość ściszenia) a u mnie niestety sąsiedzi bywają różni sad

      Owszem pytałam nauczyciela o radę, odpowiedź - pianino akustyczne, ale 5 minut
      później usłyszałam wypowiedź innego nauczyciela fortepianu (do innej matki z
      tym samym problemem) zachwalającą pianino elektroniczne, "...że dynamiczna
      klawiatura, mechanizm młoteczkowy, że nie ma różnicy w nauce..."

      Z drugiej strony też mam sentyment do tradycyjnego pianina (sama kiedyś grałam,
      niestety swoje pianino sprzedałam dawno temu) i właściwie nawet jeśli dziecko
      przestałoby się uczyć to pianino nie bedzie tylko meblem zagracajacym
      mieszkanie smile Przekonuje mnie też argument o rozpraszaniu dziecka przez mnogość
      przycisków i bajerów jakie posiadają elektroniczne instrumenty.

      Biorąc pod uwagę Wasze wypowiedzi, wszystkie za i przeciw, zdecyduję się chyba
      na tradycyjny instrument. Ale chętnie przeczytam kolejne opinie na temat
      zarówno jednego jak i drugiego instrumentu.
      Pozdrawiam

      PS. dziękuję za namiary na sklepy
      • t.o-m-e.k Re: dziękuję wszystkim 26.09.03, 12:54
        Lpeiej kpuic kjbored na peczątok wsarczyty.
        Nie suchałj Lkasua bo za tzry tsicąye to jset mbeel a nie imnsrtunet i kanchoe
        dzkiceo bidzęe .
        unieszczśęlniowe smile A pźoneij mżeosz tklyo chbya złoayżć hdoolwę krónkiow. lub
        perzroboić na sowchek na pwio, lub na bdruną bznielię, bo na kelozt ciżęko...
        Mam ndziaeję, że zozmurłaiaś, bo Lauks chbya nie, on jset dzniwy jiakś, ale nie
        mratw się o ngieo, on rboi
        dotkarot ze dlnopoluków. Prdzowai tez chbya neizrdwoy tyrb zciya, wzoi dpue w
        lsxuswyum wzioe ale być mżoe też: ipermkzi, seimatkna, slnaoy no i obdjia mu
        się. Mżoe ma worzdy bdiaek??

        Pdrazwiam !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka