Gość: toja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.03.08, 15:34
Moja córeczka (3,5) ciągle domaga się jedzenia. Budzi sie z myślą o
jedzeniu, kładzie się spać z myśla o jedzeniu, odbierana z
przedszkola twierdzi, że jest głodna. Myśli jej krąża wciaż wokół
jedzenia. Kiedy przychodzimy do kogoś w gości - piersze co robi
(nawet gdy wokół pełno jest zabawek)- zasiada przy stole i... już
prawie od niego nie odchodzi. Od urodzenia tak było, traciła apetyt
tylko wtedy, gdy była chora, a i to nie zawsze. W domu słodyczy
praktycznie nie ma, chociaz babcia zawsze coś przemyci (wiadomo
jakie sa babcie), a to cukiereczka, a to biszkopciki. No, ale tez
nie chciałabym wpadać w przesadę. Daję jej w większości zdrowe,
wartosciowe rzeczy - duzo warzyw i owoców, ale ona nie potrafi się
nimi nasycić. Przedszkolne porcje sa dla niej za małe. Martwię sie
tym trochę, bo w dzieciństwie byłam grubaskiem, maż do tej pory
dobrze wygląda, nie chciałabym, zeby i ona miała problemy z powodu
swojej nadwagi. Jest ciężka (wazy 18,5 kg przy wzroście 102cm), to
więcej niż wiekszość dzieci w jej wieku, ale nie jest - na razie -
gruba (ma mocna budowę).