28.06.08, 22:06
Czasami zdarza mi się, że łapię fazę na jakiś utwór na jakiś czas. Potrafię
wtedy zapętlić go i słuchać w kółko po kilka godzin dziennie. Ostatnio
zdarzyło mi się tak rok temu z madrygałem 'Lamento della Ninfa' Monteverdiego.
Obecnie w kółko leci 'Chan Chan' Buena Vista Social Club. Czy to już jest
choroba? smile
Obserwuj wątek
    • winoman Re: choroba 28.06.08, 23:42
      Ja mam to stale, więc pewnie też chory jestem smile

      Pozdrawiam!
      • blakey Re: choroba 03.07.08, 06:52
        Słuchac muzyki raz w roku to ciężka choroba.
        • eeela Re: choroba 05.07.08, 14:51
          A czy ja napisałam, że słucham muzyki raz do roku?
          • apfelbaum Re: choroba 24.07.08, 18:07
            To ciężka choroba, nazywa się "zapętlenie słuchowo-mózgowe". Sam to mam - zwłaszcza w podróży lub kiedy budzę się w nocy. Pomaga włączenie odtwarzania w głowie mniej męczącego "materiału".
            smile
            a
        • the_woman_in_violet Re: choroba 30.07.08, 20:50
          blakey napisał:

          > Słuchac muzyki raz w roku to ciężka choroba.


          Hę?smile
    • foczka76 Re: choroba 17.08.08, 18:28
      eeela napisała:

      > Czasami zdarza mi się, że łapię fazę na jakiś utwór na jakiś czas. Potrafię
      > wtedy zapętlić go i słuchać w kółko po kilka godzin dziennie. Ostatnio
      > zdarzyło mi się tak rok temu z madrygałem 'Lamento della Ninfa' Monteverdiego.
      > Obecnie w kółko leci 'Chan Chan' Buena Vista Social Club. Czy to już jest
      > choroba? smile
      >


      Ooo, ja też to mam wink

      Obecnie w kółko leci "Symfonia z Nowego świata" Dworzaka...

      Ale czuję się zdrowa smile

      foczka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka