lew1961
21.04.07, 19:52
z cyklu „Folwark Obrębalskiego”
Na stronach internetowych BIP Urzędu Miasta Jelenia Góra znalazłem informacje
o naborze na wolne stanowiska urzędnicze. Na niższe rangą się spóźniłem, ale
było jeszcze kilka nie zamkniętych etatów na naczelników różnych wydziałów.
Zdążyłem zatem do 23 marca złożyć dokumenty na Naczelnika Wydziału Promocji i
Polityki Informacyjnej, a co. Jestem obywatelem polskim, mam lekkie pióro (co
widać), wykształcenie wyższe (po szkole zarządzania), ukończyłem 18 lat i mam
pełną zdolność do czynności prawnych oraz korzystam z pełni praw publicznych.
Zdrowie mam też jak dzwon, z komputerem jestem za pan brat. W samorządzie
spędziłem cztery lata, a walczyłem z nim skutecznie drugie tyle. Spełniam
więc wszystkie wymagania określone w art. 3 ustawy z dnia 22 marca 1990 roku
o pracownikach samorządowych.
Niestety pan Prezydent Marek Obrębalski poszedł dalej i po swojemu
zinterpretował w/w ustawę. Wprawdzie nie mam dysleksji, organizowałem już w
życiu konferencje prasowe i briefingi, do dziś aktualne mam zezwolenie na
wydawanie periodyku. Wielu mieszkańców Jeleniej Góry pamięta słynne
biuletyny „Kusiak Baba i czterdziestu rozbójników”. O tym, że marketing i
reklama jest dźwignią handlu wiem jeszcze z czasów kiedy prowadziłem własną
działalność gospodarczą. Strategię rozwoju i promocji Jeleniej Góry mam na
płycie CD, a ustawy o finansach publicznych, o samorządzie gminnym i
powiatowym są na stronach www.prawo.lex.pl. Wiele razy byłem w sytuacjach
ekstremalnych i podczas stresu umiem przyłożyć komuś jak trzeba. W okresie
szczytowym kariery politycznej miałem pod sobą 170 ludzi, dziś też kieruję
zespołem kilkudziesięciu osób w swoim stowarzyszeniu. Znam trzy języki obce,
w tym jeden – niemiecki – biegle. W komputerze mam szeroką bazę danych
adresowych środków masowego przekazu. Corel, czy Power Point zna już dobrze
moja dziewięcioletnia córka. Jestem kreatywny (ostatnio zapuściłem brodę, a
na lato ogolę głowę) i ekstrawertyczny w 68%. Nie raz publicznie udowodniłem
też swoje zdolności teatralne i oratorskie. Nawet w stanie nieważkości nie
mam przerostu formy nad treścią. Jestem komunikatywny i dyspozycyjny nie
tylko dla dzielnicowego.
Zabrakło mi 5 letniego stażu na formalnych stanowiskach urzędniczych, choć
ustawa mówi tylko o odpowiednim stażu pracy i kwalifikacjach. Do rozmów
zakwalifikowano trzy inne osoby, które zapewne spełniają kryteria
biurokratyczne oferty Obrębalskiego. A swoją drogą, to jak 18 latek może mieć
staż pracy min. 5 lat, w tym 2 lata:
- na stanowiskach urzędniczych w jednostkach, o których mowa w art. 1
ustawy lub
- w służbie cywilnej lub
- w służbie zagranicznej, z wyjątkiem stanowisk obsługi lub
- w innych urzędach państwowych z wyjątkiem stanowisk pomocniczych i
obsługi lub
- na kierowniczych stanowiskach państwowych?
Czy młodzi zdolni muszą udowadniać swoją przydatność na szkoleniach i w pracy
zagranicą?
Szanowny dr Obrębalski. Po co te konkursy i ta cała reorganizacja Urzędu
Miasta Jelenia Góra? Przecież wszystkie Pańskie wymagania spełniają dokładnie
dotychczasowi pracownicy magistratu. Nie lepiej po prostu wyrzucać złych i
zatrudniać na okresy próbne ambitnych? Sztukę dla sztuki każdy potrafi robić,
a czas ucieka.
socjolog