Gość: w tempo
IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl
02.05.01, 20:38
Interesuję się tym jak przeciętny odbiorca kultury traktuje owo szumne słowo -
artysta.
Czy jest to postawa dajmy na to poety - który życie odbiera przez pryzmat tego
co pisze, nie łapiąc kontaktu z rzeczywistością - będąc przekonany o jedynie
słusznej wizji ?
Czy raczej odwrotnie - jest to ktoś, kto z życia czerpie całymi garściami -
przetwarzając je artystycznie, jednocześnie ustosunkowuje się do niego bez
narzucania własnej wykładni ?
Może macie jakichś znajomych, którzy coś piszą, malują - jak oni traktują to co
robią ?