latarnick 04.07.08, 11:19 coraz mniej go slychac, ja tam na przyklad wole posluchac sobie ballad z dobrym tekstem, a czy zna kto jakies dobre jazz lyrics? bo ja nie znam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jedenkruczek Re: jazz zdechł 04.07.08, 12:43 Jazz narodził się "na ulicy" i miał być wehikułem dla uczuć i emocji tłumionych w czasach moralnego konserwatyzmu - miał dawać i umożliwiać okazywanie radości. Radość jest piękna, ale trzeba się jej poddać, a ludzki umysł nie chce się poddawać, chce tworzyć coraz bardziej skomplikowane i dziwne twory. To jest problem wszystkich współczesnych sztuk. Jazz nie jest wyspą. Ale jeśli trafimy na "ten" jazz, to jest to przeżycie niezapomniane. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: jazz zdechł 05.07.08, 15:06 nie zgadza sie, bo jazz to wiecej niz sztuka ludowa... sztuka ludowa byl blues, a jazz byl dla bardziej zaawansowanych, ale dzis to juz nie ma znaczenia... dzis za sztuke uchodzi juz RAP (a ponadto Kylie Minogue tez, choc z innej beczki)... jazz umarl wraz z Milesem Davisem*, a jego ostatnie nagrania zawieraly RAP i coraz mniej jazzu *ale niestety Ornette Coleman nie przejal berla Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: jazz zdechł 06.07.08, 08:30 Czasem sobie myslę, że jazz tak naprawdę wraz ze śmiercią Davisa to się dopiero narodził...Bo zyskał pełną swobodę i mógł oddychać pełną piersią. Nie było już podziału na apodyktycznego Milesa, który sam właził na tron i resztę. Jazz zdechł? Nie, wręcz przeciwnie . Jazz nigdy nie miał się tak znakomicie jak obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: jazz zdechł 11.07.08, 17:08 no kto teraz sie liczy? kogo polecasz sluchac?? Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: jazz zdechł 03.08.08, 20:17 teraz się liczy własna wrażliwość słuchacza i jego umiejętność wynajdywania ciekawych wykonawców polecam słuchać swego serca, ucha, nosa, czy czym tam się kierujesz Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: jazz zdechł 08.08.08, 12:03 totez nasluchujemy!.. i wychodzi na to ze jazz juz nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: jazz zdechł 08.08.08, 12:08 latarnick napisał: > totez nasluchujemy!.. i wychodzi na to ze jazz juz nie istnieje W złe miejsca ucho nadstawiasz, siedzisz przyklejony ze szklanką przy ścianie, zamiast na przykład przyjść jutro na rynek staromiejski w Warszawie, gdzie od 19tej będzie jazz, i to żywy jak cholera. POzdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: jazz zdechł 08.08.08, 12:27 chyba sie nie myle twierdzac ze, wszedzie poza Polska, Jazz jest odbierany jako muzyka emerytow... niestety Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: jazz zdechł 09.08.08, 01:51 och och skąd te wnioski o emerytach? dla ciebie jazz może być martwy jak skomorochy, co znaczy po prostu, że cię nie rusza - no i w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: jazz zdechł 08.08.08, 22:00 Zapowiada się ciekawy koncert jutro wieczorem...Gdyby tak jeszcze Chico zagrał w jakimś porządnym kwartecie bez tej organistki. To by dopiero było! Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: jazz zdechł 08.08.08, 22:05 jasiek_natolin napisał: > Zapowiada się ciekawy koncert jutro wieczorem...Gdyby tak jeszcze > Chico zagrał w jakimś porządnym kwartecie bez tej organistki. To by > dopiero było! A ja akurat bardziej dla organistki idę, to najlepiej swingująca kobieta jest i większość facetów może je tylko bić pokłony, jeśli nie wszyscy. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: jazz zdechł 09.08.08, 10:10 Może i tak, ale gra na instrumencie, który nie za bardzo lubię. Najlepiej swingująca kobieta? Jak to? A Candy Dulfer? Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: jazz zdechł 09.08.08, 16:17 > A Candy Dulfer? Szczerze? Przy Candy Dulfer lubię zasypiać, przy Baśce Dennerlein mi to nie grozi ) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: jazz zdechł 14.09.08, 15:14 "The jazz is not dead, but it smells funny"... Frank Zappa. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: jazz zdechł 15.09.08, 10:41 "Jazz: The Music of Unemployment" Frank Zappa Odpowiedz Link Zgłoś
miles9 Re: jazz zdechł 16.09.08, 12:09 jazzfoxy napisała: > to forum niestety też Jazz ma się dobrze, z forum jest troszkę gorzej, ale nie beznadziejnie. Jak przyjdzie jesień - zima forum się ożywi. Jescze mamy lato, a latem wiadomo, że ludziom się nie chce siedzieć przed kompem. Pozdrawiam m9 Odpowiedz Link Zgłoś
pjetrek29 Re: jazz zdechł 16.09.08, 20:33 miles9 napisał: > Jak przyjdzie jesień - zima forum się ożywi. oby tak było pozdr, p Odpowiedz Link Zgłoś
jasiek_natolin Re: jazz zdechł 16.09.08, 20:50 Jeesień to właściwie już przyszła...A jazz ma się wspaniale...Ot, weźmy na przykład takiego Johna Lindberga,którego świetnych płyt ostatnio często słucham... Jego muzyka to doskonały dowód na to,że jazz nie musi martwić się o swoją przyszłość. Teraz właśnie słucham "The Catbird Sings" z Wadadą na trąbce, Larrym Ochsem na saksofonie i Andrew Cyrille'm na perkusji. No właśnie - Cyrille ...Matko - w iluż fantastycznych zespołach gra ten drummer. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: jazz zdechł 08.07.08, 14:31 Jose James - posłuchaj choćby Park Bench People, jak ci brak dobrego jazz lyrics. Najlepiej w wersji koncertowej z japońskimi wariatami z Soil & Pimp Sessions. Posłuchaj co bardziej jazzowych kawałków Alice Russell, ostatniej płyty Erica Truffaz - Arkhangelsk, gdzie Ed Harcourt śpiewa genialne, choć mocno dołujące teksty (rewelacyjne Red Cloud), najnowszego Barry'ego Adamsona, który popłynął w swinga i typowe jazzowe croonerstwo z lat 50-tych, wykonując zestaw piosenek z cudownie popieprzonymi tekstami, posłuchaj nowej płyty The Nostalgia 77, posłuchaj Anthony'ego Josepha, który nakręca ze sceny lapiej niz Gil Scott Heron ... Itd, itp. Wystarczy przestać sobie wmawiać, że jazz umarł z Milesem (a polska estrada umrze razem krawczykiem i wodeckim) i ze rap to nie muzyka. P Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: jazz zdechł 09.07.08, 19:10 Park Bench People - piękne to i melancholijne nieco. Daj jeszcze, bo ostatnio mam fazę na takie zmysłowe rzeczy. A, że czytam Izzo, to nawet rapu marsylskiego zaczęłam słuchać Odpowiedz Link Zgłoś