Dodaj do ulubionych

Denerwuje Was ochrona w sklepach?

15.07.05, 15:26
Czemu oni sa tacy upierdliwi, jak mam ochote dluzej obejrzec jakis produkt i
poczytac sobie ulotke to zaraz jakis blazen przyczepi sie do mnie i lazi za
mna po calym sklepie.Az chce sie wyjsc ze sklepu...no i wychodze.
Obserwuj wątek
    • andre3b Re: Denerwuje Was ochrona w sklepach? 15.07.05, 15:43
      heheheh A najlepiej jest w Sano Maxi!!!!! "Tysiące" kamer, jeszcze więcej
      ochroniarzy na sklepie i przed kasami, a i tak kasjerki puszczaja żurwia na
      wózek czy przypadkiem pietruszki na lewo nie wynoszę. Zero dyskrecji i taktu:(
      • gagunia Re: Denerwuje Was ochrona w sklepach? 15.07.05, 17:04
        Nie denerwuje mnie. A im bardziej sa upierdliwi tym bardziej ogladam towar i sie
        podejrzanie krece hihi - jak mam oczywiscie troche czasu na zabawe :)
        • limonka23 Re: Denerwuje Was ochrona w sklepach? 15.07.05, 20:43
          Ochrona w takich sklepach jest uczona, że każdy może ukraść. Wcale nie musi
          wyglądać jak lump spod budki z piwem. Często kradną osoby, o których nikt by
          nie powiedział, że to złodziej. To, że zaczynacie się nerwowo oglądać na
          ochroniarza równie dobrze może znaczyć, że wkurza cię ten gość lub że coś
          chcesz zwędzić.
          Kiedyś pracowałam w sklepie z luksusową, bardzo drogą bielizną. Klientki na
          poziomie, żaden element. Osoby podejrzane nawet nie wchodziły do sklepu, bo
          wiedziały, że będą obserwowane. A jednak przy rocznej inwentaryzacji brakowało
          kilkudziesięciu kompletów bielizny. Dziwne.
          • jamniczysko Re: Denerwuje Was ochrona w sklepach? 18.07.05, 13:33
            Ech... byleby tylko się myli, wszystko zdzierżę. Ale misiowie z Lex Crimen
            czasami potwornie potem capią. Jak taki zacznie łazić krok w krok, to nic,
            tylko czym prędzej opuścić sklep :-[
            • 18lipcowa Re: Denerwuje Was ochrona w sklepach? 18.07.05, 17:45
              jamniczysko napisała:

              > Ech... byleby tylko się myli, wszystko zdzierżę. Ale misiowie z Lex Crimen
              > czasami potwornie potem capią. Jak taki zacznie łazić krok w krok, to nic,
              > tylko czym prędzej opuścić sklep :-[

              Większość z nich capi. Czarne grube mundury, czasem doba w pracy i jedzie od
              takiego że hej!
    • 18lipcowa Rossman 16.07.05, 12:08
      W Rossmanie w Koszalinie ochrona zamiast pilnowac potencjalnych złodziei zajęta
      jest bajerowaniem pracownic.
      Czasem, rzadko pochodzą za kimś, ale wtedy chodzę długo, długo oglądam, czytam
      etykietki itp.
      W innych sklepach nie zauważyłam by jakos chodzili specjalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka