Dodaj do ulubionych

Misty In Roots w Polsce

31.10.03, 15:22
Z przyjemnoscia informuje o dwoch koncertach legendarnej juz formacji reggae
MISTY IN ROOTS. Ta znakomita formacje obejrzymy w warszawskiej Proximie 10
listopada i dzien pozniej w krakowskiej Rotundzie na festiwalu Smoke
Wawelski 2003

Ponizej wiecej szczegolow o tych wystepach

MISTY IN ROOTS (UK)
+ JOINT VENTURE SOUND SYSTEM

10.11 Warszawa "Proxima" 20:00 Przedsprzedaz 60zl dzien koncertu 65zl
11.11 Krakow "Rotunda" + Duberman & Tumbao & Paprika Korps 19:00
Przedsprzedaz 50zl (do konca pazdziernika) 55zl (do dnia koncertu) 60zl (w
dniu koncertu)

Informacje na temat przedsprzedazy i rezerwacji biletow: info@minta.pl

MISTY IN ROOTS – bio.



Tłumaczenie z oficjalnej strony internetowej zespołu
(www.mistyinroots.ws),
tł. Bartek Muracki (bth@reggaenet.pl).


Misty in Roots stanowi jedno z najciekawszych zjawisk na brytyjskiej scenie
reggae. Założona w latach 70 w Londynie grupa znana jest z niesamowicie
żywiołowych koncertów, odegrała także ważną rolę w brytyjskim ruchu „Rock
Against Racism” (Rock Przeciwko Rasizmowi). W 2002 roku zespół powrócił z
nowym albumem „Roots Controler” wydanym przez wytwórnię Real World Records.



Od 1978 roku MISTY IN ROOTS zaczęło pracować nad odnalezieniem własnego,
unikalnego muzycznego brzmienia. Na pierwszy album grupy „LIVE AT THE
COUNTER EUROVISION” składają się utwory takie jak „Sodom & Gomora”, „Ghetto
of the city” czy „Mankind” stanowiące wyraz buntu przeciwko trudnej sytuacji
ekonomicznej, lecz także wzmagający się głos psalmu duchowych pielgrzymów.



Na przełomie lat 1977/78 Wielka Brytania kipiała gniewem: ruch świadomości
czarnych był u swojego szczytu, a rasizm zbierał krwawe żniwo na ulicach
Londynu. Bezrobocie dotykające młodych ludzi – zarówno białych jak i
czarnych – paradoksalnie dało przyczynek do powstania nowego muzycznego
frontu. Dla białej młodzieży wyrazem buntu przeciwko otaczającej ich
rzeczywistości stał się ruch punk, identyfikujący się także z brytyjską
sceną reggae, którą tworzyły wówczas grupy takie jak MISTY IN ROOTS, STEEL
PULSE czy ASWAD. Wraz z narodzinami ruchu „Rock Przeciwko Rasizmowi”
rozpoczął się muzyczny kontratak: po raz pierwszy czarni i biali muzycy
występowali na scenie ramię w ramię, tworząc tym samym zupełnie nową jakość.



MISTY IN ROOTS, jedna z najbardziej żywiołowych grup (o czym można przekonać
się podczas jej koncertów) jaka powstała w Londynie, której znakiem
rozpoznawczym stał się potężny, masywny dźwięk “roots-reggae” oraz
bezkompromisowe, a zarazem poetyckie teksty, szybko stała się „motorem”
ruchu “Rock Przeciw Rasizmowi”, grając najwięcej koncertów ze wszystkich
zespołów włączonych w inicjatywę. Liczba publiczności przychodzącej na
koncerty rosła, a grupa niebawem ugruntowała sobie silną pozycję i zdobyła
grono wiernych fanów, koncertując z takimi wykonawcami jak Tom Robinson, The
Ruts czy Elvis Costello.

Pomimo sukcesów koncertowych, na wydanie debiutanckiego albumu grupa musiała
czekać do roku 1979.. Album LIVE AT THE COUNTER EUROVISION, który został
nagrany podczas trasy koncertowej w Belgii w 1978 roku, jest do dzisiaj
uważany przez wielu znawców za najlepszy album „live” wszech czasów. Po
wydaniu albumu wypuszczony został szereg singli takich jak „OH WICKED
MAN", "RICH MAN’, SALVATION", "HOW LONG JAH" i "SEE THEM AH COME".



Drugi album grupy, wydany w 1982 roku „Wise and Foolish” przynosił dźwięki
bardziej dojrzałe, a zarazem spokojniejsze i uduchowione.



W roku 1982 Misty in Roots stanowili już grupę, z którą należało się liczyć,
jednak nadal pragnęli pozostać niezależni. Z tego powodu grupa 9 miesięcy
spędziła w Zimbabwe i Zambii. Czas spędzony w Afryce miał duży wpływ na
przyszłą twórczość grupy, inspirując bezpośrednio powstanie albumów “Earth”
oraz “Musi o tunya”.

”Earth”, wydana w 1983 roku, to poruszająca muzyczna dokumentacja
zniszczenia i krzywdy wyrządzonej Matce Ziemi przez ludzi - ich chciwości,
okrucieństwa oraz ignorancji. Utwory z tego albumu, takich jak "FOLLOW
FASHION", "EARTH", "POOR AND NEEDY", "OWN THEM CONTROL THEM" i "SERVANT TO
JAH" zaliczane są dziś do klasycznych.



Płyta “Musi O Tunya”, wydana w 1985 roku, to medytacja nad miłością, jaką
zespół darzy Afrykę. Nazwa albumu (w swobodnym tłumaczeniu oznaczająca „dym,
który grzmi”wink to miejsce na granicy Zimbabwe i Zambii: potężny wodospad na
rzece Zambezii, znany w Wielkiej Brytanii pod nazwą „Victoria Falls”, to
jeden z najpiękniejszych widoków Południowej Afryki.



W 1987 Misty In Roots odbyli pierwszą podróż do Zachodniej Afryki, duchowej
ojczyzny ich przodków, symbolicznie kończąc kilkusetletnie wygnanie. W 1989
roku “Misty In Roots” związałi się wytwórnią KAZ RECORDS, co zaowocowało
wydaniem albumu “Forward”.

Do dzisiaj muzyka „Misty In Roots” nie utraciła nic ze swojej lekkości i
blasku. W jej dźwiękach czuć ogromny talent członków grupy, szczerość i
radość, czyli cechy, dzięki którym „Misty In Roots” podbili serca fanów
reggae. Warto przypomnieć, że mimo ogromnej popularności, „Misty In Roots”
nie ulegali modom, pozostając przez cały czas wierni muzyce roots. Będziemy
mieli okazję się o tym przekonać, oglądając ich październikowe koncerty w
Polsce.





Obserwuj wątek
    • Gość: Łysenko Re: Misty In Roots w Polsce IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 01.11.03, 01:19
      Nie chcę być złośliwy, ale cóż... Od osiemdziesiątych lat kapelka nie istniała
      i teraz nagle bum. Owszem. Misty In Roots to nazwa kultowa. Prawie jak Ozzy
      Osbourne i Mick Jagger. Ciekawe czy też się rozsypią na scenie. Tylko mała
      różnica jest - tamci panowie jeszcze coś znaczą a oni nie. Czekam na Kombi w
      Rotundzie.
      • mintaj Re: Misty In Roots w Polsce 01.11.03, 14:26
        A skad masz takie wiadomosci ze kapela od 80tych lat nie istniala? Z tego co
        wiem zespol w ostatnich kilku latach rowniez 90-tych regularnie koncertowal,
        choc nie bylo nowych plyt, poza wydana blisko dwa lata temu "Roots Controler".
        A co rozsypania to bez zlosliwosci ale bardziej balbym sie o Ozzego niz o
        nich. MiR na pewno nie sa wielcy jak Mick Jagger ale przynajmniej chce im sie
        przyjechac do Polski w porownaniu z nim i jego zespolem smile) Mimo wszystko
        troche szacunku, a przede wszystkim sprawdz cos zanim napiszesz
      • i-man Babylon controler spreadin' mafia information 08.11.03, 00:11
        Gość portalu: Łysenko (babylon controler) napisał(a):

        > Nie chcę być złośliwy, ale cóż...

        Wa'ppen mon?

        Cha, babylon controler, some mafia business spreadin' down there? Control this:
        Bad bwoys inna Misty in Roots keep playin' bad rockers music until today &
        tomorrow, mon! Satta man!

        Misty in Roots gonna make a rastaman take-over to the fullness!

        I-rey & I-tection to all my bredren & see the-i on monday

        I-man

        p.s. "Brimstone, fire, death inna sodom & gomorra" for all babylon controlerz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka