Dodaj do ulubionych

Swiateczne toasty

IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 01:37
Swiateczne toasty.
Za "karpie z wody" i te po "grecku", salatki w majonezie.
Zupy grzybowe z lazankami i na wiele sposobow sledzie.
Za szynki rozowe, (jak dzieciece buzie) salcesony, kielbasy mysliwskie.
Rabanki, schabowe, wolowe pieczenie, galarety wieprzowe "sliskie".
Za kurczaki, indyki, podgardla, przepiorki, kuropatwy z borowkami.
Bazanty wspaniale na srebrnych polmiskach, nadziane rodzynkami.
***
Obserwuj wątek
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 01:44
      Za tych przy stole co jedza i pija.
      Zycze dobrego trawienia.
      Trunkow pitnych na zdrowie niech ida.
      w ten "Boski Dzien Narodzenia".
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 01:47
      Za ten moment radosny.
      Tradycyjna wieczerze.
      Zeby cud sie wydarzyl.
      Ktos pozmywal talerze.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 01:54
      Za "Pasterke" przepiekna.
      Za datki na tacy.
      Za to by juz nigdy,
      nie trzeba isc do pracy.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 01:56
      Za "Wszystkich Swietych" co to stworzyli!
      Za to by rolami sie z nami zamienili.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 02:02

      ***
      Za snieg puszysty!
      Za "biale pola", domy!
      Nie pije juz toastow,
      bo jestem... Uuuwwwaaalony…
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 02:04
      Za uczte wspaniala! Gospodarza.
      Za kazde danie toast wznosze.
      Wszystko w tym domu jest wspaniale!
      Wiec proponuje: nalac prosze!
      ***
      • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 05:41
        Za "konskie zdrowie"
        Za "sile niedzwiedzia"
        Za "upartosc kozla"
        "Agresora" sledzia!
        ***
      • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 05:43
        Za stol "Swiateczny" w pelnym "rynsztunku"
        By nie zabraklo "ognistego trunku"
        ***
      • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 05:48
        Ra pod sledzik.
        Raz pod grzybka.
        Trzeci raz pod tego "Zydka"
        ***
      • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 05:50
        Wznosze toast "do polowy"!
        Za poranny mniejszy bol glowy!
        ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 05:59
      Za wszystkich "Swietych" wypijmy jak trzeba!
      Za wszystkich "Swietych" z "Piekla" i "Nieba"!
      ***

    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:00

      Za Wigilie! Pasterke ! Boze Narodzenie!
      Zebysmy w nastepnym roku mniej “bici byli w ciemie”.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:02
      Za nim przy tym stole opinie ktokolwiek wyda.
      Wznosze najprostszy toast: za tego karpia…Zyda.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:03
      Toast tolerancyjny.
      Za karpia po “zydowsku” i tego karpia po “grecku”,
      byle by nie byl karpiem “w turbanie” po turecku.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:05
      Za "Boze Narodzenie"…Zydowskie Wniebowstapienie.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:08
      Za gospodarzy domu!
      Za dobre "Swiateczne Nowiny"
      Pije do najasniejszej… w kacie stojacej…choiny.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:09

      Za ta co w koncie stoi wystrojana jak na dozynki.
      Pije toast swiateczny. Pije do Pani… choinki.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:12
      Za Zydowskie zdarzenia bez ktorych nie byloby "Bozego Narodzenia".
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:12
      Za Mikolaja, sanie, renifery. Za zdrowie, szczescie i inne bajery.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:14
      Za wszystkich "Swietych" i mniej swietych.
      Za tych co sa i juz byli.
      Za tych co zwykla smiercia odeszli,
      i za tych co cuda czynili.
      ***
    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:17
      Za tego co robil cuda.
      Za tych co w to uwierzyli.
      Wznosze toast swiateczny:
      Za wszystkich co to przezyli!

      Za tych co nie uwierzyli,
      i ciagle kontempluja,
      tez wznosze toast na zdrowie:
      Za wszystkich co kwestionuja!

    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:19
      Sztuka.
      Sam pomysl "Swiat" jest niedoskonaly,
      i mysl po glowie sie peta.
      Czy nie piekniej szanowac sie przez rok caly?
      wszystko inne zas robic w swieta.
      ***

    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 15.12.01, 06:29
      Za kobiety za jedyne ktore musza byc babami.
      Pod wspaniale ich przekaski pic mozemy godzinami.
      ***

    • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 28.12.01, 09:07
      Na swiatecznym stole.
      Mowil sledz do karpia: dlaczego jestes krolewski?
      Korony na glowie nie masz i w srodku nie jestes niebieski.
      Na to mu karp odpowiedzial: co mozesz sledziu kochany?
      widziec wszystko dokladnie, gdy oczy masz pelne smietany.
      Po za tym spojrz jak wygladasz, caly pociety w “dzwonki”
      glowy wogole nie masz, ba! znikly gdzies nawet ogonki.
      Bo jestem tradycyjny! nie szukam z toba zmowy,
      ty karpiu nic nie rozumiesz, ze lepiej byc tutaj bez glowy.
      A to dlaczego “srebrniaczku” czy nie chcesz “glowka” pracowac?
      a moze mi wytlumaczysz? czy mam cos ujac, czy dodac?
      Jaki najlepszy jestes? czy swiezy, mrozony, ziolowy?
      Powrzechnie panuje opinia: ekologiczny sledz to beczkowy!
      Na to sie chrzan odezwal: nie mozna tak “ostro podchodzic”,
      sprobujmy wspolnymi silami, “procenty” na stole zlagodzic.
      Wprawdzie jest tylko nas troje. Wielka Trojca! a co wiecej trzeba?
      mozemy, ba! powinnismy, zasiegnac opinii chleba!
      O tak moi mili goscie, napewno bede z wami,
      pomimo, ze nie jestescie jak ja tutaj – tubylcami.
      Codzienne mam doswiadczenia, roznych przygod bez liku,
      smiechow, radosci, placzu, awantur okazji i krzyku.
      Takze swiatecznej kolacji, naocznym bede swiadkiem,
      i ciesze sie sledziu kochany, ze przyplynales tu statkiem.
      Karp krotsza nieco mial droge. Krolewski! - ma duzo wprawy,
      w luksusie go dowieziono w klimatyzacji z Warszawy.
      Czy sa modne sledzie? Naprzyklad: jak samochody… na czasie!
      Odpowiem ci wpros karpiu drogi! mowimy o mnie “Matjasie”
      Spojrz tylko na tych przy stole, co bizuterie chca miec,
      popatrz, jak lubia wyroby w kolorze moim… jak sledz.
      Zwroc baczna uwage co mysla, o slepym bez glowy, ogona,
      sluchaj co mowi ten gruby, a po nim jak zwykle zona:
      “No! moi swiateczni goscie, “tradycja w narodzie zamiera”,
      i karpik, ten po “Zydowsku” w gardle “na sucho” uwiera..
      Wypijmy wiec pod “lichwiarza” na niego zawsze jest pora,
      sledzika tradycyjnego, rodzimego nam “Agresora”
      W slowniku “jak byk stoi” i nikt nie zaprzeczy (chyba)
      lecz zgodnie z tradycja nasza, “sledz to napewno nie ryba”
      Nalezy wiec zawsze pamietac, w dobrych czasach i biedzie,
      “Agresor” nasz w “zabek solony”, pod nazwa jest jako: sledzie.
      Moc innych jest skojarzen ze srebrnym stworem wod,
      gdy “jeden drugiego sledzi” a sledzi w kraju jest w brod.
      Czesto moze zaskoczyc, brakiem mestwa, odwagi, rozmiaru,
      lecz prosze uwierzcie naprwade! ze posiada nie mniej w sobie daru.
      Kazdy zna moce przyrody i slyszal o sile niedzwiedzia.
      lecz smiech w nas wywoluje przepiekne “futro ze sledzia”
      Wielu ma rozne pragnienia. Jeszcze wiecej chcialoby je miec,
      gdy komus sie noga “powinie” mowimy, ze “lezy jak sledz”
      Dla nas zawsze bedzie “Oskarem”, gwiazda bez wzgledu na skutki,
      jest bozyszczem jak Valentino, przy swiatecznym kieliszku wodki.
      Ma glowe do interesow, sprzedajac nie raz most Kierbedzia,
      wiemy to z prasy i radia, ze: kupili “ucho od sledzia”
      Gry, towarzyskie spotkania, tematow dzis kazdy unika,
      a tradycja po pracy bylo, niechcacy “wpasc na sledzika”
      Rozkoszy nie sposob opisac, checi do zycia moc.
      Co to byla za radosc. Ogromna!, “spedzajac” ze sledziem noc.
      Symbolem byl elegancji, finezji meskosci, rozwagi,
      “Sledzia” sie zakladalo gdy przyszlo do spraw wielkiej wagi.
      Niegdys sledz jak “kanarek”, ujarzmiony na stale w klatce,
      pozycja byl numer jeden w jadlospisie barowym w salatce.
      Lecz czasy sie zmienily ba! w takiej “dziurze” jak w Plonsku,
      sledz tradycyjny w oleju, wszyscy zwa: “ Po Japonsku”
      Czyzby to konca poczatek? tradycja w narodzie zanika?
      ze zamiast “Agresora” bedziemy mieli “Tunczyka”
      A moze to tylko sen, nocne mary czy inna zmora,
      niewyobrazam sobie sledzika, pod ksywa “Tranzystora”
      Jak takim toasty wznosic? czy beda ku temu powody?
      mowiac naprzyklad: nie fiata,!japonskie chce miec smochody!
      Przeciez taki “Tranzystor” gdziekolwiek czlowiek nie stanie,
      widzi jak “byk” napisane: UPRASZA SIE O NIE UZYWANIE!
      Braw spontanicznych nie bedzie chyba, ze zrobia klake,
      bo “Sledz Wschodzacego Slonca” nadaje sie tylko do Sake.
      Patrzac na Sushi, Sushimi poukladane dokladnie,
      “Tranzystor” (szczegolnie u nas) napewno marnie wypadnie.
      Po za tym nie ma historii, bo technologia to nowa.
      Nie tak jak sledzik rodzimy: “Agresor” z Berdyczowa.
      Obawy mam rowniez powazne, czytajac niektore posty,
      ze po tradycyjnym “wymoczku” jak zwykle “palimy mosty”
      A przeciez rzekomo sam Neptun, potezny wladca morz,
      patronem jest tylko sledzi wsrod wszystkich zyjacych dusz..
      Czy ktos w stanie jest wytlumaczyc: dlaczego? chociazby w Gdansku,
      sledzia (tego naszego), serwuja po… “Amerykansku”?
      “Bankier”! tak w menu stoi. Wspaniale, dostojnie podany,
      O! dziwo jest “Agresorem” tylko, zamerykanizowanym.
      Bo dbaja o swoja tradycje i wszystko co z bankiem zwiazane,
      jest pod scisla kontrola i dobrze jest postrzegane.
      Pomimo wiekszych stolow, przy ktorych Jankes siedzi,
      to w porownaniu z nami, nie konsumuja sledzi.
      Dlatego w ich demokracji i ekologii (chyba)
      sledz tez jest pod ochrona, jak kazda inna ryba.
      Ba! powiem jeszcze wiecej. Niedawno w warszawskim barze
      ludzie “politykowali” przy sledziu. “Nowicjuszu - Kandaharze”
      Teori wymyslnych moc rozglaszano miedzy innymi,
      i tak nowe powstaja basnie, legendy o “Sledziu Pustyni”.
      Smutno mi rzekla zona: ja tez codziennie lzy ronie,
      wazna sprawa jest miec, “zachodnia” dzis ekonomie.
      Nie “wezma” mnie juz na hasla: “Agresor”, “Bankier”, “Sony”
      Sledz, to jest zwykly sledz i musi byc dobrze zrobiony.
      Czasami ukryty skrzetnie, zalany polewa z ziol,
      jest sledziem marynowanym i z wodka “wchodzi” na stol.
      Niech pan go takze sprobuje, moj drogi panie Macieju,
      tego sledzika “po lewej”, ktorego zrobilam w oleju.
      Albo ten po warszawsku, z cebulka w kosteczke krojony,
      jest w swojej jedynej klasie i czuc, ze jest malo solony.
      Trudno jest dostrzec roznice, chociaz czasami to widac,
      rzekomo ze wszystkich ryb, u nas sledz tylko lubi plywac.
      Nie dziwmy sie temu tak bardzo, przeciez to jest normalne:
      dla sledzika to srodowisko najbardziej jest naturalne.
      A za tym nie narzekajmy, ze “co by bylo gdyby”
      zapraszam do konsumpcji: wspaniale sa wszystkie ryby!
      Prosze swiatecznych gosci by nie robili min,
      w nastepnym roku na stole wszystko juz bedzie… z Chin.
      Bedziemy tradycyjnie jak kiedys sie bawili,
      az w koncu popelnimy ogolne… “Harakiri”




      • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 28.12.01, 09:21

        Rozmowy przy wigilijnym stole.
        Rozmawialy karpie swiateczne, ktory najbardziej jest Boski,
        czy ten w pomidorach , “Grecki” czy ten tradycyjny…”Zydowski”.
        Dlaczego mnie tak nazwali? moglbym byc rowniez “Kowalski”,
        W galarecie marchewka przybrany, lepszym bym byl niz “Bawarski”
        Kazdy mial inny poglad, na swieta od czasow zarania,
        “Grecki” Homera wspominal, “Zydowski” Chrystusa Pana.
        Wspominali z rozrzewnieniem, wyprawy Odyseusza,
        rybakow, dzisiaj juz swietych, wybrancow samego Jezusa.
        Bez wzgledu na przyzwyczajenia, nie jestem jak ty “czerwony”
        czasem miewalem “zaciecia” ale szybko bylem mielony.
        Dziwie sie tylko na stole, ze zawsze mnie wychwalaja,
        na co dzien mowia “Zydowski” i czesto wrecz obmawiaja.
        Kiedys zaproponowalem, wspolnie z kurczakiem z rosolu,
        wyzucic mnie “Karpia-Zyda”, ze swiatecznego stolu.
        Rwetes sie wielki podniosl, wszyscy krzyczeli O! rany,
        przeciez karp nie ma mycki, nie widac by byl obrzezany.
        A co na to ksiadz powie? jak przyjdzie po koledzie:
        ze wszedzie sa karpie na stole, tylko u nas nie bedzie.
        Sasiedzi beda obmawiac, wytykac na co dzien palcami:
        nie mogli wytrzymac momentu z karpiem i ze swietami.
        Strach mnie ogarnia wielki na sama mysl kary Boskiej,
        a wszystko przez tego kurczaka: “penicyliny zydowskiej”
        Kapusta sie odezwala: nie bede dymic zapachem,
        jak karpia “zydowskiego” wciaz beda “trzymac pod strachem”.
        Grzybek niech tez sie wypowie, elokwencja aromatu,
        jak zwykle byl zawsze mawiac: ten karp to jest nasze atu.
        Ten drugi “czerwony diabel” tez wspomnieniami przypieka,
        rozlozyl sie na polmisku i przed nami “udaje Greka”.
        Jakoby kultury chcial uczyc, manier, zachowan przy stole,
        kredencje rzekomo ma: filozofie “wykladal” juz w szkole.
        Historie nie jest mu obca, szczegolnie ta “starozytna”,
        o ktorej sie mowi powrzechnie, ze u nas jest bardzo poczytna.
        Na to czy jest taki madry, niech sie wypowie papryka,
        ona od lat codziennie z tym “Grekiem” sie u nas spotyka.
        Ah! co ja moge powiedziec, wielkiego nie mam wyboru,
        po prostu jestesmy dobrani pod wzgledem li tylko koloru.
        Pierozek nagle glos zabral, z polmiska wychylil sie caly,
        “Grek”! brawa wielkie “Grek! szczescie, ze nie jestes “bialy”.
        Niech nikt naszemu ”Apollo” w “brzuchu dziury nie wierci”,
        bo bez kolorow czerwieni stol bylby stolem smierci”.
        Nie musisz zachodzic gleboko i prosze nie unos sie pycha,
        jestesmy tu na tym stole, jedynie swiateczna “zagrycha”
        i tylko wodka “biala”, pijana w karawce sie smieje.
        wiedzac, ze stol swiateczny i troski wszystkie zaleje.
        Z tych wierszy moral wynika : czy “grecki” karp czy “zydowski”,
        skonsumowany przez ciebie nie oznacza, ze JESTES BOSKI.

        I nagle cud sie wydarzyl, otwarly sie bramy niebieskie,
        a z nich glos zabrzmial lagodny: JESTESCIE WSZYSCY… KROLEWSKIE.

        • Gość: kama Re: Swiateczne toasty IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 29.12.01, 02:59
          Goodey, czekam na noworoczne (o ile to możliwe krótsze, żeby mieściły sie na
          kartce).
          • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 01.01.02, 04:57
            Za wspanialy Nowy Rok!
            Za piecdziesiat dwa tygodnie.
            By zylo sie nam dostatnio,
            radosnie, szczesliwie, wygodnie.
          • Gość: Goodey Re: Swiateczne toasty IP: *.tmns.net.au 01.01.02, 05:02
            Za trzysta szescdziesiat piec!
            Wznosze toast za tyle dni.
            Za rok 2002!
            Niech kazdemu spelnia sie sny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka