mag1982
06.09.12, 21:24
Jestem mamą niespełna półtorarocznej dziewczynki. Od pół roku podczas gdy jestem w pracy opiekuje się nią przyszła ciocia. Jakieś dwa miesiące temu zaczął się u mojej córki etap lęków głównie słuchowych. Z lektury "Rozwoju psychicznego dziecka" wiem, że na tym etapie to normalne. Zdarza się to bardzo często np. gdy słychać przelatujący samolot lub ruszający motor itp. itd. Córka dużo mówi jak na swój wiek i werbalizuje lęki mówiąc "nie bój się, nie bój się" lub "nie boję, nie boję" oraz biegnie się przytulić. Zawsze w takiej sytuacji przytulamy ją i mówimy np. że to samolot którym ludzie lecą na wakacje (wtedy czasem robi "pa pa siamotot:)) albo, że pan nie ma samochodu jak tata i dlatego jeździ motorem a te motory są takie głośne. Dość często mówi też że "nie boi się" pama (pana).
Dziś miała miejsce następująca sytuacja. Po powrocie z pracy zaproponowałam córce spacer ale odmówiła. Próbowałam ją przekonywać ale było nie i nie. Kiedy zapytałam dlaczego nie chce iść powiedziała "nie boje pama". Zapytałam dlaczego boi się pana powiedziała, że "pam abiezie" (lub coś podobnego). Kiedy powtórzyłam "boisz się, że pan cię zabierze" potwierdziła i mocno się do mnie przytuliła. Zapewniłam ją że mama nikomu nie pozwoli jej zabrać i że z mama pójdzie na spacer i z mamą wróci. Ucieszyła się i z chęcią dała się ubrać no i poszłyśmy. Moment niepewności był tylko wtedy gdy zadzwoniłam do męża i powtórzyłam mu całą rozmowę zapominając, że małe uszy też słyszą, ale zapewniłam ją że nikt jej nie zabierze i już było dobrze.
W pierwszej chwili pomyślałam oczywiście, że ktoś (w domyśle niania) nastraszył ją, że jak czegoś tam nie zrobi pan ją zabierze. Teraz jednak zastanawiam się, czy to nie jest następny etap leków. Tylko czy 1,5 roczniak jest w stanie wymyślić sam coś takiego? Co prawda córka ma żywą wyobraźnię. Np. zbiera wymyślone śmieci, które wyrzuca do kosza, albo łapie muchy i mi je wręcza. Udaje też że płacze ona lub jej lala. Podzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami na ten temat. Może pisze nieco chaotycznie ale myśl, że ktoś mógł straszyć moje dziecko doprowadza mnie do szału.