Do założenia tego wątku skłoniły mnie forumowe dyskusje na temat obecnych
dokonań Anathemy i Tiamatu, a także innych wykonawców, starających się na
siłę udowodnić, że potrafią zagrać inaczej, bądź zmieniających sposób gry w
celu pozyskania nowej (czytaj: młodej) publiczności, dla której pierwotne
brzmienie artysty byłoby za bardzo wymagające.
Ponieważ jeszcze nie wszyscy wykonawcy dali ciała, pozwalam sobie na
wystosowanie prośby o to, by niektórzy z nich nie próbowali pewnych rzeczy;
ot tak, dla własnego i słuchaczy dobra.
A więc...
Nie chcę słyszeć:
· Deep Purple w wersji a la Budka Suflera (patrz: singiel „Haunted”

· Black Sabbath z jeszcze kolejnym wokalistą
· Albumu „Hughes Turner Project III”
Na razie tyle moich życzeń...