Dodaj do ulubionych

Byłem w Ełku...

09.09.02, 09:10
W trakcie weekendu byłem w Ełku. Ot - kolejna nostalgiczna podróż do krainy
dzieciństwa...
Ze zmian zauważyłem nowo otwarty pub Żądło, nad jeziorem. Patrząc z
perspektywy wieczornego tłoku tam i w Smętku wydaje się, że znalazłoby się na
nadjeziornym bulwarze miejsce na dalsze tego typu miejsca.
Pierwszy raz byłem też na plaży miejskiej - aż trudno poznać te miejsca,
kiedyś zarośnięte, w wodzie pełno pływających pni drzewa. Teraz ładnie
zagospodarowane. Smutny widok przedstawia jednak dawna dzika plaża. Sterty
śmieci walają się wokół. Torby po chipsach, plastikowe butelki po napojach,
pudełka po papierosach itp. Duży kontrast z ładnie wysprzątanym miejskim
kąpieliskiem. Kiedyś nie było tam tak brudno...
Obserwuj wątek
    • Gość: Adam Re: Byłem w Ełku... IP: *.proxy.aol.com 09.09.02, 09:21
      To prawda fajnie tam jest. Chociaz od Smetka wolalem lepiej letni bar pod
      parasolami w Hotelu Horeka. Tez bylo tam gwarno i tlumnie. Wybralismy sie do
      Grali, ale bylo tam akurat wesele.
      Plaza miejska jest w porzadku. Oczywiscie ta nowa.
      jak bedziesz nastepnym razem w Elku to pozdrow ode mnie to miasto.

      Pozdrawiam
      Adam
      • Gość: klima Re: Byłem w Ełku... IP: *.krak.gazeta.pl 09.09.02, 21:05
        a co sądzisz Adamie o hotelu Horeka? Dla mnie to szczyt bezguścia
        architektonicznego, który upodabnie Ełk do prowincji austriackiej...
        Pamiętasz, co było tam kiedyś?
        K.
        • ralston Re: Byłem w Ełku... 09.09.02, 21:37
          Ja nie mogłem sobie przypomnieć, jak wyglądał ten budynek przed remontem.
          Obecnie razi przede wszystkim konstrukcja dachu, która bardziej pasuje do
          bloków na Barankach, czy Mogadorze niż do starej kamienicy... I ten kolorek,
          jak z pocztóweczki, czy landszafciku... :(
          • Gość: Stary Re: Byłem w Ełku... IP: 2.3.STABLE* / *.fan-tex.com.pl 09.09.02, 23:36
            W tym miejscu gdzie jest hotel HOREKA był jednopiętrowy budynek w którym na
            parterze był sklep z art. metalowymi i elektrycznymi a na piętrze biura Zakł.
            Ceramiki Budowlanej [do czasu gdy wybudowali sobie {ekstra nowoczesny w tamych
            czasach)budynek biurowo-mieszkalny nazywany wówczas "ambasadą" - bo był to nowy
            budynek wśród starych ruder], potem wprowadziła się tam księgowość WSS.
            Budowniczowie tego domu a może późniejsi użytkowicy zastosowali
            pewną "chytrowkę", fałszywkę. Polegało to na tym, że patrząc na jego fasadę
            widziało się 2 piętrowy. Był to jednak budynek 1 piętrowy z fałszywą 2 piętrową
            wysokość pełnił balkonik z drzwiemi nad I-szym piętrem. Za tą pierzeją był
            dwuspadowy dach obniżony od szczytu o ok. 2m.
            Początkowo budynek miał być wyremonowany i zmodernizowany z zachowaniem
            dotychczasowych szczegółów architektonicznych zgodnie z zaleceniami służb
            konserwatorskich (jeszcze chyba woj. suwalskiego).
            Budynek rozebrano i wybudowano nowy ale chcąc spełnić zalecenia konserwatora
            zabytków wybudowano fasadę o kształcie jaki był przedtem ale znów zrobiono
            "chytrowkę" tylko, że odwrotną. Tu za pierzeją jest zwalista bryła właściwego
            obiektu, który jest połączony z budynkiem hotelu nad jeziorem.
            Krytyczne uwagi odnośnie architektury skierowałbym raczej na sąsiednie budynki
            Urzędu Skarbowego. Tu każdy powie,że jest to "bezguście" lub pełny gniot.
            Z pozdrowieniem-
            Stary
            • Gość: klima Re: Byłem w Ełku... IP: *.krak.gazeta.pl 10.09.02, 10:37
              Bardziej interesuje mnie główna część hotelu, ta od strony jeziora. To była
              przez wiele lat rudera z ciężkiej czerwonej cegły, rozpisywałem się zresztą o
              tym w innym miejscu. Podobno przed wojną w tym miejscu mieściła się leżakownia
              piwa. A to, że budynek US jest bezguściem architektonicznym, w żaden sposób nie
              nobilituje Horeki. Powtórzę: cały czas mówię o tej części nadjeziornej
              Pozdrawiam
              K.
        • Gość: Adam Re: Byłem w Ełku... IP: *.proxy.aol.com 11.09.02, 02:37
          uwazam, ze hotel Horeka jest w porzadku. Dobrze polozony nad jeziorem.
          Pomyslowo polaczony z pubem Hesta od ulicy Wojska Polskiego, co stanowi wygode
          dla gosci hotelowych, bo z jednej strony maja wyjscie nad jezioro, a z drugiej
          na miasto od Wojska Polskiego. Od strony jeziora barek letni pod parasolami,
          gdzie w letni wieczor mozna sobie posiedziec i pooddychac swiezym powietrzem.
          Wewnatrz mila, kulturalna obsluga, czysto. A, ze elewacja budynku zrobiona
          troche na styl niemiecki czy austriacki przez co upodabnia sie do austriackiej
          prowincji jak pisal klima, to nic dziwnego. Dlatego, ze Elk to wprawdzie nie
          prowincja austriacka, ale jeszcze nie tak dawno niemiecka. Nic dziwnego, ze
          elewacja budynku nawiazuje do tamtego stylu.

          Zdaje sie, ze Stary pisal iz od strony Wojska Polskiego do Horeki nalezy
          budynek dawnego WSS. Na razie chyba nie. Otoz na budynku dawnego WSS od Wojska
          Polskiego jest umieszczona reklama hotelu Horeka. Natomiast pub Hesta od Wojska
          Polskiego, ktory jest polaczony z budynkiem nad jeziorem, to dawny dom
          towarowy "Blawatek".

          Niestety nie jestem pewien co miescilo sie przed wojna w budynku hotelu Horeka
          od strony jeziora.Slyszalem dwie wersje. Jedna, ze byl tam spichlerz z
          czerwonej cegly i druga, ze lezakowano tam wina.

          W kazdym razie dobrze, ze istnieje tam obiekt turystyczny. Pamietam jeszcze w
          roku 1988 byly tam od strony jeziora ruiny, chwasty i mozna bylo tam nogi
          polamac. Widze, ze ktos wlozyl w to duzo pracy, zeby zrobic z tego obiekt
          turystyczny.

          Gmach urzedu skarbowego faktycznie jest nieciekawy i pozostawia wiele do
          zyczenia. Ze wzgledu na atrakcyjnosc miejsca mozna bylo postawic budynek o
          ciekawszej formie architektonicznej.

          I schody stanowiace zejscie nad jezioro od Wojska Polskiego na wprost ulicy
          Mickiewicza. Takie same jak za czasow PRL. Mozna nogi polamac.Tylko, ze teraz
          jeszcze w gorszym stanie bo nie remontowane.

          pozdrawiam
          Adam
          • Gość: klima Re: do Adama IP: *.krak.gazeta.pl 11.09.02, 09:59
            Dla mnie natomiast to, że hotel Horeka ”jest w porządku” wcale nie jest takie
            oczywiste. Jasne, coś zyskaliśmy, ale coś straciliśmy. Nie mów mi Adam, że w
            Prusach Wschodnich była taka sama architektura jak w Austrii czy jakiejś taqm
            Meklemburgii. W okolicach Ełku prawie nie było nawet tzw szachulca, który
            znacznie częściej pojawia się w Mrągowie czy Giżycku.
            reasumując: mamy hotel, a nie mamy ładnego, zabytkowego budynku. Wolałbym,
            żeby tę ruderę, którą, jak widzę, dobrze pamiętasz, wyremontować w sposób,
            który nie zniszczyłby jej charakteru. Nie udało się...
            A tarasy obok przed wojną były. Identyczne jak teraz. Widziałem na pocztówkach
            Pozdrawiam
            K.
    • Gość: yen Re: kamienice dla Barbie IP: *.elk.mazury.pl 10.09.02, 14:14
      a ja kiedy zobaczylam jak przed papiezem pomalowali kamienice w
      okolicach "Capitolu" na kolor slodkorozowy i wsciekle smerfowy pomyslalam ze
      urzad miasta powinien poszukac kogos od planowania przestrzennego. Co za duren
      w urzedzie przydzielil do malowania starych domow taka ohydna farbe!
      • Gość: Alicja w Re: kamienice dla Barbie IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 17:53
      • Gość: Alicja W z Zielon Re: kamienice dla Barbie IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 17:54
        A co ty chcesz od Barbie. Wasza Alicja W
      • Gość: srokacz Re: kamienice dla Barbie IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 21:37
        Gość portalu: yen napisał(a):

        > a ja kiedy zobaczylam jak przed papiezem pomalowali kamienice w
        > okolicach "Capitolu" na kolor slodkorozowy i wsciekle smerfowy pomyslalam ze
        > urzad miasta powinien poszukac kogos od planowania przestrzennego. Co za
        duren
        > w urzedzie przydzielil do malowania starych domow taka ohydna farbe!

        a mnie sie podobało, denerwowało za to tandetne wykonanie - typowa picerka -
        marne farby , tylko front , bez naprawy obróbek blacharkich itd.
        Jednym słowem kolor OK ( czy lepiej wyglądały buro-szare ?) tylko wszystko
        pozostałe do dupy. I daj spokój Barbie bo sie dziewczynki poobrażają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka