Dodaj do ulubionych

Ogary na start!

08.07.06, 10:35
www.ropoiwzk.com/gorace%20tematy/ogary%20na%20start.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: Zlew1956 Re: Ogary na start! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 10:43
      Czy na sali jest lekarz?
      • Gość: pielęgniarka Re: Ogary na start! IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.07.06, 11:24
        Nie, jest w sali obok. Musisz poczekać.
    • jamx Re: Ogary na start! 08.07.06, 11:36
      Oto ostatni post z konta Pana lew1961 :)

      jamx
      • Gość: lew2006 Re: Ogary na start! IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.07.06, 12:14
        A można wiedzieć czemu zawdzięczamy taką cenzurę?
        • Gość: TeDe Re: Ogary na start! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 13:15
          Brakiem umiaru?
      • wiesiek234 Re: Ogary na start! 08.07.06, 13:15
        Przepraszam, jestem tu nowy, ale wydaje mi się, że Pan jamx zbyt surowo i zbyt
        subiektywnie ocenia posty z konta Pana lew1961. Ja lubię czytać felietony Pana
        Grzegorza. Myślę, że dzięki nim ta grupa jeszcze żyje. Niech Pan administrator
        się zastanowi, po co robić z Pana Radnego męczennika - to tylko przysporzy mu
        jeszcze więcej zwolenników. Poza tym, są jeszcze kafejki internetowe, Internet
        w biurach itp. Ma Pan jakiś szczególne powody, żeby ograniczać ludziom wolność
        słowa? A może po prostu Pan jamx również startuje na prezydenta Jeleniej Góry -
        to by w pełni tłumaczyło pańskie zachowania...
        • Gość: TeDe Re: Ogary na start! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 13:19
          Jestem przekonany, że czytelnicy felietonów lwa1961 znają adres bloga na którym
          są zamieszczane.
          Ale resztę forumowiczów już to lekko nuży.
          • poprawna1 Re: Ogary na start! 08.07.06, 14:04
            Proszę mówić za siebie. Po wczorajszych wydarzeniach politycznych, ten może być
            przypomnieniem na czasie i strzałem w dziesiątkę. Wolę to jak reklamy
            herbalife, "dobrego" dentysty, ginekologa, czy "swoją" nauczycielkę.
            POprawna
        • jamx Re: Ogary na start! 08.07.06, 14:00
          Witam,

          > Przepraszam, jestem tu nowy, ale wydaje mi się, że Pan jamx zbyt surowo i zbyt
          > subiektywnie ocenia posty z konta Pana lew1961.

          Przepraszać to tu zdecydowanie nie ma za co. Witam jeśli zawitał Pan na forum
          pierwszy raz i zachęcam do aktywności.

          > Ja lubię czytać felietony Pana
          > Grzegorza.

          Pan tak a inni?

          > Myślę, że dzięki nim ta grupa jeszcze żyje. Niech Pan administrator
          > się zastanowi, po co robić z Pana Radnego męczennika - to tylko przysporzy mu
          > jeszcze więcej zwolenników. Poza tym, są jeszcze kafejki internetowe, Internet
          > w biurach itp. Ma Pan jakiś szczególne powody, żeby ograniczać ludziom wolność
          > słowa? A może po prostu Pan jamx również startuje na prezydenta Jeleniej Góry

          Po 1 nie jestem administratorem tylko opiekunem, jeśli ja zostawię
          administratorzy na pewno skasują. Po rozmyślaniach chyba ma Pan rację, że
          felietony Pana Grzegorza nie są z pewnością szkodliwe. Tylko co w momencie gdy
          każdy z grupowiczów będzie pisał o tym co go interesuje (a nie koniecznie innych
          ) na łamach forum? Na prezydenta nie startuję. Jestem apolityczny więc na pewno
          nie mam żadnych sprzeciwów co do Pana Grzegorza.

          > to by w pełni tłumaczyło pańskie zachowania...

          Kończąc... Ja zostawiam... Ale co na to inni? Czy nie mają dosyć namolnego
          wklejania linków do bloga Pana Grzegorza?

          jamx

          p.s. Pozdrawiam :)
          • wiesiek234 Re: Ogary na start! 08.07.06, 14:45
            Ależ panie opiekunie, tu jest większośc takich co robi sobie kampanię. A z
            drugiej strony, to wcale nie ma aż takiego tłoku, choć przyzam, że gęściej niż
            na innych forach jeleniogórskich. Poza tym każdy może spokojnie omijać posty
            wysyłane z Lew1961 i nie nabije to na niczyj licznik. Co do reszty grupowiczów,
            to już chyba w tym wątku część rozwiała pana wątpliwości. A tak w ogóle, kto ma
            decydować o tym co jest interesujące, a co nie? Każdy będzie dbał o swój sklep
            i walczył o swój kawałek tortu. Najgłośniej "łapać złodzieja" zazwyczaj krzyczą
            sami złodzieje...
            Pozdrawiam równie serdecznie
            Wiesław N.
            • Gość: TeDe Re: Ogary na start! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 14:46
              Brat?
            • jamx Re: Ogary na start! 08.07.06, 14:57
              A czy jako czytelnicy felietonów Pana Lew1961 biorąc pod uwagę jego przyszłą
              kandydaturę na Prezydenta Jeleniej Góry moglibyśmy się dowiedzieć czegoś więcej
              o samej osobie Pana Grzegorza?

              jamx
              • poprawna1 Re: Ogary na start! 08.07.06, 15:53
                kto szuka ten znajdzie:
                www.ropoiwzk.com/CV.doc
                poza tym jego osobowość i portret psychologiczny najlepiej oddaje jego blog.
                • Gość: TeDe Re: Ogary na start! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 15:56
                  To prawda poprawna to prawda....:)
                  • poprawna1 Re: Ogary na start! 08.07.06, 16:56
                    prawda, że żaden kandydat mu nie dorówna? prawda, że nikt nie ma takiej głębi,
                    duchowości, wrażliwości społecznej. żaden kandydat nie jest tak naturalny,
                    szczery - to się czuje - i wierny swoim ideałom. nikt tak jak pan grzegorz nie
                    jest tak autentyczny i wiarygodny. nikt nie jest tak bezinteresowny i nikt poza
                    nim nie traktuje polityki jako misji niesienia pomocy. żaden kandydat nie ma
                    nawet takiego bloga, bo żaden nie potrafi nawet pisać z powołaniem. cieszę się,
                    że inni to zauważają. zresztą komentarze w tym blogu same mówią za siebie...
                    POprawna
                    • Gość: los Re: Ogary na start! IP: *.neti.gsm.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.06, 17:01
                      Daj mi maila podesle ci zdjecia wrazliwego grzesia z pijackich wyczynow kolo
                      mostu na Bobrze... wrazliwy, szczery i pijany az do bólu
                      • poprawna1 Re: Ogary na start! 08.07.06, 18:19
                        trąci mi tu zazdrością. słyszałam o tej prowokacji niejakiego mukiana i
                        domańskiego. pewnie był taki pijany jak gabriel janowski w sejmie. podsypali mu
                        coś (ufam, że ma pan załączony do tego zdjęcia wydruk z alkomatu i że potrafi
                        pan udowodnić, iż nie jest to zdjęcie jego brata bliźniaka, bo można mieć
                        kłopoty), a gdyby nawet.. być może pan grzegorz w piciu też jest lepszy od
                        swoich konkurentów i bogatszy o kolejne doświadczenia, to tylko im plus. dla
                        mnie każdy może pić po pracy do woli, byleby nie jeździł samochodem, był
                        człowiekiem i pomagał innym, a nie był sztywniakiem, który dba tylko o swoją
                        rodzinkę i swoje zaplecze polityczne. pan wiesław234 napisał: "najgłośniej
                        krzyczą łapać złodzieja sami złodzieje". ja bym rzekła, że najgłośniej ujadają
                        kundelki…
                        zrobiłam sobie jaja, bo wypowiedź TeDe zajeżdżała nutką ironii, tak
                        charakterystyczną dla lokalnych gryzipiórków, którzy sami nie potrafią wziąć
                        władzy w ręce, ale chcieliby pociągać za sznurki...
                        osobiście jestem nieskrywaną zwolenniczką platformy obywatelskiej, ale
                        obrębalski to takie ciepłe kluchy jak kusiak. właśnie za bardzo oddalony jest
                        od tej szarej rzeczywistości…
                        POprawna
                        • Gość: TeDe Re: Ogary na start! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 18:23
                          Teraz już poważnie pytam czy na sali jest lekarz?
                          • Gość: Krzysiek Re: Ogary na start! IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.07.06, 18:49
                            Nie, ale jest ksiądz, może jeszcze zdążysz...
                • Gość: Michał Re: Ogary na start! IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.07.06, 23:49
                  Grzesiu ma widać kiepałę nie od parady. Jak on to robi? I studia zdążył widzę
                  skończyć i kursów kilka i na sesjach jeden z aktywniejszych. Kiedy on pisze te
                  poematy? Szkoda tylko, że mamy jedyne Nowiny Jeleniogórskie, kusiakową Dami i
                  spolegliwą prokuraturę. Niewiele z jego dorobku może ujrzeć swiatło dzienne?
                  • Gość: Ad Re: Ogary na start! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 00:00
                    Cały czas nadajesz z jednego IP weż daj sobie na wstrzymanie człowieku.
                    • Gość: Michał Re: Ogary na start! IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.07.06, 00:32
                      A ty nadajesz z dwóch?
              • pawko_jg Re: Ogary na start! 09.07.06, 09:19
                Ja pamiętam Grzegorzowi referendum 2000 jak zjednoczył 9000 ludzi przeciwko
                czerwonej chołocie i że wychował dziecko kuzynki narkomanki jako rodzina
                zastępcza; "przyjaciele" zapomnieli mu jak zostali dzięki niemu radnymi,
                ławnikami, czy zarobili kasę w komisjach wyborczych oraz że wywalczył im
                mieszkania i pracę na cmentarzach; wrogowie będą szukać zawsze jakieś g...,
                żeby go obrzucić bo jest... lepszy od nich.
                • Gość: maciekj Re: Ogary na start! IP: *.neti.gsm.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.06, 11:51
                  jest taki transparentny ze Straz MIejska zamiast odwiezc go jak zwyklego
                  obywatela pijaka!!! do izby lub szpitaal zawiozla do domu. Mysle ze my takich
                  mozliwosci nie mamy i to nie jest w porzadku. Jesli chodzi o wychowanie corki
                  narkomanki czlowieku o takich rzeczach sie nawet nie wspomina i nie chwali tym.
                  Paweł i przestan w koncu tak za grzeskiem agitowwac - to co robisz zaczyna byc
                  niesmaczne. Jestes kumplem z klasy - ja tez was znam oboje. ALe troche
                  realnosci by ci sie przydalo.
                  • Gość: jelonek Re: Ogary na start! IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.07.06, 16:12
                    I tu się mylisz. Grzecznych ludzi to Staż Miejska odwozi do domu - znam to z
                    autopsji. Trochę obiektywizmu by ci się przydało.
                    Będziesz na miejscu Kusiaka czy Kwaśniewskiego to będziesz miał nie tylko swego
                    kierowcę.
                  • pawko_jg Re: Ogary na start! 09.07.06, 17:06
                    Gość portalu: maciekj napisał(a):

                    > jest taki transparentny ze Straz MIejska zamiast odwiezc go jak zwyklego
                    > obywatela pijaka!!! do izby lub szpitaal zawiozla do domu. Mysle ze my takich
                    > mozliwosci nie mamy i to nie jest w porzadku.

                    Widocznie byłeś już tak pijany, że nadawałeś się już tylko pod kroplówkę. Na
                    kompleksy to ja już nic nie poradzę.

                    > Jesli chodzi o wychowanie corki
                    > narkomanki czlowieku o takich rzeczach sie nawet nie wspomina i nie chwali
                    tym.

                    Toteż on się tym nie chwali, ty zaś nie chcesz pamiętać lub wiedzieć, że byle
                    komu się nie przyznaje statusu rodziny zasępczej.
                    Na kompleksy to ja już nic nie poradzę.
                    Paweł
                    • Gość: maciekj Re: Ogary na start! IP: *.neti.gsm.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.06, 20:35
                      Paweł - przyjaciel Grzesia ze szkoly. Obiektywny i nie stronniczy.
                      • Gość: sobieszowianin Re: Ogary na start! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 21:04
                        Maciekj, chciał ale mu się nie udało. Może dalszej rodzinie uda się zaistnieć w
                        polityce.
                      • lew1961 Pożywka dla... w przerwie meczu 09.07.06, 21:05
                        Wena
                        Nie mam weny. Co zrobić? Muszę napisać felieton. Mam tylko trzy dni. Chyba się
                        napiję. No to siup… Spoko! A jak wypiję za dużo? To wyląduję znowu w Warszawie.
                        A może tym razem i w Moskwie. A przy czterech promilach to mogę dojechać i do
                        Pekinu. Teraz pytanie, pić na smutno, czy na wesoło? Jak będę pił na smutno, to
                        napiszę jakieś treny, a nie felieton. A jak będę pił na wesoło, to napiszę
                        fraszkę i mi nie zapłacą. Trzeba pić umiarkowanie. Eee… toż to będzie felieton
                        do bani. No dobra, ale co pić? Piwo, wino, wódkę, spiryt? Tanie, droższe, czy
                        wynalazki? Od bimbru, to mi papier żółknie. Piwem go zalewam. Po wódce, to
                        nigdy nie kończę. Od szampana, robi się uwertura. Po dżinie piszę za długo. Po
                        dykcie śmierdzi bibuła. I co robić? Siup… Może wermut? Tak, tylko, że po
                        wermutach, to zawsze rzygam i zaś z tego nic nie będzie. Siup… Śliwowicy albo
                        żubrówki z kłoskiem bym się napił. Tak, a potem znowu będę się czuł jakby mnie
                        koń kopnął w głowę. Po likierze czy miodzie pitnym, to mnie pszczoły ganiają.
                        Ryzling albo cabinet? To dobre do obiadu na apetyt, a nie pobudzać szare
                        komórki. Oj Boże! Ile mam jeszcze czasu? Coś mi ta wena dalej nie przychodzi.
                        Skoczę do baru. Nie, to dopiero mi czas uciekinie. U siup… Cholera, robię byki.
                        Ale tak do lustra? To wyjdzie rymowanka. Z kimś? To się pogubię. Z dziewczyną?
                        To wyjdzie romans. Siup… O kurde, w głowie mi się kręci. Będzie bajka. Przy
                        muzyce? Nie, bo znowu napiszę całą symfonię. Przy świecy? Za ciemno, to będzie
                        tragedia. Siup… Cholera czcionka mi się zlewa. Upp… mam czkawkę. Muszę się
                        napić. Tylko co? Od wody mi nie przechodzi. Brzozówkę mam w łazience! Nie, to
                        dobre po goleniu. Siup… Idę do piwnicy, tam mam dobrą nalewkę. Ale jak zapiję?
                        To zaś nic nie napiszę. A mam już niewiele czasu. To pójdę do sąsiada! On ma
                        samogon! Tak, tylko to się zawsze kończy Izbą i piszą inni kwity, a ja tylko je
                        podpisuję. Siup… Może mam coś w kanapie? Zawsze chowam przed starą! No tak.
                        Wtedy mam limo i też nic nie piszę, bo nie widzę. Siup… Wiem! Pomieszam trunki!
                        Nie… to wyjdzie trylogia. Głowa mi pęka od tego myślenia. Siup… Kurde, dalej ta
                        wena mi nie przychodzi. Bełta sobie chlapnę. Taaa… dopiero wyjdzie szmira.
                        Rakija, albo ouzo, marzenie, to bym napisał książkę do geografii. Siup… Sake!
                        Heh… to będę pisał kursywą. Poncz, to będzie elementarz. Aaaaa… co mi się tak
                        ziewa. Kurde, czas ucieka, a ja akapitu nie mogę zrobić. Siup… Wiem,
                        jagermeister… nie, bo wytnę wszystkich w pień. Po tokaju, czy egri bikaver to
                        skaczę z mostu. Po whiskaczach i brendziakach to zawsze robię western, a potem
                        mnie dzielnicowy szeryf nachodzi. Siup… Pociągnę sobie rurkę do gąsiora. Nie,
                        bo mi się znowu przeleje nogawką. Po rumie, to bujam w obłokach i tańczę
                        lambadę. Siup… gdzie ta wena? Cherry, porto; na tequilę mam ochotę lub koniaki.
                        Taaa… To mogą pić tylko Kusiaki.
                        Kurde, już rano. Co ja pi(sa)łem???
                        Grzegorz Niedźwiecki
                        grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
                        • Gość: jureks Re: Pożywka dla... w przerwie meczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 21:06
                          :/
                        • Gość: zenon5 Re: Pożywka dla... w przerwie meczu IP: *.ppp.tiscali.fr 09.07.06, 23:33
                          Jakkolwiek nie wiem kto to jest pan Niedzwiecki,to chcialbym opowiedziec jedna
                          historie/autentyczna!!/z lat PRL-u.W JG byl sobie pan dyrektor z wiekszych firm
                          w JG.lata 70-te.Ktoregos dnia zadysponowal kontrole podleglych mu zakladow.W
                          jednym z nich spotkal faceta ktory byl poprostu pijany.Mowi mu,panie X jest pan
                          pijany.Ten na to/przewracajac sie/:ja pijany, ja moge panu chuchnac!Po powrocie
                          do biura,zlecil personalnej zwolnic tego pracownika.Ale nastepnego dnia tenze
                          dyrektor mial imieniny.kierowca musial czekac az sie towarzystwo dobrze nachla /
                          do rana i za pieniadze pracownikow,tzw fundusz socjalny!/i zabawi zeby rozwiesc
                          ich do domu.Dyrektor schlal sie jak swinia,spadl ze schodow.Nastepnego
                          dnia,przyszedl do sekretariatu,powiedzial sekretarce:pani Elu wczoraj sie troche
                          wstawilem,ale teraz mam spotkanie w komitecie PZPR-u.Dzisiaj mnie nie ma dla
                          nikogo i zniknal!I teraz pytanie?Kto tutaj byl wlasciwie pijakiem?Czy ten maly
                          szary czlowieczek,czy ten butny dyrektor?Mysle ze obaj,ale skala byla
                          nieporownywalna.Szkoda ze wtedy nie robiono zdjec,tylko skad sie raptem wzieli
                          ci odwazni?Ja mam tylko jedno wytlumaczenie,bat to jednak dobry instrument na
                          glupcow.
                          • lew1961 Ja vol, ja vol. Ich liebe alkohol... 09.07.06, 23:56
                            A ja wam powiem kawał jaki zapamiętałem z okresu wczesnego gierka:

                            Leci Gierek samolotem z Breżniewem nad ZSRR i patrzy przez okno.
                            - szto eta, ziemlanka? I tu ziemlanka. Wot jeszczio adnaja ziemlanka. Sztosz to
                            takowo Lonia, u was samyje ziemlanki.
                            Za jakiś czas lecą obaj samolotem nad Polską i Breżniew kuka przez okno, kuka i
                            nic. Lecą nad Warszawą i Breżniew nagle:
                            - O! Ziemlanka!
                            - Da, eto ambasada sowieckowo sojuza - odpowiedzaiał Girek.
                            • pawko_jg Re: Ja vol, ja vol. Ich liebe alkohol... 10.07.06, 09:45
                              Grzegorz, du bist ein genius - de best!
                              Poważnie zapisuję się do Twojego komitetu wyborczego.
                              pawko_jg@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka