Gość: marko IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.11, 22:28 witam był ktos w hotelu w helwacja w zlotych piaskach ?? bo potrzebuje sie dowiedziec bo mam oferte tam pojechać ?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wiki Re: hotel helwecja IP: *.pke.pl 05.07.11, 13:45 Byłam w hotelu helwecja i od razu Cię ostrzegam, szukaj innego hotelu bo tam to koszmar, ciągle trwa remont i niewiem kto pozwolił przyjmować gości.Pokoje nie sprzątane przez 10 dni pobytu ,łazienka cały czas mokra bo woda wycieka z pod muszli i brodzika,łazienka nie sprzątana.A posiłki tak małe i przez 10 dni surowa kapusta na przystawkę, nie ma co wspominać bo jak pomyślę to mi się odechciewa Bułgarii , na stołach brudne wygniecione obrusy .WSTYD!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asiajaromin Re: hotel helwecja 06.07.11, 18:19 mzoze masz jakies zdjecia czy zeczywiscie tak daleko do plazy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: hotel helwecja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 19:16 podaj maila to prześlę ci parę ciekawych fotek;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turystka Re: hotel helwecja IP: *.is.net.pl 21.08.11, 23:14 Witam. W odpowiedzi na Twoje pytanie użyję wiele negatywnych słów. Przykro mi to mówić. Należę do osób niewymagających oraz skromnych (mało jem, więc tamtejsze obiady były dla mnie znośne- @jednak dla osób, które lubią zjeść będzie to stanowczo za mało. Ponadto nie jestem wybredna- co drugi dzień makaron, sosy,spegetti zrobione z szynek ze śniadanie, papryka nadziewana itd, więc jakoś przeżyłam). MINUSY: @mało jedzenia i nie zawsze, nie każdemu może smakować (zwłaszcza dzieciom) Jednak tu jest rada. Ok 400m (w strone morza) po drodze jest wiele restauracjii i barów szybkiego jedzenia, więc można podjeść. Jeśli czytałaś inne opinie- cóż... Z większością muszę się niestety zgodzić: @w łazience: - woda kapie z brodzików, wolno spływa, szybko się zapycha prysznic. - z toalety często brzydko pachnie -gdy przyjechaliśmy róg prysznica(dość spory obszar) był "porośnięty" grzybem. Aż strach było się wykąpać. Kiedy poprosiliśmy w recepcji o wyczyszczenie, natychmiast przysłano młodą kobietę (ubraną w luzę i dżinsy), która obejrzała problem i stwierdziła, że to jest "wrośniete" w slikon i nie da sie nic z tym zrobić. :( Po trzech dniach przyszła inna pani (podobnie ubrana) i ,O DZIWO, udało się "od reki" wyczyścić pleśń tak, że cały prysznic był biały. Jednak przez te dwa dni strach było się kąpać. Przez cały pobyb korzystałam z klapek. @w pokojach: -żadko sprzatano (podłóg nigdy), co drugi, trzeci dzien wymieniano ręczniki, nigdy nie umyto łazienki, raz umyto (przy pomocy ścierki i wody) zlew. -poniżej, na parterze, był bar,a nad basenem czesto po nocach podpici turyści, młodzi ludzie, balowali, przez co nie można było zasnąć w nocy. Jesli ktoś wybiera sie z dzieckiem, to wspolczuje. -przez półtorej dnia nie mieliśmy wody. Jak sie okazało wszystkie kable, przełaczniki itd były na wierzchy i (podobno) jakieś dziecko je zakreciło. To niebezpieczne!! - ATUT: rewelacyjnie działająca klimatyzacja. @w hotelu: -odpadające ozdoby, elementy -recepcja zadbana, ale za to pracownicy niemili. ZAKAZALI nam wnoszenia arbuza do pokoju, a naszym sąsiadom robili problemy tylko dlatego, że kupili sobię butelkę wina i fantę. Później musieli chodzić na zakupy z plecakiem, żeby uniknąć takich scen. PONADTO(!!!), jak to się kobieta pracująca w recepcji wyraziła "hotel jest do spania a nie do jedzenia i picia"- żenujące. -brak podziału: sprzataczka była kelnerką (w przez 7 dni codziła cały czas w tych samych ubraniach) -trzeba bylo dlugo czekać na posiłki, żle podawano sztućce (taka pierdoła, ale chce uzmysłowić jak wygląda sytuacja w tym hotelu) -monotonne obiady brudne szyby ATUT OKOLICY: dobrze działajace autobusy, można troche pozwiedzać (choc niewiele jest). Polecam Ravdę(mini "klify"- mozna ładne zdj porobić) i pobliską wyspę. MINUS OKOLICY: daleko nad morze, trzeba przechodzić idac nad morze przez ruchliwa droge. Nad basenem odpadały kafelki. Dwie osoby na nich rozciely sobie dłonie i otarło kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lidia Re: hotel helwecja IP: *.elpos.net 26.08.11, 14:26 To, co tu napisano, to niestety prawda. Dodam, że na plażę nie było aż tak daleko. 10 min pieszo, to nie jest strasznie męcząca wędrówka, trochę ruchu nie zaszkodzi. Co do jedzenia: wykupiliśmy tylko śniadania (były monotonne) i dobrze zrobiliśmy, bo większość narzekała na obiadokolacje. Na szczęście w pobliżu są restauracje z dobrym jedzeniem, polecam "Pacyfik" parę kroków od hotelu. Restauracje przy promenadzie są droższe. Pozostają jeszcze bary typu fast food. Każdy znajdzie coś dla siebie, tego jest mnóstwo na Słonecznym Brzegu. Jeśli chodzi o czystość w hotelu, to rzeczywiście są z tym na bakier. Pokój wyglądał na pierwszy rzut oka całkiem nieźle, miał sympatyczny wystrój (nie licząc malutkiego telewizora na wielkim stoliku rtv). Zaraz po przyjeździe byliśmy zdegustowani, bo pokój nie był sprzątnięty po poprzednich gościach. Pościel i ręczniki były wymienione, owszem ale wykładzina w pokoju nie była odkurzona, w łazience brodzik nie umyty, bo były w nim jakieś czarne ślady, pod prysznicem przyklejone mydełko używane przez poprzednich gości, umywalka też miała ślady użytkowania. W całym hotelu widać niedoróbki budowlane, kiedy spadł deszcz, woda lała się po klatce schodowej. Jednego dna zdarzyło nam się, że mieliśmy dwie rolki papieru w łazience. Pani sprzątająca uznała chyba, że to za dużo i nam jedną zabrała :D Wieczorami i nocami rzeczywiście nad basenem było głośno. Na szczęście można było zamknąć balkon i włączyć klimatyzację (w cenie). Ogólnie hotel dobry dla tych, co tylko nocują, spędzając całe dnie poza hotelem. Podczas naszego pobytu nie było żadnej kradzieży a leżały w pokoju pieniądze, dokumenty i netbook, co dobrze świadczy o obsłudze. Mimo wszystko pobyt w Bułgarii bardzo nam się podobał, odpoczęliśmy i wygrzaliśmy się na słońcu, zwiedziliśmy Warnę i Nessebar (polecam, przepiękne, klimatyczne stare miasto). Odpowiedz Link Zgłoś