Dodaj do ulubionych

Kogo interesuje sytuacja w Kościele Katolickim?

07.01.07, 14:49
english.aljazeera.net/NR/exeres/BA47531F-8DF0-43AE-8A21-6B5C5F05C9BD.htm
Obserwuj wątek
    • tyka5 Re: Kogo interesuje sytuacja w Kościele Katolicki 07.01.07, 14:51
      Tak jest może ciekawiej:
      www.aljazeera.net/NR/exeres/7228A28A-B5AC-4A56-B89E-1CF8D37DCC16.htm
      • radiomarian1 Co się dzieje z kościołem? 07.01.07, 15:25
        • radiomarian1 Re: Co się dzieje z kościołem? 07.01.07, 15:40
          Warto w tym momencie przytoczyć wypowiedź Tyki5 z wątku o filozofii w szkole,
          aby zrozumieć co jest ważne dla wiary i dla narodu aby posługa kapłańska miała
          sens.
          Szczególnie na tak wysokim szczeblu. Kościół opamiętał się w ostatniej chwili.
          Choć nie wiem czy rozumie to do końca Glemp.
          Konsekwencją tego o czym pisze Tyka5 jest teatr jakiego byliśmy dzisiaj świadkami.
          Tyko5 dobrze, że jesteś filozofem i potrafisz pewne zjawiska prosto wyjaśnić.

          Cytuję Tykę5 :

          „ Filozofia w swym etymologicznym i zasadniczym znaczeniu jest umiłowaniem
          mądrości (gr. phileo+sophia). Tego nie zdobędzie nikt, dla kogo ważne jest Mieć
          (np. wiedzę, wykształcenie, stanowisko, sukces...), a nie Być (np. przyzwoitym
          człowiekiem). Wiedza oraz inteligencja to jeszcze nie mądrość. Znam wielu
          wykształconych głupków i cyników, często z tytułami naukowymi bądź z nie
          wiadomo jakim mniemaniem o sobie.”

          Grey zrozumiał to dopiero na końcu swojej kariery.

        • tyka5 Co może wiedzieć Moskwa ? 07.01.07, 19:00
          Dzisiaj wczesnym rankiem usłyszałem w radio jak Moskiewskie Nowosti komentują
          wybór apb Wielgusa na Prymasa. Gazeta ta, nie bez satysfakcji, pociesza
          Polaków, że chociaż abp Wielgus to stary agent, to przecież mógł Wam się trafić
          jeszcze gorszy! Oczywiście dzisiaj rano nikt jeszcze nie wiedział, co się
          wydarzy w katedrze. Czyżby Moskwa miała jakieś informacje na temat agentury KGB
          wśród polskich biskupów?
          Outsider
          Na krawędzi
          2007-01-07 18:53:04
          pawelsiennicki.salon24.pl/3743,index.html
          • tyka5 Rewolucyjna zmiana zasad. 07.01.07, 19:31
            "Stawia to przed Kościołem powszechnym nowe wyzwania (...). Pierwszą powinno
            być unieważnienie spowiedzi świętej. Katolicy, przynajmniej w diecezji
            warszawskiej, przyznawać się będą odtąd musieli tylko do tych grzechów, które
            zostały im publicznie udowodnione, i dopiero po okazaniu im niezbitych dowodów;
            rozgrzeszenie przysługiwać będzie każdemu z góry, jak, nie przymierzając,
            giertychowa matura, a paragrafy mówiące o potrzebie skruchy, postanowieniu
            poprawy a zwłaszcza zadośćuczynieniu Bogu i bliźniemu zostaną niniejszym
            skasowane w ogóle. Wystarczy deklaracja, że nie zrobiło się nikomu krzywdy.
            Sakrament pokuty w obecnym kształcie nie pasuje do rzeczywistości i trzeba go
            zrewidować w duchu domniemania niewinności i nie krzywdzenia człowieka, o
            których to zasadach tyle razy przypominały nam w ostatnich tygodniach kościelne
            i świeckie autorytety.

            To najpilniejsza reforma, ale nie jedyna. Do bezlitosnych dotąd reguł rachunku
            sumienia, jakie mamy w swych przestarzałych książeczkach do nabożeństwa,
            niezbędne staje się dodanie rozbudowanego działu o okolicznościach łagodzących.
            Czyn, który w innym wypadku byłby grzechem, nie jest nim, jeśli grzesznik miał
            istotny powód go popełnić. Jak już wiemy, potrzeba otrzymania paszportu była
            zupełnie godziwym powodem do podjęcia tajnej współpracy z policją polityczną
            zbrodniczego reżimu – albowiem bez paszportu trudno było zrobić karierę.
            Uogólniając ten przypadek, przestaje być grzechem na przykład kradzież
            pieniędzy, jeśli kradnący ich potrzebował, albo zdrada małżeńska, skoro żona mu
            się już znudziła."
            rafalziemkiewicz.salon24.pl/3715,index.html
            Niestety Radiomarianie, ani Glemp ani Wielgus ani Głódź nie zrozumieli, że są
            sprawcami zgorszenia. Bredzą jak Kain wzywany przez Jahwe do zejścia z drogi
            zła.
            "Pycha kroczy przed zagładą", powiada Biblia.


            • radiomarian1 Glemp 07.01.07, 20:45
              Czy ktoś pamięta pogrzeb ks. J. Popiełuszki? Już wtedy Glemp dał się poznać
              jako obłudnik, który słowa krytyki w kierunku reżimu nie powiedział. Sprawiał
              wrażenie jakby miał na końcu języka-BYŁO SIĘ WYCHYLAĆ?

              • radiomarian1 Reakcja tłumu. 07.01.07, 21:04
                Widząc Nasze społeczeństwo (nie całe na szczęście) w informacjach z dzisiejszego
                dnia, naszła mnie taka refleksja, że gdyby jakiś hierarcha krzyknął:
                dziennikarze na stos! To wykonanie byłoby tak żarliwie jak w XVI wieku palenie
                czarownic.
                Reakcje tłumu są analogiczne. Manipulacja Rydzyka opanowana do perfekcji.
                Jeśli Watykan nie weźmie się za Naszych zarozumiałych purpuratów , prałatów i
                innych dostojników to grozi nam wojna domowa.
                Dziś już słychać słuchaczy pewnego radia ,, nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,,
                Schizma w drodze.




                • elmek Re: Reakcja tłumu. 08.01.07, 11:23
                  Chyba pierwszy raz w pełni się z Wami zgadzam.
        • legalna-blondynka Re: Co się dzieje z kościołem? 08.01.07, 22:32
          Dla mnie od samego początku tej afery, było jasne,że papież "poprosi"
          arcybiskupa o rezygnację. Nie będzie żadnego rozłamu. W końcu zacznie się
          prawdziwa lustracja i to nie tylko w kościele. Ludzie współpracujący z SB są
          obrzydliwi, a jednak widok zestresowanego, przerażonego ,zmęczonego
          Wielgusa...wzbudza litość i jakiś dziwny żal.
      • galicjanka1 Re: następny we Wprost 07.01.07, 20:49
        wiadomosci.onet.pl/1460738,11,item.html Ciekawe, kiedy to się skończy?
        • komuchojadek Re: następny we Wprost 08.01.07, 14:55
          a ja mam nadzieję, że to się dopiero zaczyna, nie zamierzam jednak stawać w
          jednym szeregu z Gocłowskim, Bonieckim, Pieronkiem i Tyką i dokładać
          Wielgusowi. Zastanawia mnie jednak jedno, dlaczego nie ustąpił sam tylko
          trzymał się do końca. Czyżby wychodził z założenia, że skoro kumple mają
          zmoczone i mogą piastować funkcje w Kościele to on też może sobie na to
          pozwolić?
          • komuchojadek Re: następny we Wprost 08.01.07, 15:12
            i jeszcze jedno, Lech Wałęsa nie był agentem wg IPN, to może w świetle tego
            Wielgus uznał, że nie współpracował, bo jak porównać przeszłość tych panów to
            albo obydwaj współpracowali albo obydwaj są czyści
          • elmek Re: następny we Wprost 08.01.07, 15:38
            komuchojadek napisał:

            > Zastanawia mnie jednak jedno, dlaczego nie ustąpił sam tylko trzymał się do końca.

            Może nie dostał upoważnienia? Podobno istnieje w polskim Kościele silna frakcja,
            która optowała za Wielgusem. Może murem stali za nim, dopóki głosu nie zabrał
            Watykan? Rzecz jasna to wszystko domysły.
          • tyka5 Bicz Boży, pamietasz Komuchojadek? 09.01.07, 09:32
            Nie stawiaj mnie "w jednym szeregu z Gocłowskim, Bonieckim, Pieronkiem" z łaski
            swojej. Nie zasługuję na to. Ja z towarzystwa GP.
            I jeszcze jedno: przepraszam, że broniłem (bywało) Rydzyka. Już więcej nie
            będę, przyrzekam.
            • set888 Re: Bicz Boży, pamietasz Komuchojadek? 09.01.07, 09:37
              Degradacja i bezprawie w Polsce jest w APOGEUM. Doszło do tego, że OPRAWCY żydo-
              postkomuny wymierzają DRUGI i ostatni powalajacy cios swojej OFIARZE - czyli
              jeszcze ją "lustrują", a Prezydent RP bije brawo. To cóż pozostało ? Jeśli moi
              OPRAWCY, którzy są pod OCHRONĄ tego ZDEGENEROWANEGO systemu państwowego (jak
              Kiszczak, Jaruzelski ...)będą mnie teraz prubowali jeszcze zlustrować to
              wymierże im prawo SAMODZIELNIE, czyli REKOCZYNEM. Już teraz nie mam innego
              wyjścia. Jestem zmuszony się BRONIĆ samodzielnie. Jak OPRAWCY podniosą na mnie
              rekę to nie długo potem już nie bedą sie ruszać nigdy ... Panstwo polskie się
              kompletnie ZDEGENEROWAŁO i doszło do tego że OPRAWCY dalej kopią swoje ofiaray,
              a Prezydent RP bije brawo .... Dojdzie zatem do rękoczynu i bedę
              się "odpowiednio" bronił samodzielnie jak ponownie zostanę dotkniety przez
              swoich OPRAWCÓW, którzy w garbatym panstewku dalej są BEZKARNI i nie ukarni za
              swoje kryminalne czyny ... to wszystko jest już nie do zniesienia .... Właśnie
              DLATEGO też młodzi masowo wyjeżdzają z Polski bo w Polsce OPRAWCY i LUDOBUJCY
              wymierzają prawa swoim OFIAROM, kpią sobie ze swoich OFIAR ...
            • komuchojadek Pamiętam ...i czekam 09.01.07, 21:43
              Hahahaha wiedziałem, że napiszesz. Bonieckiego byś wytrzymał, Pieronka pewnie
              na dużym bólu też ale nie Gocłowskiego :-)A propos GP. Przypominam zachowanie
              tego szanowanego? prawicowego? niepodległościowego? tygodnika podczas afery z
              Jerzym Buzkiem, który podobnie jak Lech Wałęsa "tw" nie był:-), Przypominasz
              sobie. A Rydzyk, w Kościele tak jak w polityce są określone układy i czasami
              konieczność (strategia) nakazuje zachować się w ten a nie inny sposób. Dlatego
              zachowania Rydzyka nie potępiam. A i nie zmieniam swojego zdania, że Radio
              Maryja pełni ważną funkcję w Polsce i należy je wspierać. No to tyle,
              pozdrawiam Cię Tyka i na pohybel różowo-czerwono-zielonym
              ps. mam nadzieję iż Bicz Boży powoli powoli ale dosięgnie tych sk....., choć
              daleko mi do Twojego optymizmu
              • elmek Re: Pamiętam ...i czekam 11.01.07, 08:46
                komuchojadek napisał:

                > A Rydzyk, w Kościele tak jak w polityce są określone układy i czasami
                > konieczność (strategia) nakazuje zachować się w ten a nie inny sposób.

                Rydzyk wiedział, że nie może się sprzeciwić biskupom z tzw. "Zespołu
                Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja", którzy bronili Wielgusa (nota bene
                członka tego zespołu). Bał się, że w razie nieposłuszeństwa zespół weźmie się do
                pracy zamiast tylko tę pracę markować i radio dosięgną jakieś konsekwencje.
                Natomiast nie w Kościele drogi komuchojadku istnieją, jak to określasz "układy",
                tylko w hierarchii kościelnej. Bo Kościół jako taki, powinien być wolny od
                politycznego syfu!
    • adasieniek Re: Kogo interesuje sytuacja w Kościele Katolicki 08.01.07, 12:12
      Mnie na pewno nie interesuje sytuacja w kościele:) Trochę to już mnie denerwuje,
      że w każdych wiadomościach w tv jest coś o kościele. Kościół powinien byc czymś
      czystym, szerzyć autorytety a zamiast tego słyszymy o księżach-agentach albo
      pedofilach, pijakach czy antysemitach. Ja zawsze twierdziłem, że dzisiejszy
      kościół nie ma nic wspólnego z wiarą. To kolejny urząd który tylko wyłudza kase,
      w którym jest korupcja i inne świństwa. Może jak Kononowicz zostanie prezydentem
      to wtedy zlikwiduje to wszystko ;)
      • don-romano Pozdrowienia 08.01.07, 14:45
        Podobno teraz papież Benedykt XVI w czasie audiencji generalnych będzie mówił
        po polsku - posdrawjam wshystkih tajnyh wspulpracownikuw i z serca blogoslawije
        ich teczki. "
        • tyka5 Re: Pozdrowienia 08.01.07, 14:50
          Zacytuj dalszą część, jest jeszcze lepsza.
          • tyka5 OK 08.01.07, 14:51
            Rozpętana przez siły antypolskie awantura odwróciła uwagę milionów Polaków, na
            szczęście nie wszystkich, od poważnego przegrupowania, które dokonuje się na
            polskiej scenie politycznej. Po pierwsze, Samoobrona postanowiła zostać partią
            inteligencji. Znudziły się jej buraki i chce sięgnąć do konfitur. Pomysł
            powziął poseł Maksymiuk w noc wigilijną, po wizycie w zabudowaniach
            gospodarskich i wysłuchaniu opinii trzody chlewnej i drobiu. Pierwszy krok w
            tym kierunku został już zrobiony, bo przewodniczącego Andrzeja Leppera
            politechnika moskiewska wyróżniła tytułem doktora honoris causa. W ten sposób
            pierwszy przewodniczący został też pierwszym intelektualistą Samoobrony.

            Tutaj mała dygresja - na studiach miałem kolegę, Marka M. (nie podaję nazwiska,
            bo mieszka teraz na Florydzie i nie wiem, czy życzyłby sobie, zwłaszcza w tym
            kontekście). Marek, kiedy tylko zobaczył u kogoś na ręku zegarek (rym
            przypadkowy, a nawet niechciany), natychmiast go ściągał nie w celu
            przywłaszczenia, tylko penetracji. Rozbierał wszystkie zegarki, a potem składał
            je na nowo, nawet ucząc się jednocześnie starocerkiewnosłowiańskiego, albo
            palatalizacji spółgłosek. Teraz Marek jest jedynym na świecie specjalistą od
            naprawiania XVI i XVII wiecznych czasomierzy, do których dorabia części
            posługując się narzędziami i techniką z epoki. Niedawno poproszono go o naprawę
            i konserwację zegarów na Kremlu. W nagrodę za dobrze wykonaną naprawę Marek
            dostał doktorat honoris causa moskiewskiej politechniki. Zachodzi pytanie, co
            Lepper naprawiał na Kremlu, że zasłużył na identyczne wyróżnienie. Różne o tym
            mówią. Nie chcę powtarzać plotek, ale z tymi sanitariatami to gruba przesada.
            To już by raczej patrzyło na Łyżwińskiego.

            W każdym razie Samoobrona idzie w kierunku partii inteligenckiej, a Platforma
            Obywatelska przeciwnie. Po skanalizowaniu Jana Marii Rokity odsunięto, jak
            słychać, od wpływów (co z tymi cholernymi skojarzeniami wod-kan) Jacka Saryusza-
            Wolskiego, jednego z najmądrzejszych ludzi w Platformie. Wysokiej klasy
            intelektualistę i wspaniałego fachowca od spraw europejskich i
            międzynarodowych. W ten sposób z intelektualistów został w kierownictwie
            Platformy Obywatelskiej już tylko Schetyna, ale niewykluczone, że w związku z
            widoczną już restrukturyzacją sceny politycznej przejdzie do Samoobrony. Wtedy
            też będzie mógł liczyć na doktorat honoris causa w Moskwie. O ile naprawi
            zegarek.

            Platforma Obywatelska zabiega natomiast o Leszka Balcerowicza, który bardzo
            długo musiał odejść, a teraz nie ma innego wyjścia, tylko musi nadejść.
            Pytanie, dokąd? Na miejscu Balcerowicza dobrze bym się zastanowił, czy w
            obecnej sytuacji nie lepiej od razu do inteligenckiej Samoobrony, żeby od
            początku brać udział w brain stormingach urządzanych przez doktora Leppera,
            zamiast pakować się do populistycznej Platformy i pokrzykiwać z Tuskiem, że w
            Polsce ludzie masowo mrą z głodu, a gniew ludu jest tuż.

            Nadal niepewny jest los Kazimierza Marcinkiewicza, który jako fizyk nie nadaje
            się na prezesa banku. Gdyby był grafikiem, mógłby chociaż podretuszować bilans.
            Ja osobiście żałuję, że w czasie premierostwa Marcinkiewicz nie załatwił sobie
            święceń kapłańskich. Mógłby teraz w trybie nagłym zostać arcybiskupem
            metropolitą warszawskim i w czasie ingresu mieć życiową satysfakcję - prezydent
            stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz musiałaby go pocałować. Wprawdzie tylko w
            pierścień, ale zawsze.

            maciejrybinski.salon24.pl/3789,index.html
            • tyka5 Re: OK 08.01.07, 14:54
              Wprzedzę cię, bo cię lubię, a Rybę jeszcze bardziej.
    • elmek Re: Kogo interesuje sytuacja w Kościele Katolicki 08.01.07, 15:35
      Odnośnie wczorajszego wystąpienia kardynała Glempa i jego skutków cytuję przepis
      Kodeksu Kanonicznego:

      KAN. 1373. Kto publicznie wzbudza niechęć lub nienawiść podwładnych względem
      Stolicy Apostolskiej lub ordynariusza z powodu jakiegoś aktu władzy lub
      posługi kościelnej albo prowokuje podwładnych do nieposłuszeństwa wobec nich,
      winien być ukarany interdyktem lub innymi sprawiedliwymi karami.

      Powinien znaleźć w tym wypadku zastosowanie?
      • tyka5 Nareszcie nadchodzi Bicz Boży. 09.01.07, 11:20
        W oświadczeniu po posiedzeniu komitetu politycznego PiS zapowiedziano
        przedstawienie dokumentu programowego, określającego ramy
        działań "zmierzających do skutecznego pociągnięcia do odpowiedzialności aparatu
        represji państwa komunistycznego". Jak napisano, "będą one zmierzać do
        ujawnienia i rozliczenia przestępczej, antypolskiej działalności SB, a także
        pozbawienia jej funkcjonariuszy wszelkich przywilejów, które tolerowały rządy
        +pookrągłostołowe+". Sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński powiedział PAP,
        że częścią tego programu będzie projekt ustawy "antyubeckiej", który PiS ma
        złożyć w Sejmie.
        Jarosław Kaczyński: "...nie może być tak, żeby wina katów została przesłonięta
        przez winę tych, którzy źle czynili, złamali się, ale którzy byli ofiarami" -
        Polska nadal potrzebuje deesbekizacji. Musimy z tego wyjść, musimy bardziej
        intensywnie uświadamiać narodowi, kto tutaj był ofiarą, a kto był katem i
        trzeba tymi katami się zająć."
        wiadomosci.onet.pl/1461710,11,item.html
        • radiomarian1 Re: Nareszcie nadchodzi Bicz Boży. 09.01.07, 13:29
          Może, nie Boży, ale na pewno bicz konieczny, mocno spóżniony i oczekiwany.
          • tyka5 Wybatożymy i wypalimy. 09.01.07, 13:49
            My tak sobie, Radiomarianie, z Komuchojadkiem żartowaliśmy jakiś czas temu, że
            weźmiemy się za nasz powiat (m.in. tu na forum). Wściekłość czerwonych, którą
            możesz obserwować w lokalnych i ogólnopolskich mediach, stąd właśnie się
            bierze. Komuchy zrozumiały, że tym razem lekko mieć nie będą. Nie ma zmiłuj.
            • set888 Re: Wybatożymy i wypalimy. 09.01.07, 14:07
              Oby Tyka, oby. Narazie jednak nietety maja się dobrze. Baa - znajdują nawet
              zatrudnienie w CBA. Nawet w tej dziewiczej instytucji nie ma pożądnego sita.
              Wyborcy PIS-u czekają,czekają cierpliwie już 1.5 roku. i co?? nic. Oprócz
              najwyższych stanowisk w państwie nie wiele się zmieniło. Może być dobry
              minister , prezes i nic nie zdziała jak nie ma głębszej wymiany kadr
              (dyrektorskiej, kierowniczej) bo Ci mu robią pod górkę. Wiem że tak jest bo na
              codzień to obserwuje. Mimo to trzymam kciuki i jeszcze raz piszę OBY Tyka,
              OBY ..
              • tyka5 Kto, jeśli nie my? 09.01.07, 14:16
                Set, weź się chłopie i pomóż. Od czego jesteś? Za miotłę i do roboty! I zbierz
                pozostałą wiarę. Będzie szybciej.
                A kontakt ze mną masz na priva.
                • set888 Re: Kto, jeśli nie my? 09.01.07, 14:34
                  Tyka ja już nie od dziś "zamiatam" ale musi byc przyspieszenie. Duże
                  przyspieszenie. Znam wiele instytucji Państwowych do których czerwono-zieloni
                  nie wpuszczą nikogo nie swojego. Mam na to przykłady. I to już za rządów PiS-u.
                  Ja nie twierdzę że to wina tego rządu ale trzeba przyspieszyć. Co z tego że
                  wypolerujesz auto jak silnik będzie zawodził. Zmiany muszą iść na doły. Oby pis
                  się nie przejechał na jednym - pamiętaj : bokser zraniony na ringu gdy się
                  otrząśnie może być dużo groźniejszy i jak powstanie to Cię znokałtuje. Więc jak
                  masz już kogoś na deskach - to nie można dać mu wtać. Boje się że PIS już dało
                  wstać przeciwnikowi.
                  • komuchojadek Ciekawa teoria Set888 09.01.07, 22:10
                    Ciekawa teoria z tym bokserem, tyle, że nie przystaje do rzeczywistości. Bo to
                    nie bokser w czerwono zielonym stroju tylko robactwo, z którym nie miał kto się
                    rozprawić w latach 1990-93. W tym okresie to robactwo rozlazło się po wszelkich
                    instytucjach politycznych, finansowych itp, a Po 1993 jeszcze bardziej umocniło
                    swoją pozycję (70% elity gospodarczej z 1998 roku pelniło wcześniej funkcje
                    kierownicze w PRL z ramienia PZPR<ZSL, SD i innego dziadostwa). PiSowi życze
                    powodzenia. Uważam jednak, że można wytępić jedynie pojedyńcze robaki,
                    dekomunizacji przy tym systemie politycznym przeprowadzić sie nie da, rządy
                    autorytarne były możliwe tylko na początku lat 90., teraz sytuacja
                    przypominałaby czasy I Rzeczpospolitej. Każda próba radykalnej naprawy państwa
                    (dekomunizacja jest naprawą) kończyłaby się interwencją (gospodarczą,
                    polityczną)demokratycznych Niemiec, demokratycznej Rosji, postępowej
                    Francji....
                    Teoretycznie łatwiej dekomunizować na forum lokalnym w odniesieniu do urzędów
                    samorządowych. Wystarczy przejąć władzę. Pytanie czy PiS jest w stanie zbudować
                    silne struktury i rządzić samodzielnie w powiecie (zakładając, że powiat
                    złotowski nie będzie rozwiązany), a także miastach i wsiach naszego powiatu. Bo
                    jeśli założyć, że będzie rządził w koalicji, to z kim pytam?....Czy z tymi co
                    dziś chlają z komuchami (zielono-różowo-czerwonymi) i jeszcze się tym chełpią?
                • ten_po_prawej Re: Kto, jeśli nie my? 09.01.07, 21:51
                  Dopuki poprzedni system nie bedzie uznany przez Państwo za system zbrodniczy,a
                  zbrodnie popełnione na Rodakach za zbrobnie przeciwko ludzkosci,doputy niektórzy będą sie szczycili i chwalili np.w Astrze,że bycie w zomo to nic zdroznego.Można zamiatać,ale do czerwonych łbów nie dociera że służyli wrogom
                  Polaków,zdrajcom i swołoczom.
                  Oficjalne zrównanie komuny z faszyzmem,duzo by wniosło "w głowy"młodego pokolenia....może teraz jest szansa?
                • ten_po_prawej Re: Kto, jeśli nie my? 09.01.07, 21:51
                  Dopuki poprzedni system nie bedzie uznany przez Państwo za system zbrodniczy,a
                  zbrodnie popełnione na Rodakach za zbrobnie przeciwko ludzkosci,doputy niektórzy będą sie szczycili i chwalili np.w Astrze,że bycie w zomo to nic zdroznego.Można zamiatać,ale do czerwonych łbów nie dociera że służyli wrogom
                  Polaków,zdrajcom i swołoczom.
                  Oficjalne zrównanie komuny z faszyzmem,duzo by wniosło "w głowy"młodego pokolenia....może teraz jest szansa?
                  • komuchojadek Re: Kto, jeśli nie my? 09.01.07, 22:16
                    Zgadzam sie z Tobą "Ten po prawej", NSDAP=PZPR Faszyzm=Komunizm, A jeśli ktos
                    był dumny, że należał do ORMO, ZOMO to jest debilem i tyle...
                    • tyka5 Re: Kto, jeśli nie my? 09.01.07, 23:35
                      Oczywiście dołączam się. I dobrze wiesz Komuchojadek, że na tym bym nie
                      poprzestał. Co do tych, którzy dumni są ze swojej czerwonej biografii, to masz
                      z nimi do czynienia w tym konwentyklu, w którym przyszło Ci uczestniczyć. Nie
                      sugeruję rzecz jasna, że jesteś z nimi w spóle, nie będę taki uszczypliwy jak
                      Ty.
                      • komuchojadek Re: Kto, jeśli nie my? 10.01.07, 10:54
                        Tyka, Pije z Andrzejem, jeżdże na d....z Romualdem, można powiedzieć, że
                        jestem jedną nogą w PO....., to chyba jestem w spóle:-).....
                        • tyka5 Wszystko przed Tobą, chłopie. 10.01.07, 11:13
                          Poczekaj cierpliwie, jest karnawał, na pewno Cię zaproszę na jakąś bibkę.
                          Walniesz brudzia i przestaniesz się boczyć.
                          • komuchojadek Re: Wszystko przed Tobą, chłopie. 10.01.07, 15:41
                            Brudzia z M. jak rozumiem:-)
                  • legalna-blondynka Re: Kto, jeśli nie my? 10.01.07, 23:55
                    Właśnie tylko my...my sami możemy młodemu pokoleniu uświadomić,że komunizm to
                    zbrodniczy system. Ja mam czyste sumienie-wszystkie dzieci w mojej najbliższej i
                    dalszej rodzinie uświadamiałam od pieluch.
      • lewy66 Re: Kogo interesuje sytuacja w Kościele Katolicki 09.01.07, 15:41
        Ostatnio wszędzie słychać o duchownych współpracownikach. Było ich około 5%.
        Tak się zastanawiam czy byli tacy na naszym terenie?? Czy służba bezpieczeństwa
        werbowała wszędzie (np. Złotowie itp. ) czy tylko przy diecezjach i znanych
        ośrodkach typu :krakowskim, warszawskim
    • komuchojadek Re: Kogo interesuje sytuacja w Kościele Katolicki 10.01.07, 21:27
      Set888 - co ten Twój ulubiony minister Giertych wyczynia, po co ten kryzys?
      • set888 Re: Kogo interesuje sytuacja w Kościele Katolicki 11.01.07, 08:53
        Po pierwsze nie ulubiony komuchjadku! Mojej miłości do Konika nie nazywaj
        zwykłym lubieniem. Ale jak już pytasz co wyprawiał to wczorajsze dzienniki Ci
        odpowiedzą - wydymał braci i dostał co chciał. Dopiero drugi brat musiał
        wkroczyć - bo jak jeden brat stanie na drugim to dopiero są w stanie dorównać
        koniowi. Pozdrawiam
    • komuchojadek Re: Kogo interesuje sytuacja w Kościele Katolicki 10.01.07, 21:35
      Wiesz Tyka cztam sobie pewien list z Kurii Biskupiej i tak sobie myślę, że jest
      wielu wielu wielu wielu wielu wielu wielu wielu wielu duchownych, którzy są ok.
      Także Tyka i reszta nie dawajcie się podpuszczać lewakom. Zamykamy temat!
      pozdrawiam
      ps. zamierzam wpłacić na Radio Maryja
      • adasieniek Re: Kogo interesuje sytuacja w Kościele Katolicki 11.01.07, 10:26
        A może lepiej wpłaciłbyś na jakieś cele charytatywne, np na jakiś do dziecka?
        Rydzyk ma już kupe forsy!
      • tyka5 Re: Kogo interesuje sytuacja w Kościele Katolicki 12.01.07, 23:39
        Znam treść listu, o którym piszesz i zgadzam się z Tobą, że jest wielu księży z
        powołania, w tym autor listu - ks. ds katechetycznych w naszej Kurii Biskupiej
        (a propos warto by nagłośnić treść tego pisma skierowanego do kilkorga
        zacietrzewionych osób atakujących nauczycielki, które ujawniły jak traktuje się
        dzieci w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Jastrowiu. Główna myśl listu brzmi:
        osoby krytykujące nauczycielki pp. A. B. i D. K. zatraciły zmysł aksologiczny,
        czyli mówiąc prościej mylą pojęcia prawdy i fałszu, dobra i zła.). Myślę, że
        również bislupi polscy w czasie dzisiejszych obrad poszli w dobrym kierunku -
        uznali, że trzeba odsłaniać nawet bolesną prawdę.
        I na koniec apel: nie broń Rydzyka, ani złej sprawy, której on broni, bo
        ustawiasz się w jednym szeregu z Millerem i Mazowieckim. Hi, hi, hi, komuchu
        jeden!
        wiadomosci.onet.pl/1464155,12,item.html
        wiadomosci.onet.pl/1464324,12,item.html
        • ehoffmann Re: Kogo interesują przemyślenia Tyki 13.01.07, 13:04
          AB, DK, AK i PT i na dokładkę WK
          • tyka5 Ale przeżywasz 13.01.07, 13:31
            Pali ci się koło tyłka? Hi, hi...
            • ehoffmann Re: Ale przeżywasz 13.01.07, 14:58
              Hi, hi, to ja mogę napisać, a nie ty ka....
              • tyka5 Re: Ale przeżywasz 14.01.07, 00:29
                Przyszli pastuchi, połozyli muchi na blachi i byli wybuchi.
          • komuchojadek Re: Kogo interesują przemyślenia Tyki 13.01.07, 22:58
            ehoffmann napisała:

            > AB, DK, AK i PT i na dokładkę WK

            AB - Agnieszka Barabasz?
        • tyka6 Tyka5 to wyjatkowy głupek 13.01.07, 21:59
          Tyce 5 na mózg/ jesli go ma, nawet gdyby nei -to jest mózg nieuzywany/ padło.
          Trzeba byc kompletnym debilem zeby w jednym szeregu stawiać Milera, Rydzyka i
          Mazowieckiego.
          Dla niego kazdy inaczej myślący a w istocie myslacy to komuch.
          Jak mozecie odpowiadac mu na ten bełkot?
          • komuchojadek Re: Tyka5 to wyjatkowy głupek 13.01.07, 22:55
            Witaj Tyka6, co podleczyli, podleczyli, ale nie wyleczyli:-), niech zgadnę,
            wypuścili ze szpitala na święta, a teraz biedaku minęło kilka dni, a Ty nie
            wracasz, nie zażywasz lekarstw no i ci się pogorszyło? Widzę, że nawet swój
            poprzedni nick zapomniałeś! Ale ponieważ chrześcijańska ze mnie dusza, to ci
            podpowiem, ostanio pisałeś jako bufetowy, wcześniej politolog33, jeszcze
            wcześniej (sorki tu przerywam, bo posty powinny być krótkie)
          • tyka5 Ucz się historii ciołku, zanim zabierzesz głos. 14.01.07, 00:44
            "...w 1953 r. to właśnie Tadeusz Mazowiecki, na zlecenie komunistycznych władz
            PRL, napisał słynny artykuł oczerniający bpa Czesława Kaczmarka i Kościół
            Katolicki w Polsce.

            Autorytet paszkwilanta.
            22 września 1953 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie wydał wyrok w jednym z
            najgłośniejszych, a zarazem najhaniebniejszych procesów politycznych "Polski
            Ludowej", skierowanym przeciwko polskiemu Kościołowi Katolickiemu. Proces ten
            posłużył jako pretekst do aresztowania Prymasa Polski kardynała Stefana
            Wyszyńskiego, które nastąpiło w tydzień po ogłoszeniu wyroku - 28 września 1953
            r. Głównym oskarżonym był biskup ordynariusz diecezji kieleckiej, ks. Czesław
            Kaczmarek, uważany za jednego z czołowych pod względem intelektualnym
            przedstawicieli Episkopatu. Biskupowi zarzucono "utworzenie antypaństwowego i
            antyludowego ośrodka, prowadzącego działalność dywersyjną". Wspólnie z
            biskupem, skazanym na 12 lat więzienia, sądzono jego duchownych
            współpracowników - księży Jana Danilewicza, Józefa Dąbrowskiego i Władysława
            Widłaka (otrzymali "kary" 10, 9 i 6 lat) oraz siostrę zakonną Walerię Niklewską
            (skazaną na 5 lat z zawieszeniem). Wszystkich oskarżonych poddawano przedtem w
            urzędzie bezpieczeństwa odpowiednim "zabiegom" śledczym, aby przyznali się
            do "winy" i wyrazili skruchę za "szkody wyrządzone Państwu Ludowemu, Narodowi,
            Kościołowi i wierzącym".

            Mazowiecki pomógł komunistom i potępił biskupa.

            Jeszcze przed zakończeniem procesu władze partyjne i państwowe podjęły
            starania, mające na celu skłonienie kogoś z "postępowych katolików" do
            publicznego wystąpienia z artykułem, potępiającym ks. biskupa Kaczmarka w
            imieniu "katolickiej społeczności". Napotkało to początkowo na trudności.
            Bolesław Piasecki, przywódca Pax-u, nie mógł narazić swojej osoby na powszechny
            ostracyzm ze strony polskiego społeczeństwa, które - wprawdzie całkowicie już w
            owym czasie sterroryzowane - zachowało jednak wewnętrzną zdolność osądzania
            zdrady i haniebnych postępków tak, jak one na to zasługiwały. Artykuł, na
            którym tak komunistom zależało, napisał Tadeusz Mazowiecki, wówczas niezmiernie
            ambitny i pragnący się za wszelką cenę wybić działacz PAX-owski młodego
            pokolenia. Aby mu to umożliwić, wydano zezwolenie na wydawanie we Wrocławiu
            nowego czasopisma Pax-u (decyzja w tej sprawie zapadła na najwyższym szczeblu),
            zatytułowanego "Wrocławski Tygodnik Katolicki", powierzając jego redakcję
            Mazowieckiemu. W skład redakcji wszedł również Jan Turnau, dzisiejszy
            pracownik "Gazety Wyborczej", prowadzący w niej dział "Arka Noego". Pierwszy
            numer "WTK" ukazał się 30 sierpnia, a już w numerze piątym, z 27 września 1953
            r. (następnego dnia aresztowano Prymasa Wyszyńskiego), można było przeczytać
            obszerny artykuł Tadeusza Mazowieckiego pt. Wnioski. Nie tylko spełnił on, ale
            nawet przewyższył oczekiwania mocodawców: napisany językiem skrajnej
            komunistycznej propagandy, zawierał bezapelacyjne potępienie biskupa Kaczmarka
            jako dywersanta i agenta amerykańskiego imperializmu - wyrażone jakoby w
            imieniu polskich katolików. Mazowiecki nie poprzestał na inwektywach i
            oskarżeniach pod adresem skazanego. Wyłożył również swoje poglądy polityczne,
            zgodne z zasadami i racjami sowieckiego komunizmu. Ostro zaatakował stanowisko
            stolicy apostolskiej wobec Polski Ludowej oraz poglądy polityczne członków
            Kurii Rzymskiej.

            Mazowiecki: Kaczmarek to wróg ustroju

            Według Mazowieckiego biskup Kaczmarek prowadził także działalność wrogą wobec
            interesu narodowego i postępu społecznego w okresie przedwojennym i
            okupacyjnym, współpracował z wywiadem amerykańskim i utożsamiał wiarę ze
            wsteczną postawą społeczną i dobro Kościoła z trwałością i interesem ustroju
            kapitalistycznego; wiązał się z imperialistyczną i nastawioną na wojnę polityką
            Stanów Zjednoczonych. Autor Wniosków sugerował ponadto, że Biskup zajmuje
            stanowisko różne od tego, które zajmuje cały naród w sprawach stosunku do Ziem
            Zachodnich i granicy na Odrze i Nysie, przez co ułatwiał antypolską propagandę
            rewizjonistów i odwetowców w Zachodnich Niemczech. Oczywiście, redaktor
            Mazowiecki ani myślał przytoczyć choćby jednego dowódu na to, co biskupowi
            zarzucał - wyrok osławionego "Sądu Wojskowego" miał starczyć za wszystko.

            Mazowieckiego prokomunistyczne deklaracje.

            Poza haniebną w najwyższym stopniu napaścią na uwięzionego biskupa Kaczmarka, w
            artykule Mazowieckiego znalazła się cała seria prokomunistycznych deklaracji,
            aby nie było najmniejszych wątpliwości, co do przekonań naczelnego
            redaktora "Wrocławskiego Tygodnika Katolickiego". Jest tam i cały wywód na
            temat, jak ma się sprawować Kościół w Polsce Ludowej, i o wiekopomnych
            zasługach "ludowej ojczyzny", co przywróciła godność ludzką milionom prostych
            ludzi. Także - pouczenie Episkopatu, że winien wyrzec się politycznej postawy
            zajmowanej przez najwyższe czynniki kościelne. Oprócz tego - na zakończenie -
            deklaracja, jak to katolicy polscy, co dnia pogłębiając swój udział w pracy
            całego narodu, jednocząc się we wspólnym Froncie Narodowym, stworzą perspektywę
            dla misji Kościoła w nowej epoce (...). Bo przyszłość należy do ustroju
            społecznego, w którym żyjemy (...).

            Mazowiecki napisał ten donos z własnej woli.

            To, co napisał Tadeusz Mazowiecki, niewątpliwie na zamówienie PZPR, ale i z
            własnej, nieprzymuszonej woli, rozgłoszone natychmiast przez wszystkie środki
            przekazu PL, a także prasę zagraniczną, stało się dogodnym dla komunistów
            materiałem propagandowym - antykościelnym i antypolskim. Nie ulega najmniejszej
            wątpliwości, że miało dodatkowo umotywować pozbawienie wolności Prymasa.
            • ten_po_prawej Re: Ucz się historii ciołku, zanim zabierzesz gło 14.01.07, 17:01
              Zaiste piękna riposta na zarzuty postawione przez "tyke5"-wyjątkowo wrednego typka,a przedewszystkim nieuka.Tyka5 podziwiam cię że jeszcze chce ci się polemizować z takimi ludżmi.Chcą byc "tubą"narodu a niedouczeni tylko mnie irytują.Dzeki że ty tu piszesz bo chyba bym już sobie odpuścił to....forum.
              Pozdrawiam................
              • tyka5 A bufetowy milczy... 14.01.07, 20:00
                Też pozdrawiam. Cieszę się, że te czerwone pizdryki znalazły sie w mniejszości
                na naszym złotowskim forum.
            • obserwator16 list biskupów 14.01.07, 20:17
              "W diecezji płockiej list biskupów ocenzurowano"
              wiadomosci.onet.pl/1465199,11,item.html
              Po co było to robić?
            • tyka5 O. Rydzyk i jego media atakują braci Kaczyńskich 15.01.07, 02:14
              www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3847133.html
              Ryzyk-fizyk ustawił się w jednym szeregu z Mazowieckim, Millerem, Giertychem,
              Wałęsą. I jak mam do takiego klienta czuć sympatię?
              Żeby zrozumieć skąd ten wspólny front czerwonych i nacjonalistów, trzeba
              zerknąć w ich biografie.
              Na przykład dziadek Giertycha, Jędrzej, chwalił Jaruzelskiego za stan wojenny.
              Oto fragmenty artykułu na ten temat: "Piętnował tendencje antysowieckie
              dominujące na emigracji. Uważał, że inspirowały je ośrodki obce (Niemcy,
              syjoniści, masoni). Zwolenników walki z ZSRS nazywał "obozem obcej
              agentury".Tylko współpraca z Rosją może nam przynieść pełną niepodległość,
              zagwarantować nienaruszalność terytorialną państwa (zachowanie granicy na Odrze
              i Nysie). Ale, pozostając w sojuszu z ZSRS, musimy zachowywać się lojalnie.
              Nawet w razie wojny, pisał Giertych, Polska "powinna robić to, co Moskwa od
              niej zażąda". Odrzucał pomysły jakichkolwiek wystąpień przeciw
              ZSRS.Charakterystyczna była postawa Giertycha wobec wypadków poznańskich w
              czerwcu 1956. Potępiał ich inicjatorów i wzywał do surowego ukarania. Endecki
              ideolog zdecydowanie odrzucał program rozbicia Związku Sowieckiego. W 1970 roku
              Giertych twierdził: "Polska czuje się dziś bezpieczna dlatego, ponieważ
              istnieje potęga rosyjska" (Horyzonty, nr 172, 1970). Rok po wprowadzeniu stanu
              wojennego pisał: "Polska, o ile nie ma prowadzić polityki samobójczej, musi
              całą siłą pomagać Rosji do utrzymania się w roli wielkiej potęgi" (Opoka, nr
              17, 1982). Giertychowi łatwiej było zaakceptować PZPR niż ośrodki polskiej
              opozycji wywodzące się z KOR. Można odnieść wrażenie, że bardziej obawiał się
              Adama Michnika, którego nazywał "trockistą", niż Breżniewa i Jaruzelskiego
              razem wziętych. W tak zwanym Liście otwartym do społeczeństwa polskiego,
              ogłoszonym w czerwcu 1976, krytykował opozycję antyreżimową, zarzucając jej
              reprezentowanie obcych interesów. Jednocześnie apelował w nim o utrzymanie jak
              najlepszych stosunków z ZSRS. I trudno się dziwić, że Służba Bezpieczeństwa
              dostrzegła w Giertychu sojusznika i podjęła kroki w celu wykorzystania jego
              publicystyki do dyskredytowania opozycji w kraju oraz środowisk emigracyjnych i
              próbowała nawiązać z nim współpracę.
              Giertych zajmował krytyczne stanowisko także wobec "Solidarności", uważając, że
              jej działacze zmierzają do... marksistowskiej rewolucji. Wprowadzenie stanu
              wojennego przyjął z wyraźną ulgą. W wydanej w Londynie w 1982 roku broszurze Co
              robić? List otwarty do społeczeństwa polskiego w Kraju pisał: "Oświadczam
              otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót w dniu 13
              grudnia nastąpił. [...] dobrze się stało, że znalazł się ktoś, kto umiał nagłym
              aktem woli przeszkodzić dojściu do skutku rewolucji, która wiodła Polskę pod
              każdym względem ku katastrofie". Pozytywnie oceniał również późniejsze
              działania dyktatury Wojciecha Jaruzelskiego."
              www.nowe-panstwo.pl/001_2005_kwartalnik/001_2005_kw_tozsamosc.htm
              Polecam również ten artykuł: www.wprost.pl/ar/?O=77349

              A teraz trochę o Rydzyku:
              "Radio Maryja korzysta z usług spółki RTRS (Rossijskaja Tielewizionnaja i
              Radiowieszczatielnaja Siet', czyli Rosyjska Sieć Telewizyjna i Radiowa)
              należącej do resortu łączności, pisaliśmy w 2002 r. Wtedy okazało się, że
              nadawany z Rosji na falach krótkich sygnał rozgłośni zakłóca łączność...
              niemieckich sił zbrojnych. Ministerstwo obrony Niemiec zwróciło się do
              polskiego Sztabu Generalnego z prośbą o pomoc. Sztab zainteresował sprawą
              Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.

              Interwencje nie zakończyły się niczym konkretnym, gdyż do nadawania z Rosji
              Radio Maryja nie potrzebuje polskiej koncesji. Podpisana bezpośrednio z RTRS
              umowa uprawniała nadawcę do korzystania z częstotliwości i infrastruktury
              nadawczej w Rosji. Wówczas wśród klientów rosyjskiej firmy było m.in. Radio
              Watykan. Dziś RTRS nie publikuje listy klientów na swojej stronie internetowej.
              Kilkakrotnie spotkałem się z Janem Nowakiem-Jeziorańskim. Dwa razy w obecności
              Zbigniewa Brzezińskiego i b. ambasadora Polski w USA Jerzego Koźmińskiego.
              Wiosną 2002 r. podczas jednej z takich rozmów Jan Nowak wyraził swój niepokój
              ideologią przekazywaną przez Radio Maryja. Zwracał uwagę, że jest to ideologia
              antynatowska, antyzachodnia i antyunijna, całkowicie niezgodna z polską racją
              stanu, tożsama natomiast z politycznymi interesami Rosji."
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,63546,3724061.html
              "Radio Maryja nadaje na falach krótkich od Uralu po Wyspy Kanaryjskie. Toruńska
              rozgłośnia jest emitowana na częstotliwości 7380 kHz przez przekaźniki w
              Samarze i Krasnodarze. Według jednego ze specjalistów w eterze nic nie dzieje
              się przypadkowo. Trudno przypuszczać, żeby zarządzający sieciami radiofonii w
              Rosji nie wiedzieli, iż - wpuszczając Radio Maryja na częstotliwość
              Bundeswehry - doprowadzą do zakłócania rozmów prowadzonych przez niemieckich
              wojskowych. Umowę podpisał ojciec Rydzyk, a ze strony rosyjskiej A. T. Titow,
              generalny dyrektor Głównego Centrum. Na umowie znalazł się dopisek, że wszystko
              uzgodniono z A. S. Batiuszkinem, zastępcą prezesa Głównego Centrum. Wśród
              zobowiązań Radia Maryja wymieniono pokrywanie kosztów poniesionych przez stronę
              rosyjską w łatwo wymienialnej walucie. Toruńskie radio dokonuje zapłaty
              należności przelewem na rachunek "w dowolnym powszechnie znanym międzynarodowym
              banku". "Numery kont niezbędne dla wzajemnych działań podano w załączniku nr
              4". W załącznikach są zapisane szczegóły tego dziwnego porozumienia. A
              załączników ojciec Rydzyk nie przedstawił, choć powinien, Krajowej Radzie
              Radiofonii i Telewizji. Jak udało się zawrzeć umowę z Rosją? - to kolejna
              tajemnica ojca Rydzyka. Ojciec dyrektor publicznie dziękował ambasadzie
              rosyjskiej. Jego radość z umowy z Rosją budzi wątpliwości. Krzysztof Gajewski,
              naczelnik Wydziału Kontroli w bydgoskim oddziale Urzędu Regulacji
              Telekomunikacji i Poczty (dawna Państwowa Agencja Radiokomunikacji), m.in.
              dokonujący pomiarów nadawania przez toruńską rozgłośnię, człowiek z branży, ma
              zastrzeżenia ogólniejsze. - Księża katoliccy nie są wpuszczani do Rosji,
              spadają na nich represje. A ojciec Rydzyk działa tam swobodnie. Jest pewnie ich
              przyjacielem - mówi Krzysztof Gajewski. Jak to możliwe, że w obszar radiowy
              Rosji zostało wpuszczone polskie, katolickie Radio Maryja? Jedna z osób
              znających dobrze mechanizmy zapadania podobnych decyzji jest przekonana, że
              odbyło się to też za wiedzą i akceptacją federacyjnych służb bezpieczeństwa
              Rosji. - Tam bez ich wiedzy nic się nie dzieje - dodaje. "
              www.bhp.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=325

              • tyka6 Re: O. Rydzyk i jego media atakują braci Kaczyńsk 15.01.07, 19:23
                To Rydzyk i Radio Maryja nie sa juz ulubieńcami Kaczyńskich?
                Juz nic nie rozumię. Ciekawe dlaczego Tyka5 nie napisał tego tydzień wczesniej?
                Jednak jest przygłupem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka