kryzys w związkach

29.06.07, 22:59
mam problem ja i mój facet przechodzimy kryzys po 7 latach bycia ze sobą,mamy
synka który obecnie ma sześć i pół roku.Nie ma stałej pracy a jak już
znajdzie to taka zeby była jak najdalej od domu.Teraz obecnie pracuje w
mielnie i twierdzi że nie opłaca mu sie wracać do domu bo szkoda wydawać na
bilety a że ma zapewniony nocleg to tam śpi.Do domu przyjeżdża dwa razy w
tygodniu.Tęsknimy za sobą ale jak tylko wchodzi do domu zaczyna się;jazda;i
sie kończy na kłótni.Możecie sobie pomyśleć że nie ma między nami namiętnośći
ale nie, jeżeli chodzi o sex to jest super i ostatnio tylko w tym.Możę ktoś
zwas miał podobny problem.Potrzebuje rady jak uratować ten związek bo bardzo
dużo przeszliśmy razem.Może ktoś ma podobny problem i wie jak go rozwiązać.Bo
nie wiem co robić.Wiem że jak pierwsza nic nie zrobie to go strace
    • aniutka009 Re: kryzys w związkach 30.06.07, 14:41
      Może do poradni małżeńskiej?Albo wynajmnij w Mielnie hotel ( wez kredyt hhe) na
      weekend, kup sexowna bielizne, dziecko do dziadków, butelka
      szampana....zamknijgo, wywal ubrania, I wciagnij pod kołdrę :) i załatwione :)
      chociaż na trochę...
      • nika_6 Re: kryzys w związkach 30.06.07, 16:45
        nie wypowiadam sie bo nie bede obiektywna znam was oboje....
        jedyna co moge powiedziec chco ze mna dzis do bajki :) zapomnisz :)
        • myszka153 Re: kryzys w związkach 30.06.07, 18:09
          nie chce nie mam nastroju i jestem rozbita w środku.bawcie sie dobrze
      • myszka153 Re: kryzys w związkach 30.06.07, 18:11
        moze i by bylo fajnie ale to tylko na chwile a pużniej znowu jazda przerabiałam
        to juz nie jeden raz ale dzieki za rade
      • ewkam1 Re: kryzys w związkach 30.06.07, 18:12
        aniutka009 napisała:

        kup sexowna bielizne, dziecko do dziadków, butelka
        > szampana....zamknijgo, wywal ubrania, I wciagnij pod kołdrę :)

        To chyba nie o to chodzi, przeciez kolezanka napisala, ze w lozku im sie uklada
        (jedynie w lozku).
        Powodzenia!
        • myszka153 Re: kryzys w związkach 30.06.07, 18:13
          chyba mi bedzie potrzebne dzieki
        • loramira Re: kryzys w związkach 02.07.07, 07:58
          Łóżko nie rozwiązuje problemu. Najważniejsze to umieć ze sobą o wszystkim
          rozmawiać. Musicie ze sobą szczerze porozmawiać, o wszystkim co was boli, może
          sie okazać że jego denerwują rzeczy o których TY byś nie pomyślała i odwrotnie.
          Musicie porozmawiać!!! Taka jest moja rada.
          Pozdrawiam
          • myszka153 Re: kryzys w związkach 02.07.07, 18:45
            dziekuje za rade wlasnie tak zrobie i zobacze co z tego wyjdzie juz nie
            pamietam kiedy naprawde szczeze rozmawialismy pozdrawiam
            • nika_6 mycha i jak tam ... 03.07.07, 17:39
              dawaj jakies szczegoly widzialam ze M wrocil gadaliscie czy cos...wogole dalej
              jedzie...wiesz mysle ze swoimi doswiadczeniami mozesz komus pomoc moze nie mi
              bo mojego juz nic nie zmieni ale komus innemu :)
              • myszka153 Re: mycha i jak tam ... 04.07.07, 09:41
                jechac nie jedzie czy gadalismy troche napewno.do konca nie wiem dlaczego tak
                robil ale teraz jest dobrze narazie zobaczymy co bedzie dalej.wczoraj nawet
                razem wyszlismy co zjesc w VILLAGGO wiec jakis postep.ale nie ciesze sie za
                bardzo bo zaraz moze wszystko wrocic a tego boje sie najbardziej. a co do
                pomocy innym nie ma problemu jak tylko bede mogla to pomoge pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja