zjawa1
19.09.13, 17:54
Mój syn w tym roku przeszedł do najstarszej grupy w przedszkolu. Rocznik 2008 marzec.
Właściwie od samego początku września Panie skarzą się na niego.
Gł. zarzuty to, to że:
-nie słucha
-chce być w centrum uwagi( wg. spostrzeżeń nauczycieli)
-wygłupia się
-podważa autorytet nauczycielek
-jednocześnie chwalą go za inteligencje, za błyskotliwe wypowiedzi, pięknie wykonane prace manualne itp.
W pierwszych dniach-przyznaje-byłam zaskoczona tym, w jaki sposób mój syn odnosi się do Pań, nie mogłam w to do końca uwierzyć.
Jednak w ostatnich dniach zauważyłam, że i w domu zachowuje się krnąbrnie.
Zaczął być beszczelny. Słyszę odpowiedzi typu:,, Sama sobie to zrób", ,,zrobię jak będę miał na to ochotę", ,,nikt mi nie będzie rozkazywać", ,,Jesteś głupia, nie kocham cię". itp.
Nie słucha mnie jak kiedyś. Stał się w ciągu paru tygodni nie do poznania.
Dziś rozmawiałam z jego gł . Panią dokładnie opisała mi, co takiego dzieje się w przedszkolu-doznałam jeszcze większego szoku.
Syn nie szanuje nauczycielki, zwraca się do niej na ,, Ty", po imieniu.
Podobno- jak ujęła to nauczycielka- ma ,, ma ogromną moc perswazji i steruje 2/3 grupy"
,,Dzieci go słuchają i robią to, co on ponoć karze". A więc- z tego co mówiła Pani- Zachęca dzieci do rozrabiania, wygłupiania się, wyśmiewania nauczycielek oraz braku posłuszeństwa.
Jednym słowem, sama nie wiem jak to możliwe, ale z relacji 2 nauczycielek wynika, że syn terroryzuje i steruje praktycznie całą grupą.
Kiedy zapytałam, czy dostaje jakieś kary w przedszkolu za złe zachowania, panie odpowiedziały, że karają, ale on i tak nic sobie z tego nie robi. Wstaje i odpowiada przykładowo nauczycielce, że :,, nie mam ochoty tutaj za kare siedzieć, więc nie będę tego robił". Po czym wstaje, a one z obawy-jak same powiedziały- przed całkowitym podważeniem ich opinii, nie respektują do końca kar. Jak twierdzą-dzieci z grupy patrzą, ze syn ma ich w nosie i nie będą na ,,siłe" zmuszać go, w obawie przed tym, co widzą pozostałe dzieci.
Nie wiem już co robić?
Syn jest bardzo wrażliwy i czuły, kocham Go bardzo jednak sama widzę, że i mnie stara się wejść w tej chwili całkowicie na głowę!