nikolettajasnowlosa
15.06.04, 14:28
podczas dlugiego weekendu wpadlam do kolezanki. jej ojciec wlasnie wrocil z
pracy i wyglosil nam wyklad nt. W Elku nie ma przyszlosci. Sam (mgr ekonomii)
orze za marne pieniadze, pracy w razie bezrobocia nie sposob znalezc, a
inwestorzy do takiego zadupia nie beda zagladac bo od nas wszedzie daleko.
Jakie jest wasze zdanie? realistycznie czy w ciagu paru lat cos sie zmieni i
ludzie przestana uciekac z Elku?czy sa jakies plany rozwoju dla naszego
miasta??