Dodaj do ulubionych

Rodzić w Ełku...

10.01.06, 09:50
Witam,
chciałabym się dowiedzieć o opinie na temat naszego ełckiego szpitala. Czy
można tu urodzić po ludzku? A może lepiej jechać do olecka czy b-stoku? Jakie
są Wasze doświadczenia? Którego lekarza prowadzącego najlepiej wybrać? Czy są
tu dostępne jakieś szkoły rodzenia? Tak przy okazji - czy są zajecia na
basenie dla malutkich maluchow i ich mamuś (takie trochę dalsze pytanie)?
Proszę o wszystkie opinie jakie łączą się z tym tematem, gdyz wrocilam tu
niedawno i nie orientuję sie tak dobrze...
Obserwuj wątek
    • izabella101 Re: Rodzić w Ełku... 10.01.06, 11:23
      ja rodziłam w Ełku w kwiatniu zeszłego roku i nie mogę narzekać. Położna bardzo
      uprzejma, lekarka cały czas była obok. Od jakiegoś czasu możliwe są porody
      rodzinne. Ja rodziłam razem z mężem i naprawdę gorąco polecam, jest to super
      podpora w tych trudnych chwilach i jakaś gwarancja, że ktoś swój ma wszystko na
      oku. Dostaliśmy osobną salę na czas porodu. Pielęgniarki na oddziale
      położniczym też bardzo miłe. Ogólnie byłam bardzo zadowolona i myślę, że nie ma
      się do czego przyczepić. I co chyba ważne, że na miejscu. Nie trzeba jechać x
      kilometrów z bólami, a potem wracac tyle samo z maleńkim dziciątkiem
    • izabella101 Re: Rodzić w Ełku... 10.01.06, 11:24
      a szkoła rodenia jest na pływalni miejskiej. Pozdrawiam
    • izabella101 Re: Rodzić w Ełku... 10.01.06, 11:34
      a co się tyczy ełckich lekarzy ginekologów to radzę przeczytać opinie na tym
      forum
      • mala_agus Re: Rodzić w Ełku... 13.01.06, 14:50
        może za mało wyraziście się wyraziłam?

        Jakie są położne w ełku? Jak tu wygląda porodówka? Czy można rodzić w innej
        pozycji niż leżącej i czy są porody rodzinne? Czy przypadkiem nie ma tu
        standardowego nacinania?

        Moge rozmawiać tylko z jedną osobą, ktora tu rodziła i nie ma najlepszych
        wspomnień...
        • mala_agus Re: Rodzić w Ełku... 13.01.06, 14:53
          faktycznie co do porodow rodzinnych to sie wypowiedzialas, ale chodzi mi o
          dowiedzenie sie czegos blizej o poloznych, czy sa to kobiety zreformowane czy
          stosuja jeszcze metody rodem z prl-u? kogo można polecic? zalezy mi na jak
          najbardziej naturalnym porodzie...
          • izabella101 Re: Rodzić w Ełku... 14.01.06, 10:55
            To spróbuję jeszcze raz ci trochę pomóc.
            Ja położną miałam super, ale słyszałam opinie, że pracują jeszcze takie wredne
            prl-owskie kutwy. Można wybrać sobie położną, zapłacić jej (ok. 200 zł) i ona
            wtedy przyjeżdża do twojego porodu. Porodówka dla kobiet rodzących same to sala
            z kilkoma stanowiskami do rodzenia- tradycyjne łóżka gdzie rodzisz na leżąco.
            Jeśli wybierzesz poród rodzinny (trzeba mieć skierowanie na taki poród od
            swojego lekarza prowadzącego), to dostajesz osobną kulturalną salę, rodzisz w
            jakiej pozycji chcesz, masz nawet wannę do dyspozycji. Ale na sam finał porodu
            przenoszą cię na łóżko. Moim zdaniem nie jest to złe, bo mnie osobiście tak
            bolało, że myślałam tylko o tym żeby się położyć. Za poród rodzinny wnoszisz
            dobrowolną opłatę na rzecz szpitala już po porodzie. Co do nacinania to jest
            stosowane raczej standardowo przy pierwszym porodzie (ja nie mogłam się
            doczekać tego nacięcia, bałam się że zaraz mi wszystko popęka). I właśnie takie
            są moje spostrzeżenia. Mam nadzieję że trochę ci pomogłam
            • mala_agus Re: Rodzić w Ełku... 14.01.06, 14:16
              izabella101 napisała:

              > To spróbuję jeszcze raz ci trochę pomóc.
              > Ja położną miałam super, ale słyszałam opinie, że pracują jeszcze takie
              wredne
              > prl-owskie kutwy. Można wybrać sobie położną, zapłacić jej (ok. 200 zł) i ona
              > wtedy przyjeżdża do twojego porodu. Porodówka dla kobiet rodzących same to
              sala
              >
              > z kilkoma stanowiskami do rodzenia- tradycyjne łóżka gdzie rodzisz na leżąco.
              > Jeśli wybierzesz poród rodzinny (trzeba mieć skierowanie na taki poród od
              > swojego lekarza prowadzącego), to dostajesz osobną kulturalną salę, rodzisz w
              > jakiej pozycji chcesz, masz nawet wannę do dyspozycji. Ale na sam finał
              porodu
              > przenoszą cię na łóżko. Moim zdaniem nie jest to złe, bo mnie osobiście tak
              > bolało, że myślałam tylko o tym żeby się położyć. Za poród rodzinny wnoszisz
              > dobrowolną opłatę na rzecz szpitala już po porodzie. Co do nacinania to jest
              > stosowane raczej standardowo przy pierwszym porodzie (ja nie mogłam się
              > doczekać tego nacięcia, bałam się że zaraz mi wszystko popęka). I właśnie
              takie
              >
              > są moje spostrzeżenia. Mam nadzieję że trochę ci pomogłam

              tak, bardzo :o) dziękuję Ci. Trochę uspokoiłaś moje obawy... Pozdrawiam
              • wilaa Re: Rodzić w Ełku... 18.01.06, 00:13
                Ogólnie to z naszym szpitalem jest tak, że jak nic się nie dzieje, wszystko
                przebiega w pożądku to sobie świetnie poradzą ale jeśli coś zaczyna być nie
                tak, nie tylko jesli chodzi o poród ale ogólnie to już nie bardzo wiedzą im to
                wychodzi. Mam wrażenie że bardziej zgadują i eksperymentują na pacjentach.

                Personel, jak zawsze ze wszystkim, jak trafisz na zły dzień jakiejś
                pielęgniarki to masz przechlapane:) ale nie jest źle, warunki świetne w końcu
                to nowy budynek:)
    • mal20 Re: Rodzić w Ełku... 27.01.06, 10:43
      szpital w Ełku to ciemnogród, poród MUSI być naturalny, nie ma znieczulenia
      nawet na twoją prośbę i oczywiście dodatkową opłatę, nacinają standardowo, chyba
      jak w kazdym miejskim szpitalu, nie polecam, jak chcesz rodzić po ludzku to
      trzeba jechać do Białegostoku
      • izabella101 Re: Rodzić w Ełku... 27.01.06, 17:38
        znieczulenie przy porodzie to nie taki miód jak sie wydaje. Moja koleżanka z
        Warszawy rodziła w szptalu, gdzie znieczulają standardowo. Mówiła, że to
        najgorsze jej przeżycie- przez tydzień po porodzie cierpiała z powodu
        koszmarnych mdłości, zawrotów głowy i nie mogła sama opiekować się dzieckiem
        • nikolettajasnowlosa Re: Rodzić w Ełku... 27.01.06, 19:09
          to jakies chore. standardowo znieczulaja albo nie znieczulaja. przeciez to nie
          fabryka.
        • mal20 Re: Rodzić w Ełku... 28.01.06, 10:18
          a w którym szpitalu w W-wie znieczulają wszystkich jak leci, nawet jesli ta
          usługa jest refundowana to na życzenie rodzącej a nie personelu,
          a co do porodów to jest to najgorsze doznanie fizyczne w życiu i słowo miód w
          żaden sposób mi tu nie pasuje, znieczulany poród lub nie to i tak jest to czyste
          okrucieństwo wymierzone w kobietę
          • koks77 Re: Rodzić w Ełku... 28.01.06, 23:47
            <est to najgorsze doznanie fizyczne w życiu(...)czyste okrucieństwo wymierzone w
            kobietę>

            Odważna teza! :)
            • mal20 Re: Rodzić w Ełku... 30.01.06, 06:56
              > Odważna teza! :)

              nie odważna tylko prawdziwa
              • niusiatko1 Re: Rodzić w Ełku... 30.01.06, 18:37
                Polecam klinike w Gizycku- prywatna ale mozna rodzic na koszt funduszu
          • izabella101 Re: Rodzić w Ełku... 30.01.06, 11:13
            adresu nie podam, ale to prywatna klinika. A co do "okrucieństwa wymierzonego w
            kobietę", to przypominam że w gruncie rzeczy chodzi tu o DZIECKO, więc takie
            sformułowanie jest trochę nie na miejscu... Nawet najgorsze wspomnienia
            zacierają się gdy trzymasz swoje dziecko w ramionach
            • mal20 Re: Rodzić w Ełku... 30.01.06, 16:47
              wyrażnie napisałam o fizycznej stronie porodu,
              bo jeśli chodzi o psychike to oczywiście dziecko rekompensuje cały ból i jest to
              sprawa bezdyskusyjna, i nikogo tak się nie kocha w życiu jak własne maleństwo,
              ale Iza powiedz mi dlaczego to bociany nie mogą nam przynosić dzieci, albo
              chociaż ta kapusta, każdy by mógł sobie znależć dziecinke w kapuście, albo w
              jakiś inny cywilizowany sposób?
              pozdrowienia dla dzidziusia


              • izabella101 Re: Rodzić w Ełku... 31.01.06, 13:17
                albo żeby magik wyciągał dzidziusia z kapelusza... Ale wtedy nie byłoby tego
                bardziej przyjemnego aspektu robienia dzidziusia. Mój dzidziuś dziękuje za
                pozdrowienia
                • cheri-bibi Re: Rodzić w Ełku... 31.01.06, 15:07
                  nie ten aspekt to byłby inny,
                  a tak a propos to przeciez porod to najgorsze fizyczne doswiadczenie jakie moze
                  dot. kobiety. Nie wiem czemu temu przeczysz, chwila narodzin jest piekna, ale
                  proby przepchniecia arbuza przez otwor wielkosci cytryny nie daja cudownych
                  odczuc kobiecie ;o) i to jest fakt niezaprzeczalny!
            • nikadaw1 Re: Rodzić w Ełku... 31.01.06, 14:38
              > Nawet najgorsze wspomnienia
              > zacierają się gdy trzymasz swoje dziecko w ramionach

              co nie znaczy, że można bezmyslnie serwowac rodzacej przezycia, ktore sie
              zamienia w najgorsze wspomnienia... bo przeciez i tak sie zatra. akcja Rodzic po
              ludzku pokazuje, ze jednak nie zawsze sie zacieraja.
            • yesterday1 Re: Rodzić w Ełku... 03.02.06, 15:43
              A co do "okrucieństwa wymierzonego w
              > kobietę", to przypominam że w gruncie rzeczy chodzi tu o DZIECKO, więc takie
              > sformułowanie jest trochę nie na miejscu... Nawet najgorsze wspomnienia
              > zacierają się gdy trzymasz swoje dziecko w ramionach

              ja nie rozumiem dlaczego prawda na temat porodu jest według ciebie nie na
              miejscu, czy przezyłaś kiedyś cos tak obrzydliwie bolesnego jak poród?
              czyli kobiety mają rodzić w bólu i jeszcze ma im się to podobać!?
              • nikolettajasnowlosa Re: Rodzić w Ełku... 03.02.06, 19:00
                wcale nie musza. w normalnych krajach europejskich mozna wybrac znieczulenie,
                nikt nie goli krocza, robi lewatywy i tym podobnych tortur na kobiecie. to
                tylko u nas pokutuje takie myslenie ze kobieta ma sie meczyc bo takie
                jest "odwieczne prawo natury". a wiekszosc ludzi nie da sobie rwac zebow bez
                znieczulenia..
                • cheri-bibi Re: Rodzić w Ełku... 03.02.06, 19:14
                  nikolettajasnowlosa napisała:

                  > wcale nie musza. w normalnych krajach europejskich mozna wybrac znieczulenie,
                  > nikt nie goli krocza, robi lewatywy i tym podobnych tortur na kobiecie. to
                  > tylko u nas pokutuje takie myslenie ze kobieta ma sie meczyc bo takie
                  > jest "odwieczne prawo natury". a wiekszosc ludzi nie da sobie rwac zebow bez
                  > znieczulenia..


                  hehe, ale sie usmialam. Kobieto! Kto Ci goli krocze w polsce? Kto Ci robi
                  lewatywe?


              • izabella101 Re: Rodzić w Ełku... 10.02.06, 10:48
                Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że jeśli można coś zrobić by pomóc w bólu
                rodzącej kobiecie- to NALEŻY TO ZROBIĆ. Nie podobają mi się tylko sformułowania
                w rodzaju "okrucieństwo wymierzone w kobietę". Jakby ktoś celowo sprawiał
                kobiecie ból. Tak po prostu jest ustawiony ten świat, tak wygląda poród i nic
                na to nie poradzimy. Ktoś kto decyduje się na dziecko jest chyba tego świadomy.
                Bo w gruncie rzeczy to dziecko jest najważniejsze. Ja podczas porodu starałam
                się myśleć tak: "niech mnie boli, jeśli musi, aby tylko dzieciątko urodziło się
                zdrowe". Odrębnym tematem jest natomiast postawa położnych, które powinny
                dołożyć wszelkich starań aby przykre doświadczenia zminimalizować i nie
                dokładać jeszcze kobiecie od siebie. Kobieta ma również prawo do środków
                przeciwbólowych jeśli taki jest jej wybór, ale żeden lek nie jest obojętny dla
                dziecka. Jeśli będę miała drugie dziecko, to też będę rodzić naturalnie. Bo
                najważniejsze jest w tym momencie dziecko a nie ja...
    • niusiatko1 Re: Rodzić w Ełku... 30.01.06, 18:37
      Polecam prywatna klinike w Gizycku
      • mal20 Re: Rodzić w Ełku... 30.01.06, 19:41
        czy mówisz o klinice dr Nowickiego?
        • niusiatko1 Re: Rodzić w Ełku... 03.02.06, 13:07
          Tak właśnie o tej klinice.Jest super!
          • mal20 Re: Rodzić w Ełku... 03.02.06, 15:24
            a co tam jest takiego super, lekarz partacz i rzeżnik, który za pieniadze zrobi
            chyba wszystko w swojej klinice, poznałam go i jego klinikę od najgorszej strony,
    • julstu Re: Rodzić w Ełku... 03.02.06, 23:13
      ja rodziłam w ełku i było normalnie, nie powiem żeto jakieś super fajne, bo jak
      rodzisz pierwszy raz to musiszz pocierpieć, ale jeśli chodzi o zespół to
      trafiłam na profesjonalistów. zamiast myśleć o bólu śmiałam sie na porodówce
      jak sie zaczęło. poza tym rodziłam "z mężem". i polecam - facet się przydaje.
      dodaje sił i otuchy, a poza tym jest inaczej bo jak sie zaczynają skurcze to
      siedzisz zupełnie sama na tej porodówce nawet kilka godzin, aż się zacznie a
      tak masz kogoś pod ręką - jest bezpieczniej i pogadac można i pośmiać się i
      ponarzekać. a poza tym niech widzi ile to kobietę kosztuje nerwów, nie wiem
      bólu i ogólnie. facet by tego nie wytrzymał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka