Pewnikiem był juz taki wątek ale, że skleroza nie boli...
Natchnął mnie wczoraj ujrazany teledysk Reni Jusis. Jest to zdaje sie drugi
teledysk do ostatniej płyty. Całkiem zresztą sympatyczna piosnka jest to. Ale
wrócę do tematu. Otóż w tym klipie Reni poszła w stronę useksawiania swojego
wizerunku. Tak, tak zaraz znajdą się tacy co stwierdzą, że więcej seksapilu to
ma kij od szczotki. Nie w tym problem. Zastanawiam się dlaczego w pewnym
momencie kariry niektórzy artyści zaczynają mieć takie ciagoty??? Dlaczego
idą, w pewnym sensie, na łatwiznę??? Dlaczego nie pozostają przy muzyce, którą
wykonują??? Przecież są ludzie, którzy ich słuchają i nie potrzebują ich
widzieć porozbieranych

))