Dodaj do ulubionych

Lęki u półtoraroczniaka

06.09.12, 21:24
Jestem mamą niespełna półtorarocznej dziewczynki. Od pół roku podczas gdy jestem w pracy opiekuje się nią przyszła ciocia. Jakieś dwa miesiące temu zaczął się u mojej córki etap lęków głównie słuchowych. Z lektury "Rozwoju psychicznego dziecka" wiem, że na tym etapie to normalne. Zdarza się to bardzo często np. gdy słychać przelatujący samolot lub ruszający motor itp. itd. Córka dużo mówi jak na swój wiek i werbalizuje lęki mówiąc "nie bój się, nie bój się" lub "nie boję, nie boję" oraz biegnie się przytulić. Zawsze w takiej sytuacji przytulamy ją i mówimy np. że to samolot którym ludzie lecą na wakacje (wtedy czasem robi "pa pa siamotot:)) albo, że pan nie ma samochodu jak tata i dlatego jeździ motorem a te motory są takie głośne. Dość często mówi też że "nie boi się" pama (pana).
Dziś miała miejsce następująca sytuacja. Po powrocie z pracy zaproponowałam córce spacer ale odmówiła. Próbowałam ją przekonywać ale było nie i nie. Kiedy zapytałam dlaczego nie chce iść powiedziała "nie boje pama". Zapytałam dlaczego boi się pana powiedziała, że "pam abiezie" (lub coś podobnego). Kiedy powtórzyłam "boisz się, że pan cię zabierze" potwierdziła i mocno się do mnie przytuliła. Zapewniłam ją że mama nikomu nie pozwoli jej zabrać i że z mama pójdzie na spacer i z mamą wróci. Ucieszyła się i z chęcią dała się ubrać no i poszłyśmy. Moment niepewności był tylko wtedy gdy zadzwoniłam do męża i powtórzyłam mu całą rozmowę zapominając, że małe uszy też słyszą, ale zapewniłam ją że nikt jej nie zabierze i już było dobrze.
W pierwszej chwili pomyślałam oczywiście, że ktoś (w domyśle niania) nastraszył ją, że jak czegoś tam nie zrobi pan ją zabierze. Teraz jednak zastanawiam się, czy to nie jest następny etap leków. Tylko czy 1,5 roczniak jest w stanie wymyślić sam coś takiego? Co prawda córka ma żywą wyobraźnię. Np. zbiera wymyślone śmieci, które wyrzuca do kosza, albo łapie muchy i mi je wręcza. Udaje też że płacze ona lub jej lala. Podzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami na ten temat. Może pisze nieco chaotycznie ale myśl, że ktoś mógł straszyć moje dziecko doprowadza mnie do szału.
Obserwuj wątek
    • domza2 Re: Lęki u półtoraroczniaka 07.09.12, 09:15
      Ja bym się jednak przyjrzała "cioci". Dzieci zwykle ( a zwłaszcza tak malutkie) nie wymyślają takich tekstów, że ktoś zabierze - to główny tekst dorosłych, którym brak umiejętności pedagogicznych i wiedzy, jak inaczej działać na dziecko nie wzbudzając w nim lęku. Niepokojące i zupełnie inne niż "strachy słuchowe" - reakcje na różne dziwne, głośne lęki, które są zupełnie naturalne i dość szybko mijają.
      • madzius5 Re: Lęki u półtoraroczniaka 07.09.12, 10:22
        Ja myślę że to sprawka opiekunki...moje dziecko w tym wieku też wymyślało różne rzeczy typu: przyjdzie pam (też tak mówiła na pana:)), albo że przyjdzie pan w brodzie, albo ze przyjdzie bałwan...ale nigdy przenigdy nie mówiła że ją ktokolwiek zabierze. Kiedyś jakiś pan widząc jej bunt na ulicy zagadał do niej - to chodź,pójdziesz ze mną. Ona zrobiła przerażoną minę, a ja spojrzałam na "uprzejmego pana" z niezadowoleniem i powiedziałam że żaden pan ani pani cie nigdy nie zabierze. A teraz córka ma 2 lata i jak słyszy taki tekst to mówi: nie zabierze mnie żaden pan,ja jestem mamusi! Zapytaj córeczkę przy następnej okazji kto jej tak powiedział, zapytaj czy ciocia...dziecko z pewnością potwierdzi jeśli to prawda. Oprócz tego zapytaj ciocię czy przez przypadek tak nie powiedziała i zwróć delikatnie uwagę, że to niezbyt stosowne bo dziecko sie teraz boi.
        • u.lik Re: Lęki u półtoraroczniaka 10.09.12, 14:04
          Mój potwierdził że to pluszowa Myszka Miki zrzuciła kwiatek w doniczce, więc w ten sposób pytania raczej nie warto zadawać ;)
          • Gość: domza2 Re: Lęki u półtoraroczniaka IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.09.12, 18:46
            Ale zawsze warto rozmawiać i pytać (pytanie można sformułować różnie) nawet z bardzo małym dzieckiem i mieć zaufanie do jego odpowiedzi (mimo wszystko:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka