Dodaj do ulubionych

wspomnień czar?

IP: 80.51.157.* 23.03.07, 17:41
często z kolegą wspominamy jaka była Jelenia Góra w latach naszej
młodości.jakie były zwyczaje ...charakterystyczne
sklepy ..lokale...kina....oczywiście prym wiodą tramwaje ,kino
turysta,spacery całymi rodzinami do parku na na chełomońskiego.małe sklepiki
prywatne jak np.u pani Marysi koło jedynki ,lodowisko w mdk ech łza się
w oku kręci a ja widocznie się już starzeję.:) powspominamy razem?:)
Obserwuj wątek
    • wincentykadlubek Re: wspomnień czar? 24.03.07, 12:57
      wiesz ja pamiętam sklep z zieleniną na 1-go Maja. Kapucha i korniszony z
      beczki. Pyry ze skrzyni. Bylem małym dzieckiem i mię to fascynowało. Tak samo
      jak sklep z farbami koło Konopnickiej. Wielkie beki z kolorowym proszkiem. To
      rajcowało dzieciaka.
      • Gość: Leoncjo1 Re: wspomnień czar? IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.03.07, 16:23
        Ja do tych tramwajów.
        W latach 60-tych dojeżdżałem od Małej poczty do Żeroma. Pamiętam, że koło godziny 7,30 bywał ogromny scisk i nieraz trzeba było jechać na stopniach. Po
        drodze były dwa b.niebezpieczne miejsca a mianowicie słup trakcyjny na wyskokosci ul. Słowackiego i wielkie drzewo na przeciwko banku PKO. Stały one bardzo blisko torowiska.$ W tych miejscach wydarzyło się wówczas sporo nieszczęsliwych wypadków. Mimo, że tramwaj jechał z prędkością ok 40 km na godzinę trzeba było się mocno tulić do blachy aby nie być ściętym przez te przeszkody.
        A w wagonach siedział sobie na końcu konduktor, miał taką specjalną teke zawierającą różne bilety z kolorowym paskiem (miały różne ceny -chyba 20 gr 50 gr a do Cieplic to i 1 zł), posiadał przypięty do paska kasownik biletów i miał prawo dzwonić tj. dawał motorniczemy sygnał do odjazdu poprzez pociągnięcie specjalnego sznura uruchamiającego dzwonek.
        No i te mijanki. Były konieczne bowiem linia posiadała jedno torowisko. Mijanki rozwiązywały w znakomity sposób przemieszczanie sie tramwajów w obie strony. Nie raz trzeba było nieco poczekać na przyjazd wozu z przeciwka.

        Ech, komu to przeszkadzało ???
        • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 24.03.07, 18:58
          raz jechałem tramwajem i motorniczy zapomniał poczekac na mijance na drugi
          tramwaj pamiętam jak przestraszony leciał do tylnego wagonu żeby pojechać w
          drugą strone:) a więc konkurs ....kto pamięta gdzie były mijanki?
          a tak na marginesieten sklep z farbami to rzeczywiście charakterystyczne
          wspomnienie...no i niedaleko na ul.Jasnej Drogeria Warszawska z maskami na
          ścianach...
      • Gość: andrzej Re: wspomnień czar? IP: *.icpnet.pl 05.07.07, 01:58
        dobre sobie, koło Konopnickiej, raczej, a nawet na pewno na Jasnej, z farbani,
        z naftą...cegły na środku na sztuki w pryźmie(?), chomąta, uprząż, rymarz, to
        taki kaletnik...
    • wincentykadlubek Re: wspomnień czar? 24.03.07, 20:23
      Tramwaje to w moim dzieciństwie było już wspomnienie. Resztki szyn w miejscu
      Bramy Wojanowskiej, izolatory na ścianach gdzieniegdzie. Mi utkwiła w pamięci
      osoba Pana „Truskawy” (od olbrzymiego czerwonego nosa), który miał zawsze pod
      kościołami stragan z duperelami :) Zawsze w czasie wizyt w „mieście” przykuwał
      uwagę. Dla chłopca ze wsi atrakcja nielada:)
      • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 25.03.07, 11:16
        a co się tyczy sklepów z kiszoną kapuchą to było ich kilka w mieście z bardzo
        charakterystycznym asortymentem z gumą do żucia na czele i groszkami w
        fajkach...i wtedy mówiło się idę po włoszczyznę do Cesarza/sklepik koło kina
        tatry/ albo do Kozła /róg wolności i placu Bieruta/ były też inne ale nie
        pamiętam no i latało się po syfon do Kazika /pozniej sklep szczotkarski na
        Wolności/wypijając po drodze połowę zawartości:) o ile nie chciało się
        skorzystać z saturatora koło BaruSudeckiego
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 16:41
      PTTK, Europejski, Motozbyt, Mala poczta, Celwiskoza i Remiza byly (jak mnie
      pamiec nie myli) "mijankami" tramwajow.
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 16:56
      Potancowki na basenie (tak na basenie przy ul. Swierczewskiego)do ktorych
      mozna bylo rowniez wejsc oddzielnym wejsciem z ulicy.
      No i oczywiscie slynny "zywoplot" na tymze basenie ktory
      tworzyl "przepierzenia" w ktorych gralo sie w brydza, palilo papierosy i
      rozmyslano w ktorym z klubow (Ksmos, Relaks, Kongo, Gencjana,Kwadrat, PTTK)
      spedzic przyjemnie przy muzyce wieczor.
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 17:00
      Sklep Motozbyt o niepowtarzalnym zapachu (przed przystankiem pl. Bieruta jadac
      z Cieplic)w ktorym kupowalo sie "kauczuk" na proce.
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 17:07
      Fryzjer na "Malej Poczcie" gdzie panowie fryzjerzy (p. Bustowski I p. Nawracala)
      czesciej grywali w warcaby anizeli strzygli i golili klientow.
      Zdarzalo sie az nazbyt czesto, ze klient namydlony odczekac musial czasowo
      gleboki moment wykonania przez mistrza brzytwy kolejnego wykonania ruchu.
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 17:10
      Sklep prywatny p. Figla pod arkadami w ktorym zawsze bylo inaczej anizeli w
      panstwowych sklepach warzywniczych.
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 17:15
      No i oczywiscie kawiarnia u TURKA (p. Atamana Nazmi) pod arkadami w ktorej jako
      jedynej w obrebie 124km.(Wroclaw) mozna bylo delektowac sie lodami
      z...RODZYNKAMI!.
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 17:22
      Apteka przy "Malej Poczcie" - cudo boazerii oraz krocie porcelanowych bialych z
      niebieskimi napisami pojemnikow ktore "spozierajac" na pacjetow, samym wygladem
      i wonia medykamentow powodowaly lepsze samopoczucie
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 17:30
      Restauracja *****(1-go Maja i ul. Wyczolkowskiego)
      gdzie KUCHARZEM i specjalista od dziczyzny (nie z przypadku) byl p.
      Mierzwinski -
      • Gość: Przerzutka Re: wspomnień czar? IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.03.07, 08:31
        Potwierdzam
        Kucharzem był znakomity Tomasz Aleksander Mierzwiński, który był umarł w 1963
        roku i jest pochowany w jednej alejce tuż obok wspominanego fryzjera-legendy
        p.Bustowskiego.
        Jak byłem łepek to strzygli mnie na zmianę z p. Nawracałą z tzw. deski którą
        kładli na oparcie fotala i tam sadzali małego delikwenta aby było
        wyżej.Obowiązkowe postrzyżyny to : krótko z grzywką na bok - koszt chyba 5 zł.
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 17:41
      Lody za 2zl. smietankowe z drewnianego wozka na kolach rowerowych (bialy wozek
      z klapa w korych znajdowaly sie prostokatne wafle)nakladane lyzka aluminiowa.
      Lodziarz ubrany byl w bialy fartuch i czape "kucharska" wykrzykujac raz po raz-
      LODY PINGWIN...LOOODDY!
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 17:45
      A pierwsza szafa grajaca za "zlocisza" w PTTK-u i bez przerwy Elvis albo
      Goodbay Merry Lou
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.03.07, 17:50
      Probiernia przy pl. Stalingradu (ale trunki to zupelnie odrebny temat)
      Nie mniej takowe proby przeprowadzano.
      • wincentykadlubek Re: wspomnień czar? 25.03.07, 18:56
        Iro super ale jak byś tak rozłożył swoje posty w czasie to dałbyś czas ludziom
        na to by mogli coś dopisać, powspominać i pogadać. A ty jak karabin. Ale fajnie
        ja sporo pamiętam z tego co piszesz. A apteka w boazerii była dla mnie odlotowa
        za dzieciaka:)
    • Gość: ltc Re: wspomnień czar? IP: 193.109.212.* 26.03.07, 07:48
      obwarzanki koło handlówki z drewniano-szklanego wózka podawane przez panią
      drutem do robótek ręcznych..hmmm pychotka :)))
      • Gość: andrew Re: wspomnień czar? IP: *.231.udn.pl 27.03.07, 10:18
        Kwasne PIWO HENRYKOWSKIE i Swietojanskie (browar legnica) w barze JUREK.
        tak bylo ciasno,zeby podniesc butelke do gory ,niezle sie trzeba bylo
        nagimnastykowac.
        • Gość: Przerzutka Re: wspomnień czar? IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.03.07, 10:44
          Z tamtych czasów przypomina mi się taki oto fakt.
          Z wojaży do Wrocławia z obowiązkowym przystankiem w Strzegomiu można było
          zakupić w rynku w małym sklepiku prawdziwą chałwę z bloku na wagę(jedyne chyba
          miejsce na Dolnym Ślasku).Oh jeszcze do dziś mam niezapomniany smak tego
          wówczas słodkiego rarytasu.
          • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 212.244.79.* 27.03.07, 15:44
            a na 1 maja sklep dzidzi z czekoladami jedyna na wystawie w formie schodkowej
            piramidy ...herbatka w klubie księgarza no i neony ...dośc dużo kolorowych
            neonów...zielony neon kina tatry..moda polska na konopnickiej
          • smuteczek-live Re: wspomnień czar? 01.10.07, 21:41
            W tym samym miejscu można było kupić "Kamyczki" i "Michałki. Podobny
            bar był w Jworze na dworcu i zaopatrzenie podobne.
    • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.03.07, 16:17
      No coz, pozwole sobie jeszcze raz na "wyskok do przodu" i czarujac wspomn(e)
      ienia tzw. GROTE na pl. Bieruta gdzie (na owe czasy i nie tylko) potanczyc i
      posluchac dobrej muzyki mozna bylo kilka razy w tygodniu.
      • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.03.07, 19:48
        ja tą grotę juz jako stylową pamiętam:) ale i tak najekskluzywniej było w
        europie:)
    • conan.jg Re: wspomnień czar? 27.03.07, 21:21
      A czy pamiętacie budki z piwem?Jak wyglądały?a pamiętacie bar "pod batem i
      barmanke z dużym oddychaniem.Byłem chłopcem chodziłem po ojca nie daleko
      pracował i w tych latach w tamtym rejonie to był jeden z dwóch barów koło
      siebie.Przychodzili też a może najwięcej ich tam było WOZACY?Drugi bar mówiło
      się że idzie się do kogo????????????.A kwas chlebowy pity przez nas synków w
      tych butkach z piwem,a panie które na sobote piekły ponczki które wcześniej się
      zamawiało
      • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: 91.168.1.* 28.03.07, 15:39
        Troche z Cieplic:
        Piwo u Zoski na rogu Pulawskiego,mowiono tez :chodz na piwo do bandyty.Maz
        wlascicielki mial szrame na twarzy i stad ta ksywka.
        Tam bylo zawsze piwo!Gdzie indziej brakowalo,tam bylo zawsze!
        W Parku Norweskim,byla knajpa/teraz muzeum/.Byla tez muszla koncertowa,podobna
        do tej w Parku Zdrojowym.
        Wystepowali tam:Mazowsze,Niemen,Burano,i wielu ,wielu innych znanych.Troche
        wyzej,obozowali Cyganie,osiedle XX-lecia nie istnialo,byly pola uprawne.
        Kiedys tak bylo, ze w kinie Piast w Cieplicach lecialy najnowsze filmy w
        kraju.Tak bylo wtedy we wszystkich uzdrowiskach w Polsce.W wakacje mialy
        priorytet./uzdrowiska/
        W wakacje,w zamku Schafgotchow,byl zjazd harcerzy z calego swiata,ognisko
        powitalne,ognisko na zakonczenie,wystepy naprawde znanych zespolow.
        W Zdroju,bywaly krajowe znakomitosci ,sportu ,literatury, rozrywki.
        Masazysta zdrojowy byl masazysta Ireny Szewinskiej.
        Dzisiaj jest to podupadla wies,wysmarowana grafitii,reklamami,Przykro na to patrzec.
        Restauracja Zdrojowa w parku,znana byla z dobrego i taniego jedzenia.Dancingi
        tamtejsze przechodzily do legendy.



        • kazimierzp Re: wspomnień czar? 28.03.07, 20:02
          Na kury w Staniszowie, na golonkę do zajazdu cieplickiego (przy Wolności), czy pod trupka przy Sudeckiej (kiedyś przy Świerczewskiego).
          Parę lat temu gdy jeszcze moi rodzice byli na chodzie to przyjechali do Jeleniej Góry i Cieplic aby pochodzić po miejscach swego poznania (poznali się w latach czterdziestych w Cieplicach by w 199 roku wyjechać do Wrocławia)). Pokazywali mi miejsca gdzie były "ich" lokale, kina. Wspominali najbardziej dla nich urokliwe miejsca. Był to dla mnie niesamowity spacer!
          Teraz jestem od dwudziestu ośmiu lat jeleniogórzaninem. Mam tu swoje miejsca też mi bardzo bliskie. Wrocław jest moim rodzinnym miastem, ale nie mam ochoty tam wracać., bo Jelenia Góra z Cieplicami, Sobieszowem jest moim ukochanym miastem, stąd pochodzi moja żona, tu wychowali się moi trzej synowie, tu mam wielu przyjaciół!
          • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 212.244.79.* 28.03.07, 21:06
            a więc budki z piwem w kształcie kufla ...pamiętam dwie ...jedna koło
            terazniejszego sklepu PLUS a druga chyba gdzies w okolicach Iskry?
            A co do baru u Bandyty..jego żona w stanie wojennym miała oczywiście piwo a
            jakże:) ale też swoisty kodeks ...ogłaszała np. pierwsza tura wychodzi teraz
            pije druga tura:) ,albo gdy ktoś probował rozrabiac słychać było...nie ma piwa
            dla nikogo !! koniec ! oczywiscie pozostali robili szybko z takim delikwentem
            porządek..
            • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 29.03.07, 08:18
              wlasnie nie to piwo,ale ten kodeks utkwil mi w pamieci u Bandyty.Pamietam ,jak
              wiele razy,napici klienci,czekali na znajomych przechodniow,aby im kupili
              piwo.Ale zdarzalo sie,ze sie kapnela,potrafila wyjsc i zabrac piwo!I co
              dziwne,zaden z tych napitych jej nie uderzyl,czy ublizyl.Tam sami klienci robili
              porzadek.Piwo wtedy to byl rarytas,trzeba go bylo szukac po calej JG
              czasami.Drugi taki punkt "wodopoju"byl w barze w Grabarowie.Tam przyjezdzali z
              okolicznych wiosek, z nawet 10 litrowymi pojemnikami.Praktycznie bywalo, ze po
              godzinie stania w kolejce,odchodzilo sie z kwitkiem.
          • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 212.244.79.* 28.03.07, 21:08
            no i oczywiście słynna Myśliwska ..odwieczne potyczki celwiskoziaków i
            pekaesiaków...
            • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 29.03.07, 08:24
              Albo ten autobus kabriolet,z MPK,ktory wozil ludzi na Rakownice na basen.
              • Gość: primabalerina Re: wspomnień czar? IP: 212.244.79.* 01.04.07, 11:46
                A czy ktoś pamięta na ul.22-Lipca słynną cukierenkę 'Maryśki", która
                zaopatrywała w bułki posdtrawówkę nr 2, hotelarza i medyka :)?Albo Drogweria
                Warszawska,na ul.Wolności, ze starą zabytkową kasą, machoniowymi meblami, z
                duża ilością półeczek i tysiącem szufladek...
    • jorys Re: wspomnień czar? 01.04.07, 11:06
      Przypomnę nieśmiało ,tramwaje , to też Podgórzyn i Sobieszów :-)
      A PIWO ,tylko Full ( wrocławski) jedyne 5 zł/0,3l,jeno smak pozostał .
      Mam parę pytań, pod jakim szyldem działały Kluby np.Kwadrat,
      i w kinie ? Tatry,wyświetlano filmy z górnej półki ,od 18 lat,
      DKF ?Ja niestety nie mam " pomocnika pamięci " mieszkam trochę daleko od JG,
      ale masz rację,( proszę , nie mów nikomu),to niestety starośc.
      Pozdrawiam serdecznie jorys
      • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 212.244.79.* 01.04.07, 11:59
        te kluby działały pod szyldem Towarzystwo Klubów Robotniczo
        Chłopskich...opiekowały się nimi duże zakłady przemysłowe...iskra relaks kwadrat
        gencjana..a filmy premierowe nie w kinie tatry tylko w LOcie...a kino Turysta
        było oryginalne...po seansie trzeba było zbierać papierki...nie można było
        wozić się na krzesłach a nad wszystkim czuwał kierownik kina ś.p. pan
        Chłopeniuk wraz z asystentem który stał przy wpuszczaniu na salę ze wskażnikiem
        w ręku...porządek musiał być!!:)
        • jorys Re: wspomnień czar? 01.04.07, 15:02
          pytałem o DKF-y ,to jednak chyba Tatry.TKRCh-zgadza się,karta klubowa uprawniała
          do wejścia do wszystkich klubów,były jeszcze Gencjana ,Muflon ,Kolorowa ? w
          Piechowicach .
          • Gość: Andy Re: wspomnień czar? IP: *.dip.t-dialin.net 01.05.07, 23:09
            A pamietasz Krzychu, te smaczne pierniki u Pani Marysi?
            W ksztalcie pistoletu.....
            i te czerwone myszki z czegos, co przypominalo kisiel....
            To byly czasy !!!!!

            A ta mala fabryczka szkla labolatoryjnego na ulicy 22-go Lipca?
            ......mozna bylo sie niezle oblowic w roznego rodzaju probowki,
            kolby, zlewki,

            Oj, wspomnienia .....wspomnienia... czasow, ktorych juz nie ma....
            • Gość: ricardo1206501 Re: wspomnień czar? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.05.07, 11:31
              Drogeria Warszawska była na ul. Jasnej. Jej właścicielem był pan Wiśniewski. Mój
              ojciec dobrze go znał. Przy ul. Wolności była inna drogeria, też prywatna, w
              której można było kupić papierosy dla astmatyków. A czy ktoś pamięta sklep
              kolonialny znajdujący się niedaleko tej drogerii? Właścicielem był pan Schwarzer
              (?). Można tam było kupić nie tylko chałwę, zagraniczne czekolady ale i gumę do
              żucia, sardynki, kawę Nescafe i inne zachodnie specjały. Kiedy ten sklep
              przestał istnieć? Wyjechałem z JG w 1968 az PL 1979.
              • bondel Re: wspomnień czar? 02.05.07, 16:23
                myszki pamietam!!!!! Byly tez zielone i njpierw tracily ogonek.... super byly
                te myszki!

                Fryzjer Szczepaniak obok bramy do 1-ki, szklo laboratoryjne... albo dlugopisy
                tez obok 1-ki.

                Albo garmazerka w Teatralnej. W tej drogerii na wolnosci byly szczoteczki do
                zebow z wlosa swinskiego...czarne. kolonialny obok pamietam. A drogere
                naprzeciwko skupu szmat? W drodze na rynek?
                • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 193.28.187.* 02.05.07, 16:40
                  tak Andy pamietam te pistolety zpiernika u pani Marysi ale tez z innego
                  wzgledu:)....wtedy malo nie odgryzłem Ci palca myśląc żegryzę piernikową lufe
                  hihi...no a ta fabryczka na 22 lipca probowek szklanych w miejscu gdzie teraz
                  jest bar Koziorozec to kojarzy mi sie z jednym hasłem....NA SZKŁA!!!
                  • Gość: Andy Re: wspomnień czar? IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.07, 23:12
                    hm, Haslo "na szkla!" kojarzy mi sie z kolei z moim "cudownym"
                    plaszczem przeciwdeszczowym z ortalionu , bodajze wloskiego, dostalem go
                    wtedy od rodzicow, i co? szkla naszej ulubionej "fabryczki" pociely
                    mi ten plaszczyk doszczetnie....zebrala sie niezla bura w domu....

                    Ale..... bylo wesolo...;-) .... a ja bylem szczesliwy, ze w domowym
                    laboratorium przybylo kilka probowek i zlewek

                    :-))
                • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar? IP: 193.28.187.* 02.05.07, 16:49
                  ricardo ? nie pamietamy z kolesiem aon rocznik 1953 tego sklepu kolonialnego
                  p. szwarcera czy to ten sklepik w dół po schodkach gdzie teraz xero na początku
                  wolności? ale to sie mówiło sklep u Kozła
                  • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 02.05.07, 17:09
                    A kto pamieta antykwariaty?
                    • Gość: Brant Re: wspomnień czar? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.05.07, 02:13
                      Antykwariat? chyba byl na 22-go Lipca- kolo przejscia na parking Hotelu
                      Europa -jestem 7.ooo km od Jelonki pozostaly mi w pamieci "stare
                      nazwy ulic"!!! i
                      tez ...... w miejscu gdzie byl Grecki Hotel - rog Wojska Polskiego i
                      1-go Maja
                      • Gość: iro Re: wspomnień czar? IP: *.nsw.bigpond.net.au 03.05.07, 16:37
                        Teraz jest hotel "Orbis" ale to wlasnie miejsce bylo "zarezerwowane" dla cyrku
                        i "wesolego miasteczka" ktore kazdego lata bylo atrakcja zabawowa JG lat 50tych
                        • jorys Re: wspomnień czar? 03.05.07, 17:23
                          Taki "prawdziwy" antykwariat był na ul.Wolności 3 (?)Nad drzwiami duży uliczny
                          zegar,a na półkach ......Pamiętam ,gruba księga,skóra,rozkładane karty z
                          "obrazkami".Skarby Karkonoszy,poszukiwanie,wydobycie i przetwarzanie.Pochodziła
                          z Biblioteki Schaffgotscha,a cena dla mnie wtedy zabójcza,coś ok.1 pensji,moje
                          kieszonkowe to 5 zł.Właśnie -wspomnień czar -
                          • bondel Re: wspomnień czar? 03.05.07, 17:36
                            nie jestem pewien czy to ten sam. Obok byl zegarmistrz kttory mial prawdziwy
                            barometr wskazujacy pogode. Na przeciwko tego antykwariatu kotry mam na myszli
                            byl Szewczyk a obok Szewczyka byl prywatny sklepik warzywny ktory mial
                            prawdziwe kury rozkrojone na wystawie.

                            Antykwariat prowadzil bardzo stary i niski czlowiek rodem z Krakowa i godzinami
                            opowiadal mi rozne historyjki ksiegarskie. Jedna z nich bylo o WYspianskim. Raz
                            zapytalem go czy ma cos Wyspianskiego, zmienil sie na twarzy i powiedizal: o
                            Wyspianskim to moglbym ci bardzo duzo opowiedziec ale nie bede mlodemu psul w
                            glowie... Sprawdzilem i mial racje: chodzilo mu o to ze Wyspianski byl
                            nekrofilem co dzis juz tak nie dziwi bo co drugi lubi siedziec po ciemku.

                            OPowiadal jak to UB przychodzilo do niego szukajac jakichs literatur
                            wywrotowych. Wkotce zmarl a w sklepie otworzono cos innego. Przychodzili do
                            niego NIemcy z wycieczek kupowac stare ksiazki.

                            • jorys Re: wspomnień czar? 03.05.07, 18:28
                              Tak ,masz rację ,a ten zegar to był nad zakładem zegarmistrza.A w sklepie
                              warzywnym,rarytasy,szparagi,wędzony węgorz...Niemcy -ddr,y-z zachwytu to
                              zaniemówili.Kapitalizm w porównaniu z tym co u nich było..No i to ub czy inne
                              g....,sam byłem świadkiem rozmowy smutnego pana z antykwariuszem.Było to ok 1958
                              roku.
                              • bondel Re: wspomnień czar? 05.05.07, 09:47
                                zegar okragly nad... ak,a le na wystawie byl barometr bo latalem czesto zeby
                                zobaczyc jaka pogoda... Drugi ciekawy zegar byl u zegarmistrza w buynku na skos
                                od kaplicy sw Anny, za barirka tramwajowa. Byl to zegar swiatowy... i mial
                                reklame incabloc...A obok byl zaklad radiowy pana Nastera, a obok niego byl
                                sracz miejski ktory pozniej przerobiono na piwiarnie. Wspomnijmy jeszcze basen
                                kryty ktory w czasie wojny sluzyl jakims ciemnym formacjom. Jak Rosjanie
                                wkroczyli do Jeleniej to pozbierali wszystkich czlonkow NSDAP i po oczyszczeniu
                                miasta w dwa-3 miesiace przekazali miasto Polakom. SLyszalem historyjke pewnego
                                starszego pana ktory jak przyjechal do jeleniej gory widzial Niemcow
                                zamiatajacych w nocy plac stalingradzki. Jeszcze postoj dorozek przy
                                uropejskim, w dwoch miejscach, naprzeciwko europejskiego byl duzy skladz
                                artykulami metalowymi pana Rafala i obok meblowego byl Rawski z gwozdziami itp
                                a obok sklep napraw radiowych.

                                Ktos pamieta pana Simonowicza, isntruktora radiotechniki w MDK? To MDK to bylo
                                super, ciekawe czy teraz mlodziez ma jakies mozliwosci kursow tego typu.
                  • Gość: ricardo1206501 Re: wspomnień czar? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.05.07, 18:02
                    Sklepik był gdzieś w połowie drogi między Curie-Skłodowskiej a 22 Lipca. Miał
                    chyba trzy schodki ale nie w dół. Drogeria Warszawska należała do pana
                    Paliszewskiego a nie jak błędnie napisałem Wiśniewskiego.
                    Moim ulubionym sklepem była Składnica Harcerska w Rynku. Już jako 10-letni
                    smarkacz kupowałem tam modele samolotów do składania i inne akcesoria. Kupiłem
                    tam też tzw. finkę, która okazała się straszliwym bublem i denerwowała mnie
                    przez kilka następnych lat.
                    • dab-bartek Re: wspomnień czar? 03.05.07, 18:27
                      No wlasnie!Skladnica harcerska w Rynku.byla na wystawie wiertarka,z tych
                      malych,NRD-owskich.Niestety,moglem tylko oko pocieszyc,cena rowna przecietnej
                      pensji!
                      • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 03.05.07, 19:21
                        No to z okazji 3 maja,opowiem Wam historie o milicjancie.Autentyczna!Pewien
                        mechanik samochodowy(lata,poczatek 60)z Jg,mial w piwnicy motocykl,potezna
                        500-tka.Poniewaz lubil wypic,zaproponowal mi, ze za 3 flaszki,moge stac sie
                        posiadaczem tej maszyny.I tak sie stalo.Z Kasprowicza w JG,jechalem ta bestia,do
                        Cieplic,boczkiem(celwiskoza,obecna Lubanskaitd).Kolega moj natomiast byl dumnym
                        posiadaczem motoroweru Rys.Jak gdzies jechalismy,(bylo nas trzech),to kolege
                        bralismy na linke(Rys nie nadazal)i hajda w okolice walow Cieplickich.W tym
                        czasie ,byl taki milicjant w Cieplicach,nazywano go Rokosowski.Zawsze mial
                        mnostwo odznaczen,przypietych do munduru.Jezdzil SHL-ka z jednym siedzeniem,i
                        czesto kontrolowal kierowcow.No i natknelismy sie raz na niego,na ul Pulawskiego
                        w Cieplicach.Dumnie przerzucil raportowke na bok, wyszedl na jezdnie,i lizakiem
                        nas zatrzymuje,poczym wraca na chodnik.Ujalem gazu,zwolnilem,Rys na
                        holu.Dojezdzajac do niego,dalem pelny gaz,kolega z tylu pokazal mu gest
                        Kozakiewicza,i tak zniknelismy mu w przyspieszonym tempie,poprzez waly do
                        Zachelmia.Ale co to pozniej bylo!!Wzywanie rodzicow,przesluchania,pouczania na
                        milicji.Ojej!Afera wieksza od rywinowej.
                        • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 193.28.187.* 04.05.07, 04:01
                          skoro został podjety wątek wspomnieniowo - osobowy nie sposób pominąc słynnego
                          pan kontrolera mzk zwanego złotym ząbkiem ...pamiętam ,że na pochodzie
                          pierwszomajowym zbierał ogromne brawa od rzezszy młodzieży stojącej koło
                          trybuny:)
                          • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 04.05.07, 08:04
                            co do tych kontrolerow,to trzeba dodac ze bylo ich dwoch,o dlugoletnim stazu.Ten
                            drugi,maly grubasek ,cieszyl sie zla slawa.Byl zlosliwy i bardzo przejety swoja
                            rola,kontrolowal jeszcze w tramwajach.Wracajacy z knajpy Nad Stawami,ostatnim
                            tramwajem, wyrzucili go z tramwaju.Te same funkcje,a jak inni
                            ludzie.Wniosek?Nawet pelniac niepopularna prace,mozna byc czlowiekiem,co widac
                            bylo na przykladzie"zlotego ząbka".
                            • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 04.05.07, 19:18
                              warto też wspomnieć mały kioseczek z papierosami przyległy do baru sudeckiego
                              z jego kulejącym sprzedawcą kiedy komisja robiła remanent zawsze się dziwiłem
                              jak oni się tam pomieścili..
                              • Gość: basia Re: wspomnień czar? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 20:25
                                A ja zawsze wspominam PeDeT na 1-go Maja.A najbardziej na samym dole stoisko z zabawkami.Często chodziłam tam po lekcjach z koleżankami i dosłownie wisiałyśmy na tej ladzie oglądając zabawki.Ekspedientka była przemiła i wcale nas nie goniła. Z sentymentem za to wspominam deptak na dawnej 15-go Grudnia (dziś Bankowa) gdzie było mnóstwo zieleni dużo ławeczek a chodziło się tam posiedzieć i popatrzeć na ludzi zawierało sie tam znajomości.Chodziło sie też na dansing do Bonanzy w Cieplicach (teraz tam chyba komis meblowy) ale tam odchodząc od stolika trzeba było torebke np. brać ze sobą bo mogła zniknąć.A Bar Sudecki na rogu Długiej chodziło sie tam na fajne ruskie albo kopytka zupy też mieli niezłe.ąle najlepsze były ciastka u Turka.Chodziłam tam zawsze z rodzicami po kościele tato kupował 10 i żadne się nie powtórzyło zapakowane w paczuszkę przewiązaną sznureczkiem niosło się do domu.To były czasy.A na wagary to na Grzybek na Perłe Zachodu - tam nikt nie znalazł.
                                • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 193.28.187.* 05.05.07, 07:40
                                  jeżeli PDT to także na wejsciu stoisko napełniania długopisów...z kolorowymi
                                  płynami w strzykawkach na dzieciach to robiło wrazenie i zostało chyba
                                  niektorym to wspomnienie do dziś
                                  • Gość: basia Re: wspomnień czar? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 21:04
                                    Jeszcze raz ja jeśli PDT to kto pamieta punkt repasacji pończoch - rajstop rzecz jasna w tamtych czasach nie było - czyli jak "puściło" oczko w pończoszcze to się nosiło do PDT-u były też inne punkty tam w takim kioseczku siedziała pani i te oczka "podnosiła" - tak to się nazywało no i trzeba było czekać na odbiór w wyznaczonym terminie.W tymże PDT był też punkt sprzedaży losów Loterii Pieniężnej - nie wiem za bardzo na czym to polegało ale moi rodzice namiętnie w to grali.A grę Liczyrzepkę pamiętacie?A kto pamięta kino Turysta na 22-go lipca wchodziło się po takich schodach do góry wejście od ul.Matejki to był MDK tam gdzie modelarnie.Bilety tanie jak barszcz mama pamietam dawała 2 zł i chodziło się.Warunki troche spartańskie bo sala równa w poziomie a krzesełka były zwykłe drewniane.Pamiętam,że na Szatanie z 7-ej klasy to byłam chyba z 10 razy no bo wszystkie dziewczyny się kochały w tym aktorze.Łza sie w oku kręci.Jestem jeleniogórzanką tutaj się urodziłam tutaj chodziłam do szkoły tutaj była miłość,małżeństwo, dzieci - tutaj urodził się mój wnuk.A rodzice przybyli na ten zachód zaraz po wojnie więc znam też z opowieści ta starszą Jelonkę, którą nie zamieniłabym na żadne inne miasto bo kocham tą Jeloneczkę.Powspominajmy jeszcze.Pozdrawiam serdecznie.Buziaki dla wszystkich forumowiczów.
                                • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 193.28.187.* 05.05.07, 07:48
                                  a ja zenonie5 wspominam mile starego komendanta posterunku milicji w sobieszowie
                                  był bardzo ludzki ..jego interwencje sprowadzały sie do tego że po ojcowsku
                                  pouczył ...potem go przenieśli do Janowic chyba..
                                  • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 05.05.07, 08:51
                                    Nie kojarze komendanta z Sobieszowa,wiecej moge powiedziec na temat Cieplic.Moze
                                    gdyby ktos przypomnial nazwisko.Ten "Rokossowski",to byl lajdak i
                                    sadysta,dlatego utkwil mi w pamieci,i nie bynajmniej z powodu,naszych wyglupow
                                    na motorze.Ale byl pozniej taki mlody,jezdzil M-72 z przyczepa.Ten mial
                                    niekonwencjonalne metody postepowania z cieplickomi chuliganami.Poprostu,
                                    zostawial czapke w przyczepie i szli sie bic gdzies na ubocze.I nie robil nigdy
                                    sluzbowych notatek z tego zdarzenia.Zalatwiali sprawe po mesku.Ciepliccy
                                    chuligani mieli duzy respekt do niego,wielokrotnie w cieplickiej Bonanzie
                                    staczali z nim boje,ale nigdy nie slyszalem,aby byl zlosliwy i robil z tego
                                    sprawe.Z wiekszoscia z nich byl na ty.
                                    • bondel Re: wspomnień czar? 05.05.07, 10:04
                                      motocykl mialem NSU 250 rocznik 1938, na tamte czasy niesamowicie ryczaca
                                      maszyna. MIala klopty z pierwszym biegiem i lubila gasnac na wolnych obrotach
                                      wiec trzeba bylo trzymac ja na wysokich obrotach. Po wrzuceniu biegu za ktoryms
                                      razem, podgazowana, rwala jak rakieta kosmiczna.... Pamitam ciacha u Turka,
                                      mial tez dobre lody i ladnie urzadzony lokal ktorego pozazdroscili by mu
                                      dzisiaj wszyscy inni wlasciciele. Mial zawsze czysto i mimo olbrzymich kolejek
                                      potrafil regulowac ruch. Chodzil z olowkiem za uchem i wyraznie byl fachowcem z
                                      branzy. Zawsze sie zastanawialem skad sie wzial i kiedy wyjechal. Mial zdaje
                                      sie syna ktory chodzil do ogolniaka i do ogolniaka zdaje sie tez chodzil syn
                                      Rolskiego, znanego chirurga ktory mnie pare razy szyl i to dobrze.

                                      Punkt nabijania dlugipsow w PDT tez pamietam. Na poczatku w PDT zaraz pomiedzy
                                      wejsciami byl punkt z oranzada a poem otworzono tam stosiko z ksiazkami. Przez
                                      jakis czas parkowaly tam tez motocykle na sprzedaz bodajze Iz z przyczepa albo
                                      junak.
                            • leser.1 Re: wspomnień czar? 21.11.08, 07:03
                              Ten "mały grubasek" - to p. Spanier
                              Ten "dobry" - p.Mazurkiewicz.
                              To były czasy!!!!!!!!!!!!!!!
                    • bondel Re: wspomnień czar? 05.05.07, 09:49
                      ja kupilem jaskolke, kosztowala chyba 15zl. Finke tez i byla paskudna. zaraz
                      pekla roczaka z czarbego bakelitu i nie dawala sie naostrzyc. Zaczala potem
                      rdzewiec.
                      • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 193.28.187.* 05.05.07, 09:59
                        dlatego finki ze składnicy oprawiało się w taki material co przypominał róg
                        nosorozca...pamietam to ponieważ była na to moda jak również dodam moda na buty
                        z dziurami w obcasach aby przykręcić łyżwy isobie jeżdzićpo lodowisku w mdk
                        • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 193.28.187.* 05.05.07, 10:02
                          zenonie5..ten policjant miał na imię Ignacy i pochodził z wileńszczyzny co
                          wyrażało się u niego wiadomo charakterystycznym wschpodnim akcentem a napisałem
                          o nim bo tez długo był milicjantem w Cieplicach...
                          • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 05.05.07, 10:07
                            no widzisz!teraz wiem o kogo chodzi!Chyba mieszkal tez w Cieplicach ,chodzilem z
                            nim chyba do podstawowki.
                        • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 05.05.07, 11:15
                          Kiedys po Cieplicach kursowala ciezarowka,na gaz drzewny,rozwozili make do
                          piekarn.Wlasnie w zimie,te buty z dziurami w obcasach i lyzwy i z
                          pogrzebaczem,podczepialismy sie z tylu i jazda przez cale Cieplice.Zimy byly
                          wtedy ostre,i piaskiem sypano czasami tylko na zakretach,ale byla jazda!
                          • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar? IP: 193.28.187.* 05.05.07, 15:17
                            a po sklepie meblowym na 15 grudnia juz tylko wspomnienie...i znak naszych
                            czasów ....kolejny bank :)
                            • Gość: jorys Re: wspomnień czar? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 19:01
                              taak," kupowałem " tam meblościankę,miała tyle
                              szaf,szafek,szafeczek,przynajmniej na 3 pokoje.Import z NRD,cena bodaj 25000
                              zł.Kupowałem oczywiście przez szybę.Komendant z Sobieszowa,masz rację,ojcowski,
                              taki rzeczywiście był.Złapał nas na -plenerowych lekcjach-taki niesympatyczny
                              Pan Basenowy ,chyba Szmit.Graliśmy w oczko i oddaj karty !Nie ,no to na
                              milicję.Idziemy na komisariat.Pan Komendant postraszył ,pogroził, i nic.Jeszcze
                              widzę zdziwioną minę tego Szmita.A Komendant jadąc M-ką w stronę Gospody
                              Wrzosówka nie wyrobił zakrętu na mostku koło TPL-u.Stąd to przeniesienie do Janowic.
                              • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 06.05.07, 17:22
                                WPHW.....konsumy...MHsi...firmy handlowe posiadające swoje sklepy
                                dawniej..teraz nieistniejące już ,ale wspomnieć można pracujących tam ludzi
                                sprzedzawcow nie wszyscy byli szarzy i niezauważalni..niektóre osoby wpisały
                                się w naszą pamięć na pewno jako ja to nazywam ..małe klasyki:)
                                jako przykład podaję panią ze sklepu warzywniczego WSOP koło Stylowej
                                gdzie można było kupić w latach siedemdziesiątych przed sklepem stojąc
                                oczywiście w dużej kolejce arbuza potem rzucali brzoskwinie a potem pomidory
                                bułgarskie a pani była bezlitosna i beształa kupujących że chcą towar
                                niezepsuty:)...miala charakterystycznie grube nogi
                                • Gość: zenon Re: wspomnień czar? IP: *.kometa.hu 06.05.07, 18:17
                                  kto pamieta nazwiska prokuratorow, sedziow z czasow mrocznej komuny?
                                  • pamietliwy-dlugo Re: wspomnień czar? 06.05.07, 19:02
                                    Gość portalu: zenon napisał(a):

                                    > kto pamieta nazwiska prokuratorow, sedziow z czasow mrocznej komuny

                                    sedzia -H.Laska
                                    prokurator-K.Jonek

                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 06.05.07, 19:06
                                    i zaraz wyjdzie że teraz jeszcze są na świeczniku co niektórzy a więc zadałeś
                                    pytanie nie na ten wątek wydaje mi się bo zrobi się z tego szersza dygresja :)
                                    • Gość: zezrun Re: wspomnień czar? IP: *.ehostdepot.com 07.05.07, 06:50
                                      nie wykrecaj sie krys, cos przeciez pamietasz :)

                                      Mendras, prokurator.
                                      Wojnar adwokat wyjechal w tepie przyspeszonym
                                      resista, adwokat

                                      A pamietacie te wielka oblawe, setki samochodow milicyjnych obok mo na armii
                                      czerwonej, wieczorem ruszyly w gory, podobno jakas oblawa na 'bandy'?
                                      • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar? IP: 193.28.187.* 07.05.07, 08:25
                                        pamiętam tylko jednego prokuratora ...nazywał sie Koperwas i miał w naszej
                                        firmie szkolenia....a tak to nie miałem do czynienia
                                      • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 07.05.07, 08:34
                                        mowiono o tej oblawie szeptem,chodzilo o kogos kto sie nazywal Kaczowka,czy
                                        podobnie.Osaczony w Przesiece,zastrzelil sie.Ale o co chodzilo,to nawet
                                        miejscowi milicjanci nie wiedzieli.Nikt nie wie,o co tak naprawde chodzilo,byla
                                        to jakas tajemnica.
                                        • Gość: szef-kuchni Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 07.05.07, 16:21
                                          pisze zawsze pod nickiem zenon5,ppp.tiscali.To tylko dla sprawdzenia,skad
                                          nadaje,wylacznie Francja.nie moge sie zalogowac jako zenon5,bo ten nick jest
                                          zajety juz.Spoznilem sie poprostu.zaczynam nadawac jako szef-kuchni,zenona
                                          odpuszczam.Zbyt duzo zenkow na forum.To tyle tytulem wyjasnienia.mysle ze mnie
                                          zrozumiecie.
                                          • mecenasandy Re: wspomnień czar? 08.05.07, 18:06
                                            ...a pamietacie pracownie modelarskie w MDK-u na 22-go Lipca?
                                            Wypalanie obrazkow w sklejce , budowanie samolotow na prawdziwe silniki
                                            napedzane eterem, sam tam kiedys probowalem sklecic cos niecos, na
                                            uwiezi, nawet mi sie udalo, ale... przy zapalaniu silnika smiglo
                                            zawsze zostawialo na paluchach bolesne slady... ;-)
                                            Pamietam, jak kiedys dostalem w prezencie od rodzicow zestaw do
                                            skladania samolotu, chyba z ZSRR, kupiony w skladnicy harcerskiej,
                                            silnik tez ruski, ale byla niesamowita frajda.
                                            W MDK-u, obok lodowiska byl kiedys nawet plac do latania modelami
                                            na uwiezi....cieszyl sie ogromnym powodzeniem...

                                            Pamietacie?
                                            • mecenasandy Re: wspomnień czar? 08.05.07, 20:40
                                              ..... i jeszcze cos ciekawego, dla wszystkich, ktorzy szukaja swoich
                                              rowiesnikow ze szkolnej lawki:

                                              www.nasza-klasa.pl

                                              mozna znalezc swoich dawnych przyjaciol, zalozyc forum klasowe itd,
                                              fajna stronka... polecam ;-)
                                              • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 193.28.187.* 09.05.07, 14:07
                                                pracownia modelarska i inne były w budynku gdzie mieściło się kino turysta....t
                                                tam pierwszy raz obejrzałem film ...nie lubię poniedziałku...pollyanna...pan
                                                Dodek...skarb....na skrzypiących krzesłach bez wyściólki pod czujnym okiem pana
                                                ze wskażnikiem w ręku :)niczym pałką milicyjną...
                                                • bondel Re: wspomnień czar? 09.05.07, 19:29
                                                  ten pan zawsze byl na cyku. Na najwyzszym pietrze byla pracownia
                                                  radiotechniczna do ktej uczeszczalem. Raz w tygodniu, konczylismy zajcia i ze
                                                  sw pamieci instruktorem-geniuszem elektronicznym panem Simonowiczem
                                                  zchodzilismy na nizsze peiro do wyjscia do kina Tyrusta ktore tak naprawde bylo
                                                  wtedy wyjsciem. Problem byl z wyjsciem bo ten wspomnianyw yzej pan czekal przy
                                                  wejsciu po zapaleniu swiatel i sprawdzak kto mu wszedl nielegalnie do kina!!
                                                  raz jako malolata mnie nakryl na jakims tylku filmowym.
                                                  • Gość: szef-kuchni Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 09.05.07, 19:49
                                                    W Cieplicach byl taki pan,nazywal sie Lipka.Prowadzil zaklad radiotechniczny na
                                                    pl Piastowskim.Spec od Telefunkenow,Tesli,Pionierow.Poniewaz czesto chodzilismy
                                                    do niego ze starymi radiami(bylo ich wtedy w brod),zarabiac na nas wiele nie
                                                    mogl.Ale byl fajny,nauczyl nas jak usuwac drobne problemy,jak zbudowac radio na
                                                    krysztalek,itd.Mial duzo cierpliwosci do mlodych,nie szczedzil rad.Na wyscig
                                                    pokoju,pamietam ,wyszykowalem Pioniera.Wtedy wszyscy sluchali,co to tez Krolak
                                                    osiagnie.
                                                  • mecenasandy Re: wspomnień czar? 09.05.07, 20:03
                                                    jesli poruszone zostaly tematy "radiowe", to nie wypada nie wspomniec
                                                    eksperymentow z diodami germanowymi DOG , ktore umozliwialy , polaczone z
                                                    wkladka sluchawki telefonicznej, odbior naszego nieistniejacego dzisiaj
                                                    nadajnika sredniofalowego ( gdzie nawiasem mowiac w lqatach 80-tych
                                                    pracowalem ;.)) , wystarczylo dotknac dioda rynny ;-) i radio gralo!!!
                                                    Kris, napewno pamietasz Wlodzia ze sluchawka ;-)
                                                  • Gość: szef-kuchni Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 09.05.07, 20:11
                                                    No bo to chyba bylo to samo o czym pisalem, czyli radio na
                                                    krysztalek,przynajmniej wtedy tak mi to tlumaczono.Albo jeszcze cos innego?chyba
                                                    nie.
                                                  • mecenasandy Re: wspomnień czar? 09.05.07, 22:11
                                                    dioda germanowa DOG to wlasnie ten " krysztalek" , tylko zabudowany w
                                                    szklanej rurce......
                                                    Mozna bylo ja kupic w sklepie ZURIT-u, na 15-go Grudnia, albo na
                                                    Placu Ratuszowym....
                                                    A tak z innej "beczki":
                                                    - kto pamieta dawne "baniaki" czyli kawiarnie przy fontannie?
                                                    "Gralem" tam w latach osiemdziesiatych jako DJ, sprzet , pamietam jak
                                                    dzis, byl wlasnej konstrukcji, kula z lusterek z
                                                    optycznej, "punktowce" byly wypozyczone z teatru, .... po w
                                                    prowadzeniu stanu wojennego, byla to chyba JEDYNA KNAJPA; gdzie mozna
                                                    bylo "potupac" do 22.00 , gralismy tzw. "fajfy", DISCO od 17 do 22.00
                                                    no bo potem to byla godzina milicyjna.
                                                    Kiedys wracalem z dyskoteki, troche sie nam "koncert zyczen"
                                                    przeciagnal, bylo chyba 10 po 22.00 , mialem taki smieszny dlugi
                                                    skorzany czarny plaszcze a´la Matrix ..........i obbrzymia torbe po
                                                    maszynie Lucznik ze sprzetem, a tu mnie koledzy "zomowcy "
                                                    przystopowali, i pytaja, co mam w torbie...??????????......
                                                    - no to im odpowiedzialem, ze mam tam sprzet audiowizualny.....
                                                    ( byly to dwa magnetofony FINEZJA i kilkadziesiat kaset )

                                                    Trole rozdziawily geby na 180 stopni...... hahahahaha!!!!!

                                                    tego nie zapomne do konca zycia ;-))

                                                  • Gość: szef-kuchni Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 09.05.07, 22:18
                                                    Adam P.byl wtedy ajentem tam?
                                                  • mecenasandy Re: wspomnień czar? 10.05.07, 16:07
                                                    Adam byl jednym z ajentow tego lokalu, mialem do czynienia w sumie z
                                                    piecioma zmianami kierownictwa.... ;-)
                                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 11:29
                                                    a pamiętacie otworzono na ul,wolności pierwszy coctail bar sklep z trzema
                                                    wejściami ? w którym mozna było kupić rzadko spotykane na owe czasy napoje
                                                    i jogurty
                                                  • plywajacy-inaczej Re: wspomnień czar? 14.05.07, 15:22
                                                    A pamietacie TOS Grabarow?To tam gdzie obslugiwano towarzyszy z KP PZPR?
                                                    To znaczy ,obslugiwano na kolanach towarzyszy,reszta kupowala przez plot czesci
                                                    od zlodzieji,bo innej alternatywy nie bylo.Ciekawy jestem,ilu z nich jest teraz
                                                    "byznesmenamy"?
                                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 16:20
                                                    pamietam :) to sie działo we wsystkich Polmozbytach....łańcuszek rozrządu a
                                                    sprawa polska....:)no ale to nie ten wątek....sorry!
                                                  • szef-kuchni Re: wspomnień czar? 14.05.07, 16:41
                                                    Gość portalu: kris46 napisał(a):

                                                    > pamietam :) to sie działo we wsystkich Polmozbytach....łańcuszek rozrządu a
                                                    > sprawa polska....:)no ale to nie ten wątek....sorry!

                                                    A ze sie tak glupio zapytam co mozna wspominac?Akurat komus w pamieci sa
                                                    lajdacy,innemu ludzie porzadni,jak to pogodzic?Omijajac gminna polityke?
                                                  • szef-kuchni Re: wspomnień czar? 14.05.07, 16:56
                                                    Gość portalu: kris46 napisał(a):

                                                    > pamietam :) to sie działo we wsystkich Polmozbytach....łańcuszek rozrządu a
                                                    > sprawa polska....:)no ale to nie ten wątek....sorry!

                                                    tez mysle ze nie ten,ale jak tak pomysle,ze zaczniemy sie podniecac
                                                    "trudnosciami " w PRL-u,po to tylko aby dojsc do wniosku,ze lepiej byloby byc na
                                                    "topie",niz na liscie kolejkowej(np,akumulator,etc).Mysle poprostu ze chyba
                                                    pamiec to nie wszystko,przekonanie przedewszyskim,co widac do dzisiaj
                                                  • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 17:10
                                                    chodziło mi o to ,że niektóre zjawiska np.te z Polmozbytami działy sie w całej
                                                    Polsce ...ale skoro zostały poruszone to może powspominać o nich nie w
                                                    kontekscie polityki ,ktorej chciałbym uniknąc zakładając ten wątek ,ale na
                                                    przykład w kontekscie miejsca ,czasu,charakterystycznego wystroju lub osób..po
                                                    prostu wspominajmy apolitycznie:)....
                                                  • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 14.05.07, 17:28
                                                    W sumie masz racje,ale jak wezmiesz reality tamtych czasow,to przyznasz ze
                                                    cholota kiedys kreowala tamze czasy,tego tez nie mozna zapomniec,poprostu zycie!
                                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 18:55
                                                    zgadza się!:) jak dach przeciekał to najlepiej było iśc do Prezydium :) a nie
                                                    do fachowca....
                                                  • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 14.05.07, 20:04
                                                    no to powroce do reality show tamtych czasow,kiedys byla kontrola w tymze ToS-ie
                                                    i wypadalo umyc samochod kontrolerowi.Odbylo sie to tak,ze mlody
                                                    mistrz(inzynier!)zaczal myc auto od kol,nastepnie ten brud rozsmarowywal
                                                    systematycznie na karoseri(rysujac lakier).Na zapleczu pracowala kobieta,ktora
                                                    myla auta ok 20lat,niestety,nie zasluzyla umyc auto kacykowi z
                                                    wroclawia,skonczylo sie zalosnie,bo sie tak musialo skonczyc.Lakiernicy mieli
                                                    pelne rece roboty,polerujajac Lade z partyjnego przydzialu.Przykro to bylo
                                                    ogladac,ale ta arogancja wladzy wyrownywala wszelkie roznice(jesli o lakier chodzi)
                                                  • Gość: kri46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 20:57
                                                    a budynek na Klonowica 3 / d.Klonowicza / zawsze miał świeżą
                                                    elewację ...albowiem mieszkał tam towarzysz D. podobno pomysły na Jelenią Górę
                                                    to jego pomysły...
                                                  • bondel Re: wspomnień czar? 18.05.07, 04:33
                                                    nie wstydz sie, to byl Doroszewski. Potem wyladowal w WRN we Wroclawiu. A jego
                                                    synek mieszka jeszcze w Jelonce?
                                                  • plywajacy-inaczej Re: wspomnień czar? 18.05.07, 17:55
                                                    bylo ich wielu,teraz sa byznesmenami,o partii zapomnieli.I licza, ze o nich sie
                                                    zapomni.Te wszystkie gorzkie wspomnienia,zawdzieczamy tym ludziom.Kiedys
                                                    zawladali korytem,teraz probuja cos mowic na temat demokracji.Demokracja to taki
                                                    nowy trend,na niej moze bazowac nawet zlodziej,niezadowolony z malej celi i
                                                    braku TV satelitarnej.
                                                  • bondel Re: wspomnień czar? 19.05.07, 13:43
                                                    ladnie napisales. rodzajow demokracji jest na swiecie chyba z 50 wiec domyslam
                                                    sie sa i takie na stosowna okazje. chleba, wina, kapci, koszuli i d.
                                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 19.05.07, 20:15
                                                    widzę że już nadszedł czas sądząc po kierunkujaki został obrany w niniejszych
                                                    wspomnieniach aby wspomnieć o naszym poczciwym pomniku Iwana...ciekawe czy ktoś
                                                    pamięta jak go ustawiali ? choćby z opowiadań
                                                  • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 20.05.07, 09:01
                                                    moze napisze o innym pomniku,/niedoszlym/,o ktorym sie nie mowi.Cieplice/lata
                                                    50-te/.Przy wejsciu do Parku Zdrojowego od strony Pl Piastowskiego,zaczeto
                                                    ktoregos dnia/daty nie pamietam/,roboty ziemne.Cale wejscie bylo
                                                    zniwelowane,postawiono rusztowanie i na miejscu,miejscowy rzezbiarz Serafin
                                                    wykonywal pomnik.Podobno mial to byc pomnik Swierczewskiego.Ale po jakims
                                                    czasie/pomnik nie byl jeszcze skonczony/,zburzono to wszystko,posadzono
                                                    kwiatki,i po pomniku.Chodzila wtedy plotka,ze jakis wazny partyjniak z
                                                    Warszawy,bedac na kuracji,widzial to, i mu sie nie spodobal ten przyszly
                                                    pomnik.Na jego interwencje,zburzono to.Dawno temu,na tym forum,to wspominalem.I
                                                    wtedy ktos napisal,ze tworca Iwana to byl tez Serafin,ale czy to prawda,nie
                                                    jestem w stanie powiedziec.
                                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 15:20
                                                    zbliża się okres letni, czas wspomnieć basen rakownica i odkryty autobus
                                                    dowożący ludzi do niego. grała tam głośno muzyka i było wesoło......a ja gdzieś
                                                    na dach wyniosłem koc...
                                                  • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 21.05.07, 15:36
                                                    A mowia ze nie ma rzeczy niemozliwych.Okazuje sie ze w JG sa!Taka zwykla
                                                    cywilizowana sadzawka.gdzie rodzice mogli by pojsc z dziecmi,zamiast pozwalac im
                                                    na nude i pisanie po murach.No niestety,jest to problem nie do przeskoczenia.ehh...
                                                  • Gość: zgorzanin Re: wspomnień czar? IP: *.ztpnet.pl 21.05.07, 21:28
                                                    A może jakieś linki do zdjęć z tamtych czasów?
                                                    Np. z tramwajami.
                                                    Pozdro z też Góry ale Zielonej
                                                  • jorys Re: wspomnień czar? 24.05.07, 11:11
                                                    jeltram.kozanostra.org/,oraz www.spvd.cz/pl_krkonose.htm
                                                  • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 24.05.07, 12:37
                                                    jeltram.kotanostra,org nie wchodzi.Zrob przerwe miedzy linkami.
                                                  • jorys Re: wspomnień czar? 24.05.07, 13:28
                                                    Skasuj - oraz -
                                                  • bondel Re: wspomnień czar? 22.05.07, 05:43
                                                    gdzies kiedys czytalem ze podobno zle oblicozno wydajnosc zrodel wody w
                                                    Rakownicy. Moze pora dowozic beczkowozami Marysienke z Cieplic?
                                                  • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 23.05.07, 12:51
                                                    Napisalem emaila do MZK,z zapytaniem czy nie maja czasami w archiwum zdjecia
                                                    tego autobusu kabrioletu.Jelonek ,bodajze sie nazywal.Sledzcie strone MZK,moze w
                                                    swojej galerii zdjec,umieszcza to zdjecie.A swoja droga,to ciekawy jestem czy
                                                    kazimierzp,czasami takiego nie ma?
                                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 23.05.07, 20:29
                                                    o właśnie!a swoją drogą KazimierzaP mało tutaj a miałby chyba jakieś
                                                    wspomnienia:)
                                                  • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 24.05.07, 13:27
                                                    weszlem tu ktoregos dnia na strone stowarzyszenia milosnikow cieplic,zorientowac
                                                    sie co nowego.Widze napis Mambo Open,angielszczyzna dominuje,zadnych konkretow?

                                                    Pomyslalem sobie,czas najwyzszy,zorganizowac cos normalnego.Czyli, naprawde
                                                    milosnikow cieplic zorganizowac,tych prawdziwych,z pasja.Co Wy na to?
                                                    Widze tu paru,"palcamy"nie bede pokazywal.Moze sie domysla?
                                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 17:19
                                                    serdeczne podziękowania dla jorysa za stronkę o tramwajach
                                                    jeleniogórskich ...tego mi i chyba nam uczetnikom tego wątku było
                                                    trzeba..pozdrawiam z łezką w oku:)
                                                  • stary-schafgotsch Re: wspomnień czar? 26.05.07, 15:48
                                                    bondel napisał:

                                                    > gdzies kiedys czytalem ze podobno zle oblicozno wydajnosc zrodel wody w
                                                    > Rakownicy. Moze pora dowozic beczkowozami Marysienke z Cieplic?

                                                    cham przy wladzy to katastrofa,obojetnie jak sie nazywa i ´z jakich lat
                                                    pochodzi.Architekt,oraz inni,jemu podobni,nie sprostali swemu zawodowi.Czyli
                                                    krotko mowiac,cwaniacy rodem z PRL-u.Chodzilo o aspekt sukcesu,a nie o
                                                    dlugotrwaly efekt.Dlatego jest ,jak jest.Pan Jakubiec,wtedy,jako architekt
                                                    czynny,gdyby chcial,przypomnial by sobie rozne dziwne decyzje,ktore musial
                                                    podjac wbrew wlasnej woli i umiejetnosciom!Niech sie Pan nie wstydzi,bo to tez
                                                    historia.Piasecka,Radwan,Korzon(szef UB)i ta cala gama pieskow z KP pzpr-u,do
                                                    ostatniej chwili grali,a titanic tonal.Tylko ze w takiej knajpie,to klient nasz
                                                    pan,a nie nasza ofiara.
                                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 11:15
                                                    aby wątek nie zaginął bo było by szkoda:)
                                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 31.05.07, 18:44
                                                    może ktoś pamięta jak powstawało Zabobrze ..pierwszy blok?
                                                  • Gość: Turystka Re: Pytanie do Kris46 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 19:50
                                                    Możesz napisać czy wypowiedziałeś się na Forum Wałbrzych? Czy może ktoś
                                                    podszywa się tam pod twój nick ????
                                                  • mrauczyk Re: wspomnień czar? 13.11.13, 15:33
                                                    Jako dziecko przyjeżdżałam do JG z mamą na "większe" zakupy, głównie do Mody Polskiej na Długiej. Pamiętam dzieci-manekiny i wydawało mi się, że ten sklep jest wielki, biegało się po nim jak po labiryncie jakimś:) I pamiętam też czeskie "kamyczki", które były tylko w warzywniakach i w ogóle czeskie słodycze. Pycha :)
                                                  • mecenasandy_neu Re: wspomnień czar? 17.11.13, 10:12
                                                    pamietam ten okres, kiedy w prawie wszystkich warzywniakach oferowano jakies badziewiaste szampony jablkowe, w olbrzymich plastikowych flaszkach.
                                                    Tak nawiasem mowiac, ciekawy jestem, czy obecnie istnieja jeszcze punkty krawieckie , takie z prawdziwego zdarzenia, gdzie sie szyje ubrania na miare...
                                                    Pytam, bo nie mieszkam w Jelonce od dwudziestu lat....
    • jorys Re: wspomnień czar? 01.06.07, 12:53
      Coś na " łezkę "-, eli.tramwaje.elblag.webd.pl/ , zobacz -5ND 154 nr 012
      • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 01.06.07, 20:01
        skoro lubicie tramwaje to zobaczcie ten:

        www.earthinpictures.com/hr/svijet/francuska/strasbourg/strasbour%C5%A1ki_tramvaj.html
        • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.07, 21:19
          pamiętam jak byłem mały to mama zabierała mnie na tzw,rynek czyli
          targowisko ,które znajdowało sie na terenie dzisiejszego dworca PKS ..ale nie
          pamiętam szczególów ,podobno stragany stały u samych bram mechanika
          • jorys Re: wspomnień czar? 04.06.07, 09:07
            Po roku 1956 można było znowu "handlować "i na przedmieściach JG założono targowisko.Zapamiętałem nie tyle stragany co TŁUM w dosłownym tego słowa znaczeniu :-).Rzeka ludzi od pl.bieruta ,pks-u do targu.A nazwa to -Wolny Rynek -.Handlowano wszystkim co się dało spieniężyć.Np. "z ręki",odzież,buty,z ziemi na gazetach ,żelastwo od starych śrub po części rowerowe.stare radia czy jakieś maszyny.Te miejsca były dla mnie najciekawsze.Konne wozy stały po lewej stronie po drzewami,prosiaki,kury ,zboża,nabiał.Gospodarz w oficerkach ,długi skórzanny płaszcz,czasami z widocznymi, ale pocerowanymi ,dziurami.Napisów SS nie zauważyłem :-)).Do dzisiaj widzę gościa z plikiem poniemieckich widokówek ,za grosze,ale wtedy byłem trochę" za mały". Dzisiaj można te miejsce porównac do naszych hipermarketów czy castoramy.I coś jeszcze ,w 1968 r żone kupiła szpilki -prosto z Paryża-cena 100,drogo 80,a tu plamka ,dobra ,50 zł,równowartość 2 paczek kawy,a czasami chodzi w nich do dzisiaj.
            • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 04.06.07, 16:10
              podobny rynek byl w Cieplicach.Ale zastanawialo mnie zawsze i do dzisiaj, jest
              zagadka,jak ludzie nie umiejacy poprawnie pisac i czytac po polsku,umieli zawsze
              dokladnie liczyc?Dzisiaj potrzeba byc "byznesmenem" po "uczelni" i mozna juz
              perory prawic na temat gospodarki.Dawniej.baba ze wsi umiala dodac 2+2,i
              potrafila wybudowac dom dla dzieci,nie otwierajac konta w Szwajcarii,czy na
              Bahama.Jak to dzisiaj jest?sa zlodzieje bezczelniejsi,czy spoleczenstwo
              glupsze?Ja wiem ze mnie kris opiepszy,ale czy poza wspomnieniami,nie warto sie
              czasami nad tym zastanowic?
              Ja wiem ze to nie ten watek,ale moj Boze,badzmy sprawiedliwi,nie oszczedzajmy
              tez lajdakow,w koncu ,to przez nich, jest to co jest.
              • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 04.06.07, 19:11
                tym razem zenonie nie będę truł :) bo jakoś mi się to też łączy..w całość
                • bat-na-chama Re: wspomnień czar? 04.06.07, 20:07
                  wspomnienia sa matka inteligencji,jesli nie sa wyuzdane.Wspominajmy,ale prosze
                  nasze wspomnienia,tych ludzi stad,z biedy.Bo niestety taki byl poczatek
                  wspomnien.Pamietamy najpierw zlo,potem cos lepszego,potem jestesmy u wladzy i
                  zapominamy o wszystkim i wszystkich.Abstrah..ac od dywagacji
                  politycznych,chcialbym wspomniec o takim Panu,ktory prowadzil naprawy chlodnic
                  samochodowych,w poblizu dworca dawnego PKS-u.Byl sam z zona,wykonywal
                  naprawy,nawet dla wojska(co bylo ewenementem w PRL-u).Petro sie chyba
                  nazywal,bardzo porzadny czlowiek.Zawsze chyle czola przed takimi ludzmi,byli
                  ponad czasowi.















                  1
                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 04.06.07, 20:35
                    rzeczywisćie!:) fajnie ze mi przypomniałeś...mieszkałem niedaleko a te
                    chłodnice to chyba w podwórku na Chrobrego zaraz na rogu z pl.Stalingradu...a
                    stąd blisko do Rossmana gdzie w latach 60 tych był sklep warzywniczy z fontanną
                    ale w nim z reguły było bardzo mało towaru...tylko dwie starsze panie piszące
                    wstęgi pogrzebowe ..co było na tyle dziwne że przylegał do bardzo dużego ogrodu
                    z ogromnymi szklarniami a my jako łebki skakaiśmy przez płot i wykradaliśmy
                    orzechy oczywiście zielone:) z jedynego rosnącego tam orzecha włoskiego..
                    • kazimierzp Wspomnienia... może zbyt osobiste? 05.06.07, 09:03
                      Ktoś stwierdził, że mnie tu mało!?:-) Dziękuję za te słowa!!!
                      Ja akurat pierwszą połowę życia spędziłem we Wrocławiu, a dopiero od 1979 roku mieszkam w Jeleniej Górze. Choć wspomnienia wcześniejsze też mam. Takie migawkowe:
                      1957 rok pierwsze moje kolonie letnie w budynkach przy ul. Leśnej i wycieczki na basen przy Lubańskiej! (teraz jestem taki mądry i mogę nazwać adresy tych miejsc!;-)
                      1966 rok spacer przez rynek jeleniogórski (zwany placem ratuszowym) i kikuty kamienic, a jedna pierzeja to tylko płot!:-(
                      1969 rok obóz sportowy przed igrzyskami młodzieży szkolnej w Szczecinie. Noclegi w 12 przy Grunwaldzkiej, treningi szermiercze w tejże sali. Wyjście do kina Tatry i trzeszczące, rozsypujące się pod widzem fotele;
                      1973 rok początek mojego związku z ... Jelenią Górą też. Spacery po mieście, "uczenie się" zabytków tego miasta. Spacery po polach od ul. Karłowicza w stronę kościółka św. Wojciecha!;-) (Pól już nie ma, a zgrabny kościółek przyduszony bryłą nowej części)
                      1975 rok - zaślubiny w kościele św. Erazma i Pankracego. To miasto staje się stopniowo w pełni moim miastem;
                      1978 rok - śmierć teścia i decyzja o przeniesieniu się do Jeleniej Góry. Zaraz potem poznałem takiego sympatycznego Andrzeja który chyba mieszka teraz w Bawarii a na tym forum występuje jako "mecenasandy" i tą drogą Go pozdrawiam!;-)
                      Co dalej! Tu już pamięć jest zbyt szczegółowa i może inne ciekawostki w kolejnych postach! Niemniej wiele swoich wspomnień zawarłem przy opisach zdjęć na stronie www.wroclaw.dolny.slask.pl
                      • Gość: zenon5 Re: Wspomnienia... może zbyt osobiste? IP: *.ppp.tiscali.fr 05.06.07, 10:13
                        No i mamy nastepnego.przelamal sie.Kaziu,nie masz zdjec tego autobusu
                        kabrioletu,co wozil na rakownice?Jedna prosbe mam do Ciebie,przypominaj ludzi z
                        czasow ,kiedy tu mieszkali,badz mieszkaja ludzie,ktorzy kiedykolwiek,mieli wplyw
                        na zycie tej kotlinki.Bo mnie osobiscie wydaje sie ,ze historie tworza ludzie
                        zwykli,ci "spreparowani"sluza zawsze jakims celom.Pozdrawiam
                        • Gość: kris46 Re: Wspomnienia... może zbyt osobiste? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 13:57
                          zgadzam się z zenonem...właśnie! ludzie którzy przez lata na trwałe wpisali się
                          w pamięć naszego miasta..którzy tworzyli swoisty klimat..pamiętani przez
                          pokolenia...powspominajmy w jaki sposób się z nimi zetknęliśmy...co było w nich
                          charakterystycznego...i nie chodzi o ludzi z osiągnięciami jakimiś wielkimi ale
                          byli...rzucam pierwsze nazwisko ...zagarmistrz Skowroński...
                          • Gość: kris46 Re: Wspomnienia... może zbyt osobiste? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.07, 07:57
                            piszcie wspominajcie!!
                            • kazimierzp Osoby... 07.06.07, 09:38
                              W czasach komuny dobrze było mieć zaprzyjaźnionych sprzedawców, aby to życie było znośniejsze!;-) Z tych pierwszych jeleniogórskich kontaktów "sklepowych" to dobrze wspominam dwie panie: Stasię i Marysię w warzywniaku przy ówczesnej 22 lipca (dzisiaj Piłsudskiego). Teraz jest w tym sklepie ciastkarnia. Jedna z tych sióstr zmarła na raka, druga gdzieś wyjechała. Ciekawe czy jeszcze żyje!?
                              Przy Krótkiej był też warzywniak - pana Cesarza. Kolejny zaprzyjaźniony warzywniak to Grek na 1 Maja pan Arseniu. Jest na emeryturze, czasami się widujemy i zawsze zaprasza mnie na Metaxę (jeszcze jakoś nie skorzystałem!;-) Na pogrzebie Krzyśka Tulasza parenascie lat temu pan Arseniu strasznie wyklinał na komunę, a wyrazy którymi ten okres określał nie nadają się do powtórzenia - nawet na sieci!;-)
                              Niezwykle sympatyczne były panie w FotoOptyce przy 1 Maja 7. Kiedy jedną z nich spotykam na mieście i mówię "dzień dobry" to rozczula się, że ktoś jeszcze Ją pamięta. Najmłodsza z pań w Fotooptyce Jola do niedawna miała swój sklep na rogu Pocztowej i 1 Maja, ale niestety w ostatnich miesiacach zamknęła swą działalność. Fotojokery i wiele innych punktów sprzedaży aparatów, a zwłaszcza wprowadzenie aparatów cyfrowych spowodowało, że sklep z akcesoriami, chemikaliami, papierami światłoczułymi nie ma racji bytu.
                              Księgarnia. Tu trzeba było mieć znajome panie wtedy, ze specjalnych półek na zapleczu mozna było zdobyć książki nie do zdobycia. Mieliśmy tu dojścia przez nieżyjącego już Mariana Południkiewicza(1 lipca miną 4 lata od Jego tragicznej śmierci). Marian przed dostaniem się na studia medyczne pracował przez rok w księgarni, więc i my mieliśmy "lepszy" dostęp do książek. Sam Marian swym działaniem, pracą dla wielu ludzi i to często "Judymowej" zapisał się trwale w pamięci Jeleniogórzan. U mojej żony w zakładzie usługowym wisżą Jego zdjęcia (był Jej a potem i moim przyjacielem) i nie wyobrażacie sobie jak wiele osób Go znało i jak dobrze o nim mówią!!! Jak bardzo nam Go brak!
                              Z mięsnymi jakoś się specjalnie nie zbratałem. Problemy zaopatrzeniowe załatwiałem kupując rąbankę, a kuchnia była miejscem rozbioru mięsa. Wtedy to bardzo potrzebna była zamrażarka. Jakoś rodzinę trzeba było wykarmić!
                              • Gość: zenon5 Re: Osoby... IP: *.ppp.tiscali.fr 07.06.07, 10:55
                                wracajac do Skowronskiego!jestem filatelista i czesto na
                                rynku(Kilinskiego)szukalem znaczkow.Handlarz wystawil do sprzedania zegarek
                                srebrny,kieszonkowy,z mysla o DDR-owcach.No i trafil sie jeden ale bylo mu za
                                drogo.Wobec tego,postanowili isc do Skowronskiego,po expertyze.jak szybko
                                poszli,tak szybko wrocili,Skowronskiego nie bylo,ale mieli obiecane,ze jak
                                wroci,przyjdzie na rynek.Po jakims czasie,przyszedl Skowronski,z woreczkiem
                                takich samych zegarkow i zaczal robic wyklad fachowy.Nie znajac tematu,ale
                                sluchajac tego czlowieka,odnosilo sie wrazenie,ze jego profesjonalizm przytlacza
                                kibicow.Skonczylo sie na tym,ze DDR-owiec kupil wszystkie zegarki,mial jakas
                                podstawowa wiedze,ale Skowronski zrobil na nim kolosalne wrazenie,na mnie
                                tez,jak kazdy prawdziwy rzemieslnik.
                                • Gość: kris46 Re: Osoby... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.07, 14:01
                                  właśnie brakowało mi tego słowa zenonie:) powspominajmy prawdziwych
                                  rzemieśliników jeleniogórskich :) ale zaliczmy też do nich i sprzedawców z
                                  prawdziwego zdarzenia tak jak dał nam próbke kazimierzp:)....pamietam pamiętam
                                  kaziu jak z mecenasemandy zachodziliśmy do pań z fotoptyki i bezskutecznie
                                  pytaliśmy o wywoływacz do zdjęć....towar rzadki niczym łańcuszek rozrządu do
                                  małego fiata...za to utrwalacza skolko godno:)
                                  • Gość: zenon5 Re: Osoby... IP: *.ppp.tiscali.fr 07.06.07, 15:06
                                    Wtedy to bardzo potrzebna była zamrażarka. Jakoś rodzinę trzeba było wykarmić!
                                    No i na temat tego sprzetu chcialem pare slow.Przyjalem. sie do nowej
                                    pracy,minelo dwa tgodnie i raptem moja zona dowiedziala sie ze na Dlugiej bedzie
                                    dostawa,pralek i lodowek.No to poszedlem do prezesa i mowie:Panie,tak,i,tak,jest
                                    problem ,musze stanac w kolejke,i nie wiem kiedy moge wrocic do pracy.Co mam z
                                    panem zrobic?uslyszalem,Idz pan w ta kolejke,daje panu bezplatny urlop.Zona
                                    stala w dzien,ja stalem noca(tak,tak,wierzyc sie nie chce!)Mielismy male dziecko
                                    i potrzebowalismy pralke,No ,niestety,po tygodniu przyszly zamrazarki.Wsciekly
                                    wychodze z tej kolejki,ale biegnie jakis facet i mowi:panie,bierz pan ta
                                    zamrazarke,ja sie zamienie na pralke,wlasnie dostalem w zeszlym
                                    miesiacu,Stanalem znowu,kupilem ta zamrazarke.Po poludniu do domu zajechal facet
                                    z pralka.Nowa,nie rozpakowana.I tak sie wlasnie kupowalo kiedys loteryjnie
                                    potrzebne rzeczy,Dodam tylko ze pralka nie funkcjonowala(jako sztuka pod koniec
                                    kwartalu,nie miala podlaczonych kabli na wlasciwe miejsce)Znajomy elektryk
                                    rozwiazal problem.Dzisiaj sie wlasciwie smieje z tego,ale jak mi ktos wspomnie o
                                    socjalizmie,to mam niebezpieczne odruchy.
                                    • kazimierzp Chemikalia... 07.06.07, 16:28
                                      Odczynniki fotograficzne były bardzo przydatne jak były kartki na paliwo! Dobrze usuwało się pieczątki (ale tylko niebieskie) z takich kartek!;-)
                                      Co rzemiślników! W przyszłym roku 2008 zakład usługowy mej żony który założyła jeszcze moja teściowa będzie miał pięćdziesiąt lat!!! Najlepsze lata dla tego zakładu to jak były modne guziki obszywane materiałem, potem był szał plisowania. Dzisiaj nikt tu nie plisuje, a i guziki już nie mają zbytniego wzięcia.
                                      • bondel Re: Chemikalia... 07.06.07, 17:03
                                        50 lat firma tzn zalozyla w 1957 roku! Warsztat kapeluszniczy pani Machnik
                                        chyba tez mniej wiecej wtedy powstal i jest prowadzony do dzisiaj.
                                    • bondel Re: Osoby... 07.06.07, 17:02
                                      a czy ktos ma pojecie dzisiaj ile wazyla maszyna do szycia Lucznik kupiona w
                                      tym samym sklepie? Wbrew prawom fizyki wazyla wiecej niz powinna. W tym samym
                                      sklepie kupilem odkurzacz samochodowy juz nie pamietam jak sie ta firma
                                      nazywala, predom czy jinaczej i ten odkurzacz ciagnie do dzisiaj!
                                      • Gość: zenon5 Re: Osoby... IP: *.ppp.tiscali.fr 07.06.07, 17:49
                                        tez mam taki tylko problem z workami, maszyna nie zniszczalna,ale workow nie
                                        ma,trzeba przycinac na miare,z tych nowych
                                        • kazimierzp "Jelonek" 07.06.07, 21:52
                                          Zdjęcie tego "kabrioletu" na bazie "ogórka" jest w wydawnictwach o jeleniogórskiej komunikacji. Jedno wydane przez MZK (nie mam tego choć miałem obiecane), drugie przez pana Wiklika (to mam!;-) Zeniu! Jeżeli chcesz to Ci je wyślę zeskanowane na emaila, lub kupię dodatkowy egzemplarz tej książeczki i wyślę do "dalekiej Francji"!
                                          Wybór należy do Ciebie!
                                          • Gość: zenon5 Re: "Jelonek" IP: *.ppp.tiscali.fr 08.06.07, 07:57
                                            Kaziu,jak sie da zeskanowac,aby mozna bylo zrobic tapete na monitor,to wyslij na
                                            emaila.Ksiazek pare,i tak musze poszukac jak przyjade,wtedy pogadamy.
                                            • Gość: kris46 Re: wspomnień czar IP: 80.51.157.* 08.06.07, 14:31
                                              dom towarowy przy 1 maja...stoiska ..każde miało długoletniego kierownika..a
                                              więc była konfekcja męska u Sinca ,metraż u Gucia..itd. no i te
                                              charakterystyczne parawany z napisem inwentaryzacja...może to drobiazgi ale
                                              zapadło mi w pamięć ...to se ne wrati:)
                                              • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar IP: *.ppp.tiscali.fr 08.06.07, 14:52
                                                to moze teraz o piekarniach?Ja znam te cieplickie,ale w JG tez byly niezle,kto
                                                znal Malka?Chodzilem z nim do szkoly w Sobieszowie.
                                                • Gość: kris46 Re: wspomnień czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 16:50
                                                  pamiętam ,że na sobieskiego była ale dla mnie Małek nie to pokolenie... ja
                                                  raczej kupowałem chleb z jedynki a bardziej zapadła mi w pamięć piekarnia na
                                                  poznańskiej gdzie się chodziło z blachami ciasta drożdzowego do wypieku ...za
                                                  drobną opłatą..to mamw pamięci no i oczywiśćie obowiązkowo do magla :) w moim
                                                  przypadku na ulicę Nowotki ...
                                                  • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar IP: *.ppp.tiscali.fr 09.06.07, 20:01
                                                    www.google.com/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Ade%3Aofficial&channel=s&hl=de&q=wlasnosci+niemieckie+na+dolnym+slasku&lr=&btnG=Google-Suche
                                                  • Gość: kris46 Re: wspomnień czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 21:12
                                                    w zapomnienie odszedł też smrodek z Celwiskozy który w latach 60 tych wcale mi
                                                    nie dokuczał odbierałem go jako coś naturalnego coś co musi być ...czy wy też?:)
                                                  • bondel Re: wspomnień czar 12.06.07, 06:58
                                                    do mnie wialo tylko jak szlo na deszcz... jak byl smrod to szla zmiana pogody.
                                                    Albo ta piana na Perle Zachodu, makabra. Czy juz woda jest tam oczyszczona?

                                                    Celwiskoza byla zbawieniem dla Jeniej Gory przedwojennej bo robila materialy na
                                                    front.
                                          • leser.1 Re: "Jelonek" 21.11.08, 19:20
                                            O ile pamiętam - a na"Rakownicę" nim jeździłem, to był zrobiony na bazie "san`a
                                            H100".A to nie ogórek.
                                        • bondel Re: Osoby... 12.06.07, 06:53
                                          ...zupelnym zbiegiem okolicznosci wlasnie mi sie ten odkurzacz 12V przeplatal ;)
                                          • Gość: kris46 Re: Osoby... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:33
                                            zenonie5 mam do ciebie pytanie jako do starego ciepliczanina...czy smrodek
                                            wiskozowy oczywiście niewskazany w kurorcie :) występował? bo nie wierzę ,że
                                            tam ciągle pomyślne wiatry były ,a jeżeli tak to jak to się mialo do statusu
                                            uzdrowiska?
                                            • Gość: zenon5 Cieplice..... IP: *.ppp.tiscali.fr 13.06.07, 15:06
                                              Wygladalo to tak:Jak czasami wracalem z JG tramwajem,a byl poczatek turnusu i
                                              ludzie z innych miast jechali na kuracje,to poczynajac od dawnego
                                              szpitala,zaczynali sie podejrzliwie na siebie spogladac.Smrod
                                              siarkowodoru,zwlaszcza w pochmurne dni,byl okropny.Ciagnal sie do okolic dawnej
                                              "Bonanzy",a nawet i dalej.W samym uzdrowisku,byl nie zauwazalny.Kiedys,takie mam
                                              wrazenie,przyjezdzali bardziej pobalowac,poznac kogos niz sie specjalnie
                                              leczyc.Dlatego po paru dancingach ,zwlaszcza w Zdrojowej,nawet czernobyl nie
                                              posul by atmosfery.Status uzdrowiska,wtedy,byl okreslany,nie wedlug wygladu,a
                                              wedlug tego,kto tam bywal.A bywali naprawde znani ludzie.Z tego co ja wiem,to
                                              bywaly tam np,wszystkie znane zespoly muzyczne z gornej polki.Mam kolege,ktory
                                              gral na gitarze amatorsko.Wieczorkiem,grywal w parku na lawce i podrywalismy
                                              mlode kuracjuszki.Mozesz wierzyc,albo nie,podszedl do nas Niemen i dal mu pare
                                              lekcji gry.Tego sie nigdy nie zapomina.1-szy zjazd autostopu odbywal sie w
                                              Cieplicach i wlasnie wtedy ci znani zjechali sie tam.Ale tak prywatnie,pomiedzy
                                              tlumem.Oczywiscie grali tez.Ale kiedys,grali bardziej dla przyjemnosci,niz dla
                                              kasy.Drugiego ktorego poznalem byl Burano.A wtedy taki sztandarowy zespol jak
                                              Mazowsze wystepowal,min,w muszli naprzeciw obecnego muzeum
                                              przyrodniczego,dawniej knajpa.Zycie wtedy,mialo inny wymiar,nie bylo wyscigu
                                              szczurow.Status wtedy, Cieplic,jako uzdrowiska,byl bardzo wysoki w skali kraju.
                                              Celwiskoza niewymiernie wieksze szkody poczynila na zdrowiu tam
                                              pracujacych.Bardzo wielu wtedy odwozono do Boleslawca po zatruciach.
                                              • Gość: kris46 Re: Cieplice..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 16:41
                                                zawsze zadroscilem twojej grupie wiekowej ..umieliscie w czasach
                                                młodości /korzystać z życia w barwny sposób..potem to juz była czysta
                                                komercja..mam na myśli czasy gierkowskie a i jelenia góra w latach 60 tych
                                                wydawała mi się najbardziej w rozkwicie może dlatego ze oczami dziecka
                                                odbierana:)
                                                • Gość: zenon5 Re: Cieplice..... IP: *.ppp.tiscali.fr 13.06.07, 18:29
                                                  Dodam tylko,ze jak Wankowicz wrocil do Polski,tez byl w
                                                  Cieplicach.Dokladnie,chyba mial kogos w Sobieszowie,dlatego ze wspominal o tym
                                                  nasz wychowawca z TPL-u w Sobieszowie,po jego prelekcji w naszej szkole.Potem
                                                  ,widzielismy go w parku cieplickim na spacerze.Wtedy dla takich jak my,byl
                                                  synonimem bohaterstwa,wzorem.
                                                  • Gość: kris46 Re: Cieplice..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 06:51
                                                    łeeee..ale długa przerwa w wspominaniu...buuuu:)
                                                  • Gość: zenon5 Re: Cieplice..... IP: *.ppp.tiscali.fr 16.06.07, 08:00
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0697df894e5d8d48.html
                                                    Tu byla,a moze jeszcze jest?,cieplicka plaza!
                                                  • mecenasandy Re: Cieplice..... 16.06.07, 08:28
                                                    Gość portalu: kris46 napisał(a):

                                                    > łeeee..ale długa przerwa w wspominaniu...buuuu:)

                                                    Hm, no to cos dorzuce tak na szybko.....

                                                    Pamietacie jeleniogorskie kielbaski z rozna?
                                                    Kiedys , kiedy slowo "GRILL" bylo w komunie niezbyt znane, calkiem
                                                    niezle prosperowaly punkty oferowaly kielbaski z kawalkiem wpapryce
                                                    panierowanej sloninki, troche musztardy, kromka chleba, a wszystko to na
                                                    takiej fikusnej papierowej tacce....
                                                    Jeden rozen byl na bylym placu Stalingradu, drugi obok centrali rybnej
                                                    na "tylach" placu Bieruta.
                                                    Kiedys byl tam w poblizu postoj taksowek, ulicy Korczaka nie bylo,
                                                    taksowki staly zawsze w dlugiej kolejce na tylach restauracji Stylowa....

                                                    A drugi drobiazg, ktory mi utkwil w pamieci, deptak na 15-Grudnia,
                                                    pole szachowe z figurami zafundowanymi przez owczesny Urzad Miasta, i
                                                    jeden z wielu graczy, facet z bardzo rozwinieta choroba Parkinsona,
                                                    ktory wtedy probowal obserwowac przebieg gry, ale biedakowi nie bardzo
                                                    to wychodzilo, bo glowa trzesla mu sie niemilosiernie..
                                                    bodajze August na niego mowili.....
                                                    A jezeli jestesmy przy 15-go Grudnia, to nie wypada niewspomniec
                                                    absurdalnych "caprztykow" - imprez pod pomnikiem Iwana na placu Bieruta.

                                                    Siedzialo sie wtedy w oknie na strychu ( bylo lepiej widac!) z
                                                    poniemiecka lornetka teatralna w rece ( nastepna paranoja)......

                                                    A w dniu 1-go maja to dopiero byly przezycia! Pochod, a potem
                                                    komunistyczny festyn na deptaku, mozna bylo nawet goraca parowke kupic,
                                                    Dom Ksiazki oferowal na straganach ksiazki, plyty, pamietam, kiedys
                                                    kupilem tam jakas pocztowke grajaca ( tez wspomnienie!) z jakims
                                                    wegierskim badziewiem....jak mozna bylo cos takiego w ogole
                                                    sprzedawac!

                                                    Pocztowki grajace- hm, lezy nawet u mnie gdzies kilka, zespol Malego
                                                    Wladzia. ulubione pozycje na domowych imprezach, itd....
                                                    Nastepne wspomnienie: gramofon BAMBINO, w latach 70-tych szczyt polskiej
                                                    techniki.
                                                    Kojarzy mi sie z sasiadami, ktorzy ciagle "balowali" a glosnik
                                                    gramofonu stal na oknie, zeby wszyscy slyszeli, ze jest impreza....

                                                    wtedy nie bylo widac takich wyscigow szczurow, jak w czasach
                                                    dzisiejszych, wszyscy mieli po rowno ( czyt. niewiele) bez wiekszych
                                                    szans na zmiany, a wiec malo kto byk zawistny, czego nie mozna
                                                    powiedziec o czasach dzisiajszych...

                                                    Aha, jeszcze jeden szczegol: saturator pani Langowej, kolo baru
                                                    sudeckiego na poczatku plasu Stalingradu...

                                                    Szklanka musztardowka, 1000 razy dziennie oplukiwana , jakos wtedy malo
                                                    kto myslal, ze niehigienicznie, jak sie chcialo pic, to sie po
                                                    prostu ustawialo w kolejce do saturatora....

                                                    Smiesznie to wygladalo, jak ludzie pili wode "na szybko" bo "ten z
                                                    tylu" tez mial pragnienie..... ;-)

                                                    pozdrawiam Was serdecznie

                                                    mecenasandy

                                                    PS. c.d.n.



                                                  • mecenasandy Re: Jelonka.... 16.06.07, 08:31
                                                    sorry, oczywiscie moj post nie ma nic wspolnego z Cieplicami,
                                                    to miasto kojarzy mi sie z wypadami rowerowymi po wode mineralna,
                                                    oraz barem mlecznym w centrum miasta ( oferowano tam smaczne nalesniki
                                                    z serem ;-) )

                                                    W tamtych czasach mozna bylo bez obawy o zycie jezdzic rowerem albo
                                                    wzdluz ulicy Wolnosci, albo, dla bardziej wytrwalych, przez Goduszyn...
                                                  • Gość: zenon5 cieplice... IP: *.ppp.tiscali.fr 17.06.07, 13:10
                                                    Szkoda ze nie ma Cieplic.Zrobilem taki kiepski fotomontaz/pomarzyc zawsze
                                                    wolno/jak bym widzial komunikacje miejska/pojazdy/Moze kiedys takie beda,pzdr.

                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/12aed0df0717e7a1.html
                                                  • Gość: kris46 Re: cieplice... IP: 80.51.157.* 17.06.07, 13:29
                                                    andrzejku ..właśnie zastanawiałema się nad napisaniem tego samego czyli
                                                    capstrzyki,bar mleczny w cieplicach ,pijalnia wód,goduszyn:) ale mnie ubiegłes
                                                    dzieki mimo wszystko...a do zenona pytanie czy zakład foto frey to ma długa
                                                    tradycję?
                                                  • Gość: zenon5 Re: cieplice... IP: *.ppp.tiscali.fr 17.06.07, 14:00
                                                    za moich czasow byly dwa zaklady foto w Cieplicach.foto Basia,naprzeciw tego
                                                    baru mlecznego,drugi zaklad pana Zloteckiego(foto Fortuna,bodajze) na placu
                                                    Piastowskim.Ten pan to tak jak Kaziu P,spisywal historie Cieplic na
                                                    zdjeciach.Mial specjalna witryne ze starymi zdjeciami.Niestety juz nie
                                                    zyje.Gdyby ktos mogl miec dojscie do rodziny/chodzi o dostep do dawnych zdjec/to
                                                    moglby skorzystac z prawdziwego skarbu.Aha,byl jeszcze jeden,przy wejsciu do
                                                    parku Zdrojowego,w pawilonie po prawej stronie.Mial psa bernardyna i mala
                                                    malpke,ktora ubrana w marynarski stroj,jezdzila na bernardynie.Raz bylo kupe
                                                    smiechu,bo maly piesek prowadzony na smyczy zajadle obszczekal ten duet.wtedy
                                                    malpka zeskoczyla z psa,zlapala za smycz,przyciagnela do siebie,i dala mu pare
                                                    siarczystych klapsow.Akurat byl koncert dla kuracjuszy w muszli,wszyscy ryczeli
                                                    ze smiechu,koncert na krotko byl przerwany.Foto Frey nie kojarze,moze to ktos
                                                    prowadzi jeden z tych dawnych zakladow?Jak przyjade to popatrze z ciekawosci.
                                                  • Gość: poiu Re: Cieplice..... IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.06.07, 16:12
                                                    Co do saturatorów, to nie zapomnę nigdy sytuacji sprzez lat 20 i kilku. Róg Pocztowej i 1 Maja. Upał jak jasna cholera. Jest saturator ! Co za ulga...
                                                    Przede mną 2 albo 3 osoby więc mam czas na przyjżenie się rękom tego pana nalewajacego do szklanek.
                                                    Krótko - zapomniałem o pragnieniu...
                                                    Widok ten będę pamiętał do końca zycia, tak brudne ręce widuje się naprawdę rzadko.
                                                    Z rękami związany jest jest też epizodzik w d. Centrali Rybnej (sklep rybny przy ul. Konopnickiej, obecnie jest tam knajpa). Jedna z pań nakładająca rękami szprotki...
                                                    Stałem w kolejce i zrezygnowałem z rybek, które mimo tego nadal lubię...
                                                    Ale te higieniczne indywidua przebiła pewna pani w stołówce U.Wojew. (mieściła się, jak sama nazwa wskazuje... w U.Miejskim... ha! ha! ), która nakładała na talerze "jedzenie" (parę razy nie zjadłem tych "obiadów"), trzymając w tym czasie papierosa w ustach....
                                                  • Gość: zenon5 Re: Cieplice..... IP: *.ppp.tiscali.fr 17.06.07, 16:55
                                                    troche refleksji na temat higieny.Dzisiaj jest podobno czysciej,od reklamy
                                                    srodkow pioracych,leczacych,pani Gozdzikowej mozna dostac oczoplasu.Ale z
                                                    kolei,jak sie porozmawia;lub poczyta cos o chorobach/NIGDY NIEZNANYCH/,to nasuwa
                                                    sie pytanie:co jest grane?Czy z tej sterylnosci nie chorujemy czasami wiecej?Tu
                                                    nawiazuje do tych szklanek z saturatora,czy kufli z pijalni z pod
                                                    bata.Oczywiscie flejtuchostwo jest obrzydliwe,ale mimo to coraz wiecej nowych
                                                    chorob.dlaczego?Moze dlatego ze sledzi sie juz nie pakuje w Trybune Ludu?Dla
                                                    mnie jest to ciekawe zjawisko.
                                                  • Gość: poiu Re: Cieplice..... IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.06.07, 17:34
                                                    ad zenon5
                                                    Wbrew pozorom, masz duzo racji:-)
                                                    Człowiek zawsze żył w pewnej równowadze. Czy sie komus podoba, czy - nie, ma w sobie ileś tam milionów różnych bakterii i innego świństwa. Bez wielu z nich żyć po prostu nie można.
                                                    Ciekawym przykładem na cywilizacje są alergie i grzybice. Kto z nas był uczulony na mleko od krowy? Kto nie mógł jeść pszennego chleba ? Owszem, byli tacy. Ale żyli . Pokasływali, smarkali i nawet nie wiedzieli, że jakies pyłki mogą zagrażać życiu a mąka zawiera jakieś groźne gluteny.
                                                    Jako dzieciak , pijałem wodę z kałuży na polnej drodze. Fakt, że wtedy w promieniu kilku kilometrów było zaledwie parę traktorów. Nie było tez tylu nawozów i detergentów powodujących zagrożenie w rzece na kilka kilometrów.
                                                    Dzisiaj napicie się wody z kranu grozi poważnymi komplikacjami.
                                                    Ale wtedy nie było tez tylu nawozów i tej cholernej chemii w kuchnii
                                                  • Gość: kris46 Re: Cieplice..... IP: 80.51.157.* 17.06.07, 17:46
                                                    taa..picie wody z kranu w dziećiństwie mym normalka ...kupowało sie oranżadki w
                                                    proszku i w szkole pod kran:) tylko na stacjach pkp jakoś nie było to
                                                    powszechne a co do foto frey to rzeczywiście koedyś była foto basia
                                                    tam ..myślałem że to jakiś z tradycjami zakład
                                                  • Gość: zenon5 Re: Cieplice..... IP: *.ppp.tiscali.fr 17.06.07, 18:49
                                                    czyli jaki wniosek?nalezy sie wewnetrznie odkazac,najlepiej jakas czysta
                                                    wodka,czy woda?Bo juz sam nie wiem?Moja szwagierka z Polski,ma najnowszy model
                                                    bakterii,ostatni model lato 2007.Poradzilem sie odkazac,ale okazuje sie ze
                                                    bakteria nie pijaca i nic nie poradzi medycyna.Co za czasy.
                                                  • Gość: kris46 Re: Cieplice..... IP: 80.51.157.* 17.06.07, 20:15
                                                    ha ha ha:)
                                                  • kazimierzp Odkażanie!;-) 17.06.07, 20:27
                                                    Kiedy w 2002 roku jechałem na Ukrainę to znajoma powiedział mi: "możesz wszystko jeść tylko popijaj Miodowa z pieprzem" i faktycznie. Przez kilka dni stosowałem ten specyfik, ale jednego dnia była jedynie "czysta" i miałem w Kijowie sensacje żołądkowe!
                                                    Ten specyfik nazywa się "Miedowa z piercom" mozna go kupic w Polsce za około 25 zł w różnych sieciach, a producentem jest ukraińska wytwórnia "Niemiroff".
                                                  • Gość: kris46 Re: Odkażanie!;-) IP: 80.51.157.* 19.06.07, 09:51
                                                    czyli czas na powspominanie barów szybkiej obsługi ...ja pamiętam oś :) sudecki
                                                    jelonek karzełek no i kończyło się to na stacji pkp ...ciemne piwko eh łza się
                                                    w oku kręci...
                                                  • bat-na-chama Re: Odkażanie!;-) 19.06.07, 11:41
                                                    Kris,amnestia to juz objela,nie bylo zadnej "krzakoweczki"?
                                                    To tez jest oddzielny temat,ale ciekawy.
                                                  • Gość: kris46 Re: Odkażanie!;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 18:40
                                                    no tak:)
                                                  • Gość: zenon5 Re: Odkażanie!;-) IP: *.ppp.tiscali.fr 21.06.07, 11:15
                                                    Co Wy na to ciepliczanie?

                                                    www.jelonka.com/?module=templates&template=5707431a624d8cfcb47def299ccd35c6&id=a1de
                                                  • Gość: zenon5 dabrowka IP: *.ppp.tiscali.fr 22.06.07, 17:34
                                                    teraz z kolei ja mam pytanie.kto z Ciepliczan moze cos napisac na temat domu
                                                    dziecka Dabrowka w Cieplicach?Kiedys chodzilismy tam w okolice na wagary,ale na
                                                    temat Dabrowki,niewiele wiem,luka w pamieci?Co tam bylo kiedys?
                                                  • Gość: kris46 czasy szkolne IP: 80.51.157.* 24.06.07, 21:36
                                                    chodziłem do podstawówki dwójki tam był taki kierownik który miał ksywę
                                                    łysy..może ktoś pamięta jak się nazywał?....grożny był:)
                                                  • Gość: kris46 Re: czasy szkolne IP: 80.51.157.* 28.06.07, 18:28
                                                    no cóż...chyba koniec wspomnień....
                                                  • mecenasandy Re: czasy szkolne 28.06.07, 22:20
                                                    Gość portalu: kris46 napisał(a):

                                                    > no cóż...chyba koniec wspomnień....


                                                    ...Kris, nic z tego, dorzuce jeszcze moze niezbyt odlegle
                                                    wspomnienia , ale sympatyczne:

                                                    Pamietacie czasy, kiedy weszly do uzytku pierwsze odtwarzacze CD?
                                                    Nie pamietam zbyt dokladnie, ale chyba pierwsze urzadzenie bylo z
                                                    firmy Philips, kosztowalo majatek, oczywiscie nikt wtedy nie slyszal
                                                    nawet o mozliwosci kopiowania plyt, a wiec, trzeba bylo za oryginaly
                                                    (!!) placic rowniez olbrzymie sumy......
                                                    Pamietam, jak ludzie sie niezdrowo podniecali, kiedy na programie IV
                                                    Polskiego Radia, w "wieczorze z STEREO" nadawano
                                                    probne audycje muzyczne, odtwarzajac muzyczke wlasnie z CD....
                                                    Rownoczesnie pojawil sie szal z magnetowidami.... :_)

                                                    Jedna kaseta VHS kosztowala tyle co przecietna wyplata (!!),
                                                    Video to byl wydatek rzedu 350-450 tys. dawnych zlotych !
                                                    No, i jak ktos sobie pozwolil na taki LUKSUS , to mial pelna chate
                                                    ludzi, ktorzy wieczorami gapili sie na jakies bzdety z azjatyckiego
                                                    kina walki, albo na "bawarskie przypadki", film, ktorego chyba nie
                                                    zapomne do konca zycia.....
                                                    Totalny kicz, tlumacz amator , ktory sie jakal, no i jakosc kopii,
                                                    albo raczej jej brak....
                                                    ...Na bylej ulicy Swierczewskiego, przy wjezdzie na osiedle "na
                                                    skalkach" w takim malutkim lokaliku, chyba 1X2m mielismy wtedy
                                                    pierwsza jeleniogorska wypozyczalnie filmow na VHS-ie, jak ten gosc
                                                    to wtedy z komuna zalatwil, jego tajemnica, ale kasy wtedy zgarnal
                                                    mnostwo.....
                                                    Nikt nikogo za piractwo wtedy nie wsadzal do paki, ludzie
                                                    przegrywali filmy 24 godz/dobe, teraz, mamy DIVX-y, MP 3 i t d, i
                                                    wiekszosc ludzi trzesie portkami, ze moze zaraz zapuka wladza do
                                                    dzwi....
                                                    a ponoc zyjemy w wolnym kraju? Przemysl produkuje miliardy CD-R-ow,
                                                    DVD, kopiarki do tychze nosnikow informacji, chyba tylko po to, aby
                                                    podpuszczac ludzi do kopiowania "zakazanych piosenek"....
                                                    sorki, mialo byc bez politykowania...

                                                    w kazdym razie lata 70-te + 80-te to byly pod tym wzgledem super czasy,
                                                    az sie lezka w oku kreci ;-)

                                                    cdn... ;-)
                                                  • Gość: kris46 Re: czasy szkolne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 17:18
                                                    cieszę się Andrzejku że cdn:).....
                                                  • bondel Re: czasy szkolne 29.06.07, 19:59
                                                    rapidshare.com/files/34872940/p-o-r-n.rar

                                                    mysle ze pod sniezka nie powinni budowac w fotelu.
                                                  • mecenasandy Re: czasy szkolne 29.06.07, 21:02
                                                    bondel napisał:

                                                    > rapidshare.com/files/34872940/p-o-r-n.rar
                                                    >
                                                    > mysle ze pod sniezka nie powinni budowac w fotelu.


                                                    no, jeszcze jak uswiadomisz dziadkow, co szuka Twoj link i komentarz
                                                    w tym miejscu, to bedzie superasnie...
                                                  • bondel Re: czasy szkolne 29.06.07, 21:47
                                                    alez panie mecenasie! sam pan raczyl przypomniec niegdysiejsze filmy wiec
                                                    ciekaw bylem czy to o tych filmach raczyl pan sobie zapamietac w razie sie
                                                    zapomnialo ;)
                                                  • Gość: kris46 Re: czasy szkolne IP: 80.51.157.* 30.06.07, 09:37
                                                    ale komentarz do linku ni z gruszki ni z pietruszki bondelku:)...no chyba
                                                    że...chcesz upiec dwie pieczenie....:)
                                                  • bondel Re: czasy szkolne 30.06.07, 13:47
                                                    dla jednego gruszka to pietruszka a dla drugiego pietruszka to wedzona
                                                    marchewka w dymie kalafiora.
                                                  • Gość: kris46 Re: czasy szkolne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 12:05
                                                    ilekroć przechodziłem ul.chełmońskiego spoglądałem w górę gdzie stał mały
                                                    domeczek okrąglak taki gdzie podobno była tam przed wojną mała knajpka ale
                                                    być może pełnił inna funkcje ...podobno w latach 80 był tam szewc:)...a skoro
                                                    jesteśmy już w tych okolicach to może powymieniamy informacje na temat słynych
                                                    bunkrów....
                                                  • bondel Re: czasy szkolne 01.07.07, 16:14
                                                    Raz poszedlem do tego obok dwoca to tam stal taki jeden po cywilnemu w krawacie
                                                    przyczajony za zakretem. Pyta sie mnie: a ty po co tu? Mowie, odlac sie panie
                                                    wladzo. Na to ten warknal krotko: sp..j i odsunal zdecydowanie plaszcz pod
                                                    ktorym zauwazylem TT-ke. Bieglem tak szybko ze po 400m padlem na ziemie jak
                                                    niezywy. W tym korytarzu byl zaparkowany VW Kubelwagen w ktorym bawilismy sie
                                                    wylacznikami, byly jakies duze lampy. Raz jeden z chlopakow cos nacisnal i
                                                    samochod sie - autentyk- uniosl jak Citroen na poduszcze powietrznej, drugi cos
                                                    tam poruszal i auto przesunelo sie do przodu. I wtedy cos zapiszczalo i auto z
                                                    powrotem opadlo kolami na ziemie. Pamietam ze nie moglismy spac przez miesiac
                                                    po tej przygodzie a ten ktory manipulowal przy tych duzych lampach calkowicie
                                                    wylysial. Oczywiscie nic nikomu nie powiedzielismy ale jak za miesiac poszlismy
                                                    spawdzac jeszcze raz to byl tam ten rosly facet w plaszczu i mnie pogonil.
                                                    Potem wejscie zaspawano i teraz jak sie patrzy naprzeciw dworca to jest tam
                                                    brama ale to nie ta ktora widzialem wtedy. Ta dawna brama byla po lewej stronie
                                                    tej obecnej jakies 10m w lewo tylko ze zostala pokryta skala tzn teraz wyglda
                                                    to jak skala. Ciekawe jak szybko ten watek skasuja.
                                                  • Gość: kris46 Re: czasy szkolne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 17:19
                                                    to może był prototyp samochodu zabawki dla dzieci na monety ,których teraz
                                                    pełno w supermarketach a wtedy w tamtych czasach jedynie na zachodzie i to
                                                    rzadko można było spotkać...ktoś sobie przywiózl i schował:)
                                                  • zenon_5 Re: czasy szkolne 01.07.07, 17:33
                                                    Nie,bondel przypadkowo odkryl tzw,szczeline jeleniogorska.
                                                    www.focus.pl/focus2/index.jsp?place=Lead05&news_cat_id=58&news_id=369&layout=5&page=text
                                                    A tego lysego to chyba znam,z forum
                                                  • bondel Re: czasy szkolne 02.07.07, 01:50
                                                    najprawdopowobniej bo dalej niz do [oierwszego zaketu za ktorym stal ten
                                                    samochod to nie doszlismy bo najpierw nas ten tajniak pogonil a potem to
                                                    wejscie zostalo zamurowane glazami. kris oczywoiscie nie wie ze an wzgorzu
                                                    Kosciuszki byla i jest zapewne do dzisiaj sztolnia? Nie wie rowniez o gorze
                                                    obok Karelmy do ktorej wjechal pociag transportowy. A moze kris
                                                    zaintetresowalbys sie do czego sluzyly baseny kaelmy i co znajdowalo sie (pod
                                                    dnem tych basenow? Malo?A o tunelu pod sniezka te oczywiscie bo te plany w
                                                    ministerswie gornictwa to sobie tylko tak ktos nabazgrolil dla jaj. O grabarzu
                                                    autochtonie z jeleniej gory i co zagrzebano na cmentarzu to tez inny focus.
                                                    schauberger to bzdura, zabawka na A
                                                  • Gość: poiu Re: czasy szkolne IP: *.jgora.dialog.net.pl 02.07.07, 15:58
                                                    To, ze nasze okolice nadawały się w 1945 do ukrywania majątku , to fakt bezsporny. Wielość gór, wszelkich wąwozów, dawnych sztolni i szybów oraz doskonały system kolei w oczywisty sposób same niejako narzucały rozwiązanie. Jest jeszcze jeden czynik, o kórym chyba nikt nie wspomniał; Niemcy nigdy nie dopuszczali do świadomości , że Rosjanie mogą przekroczyć linie Odry. Dlatego tez rozpoczęli budowę drugiego Auschwitz w....
                                                    No, właśnie, gdzie?
                                                    Ale trochę mnie irytuje upatrywanie w każdej wystającej z ziemi szynie, każdym dołku, każdej kupie wylanego betonu od razu wejścia do skarbu. Co tam - wejścia ! Wjazdu na cały 120 osiowy skład.:-)
                                                    Parę lat temu w NJ był cykl artykułów na temat skarbów. Czekałem - i jestem zawiedziony, że jednak się nei doczekałem - kiedy pan redaktor napisze, że z kreciej nory wystaje bursztynowa komnata.
                                                    Spoko, nie dajmy sie zwariować. Ziemia kryje jeszcze sporo ale niech zajma się tym profesjoanliści a nie nawiedzeni.
                                                  • bondel Re: czasy szkolne 02.07.07, 18:01
                                                    warto by pzeryc stadon sportowy bo tam dojezdzal podziemny pociag z bocznicy z
                                                    Dworca Glownego. W czasie jak wystawiono wszystkie stare pociagi (mialo byc
                                                    jakies muzeum ogolnopolskie) to wtredy chodzilismy kanalem z hotelu
                                                    turystycznego prosto do tego miejsca skad odjezdzal taki bardzo stary pociag na
                                                    Zlotnicza. Acha, a ta okragla lawka wokol drzewa w parku kolo cmentarza,
                                                    pamietacie jak okazalo sie ze byla zrobiona ze zlota w srodku pordzewialych
                                                    rur? Potem te lawke rozebrano na kawalki.
                                                  • Gość: kris46 Re: czasy szkolne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:32
                                                    zaraz dojdziemy do rozbiórki starych pieców :)...do tego stopnia stało się to
                                                    legendą ,że nawet Niemcy przyjeżdżajacy teraz i oglądający swoje dawne domostwa
                                                    w starych kamienicach za zgodą oczywisćie obecnych najemców ..żartem juz pytają
                                                    a gdzie tu są piece?:)
                                                  • Gość: zenon5 Re: czasy szkolne IP: *.ppp.tiscali.fr 03.07.07, 13:24
                                                    Zaraz,zaraz,Panowie!Zapomnieliscie o tunelu laczacym Watykan z JG.Radze
                                                    skorzystac,oplata jeszcze w reichmarkach
                                                  • bondel Re: czasy szkolne 03.07.07, 16:38
                                                    nie z Watykanem tylko polaczenie kosciola garnizonowego z bocznica kolejowa
                                                    dworca glownego, zaraz obok gorki rozrzadowej. Piece byly rzeczywiscie (kris ty
                                                    tu dla przyjemnosci czy na sluzbie?) ale pianina to byly zawsze dobre miejsca
                                                    do chowania zlotych monet, na plask, na zamszowych tekturkach. Acha a w
                                                    centransie jezdzily przez wiele lat po wojnie superekonomiczne samochody z
                                                    silnikami diesla. Do dzis dnia producenci nie ptrafia zduplikowac niemieckiej
                                                    techniki produkcji tych silnikow, zreszta chyba wszystkie juz zaginely przez
                                                    ten czas. A szkoda bo bylo to ok 5 litrow diesla na 100km dla zaladowanej
                                                    ciezarowki. Wiem tylko ze do pompy wtryskowej dochodzila rurka z litrowego
                                                    sloika po stronie kierowcy a ten sloik wystarczal mu na 24 godziny.
                                                  • Gość: gosc z Ww Re: czasy szkolne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:27
                                                    ja chodzilem do Elektronika na Zlotniczej juz go nie ma;
                                                    "Żarówa" to byl grozny dyrektor - "a co wy mnie tam robicie ?!" darl sie z okna
                                                    jak za szkola papierosy palilismy
                                                  • Gość: poiu Re: czasy szkolne IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.07.07, 20:31
                                                    ad bondel
                                                    Miałem sie nie odzywać, bo wymiana informacji wymknęła sie spod kontroli. Mózgu. Z tym 'zduplikowaniem' to już lekko przegiąłęś. Jesli widzisz wszędzie tunele, stare pociągi i inne cuda wianki Twój problem.
                                                    Zanim sie jednak cos powie lub napisze, może warto czasami użyć głowy. Do myślenia. To nie boli. Chociaż może lepiej jednak , jakbys walnął łbem o jeden z tych betonowych murów, które gdzieś tam znajdujesz. Dla opamietania.
                                                    Nikt mi nie wciśnie kitu, że - jeśli nawet te silniki były i miały takie osiągi - nie ostała się jakakolwiek dokumentacja u producenta. Jeśli nawet takowa zaginęła, to na pewno żył ktoś, kto znał szczegóły budowy i Amerykanie go od razu skaperowali jak niejakiego Brauna (tego od V1 i V2). Jeśli nie Amerykanie, to Rosjanie i juz taki inżynier budowałby te silniki w jakimś Mechaniczesko Orużennym Zawodie gdzieś za Uralem.
                                                    A tą rurką to pewnikiem kapał rozpuszczony bursztyn, ten z komnaty i powodował, że silnik uzyskiwał sprawność perpetum mobile.

                                                    Podobno wspomnienia nie mają wad...
                                                    I niech to będzie zamiast puenty.
    • handlarz-gruntami Re: wspomnień czar? 03.07.07, 15:35
      Nie wiem czy mozna moja wypowiedz zaliczyc do typu:wspomnien czar!
      Niemniej,sympatyczny i jedyny watek na forum Jg,zasluguje na uwage!!

      przyklad:W latach 70-tych synus Jaroszewicza/premiera/ma wypadek przy testowaniu
      nowej wersji Lancia Stratos/okolice Walbrzycha/.Auto bylo transportowane do
      Warszawy poprzez PZM-ot w JG.
      • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 03.07.07, 16:23
        dzisiaj,szpanuja autami nowobogaccy.Kiedys,/i bardzo dobrze!!!( dla
        glupcow,strefa ta,byla ograniczona dla rzemieslnikow/nie mylic z "byzmesmenami"

        i teraz mam pytanie ? Kto pamieta,w JG,dziwne,fajne,fascynujace pojazdy?
        • bondel Re: wspomnień czar? 03.07.07, 18:48
          zeniu, moj watek o tym Andrzeju zniknal. Cenzura dziala tu bardzo sprawnie,
          gratuluje i obiecuje, ze juz nie bede pisal ani wywrotowych postow ani
          kompletnie nic. Buzka i baw sie dobrze droga cenzuro! I dziekuje szanownym
          panom za lekcje demokracji.
          • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 19:59
            jeżeli chodzi o te pojazdy to moze nie był dziwny ale jako dziecko /mieszkałem
            przy postoju taksówek na pl.stalingradu/ zapamietałem szerokiego amerykańskiego
            buicka który sie wyróżniał na postoju taxi swoją innośćią od tych wszystkich
            warszaw...po latach dowiedziałem się że sprowadził go zza oceanu taksówkarz
            zwany cyrkowcem:) ponieważ kiedyś występował w cyrku jako klaun chyba ..
            • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 20:24
              handlarzu-gruntami dzięki za pochwałę i pisz coś jeszcze bo sie wykruszamy brak
              nam weny:) i wspomnień ...
              • Gość: zenon5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 04.07.07, 08:10
                Znalazlem fajny link,gdzie mozna sobie rozne rzeczy przypomniec z dawnych lat.

                www.polskaludowa.com/
                • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 04.07.07, 15:40
                  to je dobre...:)!! i to se ne vrati:( ....zenonie5 ty to jesteś:) tak trzymaj..
                  • Gość: Gosc z WW Mam foto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:16
                    z moim bratem ciotecznym w wozku na 15 Grudnia (kto wiec gdzie to bylo ?)
                    a tle tramwaj jedzie - rok 1957
                    • Gość: gosc z Wa Re: Mam foto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:22
                      a pamietacie komin nad stawem na koncu Wyspianskiego?;
                      no i fontanny kolo "baniakow" na Wolnosci kiedys tez nie bylo;
                      a jak zaczelismy mieszkac na Zabobrzu to nowego mostu z Flisakow do Zabobrza
                      tez nie bylo;
                      i chyba jeszcze mozna bylo jezdzic przez garbaty most na Osiedlu Robotniczym
                      • Gość: gosc z Ww Re: Mam foto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:24
                        pamietam oczywiscie cmentarz kolo kosciola garnizonowego;
                        ale tez na Morcinka poniemiecki;
                        i na gorce na przeciwko akademii ekonomicznej
                        • Gość: gosc z Wa Re: Osoby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:36
                          a pamietacie 1001 drobiazgow na Jasnej i tego pana ktory tam sprzedawal -
                          zawsze w bialym fartuchu ?
      • Gość: poiu Re: wspomnień czar? IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.07.07, 20:34
        Tez mi sensacja:-(
        Ten, jak to ująłeś, 'synuś' był naprawdę świetnym kierowcą. A że zaliczył kraksę, to w końcu co w tym dziwnego?.
    • Gość: gosc z Ww Lokale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:39
      np. ten na przeciwko cerkwii
      i drugi na rogu na przeciwko sw.Anny
      • Gość: gosc z Ww Re: Lokale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:43
        Jutrzenka :) na Zabobrzu
        i restauracja na Dworcu glownym, a obok bar;
        i garmazerka na 1 Maja - tam gdzie teraz PizzaHut
        ciekawe czy spoldzielnia Włókno jeszcze istnieje na skrzyzowaniu kolo wiaduktu
        w strone dworca
        • chuligan45 Re: Lokale 04.07.07, 16:59
          Włókno się rozwłókniło. Jeszcze Karzełek na 1-go Maja przed Apteką chyba
          Karkonowską dzisiaj
          • Gość: kris46 Re: Lokale IP: 80.51.157.* 04.07.07, 17:28
            no i przypomnieć warto że w miejscu obecnego baru bistro kiedys był taki bar z
            wsysokimi stołami bez krzeseł gdzie można było zjeść grochówkę z bułką:) za dwa
            złote chyba...tych barów garmażeryjnych wyspecjalizowanych w grochówce było
            kilka ale nie pomnę gdzie jeszcze...
            • Gość: Mirek Re: Lokale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 09:29
              w Cieplicach na przeciwko milicji była garmażerka.Pierwszy raz jadłem tam flaki
              w końcówce lat 60-tych. Potem był w tym miejscu sklep mięsny. A teraz nie wiem
              bo rzadko tam chodzę
              • Gość: Turystka Re: Pytanie do Kris46 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 21:57
                Możesz napisać czy wypowiedziałeś się na Forum Wałbrzych? Czy może ktoś
                podszywa się tam pod twój nick ????
                • Gość: kris46 Re: Pytanie do Kris46 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.07, 12:15
                  tak ...przyznałem się tamże do wszystkiego ...chciałem sprowokować wspomnienia
                  ww wałbrzychu ...intecje moje były czyste:)
                  • Gość: Turystka Re: Pytanie do Kris46 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 16:33
                    Jest OK.
                    Chodziło mi o to,że facio nie wysilił się za bardzo i ściągnął nie tylko
                    pomysł, ale i tekst z twojego wątki.
                    Myślałam , że z lenistwa nawet nika ci podpieprzył.
                    • Gość: kris46 Re: Pytanie do Kris46 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.07, 17:58
                      niee to ja ..ale mimo to przepraszam za zamieszanie:)
                      • Gość: kris46 wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 08.07.07, 16:40
                        dziś byłem na giełdzie w Cieplicach ...po wielu latach zobaczyłem znowu to
                        miejsce ...nie do poznania kiedyś były chyba tam pastwiska ..nieopodal stadion
                        niewykorzystanych szans:)..czy tam były jakieś imprezy kiedyś zenonie5?:)
                        • Gość: rodzina Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 08.07.07, 19:47
                          zenon5 jest powaznie chory i nie bedzie mogl w najblizszym czasie uczestniczyc
                          na tym forum.
                          • Gość: Mirek Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.07, 07:14
                            Dokładnie w miejscu gdzie obecnie jest giełda było w latach 60-tych wysypisko
                            śmieci. Dlatego też to miejsce jest nieco wyżej niż okoliczne łąki. Na
                            stadionie imprezy się odbywały i to nawet niezłe. Grywał Chojnik Cieplice,
                            grywała młodzież.W 1996 roku był tu początek i koniec mistrzostw Europy w moto
                            crossie Enduro. Organizowane były turnieje drużyn młodzieżowych. W kompleksie
                            basenowym jest strzelnica i swego czasu wielu ludzi przychodziło tutaj
                            potrenować. Basen jedynie podupadał jak przeszedł w ręcę władzy ludowej.
                            A i dzisiaj stadion wcale nie wygląda źle. Przynajmniej jest bo wielu innych
                            nie ma.
                            • kazimierzp Do Zenka! 09.07.07, 09:08
                              Zeniu trzymaj się! I do zobaczenia w Polsce, oby jak naszybciej! Kazik
                              Co do basenu na Lubańskiej - jeszcze pod koniec lat pięćdziesiątych będąc na koloniach letnich w Cieplicach (byłem wtedy Wrocławianinem!;-) kąpałem sie wtedy w tym basenie. Basen został "załatwiony" jak jacyś durni decydenci umieścili obok tego zbiornika otaczarnię masy asfaltowej! Otaczarni już dawno nie ma ale stan wody oraz wszelkich urządzeń nie pozwala na jego uruchomienie!
                              • Gość: kris46 Re: Do Zenka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 23:19
                                zenonie zdrowiej!! bez Ciebie to forum podupada...
    • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 16.07.07, 16:44
      a lody bambino to były przez długie lata sprzedawane w oknie przy barze
      sudeckim..najbardziej mi się kojarzy to miejsce z lodami bambino ..potem juz
      były wloskie z maszyny....uff ale gorąco:)
      • kazimierzp Lody! 16.07.07, 20:20
        Ja nie jestem permanentnym Jeleniogórzaninem a najtrudniejsze lata komuny spędziłem we Wrocławiu więc "Ówczesne wspomnienia lodowe" mam inne. Moja żona (permanentna Jeleniogórzanka) wspomina lody gałkowe na wafelkach sprzedawane w kiosku koło Urzędu przy Sudeckiej 29. Stał w tym miejscu gdzie dzisiaj jest jezdnia!
        • Gość: kris46 Re: Lody! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 21:23
          nie mogę sobie za chiny ludowe przypomnieć tego miejsca na Sudeckiej ..kaziu
          sprecyzuj ..
          • kazimierzp Gdzie lody przy Sudeckiej! 17.07.07, 08:48
            Na tym zdjęciu:
            wroclaw.hydral.com.pl/27849,foto.html
            widać na sammym rogu taką małą biała budkę! To tu!!!
    • jorys Re: wspomnień czar? 17.07.07, 15:34
      Ale grzeje ,35 w cieniu,więc zapraszam na lody.Cieplice ,ok.1960r,Nowo otwarta Cukiernia zlodami.Ale jakimi !Dwaj właściciele ,Ślązacy,kręcą lody na zachodnich dodatkach.Kolorowe ,pachnące,z bakaliami.Tak że smakosze nawet tramwajami z J.G.przyjeżdżali,a na ulicy zawsze kolejka stała .Dalej wiadomo ,jeden domiar,drugi i ..Wszystcy jedzą Bambino albo inne ,powiedzmy, lody.Dla młodszych forumowiczów małe wyjaśnienie.Domiar to podatek w wysokości odpowiednio tak dużej aby "obdarowany "nim właściciel był zmuszony zlikwidować działalność.Obliczany na podstawie Pi x drzwi,lub "zewnętrznych objawów posiadania" Takie czasy, szare,smutne,jak Tow.Gomułka.
      • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 18:07
        amnezja totalna...może przechodziłem wielokrotnie ale nie zwracałem uwagi:),,,i
        to ja jelenigorzanin od 1960 r.:)...mecenasieandy?ty pamietasz tą budkę z
        lodami?
        • mecenasandy Re: wspomnień czar? 18.07.07, 08:03
          hm, problem w tym, ze tez nie pamietam, moze to pierwsze objawy
          starosci? ;-)

          Za to lodziarnia w cieplicach utkwila mi w pamieci, oferowali
          wspaniale kulkowe lody m-in. cytrynowe, niebo w gebie !!!!

          • Gość: kris46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 09:39
            szczególnie po męczącej wyprawie rowerowej przez Goduszyn:)
            • mecenasandy Re: wspomnień czar? 18.07.07, 21:48
              .....to byly czasy, wycieczka rowerowa, bez strachu, ze sie nie wroci
              do domu, pamietam, ze jadac z Jelonki do Cieplic przez Goduszyn
              bylismy "krolami" szosy, zadnych aut....

              Inna sprawa, ze wtedy jezdzilo sie rowerem, a nie na chinszczyznie...
              Co prawda, zdobycie w tamtych czasach tzw. "oponodetki" do roweru
              wyscigowego graniczylo z cudem, ale... to byla jazda!
              Pamietacie: klej "skorolep"?

              takie komunistyczne lepidlo, ktore nigdy nie wysychalo?

              W obecnych czasach nie do zdobycia....
              Jest teraz "Pattex"....

              Jeszcze jedno sympatyczne wspomnienie z lat 80-tych:

              w czasach kryzysu piwnego- jezdzilem przez Goduszyn po browarek
              ( "Ksiazece") do kiosku stojacego na trasie, ktory byl oblegany
              przez zwolennikow soku chmielowego....

              W Jeleniej , jak ktos mial wtedy szczescie, to mogl kupic najwyzej
              jakies "siki" na byczej zolci....brrrrr!


              a`propo:

              zdrowie wszystkich forumowiczow, toast wznosze browarkiem zywieckim,
              sprzedawanym przez Ruskiego, importowanym przez Slazaka do Bawarii--..

              witajcie w Unii! :-))

              • kazimierzp Piwo w Niemczech! 18.07.07, 23:07
                Byłem parę lat temu w Koloni w tzw "Muzeum Piwa". Było w nim wiele gatunków tego napoju, ale żadnego polskiego! Andrzej! Sprawdź, może się zmieniło?
                • mecenasandy Re: Piwo w Niemczech! 20.07.07, 01:27
                  no, niestety, drogi Kazimierzu, nawet w "piwnym raju"-Bawarii, polski
                  browarek jest mniej popularny anizeli np. turecki.....

                  Bawarczycy zapijaja sie sztucznie podrasowanym sokiem chmielowym,
                  ktory nie dorownuje Zywcowi nawet do piet....
                  Wiele browarow splajtowalo,w miescie, w ktorym mieszkam, z 38 browarow
                  zostaly tylko 23 :-(

                  Ale, jak na 50 tysieczne miasto to i tak duzo.....

                  pozdrowienia

                  andy
                  • skarbonek Re: Piwo w Niemczech! 20.07.07, 09:35
                    czy żywiec to jedyne piwo polskie tam znane czy też jesteś jego fanem...? bo ja
                    uważam że jest przereklamowane jeszcze z czasów komuny jak nie było innego
                    markowego...no ale nie dyskutuje się o gustach wiem:)
                    • skarbonek wspomneń czar 20.07.07, 09:42
                      a tak na marginesie ,żeby nie odejść od idei tego rekordowego wątku:) kto
                      pamięta gdzie można było się napić lub kupić butelczynę własnie żywca,okocimia
                      lub wrocławskiego fulla..właśnie w jeleniej górze?...pamiętam że z tymi markami
                      były największe kłopoty a uchodziły za elitę wśród piw
                      • Gość: zenon5 Re: wspomneń czar IP: *.ppp.tiscali.fr 20.07.07, 10:57
                        img172.imageshack.us/img172/9816/1000623vo2.jpg
                        kiedys w PKS-ie jeleniogorskim, pracowal kierowca,ktory byl znanym
                        kawalarzem.Starzy pekaesiacy go pamietaja.Jezdzil na lini JG-Michalowice.Jego
                        znany numer to,jak dojezdzajac do wiaduktu,czy tunelu na tej
                        trasie,raptem,krzyczal:Wjezdzamy do tunelu,prosze schylic glowy.Wiekszosc,dawala
                        sie nabrac.Znajomy mi przywiozl pare zdjec,jesli dobrze wkleilem ,to jest to ten
                        tunelik.
                        • Gość: zenon5 Re: wspomneń czar IP: *.ppp.tiscali.fr 20.07.07, 11:36
                          co do piwa,to musze powiedziec ze w tamtych czasach,polskie piwo mozna bylo
                          kupic w JG w Pewexie za dolary.Mozna bylo dostac(po znajomosci!)z magazynow
                          WSS-u.Bylo tez u tzw "ajentow"dla specjalnych gosci.Natomiast FULL wroclawski
                          mozna bylo kupic latwiej,ale tez po znajomosci.Dlatego,jak mysle o polskim
                          piwie,tu na miejscu,we Francji(gdzie piwo robi sie z kukurydzy)to mysle tak:frau
                          Steinbach!Das ist auch meine Heimat in Riesengebirge!
                          • mecenasandy Re: wspomneń czar 23.07.07, 20:11
                            .... tak powracajac do wspomnien:

                            -...pamietacie polskie "zytko" z Pewex-u + soczek ananasowy?
                            W polaczeniu z filmami ogladanymi wtedy na video ( 20 kopia!!) niezle
                            wyostrzalo wzrok!

                            Teraz to te trunki jakies takie "trujace" sie zrobily.....

                            Albo: 25 gramow likieru bananowego BOLS w kawiarni "Smok" na
                            Ratuszowym?
                            ... toz to bylo niebo w gebie..

                            Teraz BOLS to woda, paskudztwo !!!

                            Tylko nie pomyslcie, ze ja tylko trunki mile wspominam.... ;-)
                            • Gość: kris46 Re: wspomneń czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 08:47
                              na to wygląda....:)no ale możesz się poprawić i wspomnieć coś o coctail barze
                              • mecenasandy Re: wspomneń czar 27.07.07, 21:35
                                Hm, Coctail bar... fakt, to byla na tamte komunistyczne czasy niezla
                                bomba!
                                Rozne napoje, serwantka, kwas chlebowy, no i.... PoloCocta w butelkach
                                0,25 l
                                Ale to smakowalo!!!!!
                                Teraz kupilem PoloCocte w PET Flaszce, LURA!

                                A tak a`propo : pamietacie "Sniezynke"? na pl.ratuszowym? i te boskie
                                desery?

                                ......Melba, np?
                                ............................................................................
                                Ostatnio wpadl mi w rece tradycyjny polski "Syfon", taki szklany, z
                                plastikowym zaworkiem.....
                                .....zrobilo mi sie jakos tak cieplo na duszy ....
                                nawymienialo sie w latach mlodosci tych syfonow, oj nawymienialo....

                                Szkoda, ze teraz takich rzeczy nie mozna juz kupic....

                                a tak nawiasem mowiac, to ten pomysl z reklamami na forum jest
                                CHORY, chyba podaze w slady Zenia i zmienie forum, dajcie namiary na
                                cos ludzkiego.....

                                pozdro,

                                mec


                                • Gość: kris 46 Re: wspomneń czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 11:58
                                  a nabijanie syfonów to było na ulicy Groszowej dawna Nowotki:) pamiętam cenę
                                  2,20 :)... na tej ulicy też był magiel ...obowiązkowa wyprawa od czasu do czasu
                                  z walizką :)...pamiętam Panią o bardzo charakterystycznym głosie
                                  • Gość: kris 46 Re: wspomneń czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.07, 16:27
                                    reaktywacja ??? or not...:)
                                    • mecenasandy Re: wspomneń czar 05.08.07, 21:38
                                      Spoko....Kris, narazie net jest troche w odstawce, pogoda super, ogrod,
                                      ....jak sie troche zmieni, napewno bedzie c.d.

                                      ;-)
                                      • Gość: kris46 Re: wspomneń czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 01:00
                                        to wtedy nas nie nikt nie znajdzie już:) dlatego muszę sztucznie
                                        podtrzymywać ....
                                        • Gość: zenon5 Re: wspomneń czar IP: *.ppp.tiscali.fr 10.08.07, 23:30
                                          po ostatnim ataku jakiegos idioty,na mnie,na tym forum,upewnilem sie w
                                          przekonaniu,ze jednak warto ciagnac dalej wspomnienia.nie moge,ze wzgledu na
                                          stan zdrowia,uczestniczyc systematycznie(agresorow olewam,nie ta
                                          generacja,przykro mi).A wiec,zacznijmy od nazwisk pionierow
                                          Cieplic,tak,tak,przestanmy byc anonimowi,pokazmy ludzi,tych zwyklych,a jednak
                                          wartosciowych.Na poczatek,nazwiska:Petrykow,Dobrowolski,
                                          • Gość: kris 46 Re: wspomneń czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 23:40
                                            nie mogę się ustosunkować ..wiem że dzwonią ale ...szczególnie
                                            nazwisko Petryków jest mi znane ale nie kojarzę za bardzo ,,,ale
                                            chyba nie ta generacja:) no i daleko mi do Cieplic jako mieszkańcowi
                                            ścisłego centrum :)w sensie poznawczym
                                            • Gość: zenon5 Re: wspomneń czar IP: *.ppp.tiscali.fr 11.08.07, 00:20
                                              wobec tego,proponuje ulice Dluga.Mial tam facet sklep z artykulami
                                              motoryzacyjnymi.popularnie mowilo sie:kupujemy u zyda.Ten facet mial talent do
                                              handlu,sprowadzal niemozliwe rzeczy do sklepu,tam w tamtych latach,mozna bylo
                                              kupic czesci do aut,starych,albo nowych,bez roznicy
                                              • Gość: kris 46 Re: wspomneń czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.07, 19:33
                                                nie mogę dopuścić aby ten wątek przepadł z kretesem.....
                                                • Gość: szprotka Re: wspomneń czar IP: *.231.udn.pl 26.08.07, 22:15
                                                  dlaczego krisku ?
                                                  • Gość: kris 46 Re: wspomneń czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 20:49
                                                    bo staję się sentymentalny szprotko droga :) cmok...eh..
                                                  • Gość: kris 46 Re: wspomneń czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 21:24
                                                    weżmy na ten przykład krematoria na świerczewskiego pamiętam je jak
                                                    przez mgłę..czy ktos może przyblizyć mi temat?
                                                  • jorys Re: wspomneń czar 28.08.07, 12:13
                                                    Proszę bardzo ,wroclaw.hydral.com.pl/22443,foto.html ,Jest w dobrym stanie,ale protesty okolicznych mieszkańców (żywych ;-))) nie pozwalają na uruchomienie .
                                                  • Gość: zenon_5 Re: wspomneń czar IP: *.ppp.tiscali.fr 30.08.07, 18:35
                                                    Cos w tym stylu,autobus,jezdzil kiedys na Rakownice
                                                    swinki.pl/wp-content/uploads_/2007/08/24/01/007.jpg
                                                  • mecenasandy Re: wspomneń czar 31.08.07, 23:55
                                                    nooooo, az tak "dostojny" to ten busik wtedy nie byl, o ile sobie
                                                    przypominam, byl to starusienki SAN, "przyciety" palnikami acetylenowymi,
                                                    wyposazony w dosyc ciekawe foteliki z imitacji skaju, ale..... lzy
                                                    sie kreca w oku, szkoda ze Rakownicy juz nie ma........
                                                  • Gość: zenon_5 Re: wspomneń czar IP: *.ppp.tiscali.fr 01.09.07, 08:18
                                                    Oczywiscie,ale do oryginalnego zdjecia nie dotarlem.Ale nasunela mi sie taka
                                                    idea.Gdyby ktos,kupil 1,moze dwa,autobusy,i przerobil je na
                                                    kabriolety.Technicznie to nic skomplikowanego.Zrobic piekna grafike na
                                                    bokach.Moglby wozic,np,na imprezy na lotnisku,odwiedzac liczne zamki.Mysle ze
                                                    klientow byloby sporo.Wedlug mnie ,warto pomyslec.To byloby cos oryginalnego.
                                                  • Gość: kris 46 Re: wspomneń czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.07, 22:27
                                                    marzenie ściętej głowy...:) prwada Andrzejku? chociaż jeżeli chodzi
                                                    o Marka Obrębalskiego naszego kolegę z podwórka to ...nie powiem
                                                    owszem owszem może by przystał na to...uważam że jest elastycznuy
                                                    mimo wszystko /mimo wwzystko znaczy liberał:)/
                                                  • Gość: ortanol Re: wspomneń czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 01:22
                                                    Zenuś coś takiego jeździ po Karpaczu, a więc ta wiocha znowu prześcignęła Jelonkę.
                                                    Pozdrawiam.
                                                    W tej Jelonce chyba wszyscy wymarli nic się nie dzieje!
                                                  • Gość: zenon-5 Re: wspomneń czar IP: *.ppp.tiscali.fr 04.09.07, 17:06
                                                    no to proponuje cos nowego w temacie autobusow-cabrioletow.Mozna kupic nowe,bez
                                                    przerobek.tylko nie mieszajcie do tego prezydenta,to jest dla ludzi kreatywnych
                                                    propozycja.Mysle ze krycha,pks,mzk,to sa potencjalni nabywcy takich
                                                    busow.zreszta zobaczcie sami:
                                                    www.dallavia.com/tintorettotopless.htm
                                                  • mecenasandy Re: wspomneń czar 30.09.07, 19:10
                                                    ....Czyzby Wspomnienia sie skonczyly?
                                                    szkoda, bylo milo poczytac.....
                                                  • Gość: zenon_5 Re: wspomneń czar IP: *.ppp.tiscali.fr 01.10.07, 14:25
                                                    po wspomnieniach zostali tylko zlomiarze.tym razem do obejrzenia,kiepskie ale
                                                    szybko robione.

                                                    img130.imageshack.us/img130/8282/zlomiarzeif5.jpg
                                                  • kazimierzp Krematorium 01.10.07, 19:48
                                                    Ostatnio jakiś przedsiębiorca z Wałbrzycha zainteresował się krematorium w Jeleniej Górze. Podobno prowadzi rozmowy w sprawie ewentualnego uruchomienia przy zapewnieniu parametrów wymaganych przez Sanepid (podobno jakies dwanaście czynników których emisja musi być powstrzymywana!?!)
                                                  • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.07, 17:31
                                                    hm?
                                                  • Gość: zenon_5 Re: wspomnień czar:) IP: *.ppp.tiscali.fr 13.10.07, 18:04
                                                    oj Kaziu!Na tym watku straszysz nas krematorium?
                                                    Za kare!!!!!masz zrobic pare ladnych zdjec,i wkleic je tutaj.
                                                    Sam pamietam,wtedy jako dzieciak,w szkole byl syn grabarza.mowiono o nich ze
                                                    jedli psy i nikt sie z nimi nie kolegowal,bali sie.
                                                  • Gość: zenon_5 Re: wspomnień czar:) IP: *.ppp.tiscali.fr 13.10.07, 19:20
                                                    www.bildindex.de/bilder/MI13557c10b.jpg
                                                    Na tych kortach(patrz zdjecie)Uczyl grac w tenisa i gral Pan Razniewski,w
                                                    latach50/60.Kolega,ktorego tato byl konserwatorem tych kortow,namowil mnie na
                                                    gre w tenisa.Stawilismy sie u pana Razniwskiego,zauroczeni przedewszystkim
                                                    oprawa tego sportu,no i te piekne rakiety.A tu Pan Razniewski,kazal wyciac dla
                                                    nas.z deski debowej rakiety do trenigu,takie ciezkie packi.Tym grac,to
                                                    odechciewalo sie wszystkiego.No ale przezylismy to,a potem rakieta normalna byla
                                                    jak piorko w rekach.to byla wtedy jedna sztuczka,madra zreszta,trenerow
                                                    tenisa.Nazbieralo sie tych wspomnien,bedzie z tego ksiazka,jestem w trakcie
                                                    negocjacji z wydawnictwem.Poprostu zeby nie bylo przerwy miedzy Hanna Reitsch a
                                                    Kaczynskimi,nalezy ja wypelnic wspomnieniami ludzi,tych zwyklych,na ktorych
                                                    zawsze ktos zeruje,mami ich obietnicami.Jeden obiecywal Japonie,drugi idiota
                                                    bedzie robil cuda,tylko ci normalni musza sie borykac ze swymi problemami.
                                                  • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.07, 09:12
                                                    taaa...p. Razniewski....jego stałe powiedzenie PANOWIE A TERAZ DLA
                                                    RELAKSU>>STÓJKA NA BARKACH:)...
                                                  • kazimierzp Re: wspomnień czar:) 20.10.07, 23:13
                                                    Stanisław Rażniewski! Twórca też szkoły narciarskiej Aesculap! Bardzo już schorowany. Ma szczęście, ze ma żonę Teresę która z żelazną konsekwencją realizuje Jego idee!!!
                                                  • Gość: gary Re: wspomnień czar:) IP: *.idzik.pl 27.10.07, 18:41
                                                    Ciekawi mnie dlaczego żaden z Was nie napisze że dostał po japie pod RELAXEM
                                                  • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.07, 21:14
                                                    moje tereny do dostania PO JAPIE to były okolice Stylowej
                                                    dawniejszej groty ....a biorąc pod uwagę tzw.strefę wpływów z
                                                    dawnych czasów to o ile sie nie myle w relaxie rządzili
                                                    sportowcy ..w kasztelance kadeci ...może jeszcze ktos pamięta gdzie
                                                    i kto?:)
                                                  • Gość: zenon_5 Re: wspomnień czar:) IP: *.ppp.tiscali.fr 29.10.07, 14:32
                                                    ja sie przyznaje,ale za to ciepliczanie brali odwet w ²bonanzie² i
                                                    dawnej Piastowskiej
                                                  • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 16:52
                                                    w jelonce com. jest artykuł o Jołasie barwnej postaci Jeleniej
                                                    Góry...ja osobiście go nie kojarzę wogóle...może ktoś ma jakieś
                                                    wspomnienia ....o jakiś jego niekonwencjonalnych zachowaniach :)
                                                  • hexl Re: wspomnień czar:) 31.10.07, 22:43
                                                    kris46, dzięki za podpowiedź o Jołasie!
                                                    Aż sie uśmiechnęłam do komputera jak go sobie przypomniałam.
                                                    Jeśli ktoś w latach 80tych chodził na imprezy do "Iskry" lub często
                                                    przesiadywał w knajpkach na Pl. Ratuszowym, to musiał (przynajmniej
                                                    z widzenia) znac Jołasa.
                                                    pozdrawiam
                                                  • kazimierzp Postacie Jeleniej Góry? 01.11.07, 07:57
                                                    Niedawno zapytał się mnie jeden z redaktorów o żyjące osoby ponad 80 letnie szczególnie wpisane w pejzaż miasta! Podałem mu pana Osucha (Akowca a po wojnie nauczyciela w Drzewiarzu z Sobieszowa), Józefa Brandysa (byłego żołnierza Wermachtu, a potem po ucieczce armii polskiej na zachodzie), wymienionego już na tym forum Stanisława Rażniewskiego twórcę Aesculapa.
                                                    Kogo byscie podali?
                                                    PS: Cieszę się, ze jest na forum "czarownica" z Warszawy!
    • Gość: gary Re: wspomnień czar? IP: *.idzik.pl 31.10.07, 22:03
      Kris 46 napewno jestes Krzysztof rocznik 1946 ale nie wiem czy cię znałem
    • Gość: gary Re: wspomnień czar? IP: *.idzik.pl 31.10.07, 22:06
      Kris 46 napewno jesteś Krzysztof 1946 ale nie przypominam sobie ciebie
      • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 01.11.07, 09:37
        oj nie! mogę Ci gary po zapałki skoczyć :) bom z 1959 roku...dlatego
        dużo rzeczy nie pamiętam ...





        • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar? IP: 80.51.157.* 01.11.07, 09:53
          ale skoro o tym roczniku mowa/1946/ to znam w pozytywnym tego słowa
          znaczeniu człowieka o niekonwencjonalnej osobowości z ktorym na
          pewno ktoś kiedyś powinien przeprowadzić wywiad prasowy:)i to nie
          chodzi o jakieś dokonania /ale rozumiem też dygresję
          kazimierzawp/tylko o tzw.inność zachowań w stadzie:)....pamiętam
          dewizę mojego nauczyciela języka polskiego prof.Zołoteńkiego,że dużą
          sztuką jest być innym niż wszyscy...a więc Rybo! szacunek facet!!
          • Gość: gary Re: wspomnień czar? IP: *.idzik.pl 01.11.07, 18:49
            Trochę daleko mieszkam od J.G ale fascynacja tym miastem nie mija nie zapomnę
            wypadów na zaporę i zabawie przy szafie grającej i tych skrzypiących tramwajow
            no i dziewczyn oraz kumpli co nie jedno winko wypiliśmy-ciekawe co oni teraz robią.
            • Gość: kris 46 Re: wspomnień czar? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.07, 17:03
              no tak..kiedyś się jeżdziło też nad stawki...
              • Gość: zenon_5 Re: wspomnień czar? IP: *.ppp.tiscali.fr 03.11.07, 17:29
                kiedys nad Stawkami,mozna bylo poznac naprawde ciekawych ludzi.Ta
                knajpa byla znana w calej Polsce.Przyjechalismy kiedys z
                kolega,autem na szwajcarskich numerach(kolegi).Traf chcial, ze byl w
                tym czasie redaktor Gazety Robotniczej,przysiadl sie do nas.Widzial
                jak wysiadalismy z tego auta,jak pozniej powiedzial.My zas z kolega
                zaczelismy udawac emigrantow ze Szwajcarii.Opowiedzielismy mu wizyty
                w burdelach,musielibyscie widziec jak sie komuch slinil.A przyjechal
                zaraz po plenum KP PZPR w Jeleniej Gorze.Nie zapomne tego nigdy,jak
                w mgnieniu oka,z redaktora gazety partyjnej,zamienil sie w spoconego
                i zadnego wrazen komucha. Nastepny,to byl
                facet,hochsztaplerek,sprzedawal w Czestochowie(starym babciom)
                piasek z ziemi swietej.Z tych dochodow,postawil chalupe,kupil
                zastawe,mial sie naprawde dobrze.Tam zawsze trafil sie jakis "aparat"
                • Gość: gary Re: wspomnień czar? IP: *.idzik.pl 04.11.07, 22:39
                  Ciekawe co porabia KRYSA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka