Dodaj do ulubionych

brak szacunku

19.03.10, 20:43
witam,
mam wielki problem z 14 letnim synem
1.nie ma szacunku do mnie
2.nie wykonuje moich polecen, mowi"nie"
3. nie przychodzi ostatnio z piłki o czasie,zawsze byl bardzo
skrupulatny co do godziny przyjscia do domu
4.najgorsze co mnie dobija, to kiedy do niego mowie to mowi "...nie
mam ochoty teraz z toba rozmawiac..."
poradzcie jak postepowac, jakie konsekwencje wyciagac, czy karac.
dodam jeszcze, ze jeszcze ojca slucha, ale moja slowa kompletnie nie
docieraja do niego
Obserwuj wątek
    • verdana Re: brak szacunku 19.03.10, 21:22
      Myślę, ze Ci ni pomozemy - mamy za mało informacji, dlaczego Twój
      syn buntuje sie przeciw Tobie, a ojcu nie.
      Jedyne co mio przychodzi do głowy, to to, ze ojciec traktuje go jak
      dorastającego mlodego człowieka, a nie dziecko i nie zawraca glowy
      niewłozonym szalikiem, niezjedzoną kanapką, tróją z matematyki oraz
      bałaganem, i wydaje znacznie mniej poleceń.
      Ale oczywiście to nie musi być prawda.
    • morekac Re: brak szacunku 19.03.10, 21:35
      >4.najgorsze co mnie dobija, to kiedy do niego mowie to mowi "...nie
      mam ochoty teraz z toba rozmawiac..."
      To może się z nim umów na jakiś bardziej odpowiedni termin?
    • mskaiq Re: brak szacunku 20.03.10, 01:02
      Szacunek nie istnieje tylko w jedna strone. Wydajac polecenia nie
      bardzo szanujesz swojego syna i jego uczucia.
      On po prostu kopiuje ciebie. Takie sa zwykle konsekwencje braku
      szacunku rodzicow do dziecka.
      Jesli chodzi o kare czy konsekwencje to czy myslisz ze to przywroci
      szacunek do ciebie ?
      Serdeczne pozdrowienia.
    • f3f Re: brak szacunku 21.03.10, 21:16
      a czy mąż okazuje Ci szacunek? Bo jezeli nie to może syn to widzi i kopjuje tatę?
      • elowik Re: brak szacunku 21.03.10, 21:55
        maz okazuje mi szacunek i zawsze tak bylo, chyba to wszystko jest
        moja wina, moze ja mam za duze wymagania w stosunku do niego, moze
        wiecej czekuje i nalegam, moze wlasnie powinnam wiecej jemu okazywac
        szacunku i powinnam traktowac go nie tak bardzo "z góry".
        czy moja zmiana da jakies efekty i czy w dobrym kierunku sie chce
        zmienic?
        pomozcie
        • verdana Re: brak szacunku 22.03.10, 09:11
          A co to znaczy "traktujesz z góry"? Na 100% dziecku nalezy się
          szacunek i to niezaleznie od wieku - szacunek oczywiscie nie oznacza
          braku wymagań, ale uwzglednianie tego, ze dziecko jest odrebnym
          człowiekiem i ma prawo do własnych decyzji, wyborów oraz do nie
          wykonywania niektorych poleceń.
          Przy nastolatku nalezy coraz bardziej ograniczać polecenia i coraz
          więcej pozostawiać decyzji dziecka, a własciwie już nie dziecka.
          Odpuscić sobie np. w co się ubiera (szaliczek i czapeczkę i tak
          zdejmie na schodach), ile je, jak wygląda jego pokoj.
    • jola_ep Re: brak szacunku 22.03.10, 09:09
      > mam wielki problem z 14 letnim synem
      > 1.nie ma szacunku do mnie

      To zależy czego oczekujesz.
      To taki wiek, gdy dzieciaki wyrastają z bezwarunkowej akceptacji swoich rodziców
      i zaczynają od ostrej oceny.
      Przebudowują swój świat, na nowo określają swoje granice: jaki jestem, co
      potrafię, ile mogę. Do tego hormony, które są związane z okresem dorastania, a
      które mogą zdestabilizować ich nastrój.
      I w tym wszystkim nadal gdzieś w środku kochają swoich rodziców i nawet jak
      najeżają się, kłują i odpychają, to nadal nas potrzebują :)

      > 2.nie wykonuje moich polecen, mowi"nie"

      A jakie to są polecenia?
      U mnie lepiej działa podział obowiązków (ustalony w toku rodzinnej dyskusji, ale
      podlegający zmianom). Na zasadzie: to nasz wspólny dom, więc wszyscy powinniśmy
      o niego dbać.
      Różnica jest subtelna. Ja zazwyczaj nie wydaję dzieciom poleceń, bo oni wiedzą,
      co mają zrobić. Czasem tylko przypominam, czasem wyręczam (bo są zmęczone, albo
      mają dużo nauki), a czasem oni wyręczają mnie.

      Raczej jest to nastawione na cel, a nie na sposób wykonania. Dlatego starsza raz
      sprząta w piątek, a innym razem w sobotę o 22-giej. Młodszy ostatnio przez
      tydzień nie wynosił śmieci (do segregacji), bo akurat nie miał nastroju na
      wykonanie mojego polecenia. Mogłam naciskać, ale w końcu śmieciom nic się nie
      stało jak trochę poczekały ;)

      > 3. nie przychodzi ostatnio z piłki o czasie,zawsze byl bardzo
      > skrupulatny co do godziny przyjscia do domu

      Ale jeśli wraca z grupą kolegów, to przecież jest to wspaniała okazja na pobycie
      razem. Moje dzieciaki rzadko wracają punktualnie. Ja przyjmuję spory margines
      czasowy, a jak trwa zbyt długo, to dzwonię.

      > 4.najgorsze co mnie dobija, to kiedy do niego mowie to mowi "...nie
      > mam ochoty teraz z toba rozmawiac..."

      Może nie ma. Zależy jaka to rozmowa. Ale z mojego doświadczenia: świetnie
      sprawdzają się okazje do rozmowy wynikłe spontanicznie: przy wspólnej pracy,
      przy odprowadzaniu na zajęcia, przy wieczornym wspólnym oglądaniu telewizji (co
      u nas oznacza, że każdy przy okazji oddaje się swojemu hobby ;) )

      Jeśli ma jakieś problemy, to też może nie mieć ochoty na rozmowę...

      Pozdrawiam
      Jola
    • justyna_dabrowska Re: brak szacunku 22.03.10, 17:04
      14 latek to juz duzy człowiek...i w dodatku w bardzo trudnym okresie swojego
      zycia. Mysle że cała sztuka rodzicielstwa polega na tym by dostosowywać swoj
      sposób komunikacji i budowania relacji do tego na jakim etapie jest nasze
      dziecko. My sie juz tak dynamicznie nie zmieniamy i nam sie wydaje że jak sobie
      jakos tę relacje ustalilismy np z synem to ona będzie tak trwała. A nic
      bartdziej mylnego. Inaczej rozmawiamy, inaczej jesteśmy z 12 latkiem a inaczej z
      14 latkiem, inaczej z 16 latkiem, inaczej z 20 latkiem itd itd...to sie wszystko
      cały czas zmienia i cały czas trzeba sobie zadawac pytanie - na co moge się
      zgodzić? gdzie postawic granicę...?
      I kwestia szacunku jest tu bardzo bardzo ważna. każdemu dziecku nalezy sie nasz
      szacunek, niezależnie od tego ile ma lat, ale w przypadku relacji z nastolatkiem
      to jest szczególnie wazne bo on zazwyczaj jest bardzo na tym punkcie wrażliwy...
      to nie moze być szacunek udawany, na niby, młody człowiek wyczuje każdy fałsz i
      go wysmieje albo odrzuci. Pomocne będzie jesli przypomni sobie PAni własne
      dorastanie i to jak sie PAni wtedy czuła, czego PAni potrzebowała od dorosłych...
      pozdrawiam
      JD
    • jackmalutki Re: brak szacunku 22.10.25, 16:01
      Zlać pasem gówniarza na gołą dupę to pomoze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka