czantusia
05.10.12, 13:18
Okolo 16 wrzesnia z balkonu na Osiedlu Cegielskiego zeskoczyl koteczek Gucio i......zginal.
Gucio przebywal tam tymczasowo, nie zna okolicy.
Jest to nieduzy kocurek, czarny, ma biale stopki z przodu i biale kolanowki z tylu, bialy krawacik i biale wasy.Jest kastrowany, ma trzy latka.Jest to kotek specjalnej troski. Trzy lata temu znaleziony przy zatluczonej na smierc matce...i przez Fundacje Agape Animali trafil do mnie. Walczylismy dlugo o jego zdrowie, przeszedl ciezkie chwile, bardzo chorowal. Teraz jest zdrowym (choc wymagajacym specjalnej troski) kotkiem,wielkim Przyjacielem naszej psinki rasy Shi-Tzu Chantusi, ( sa rowiesnikami i od pierwszych dni razem), naszym sloneczkeim i ogromna radoscia.
Nigdy nie "mieszkal" na dworze, to kotek przytulasek, pieszczoch, "poduszkowiec", kanapowiec,..tzw. Bojaczka....bo bardzo boi sie wszelkich odglosow, halasu, na glos wlaczonego elektroluksa...uciekal i chowal sie w kacie..... Taki kotek NIE przezyje dlugo na "wolnosci"...nie znajdzie sobie pozywienia,,schowa sie w jakims kaciku i bedzie trzasl sie ze strachu.
Ma problemy z zoladkiem, musi jesc czesto i w malych ilosciach, inaczej...wymiotuje..
Ma problemy z ukladem moczowym (krysztalki w moczu i...krew), dlatego musi miec specjalna karme od weterynarza.
Po skontaktowaniu sie z Zarzadem Gospodarki Komunalnej w Swarzedzu WIEM, ze od 12 wrzesnia NIE znaleziono na terenie Nowej Wsi ..niezywego kotka.
Jest wiec caly czas nadzieja, ze GUCIO GDZIES JEST!!!!
W domu ZALOBA, atmosfera fatalna,....poczucie winy......lzy i placz. Chantusia nie chce jesc, szuka Gucia po calym domu, jest bardzo smutna....Ja nie jem i nie spie....ciagle mysle i czekam na telefon, ze.....ktos Gucia znalazl, ze JEST!!!!
Rozwiesilam okolo 100 ogloszen ze zdjeciem Gucia....proszac o pomoc w jego znalezieniu, kilka godzin noca chodzilam ulicami osiedla, wolalam,..zagladalam w kazdy kat....(wyszly do mnie dwa koty..."mieszkancy" osiedla), NIC.
Ale przeciez nie rozplynal sie we mgle....GDZIES jest . I wierze w to, czuje to, caly czas mamy nadzieje, ze dobry czlowiek, ktory zobaczyl taka mala "BIEDE"...byc moze sie nim..zaopiekowal.
Za oddanie lub znalezienie kotka obiecuje WYSOKA NAGRODE!!!!
POMOZCIE!!!!
Moj telefon: 61 848 22 77 lub 691 810 283