Dodaj do ulubionych

Moje dziecko ma apetyt...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 15:34
Moja córeczka (3,5) ciągle domaga się jedzenia. Budzi sie z myślą o
jedzeniu, kładzie się spać z myśla o jedzeniu, odbierana z
przedszkola twierdzi, że jest głodna. Myśli jej krąża wciaż wokół
jedzenia. Kiedy przychodzimy do kogoś w gości - piersze co robi
(nawet gdy wokół pełno jest zabawek)- zasiada przy stole i... już
prawie od niego nie odchodzi. Od urodzenia tak było, traciła apetyt
tylko wtedy, gdy była chora, a i to nie zawsze. W domu słodyczy
praktycznie nie ma, chociaz babcia zawsze coś przemyci (wiadomo
jakie sa babcie), a to cukiereczka, a to biszkopciki. No, ale tez
nie chciałabym wpadać w przesadę. Daję jej w większości zdrowe,
wartosciowe rzeczy - duzo warzyw i owoców, ale ona nie potrafi się
nimi nasycić. Przedszkolne porcje sa dla niej za małe. Martwię sie
tym trochę, bo w dzieciństwie byłam grubaskiem, maż do tej pory
dobrze wygląda, nie chciałabym, zeby i ona miała problemy z powodu
swojej nadwagi. Jest ciężka (wazy 18,5 kg przy wzroście 102cm), to
więcej niż wiekszość dzieci w jej wieku, ale nie jest - na razie -
gruba (ma mocna budowę).
Obserwuj wątek
    • gacusia1 Re: Moje dziecko ma apetyt... 22.03.08, 17:38
      Moim zdaniem powinnas udac sie z dzieckiem do dietetyka.
      • Gość: toja Re: Moje dziecko ma apetyt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 19:46
        Dziękuję za odpowiedź, czy myslisz, ze dietetyk mógłby poradzić coś
        na jej nadmierny apetyt? Czy może jej waga juz jest niepokojąca?
        Może rzeczywiście taka wizyta byłaby wskazana, nawet po to, aby
        uświadomić problem rodzinie, która uwaza, że problem mam ja - a jego
        przyczyną jest trauma z dzieciństwa (byłam najgrubsza dziewczynką w
        szkole). Moja tesciowa twierdzi, że chce wpędzić dziecko w
        anoreksję, poniewaz usłyszała kiedyś od małej zdanie "babciu -
        schudłam" (nigdy nie mówie przy małej nic na temat jej wagi). Już
        słyszę te komentarze, gdy oznajmię, ze wybieram sie z małą do
        dietetyka...
        • gacusia1 Re: Moje dziecko ma apetyt... 23.03.08, 00:02
          Pani Ewa radzi wizyte u Pediatry,ja u dietetyka.Z moich doswiadczen
          wynika,ze pediatra nie jest lekarzem kompetentnym w temacie
          prawidlowego zywienia dziecka,ktore(ewentualnie) moze miec problemy
          z laknieniem.Dietetyk jest lekarzem specjalista w tej kwestii.Mialam
          do czynienia z dwiema skrajnosciami.Moj brat(starszy ode mnie o
          6lat) byl dzieckiem otylym(doslownie-utuczonym przez matke i
          babcie).W wieku kilkunastu lat przeszedl kuracje dietetyczna,ktora
          pomogla...na jakis czas...Natomiast moja corka byla(i jest)
          dzieckiem,ktore "zyje powietrzem" .-)
          Moj synek-dla porownania wagi Twojej corci-ma 2,5 roku,wazy 17.600kg
          przy wzroscie 100cm.Jesli chcesz upewnic sie tak na szybko,co do
          prawidlowosci wagi corki,to poszukaj w siatce centylowej.
          Podaje Ci link do pierwszej z brzegu wyszukanej stronki z siatkami
          www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79369,2904785.html
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Moje dziecko ma apetyt... 22.03.08, 19:59
      Witam
      Należało by się zastanowić czy problem tkwi w zbyt dużym łaknieniu
      córci (to warto skonsultować z pediatrą) czy w Pani nastawieniu.
      Wspomina Pani o swoich obawach związanych z otyłością. Dzieje się
      czasem tak, że nasze obawy wpływają na to w jaki sposób spostrzegamy
      sytuacje.
      Warto się temu przyjrzeć, skonsultować z pediatrą i realnie spojrzeć
      na całą sytuacje.
      Niestety na odległość trudno mi stwierdzić co jest przyczyną. Ważne
      jednak by swoich lęków nie przekazywać dzieciom.
      Jeśli pediatra stwierdzi, że wszystko jest w porządku trzeba będzie
      popracować nad własnym nastawieniem do kwestii żywienia i obawy
      przed otyłością.
      Pozdrawiam
      E U-Z
      • Gość: toja Re: Moje dziecko ma apetyt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 22:08
        Dziękuję bardzo za odpowiedź. Ja tez czesto się zastanawiam, czy nie
        robię problemu tam, gdzie go nie ma. Rzeczywiście, bardzo mi zależy
        na tym, żeby nie utuczyć małej, ponieważ zbyt boleśnie wspominam
        chwile odrzucenia przez rówieśników (np. na koloniach letnich, gdzie
        było zbyt mało czasu żeby wykazać się swoim sympatycznym
        charakterem:), wyzwiska rzucane pod moim adresem przez nieznajome
        dzieciaki, swoje sny - sny kilkuletniej dziewczynki o tym, ze jestem
        chuda... Duzo we mnie takich niezbyt miłych wspomnień i dlatego
        chciałabym tego uniknać dla mojej córeczki. Boję się jednak, ze moge
        podświadomie przekazywać jej ten lęk, chociaz - tak jak wspominałam-
        nigdy nie mówię przy niej nic na temat jej wagi, nie ważę jej zbyt
        często, nie zabieram jedzenia, nie wyganiam na siłę od stołu, nie
        kontroluję na każdym kroku, z rodziną rozmawiam na ten temat jedynie
        po jej zaśnieciu, ograniczanie słodyczy tłumaczę jej dbałościa o
        stan ząbków, itp. Moja mama twierdzi, ze ja i moje rodzeństwo,
        równiez mieliśmy w dzieciństwie takie apetyty, że nie mogła nadązyć
        z szykowaniem nam posiłków...Wszyscy wyrośliśmy z tego i teraz
        jestesmy szczupli (apetyty w normie:) ale może w mojej głowie
        zostało coś, czym teraz krzywdzę, nieświadomie, swoje dziecko...
        Tylko jak sobie z tym poradzić? Pediatrzy widują ją dość często,
        nikt nie wspominał nic na temat nadwagi, ja nigdy nie pytałam (ze
        względu na jej obecność), z siatek centylowych wynika, ze nadwagę
        ma, ale tu tez trzeba wziać poprawkę ze względu na jej mocną budowę
        ciała. Co do jej apetytu - naprawdę wśród dzieci moich znajomych nie
        ma drugiego z takim apetytem (wszyscy patrzą na nią z podziwem:),
        no, moze oprócz dzieci mojego rodzeństwa...:) Przepraszam, ze tak
        się rozpisałam, ale ta sprawa jednak trochę mnie dreczy.
        • gacusia1 Siatki centylowe 23.03.08, 00:11
          Doczytalam,ze patrzylas juz tam...Tyle,ze ja sprawdzilam i dla wieku
          dziewczynki 3,5 roku waga 18,5kg miesci sie na gornej granicy normy
          (97).Wzrost Twojej corci jest niemal rowno w polowie(50).
          Zebys byla spokojna o zdrowie i wyglad swojego skarbu .-) i aby
          Twoja psychika nie szalala,lepiej poradz sie specjalisty.Nie martw
          sie jednak na zapas.Aaa.. i pamietaj,ze nawet gdy Ty slowem nie
          pisniesz o wadze,wygladzie,nadmiernym laknieniu corki,ona i tak
          czuje,ze COS NIE GRA. Dzieciaczki maja niesamowite
          wyczucie,jakis "szosty" zmysl .-))) Pozdrawiam i Wesolych Swiat
          zycze!
        • ewa.ulrich-zaleska Re: Moje dziecko ma apetyt... 26.03.08, 21:46
          Witam
          Tak to właśnie w życiu bywa – nasze doświadczenia nawet te z
          dzieciństwa wpływają na nasze dorosłe życie.
          Warto się temu przyjrzeć. A jeśli uzna Pani, że jest to problemem to
          można skorzystać z pomocy terapeuty i troszkę nad tym popracować.
          Pozdrawiam
          E U-Z

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka