Dodaj do ulubionych

jestes na liscie ? ,której ?

05.06.08, 13:02
www.eksplorer.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=218
Obserwuj wątek
    • xystos Krzyzacy 26.06.08, 10:35
      Krzyzacy
      Ocenzurowana wersja Krzy¿aków Sienkiewicza :- )))

      15 lipca 1410 roku.


      Wstaje swit. W lesie budzi sie polski obóz.
      Poranny posilek, modlitwa. Jagiello staje przed namiotem,
      powiadomiony o przybyciu poslów krzyzackich. - Panie, Wielki Mistrz,
      Ulrik von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyc tu krwawa bitwe i
      stracic kwiat rycerstwa, wyznaczym jednego z kazdej ze stron. Niech
      oni stocza pojednek, a który z nich zwyciezy, tego strona uznana
      zostanie za zwycieska w calej bitwie.

      Po chwili namyslu Jagiello sie zgodzil. Poslowie odjechali, a
      Jagiello podarzyl do namiotów rycerzy.

      - Sluchaj Zawisza, zamiast bitwy bedzie pojedynek - pójdziesz
      walczyc o wygrana bitwe ?
      - No wiesz Wladek, pojutrze tak. No moze jutro... Ale dzis nie dam
      rady.
      Rozumiesz, imprezka byla, dalismy czadu no i ... Po prostu nie dam
      rady..
      Król udal sie wiêc do kolejnego rycerza:
      - Powala, pójdziesz walczyc w pojedynku o wygrana bitwe ?
      - Sorki Wladek, wczoraj byla imprezka u Zawiszy. Dalismy czadu no i
      wiesz.... Pojutrze spoko, dzis królu nie dam po prostu rady.... Udal
      sie wiec Jagiello do kolejnego namiotu:
      - Zbyszko, pójdziesz walczyc o wygrana bitwe ?
      - Królu zloty, nie dam rady. Byla imprezka ...
      - Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam byl ?
      - No chyba wszyscy...
      - Zwolaj wojska, niech sie ustawia w szeregu pod lasem.. Stanelo
      wiec polskie wojsko pod lasem, naprzeciw króla.
      - Sluchajcie, bedzie pojedynek o wygrana bitwe. Czy ktos z was jest
      w stanie stanac do niego ? Siedza rycerze w kulbakach, kazdy lypie
      na drugiego, glowy pospuszczali. Nikt nie chce ... Nagle slychac:
      - Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja pójde !!!
      Rozgladaja sie i widza - stary dziad z broda do pasa, ubrany w jakis
      taki jutowy worek, lachmany.
      - Rany Boskie, nie ma nikogo innego ????
      No i nikogo innego nie bylo. Dali wiec dziadkowi dlugi dwureczny
      miecz.
      Idzie dziadek przez pole, miecza nie dajac rady dzwignac wiec
      ciagnie go za soba ... Patrza Polacy, a z przeciwnej strony wyjezdza
      na koniu wielkim jak stodola zakuty caly w lsniaca zbroje wielki jak
      dab rycerz.
      Jagiello chwyta sie za glowe i jeczy, a Polacy wrzeszcza:
      - Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W
      noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!!
      Rycerz niemiecki jednak juz ruszyl, dopadl dziadka który wogóle nie
      zamierzal uciekac, podniósl sie wielki tuman kurzu. Przez jakis czas
      nic nie bylo widaæ tylko jakies takie rózne i dziwne jeki bylo
      slychac.
      Po chwili wiatr oczyscil pole z pylu. Patrza Polacy, a tam widac
      konia bez nóg, krzyzackiego rycerza tez bez nóg, i widza dziadka,
      który trzesac sie reka trzyma miecz na gardle niemca. Po chwili tez
      dochodzi do nich takze to co dziadek mówi do niemca:
      - Masz szczescie ch..u, ze krzyczeli "w nogi", bo bym ci
      leb upier....l !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka