ralston
22.02.04, 23:04
Kiedy byłem w Smętku, to w pewnym momencie zauważyłem, że z żoną i znajomymi
jesteśmy chyba najstarszą grupą w pubie. Większość stanowiła młodzież, która
często na oko biorąc osiemnastu lat to raczej pokończonych jeszcze nie miała.
Obsługa oczywiście najmniejszych problemów ze sprzedażą piwa nie czyniła. Czy
tam jest tak zawsze, jeśli chodzi o strukturę wiekową, czy tylko fakt, że był
to wieczór walentynkowy to sprawił?
Zastanawia mnie też beztroska w sprzedaży alkoholu nieletnim. Widać utraty
koncesji się nie boją...
I zastanawiałem się jeszcze skąd w mieście z tak dużym bezrobociem, młodzi
ludzie biorą kasę na takie rozrywki?