23.12.09, 21:23
czytam sobie jeden temat czytam, a tu mi zniknal. ten o facetach, ze niby tylko cycki widza. co sie stalo ?
Obserwuj wątek
    • agafka88 Re: znikanie 23.12.09, 21:25
      usunęłam, bo zaczęły się tylko wrzuty personalne i nic więcej.
      • agafka88 Re: znikanie 23.12.09, 21:26
        zresztą sama autorka przyznała, że temat założyła w celu prowokacji oraz "badań
        psychologicznych", nie ma co tego ciągnąć.
        • plica aha. ok :) 23.12.09, 21:27

      • plica Re: znikanie 23.12.09, 21:26
        ale zaraz caly watek?
        • pierwszalitera Re: znikanie 23.12.09, 21:35
          Autorka przyznała się do wymyślenia problemu. Nie jestem pewna, czy to prawda i czy nie chciała w ten sposób tylko coś zakamuflować, bo to wytłumacznie z kolegą pseudopsychologiem było moim zdaniem marniutkie. Z pogardy do facetów przeszła do pogardy dla kobiet, przypuszczam, że dziewczyna nie może znieść samej siebie. W każdym razie usunięcie całego wątku było tylko konsekwentne. Z drugiej strony istnieją na pewno kobiety, którym już podobne myśli chodziły po głowie, a argumenty innych były w tym wątku bardzo dobre, więc trochę szkoda tematu.
          • agafka88 Re: znikanie 23.12.09, 21:43
            pierwszalitera napisała:
            Z drugiej s
            > trony istnieją na pewno kobiety, którym już podobne myśli chodziły po głowie, a
            > argumenty innych były w tym wątku bardzo dobre, więc trochę szkoda tematu

            Możemy się umówić, że po świętach jak mi się będzie nudzić zbiorę złote myśli
            tego wątku i opublikuję w nowym, albo przejrzę cały wątek i powycinam tylko
            posty łamiące regulamin. W każdym razie, teraz czekają placki do pieczenia i
            prezenty do pakowania, więc nie mam czasu się przez to przebijać.
            • jul-kaa Re: znikanie 23.12.09, 21:45
              agafka88 napisała:

              > Możemy się umówić, że po świętach jak mi się będzie nudzić zbiorę złote myśli
              > tego wątku i opublikuję w nowym, albo przejrzę cały wątek i powycinam tylko
              > posty łamiące regulamin. W każdym razie, teraz czekają placki do pieczenia i
              > prezenty do pakowania, więc nie mam czasu się przez to przebijać.

              Myślę, ze byłoby fajnie niektóre posty przywrócić, ja zamieściłam tam całe dwie
              złote myśli (kilka zwykłych oraz cóż... kilka wrzut), a były jeszcze "złotsze" :)
              • agus2412 Re: znikanie 23.12.09, 22:05
                julka!!! oplułam monitor przez te Twoje "zamieściłam tam całe dwie
                złote myśli (kilka zwykłych oraz cóż... kilka wrzut)". Mam nadzieję, że synek
                mi się nie obudzi, bo jeszcze się śmieję :D
                • jul-kaa Re: znikanie 23.12.09, 22:12
                  agus2412 napisała:

                  > julka!!! oplułam monitor przez te Twoje "zamieściłam tam całe dwie
                  > złote myśli (kilka zwykłych oraz cóż... kilka wrzut)". Mam nadzieję, że synek
                  > mi się nie obudzi, bo jeszcze się śmieję :D

                  ej, ale były złote i wartościowe, nie?
                  • agus2412 Re: znikanie 23.12.09, 22:14
                    A jakże :)
                    • kulka_kulkowa Re: znikanie 25.12.09, 23:54
                      Łeee, a chciałam Julce odpisać na tekst o tyłeczku (z "nie wierzę, że to
                      napisałam" czy jakoś tak), a tu temat się był wyciął :)
                      I ciekawa jestem do jakich odkrywczych naukowych wniosków doprowadzą
                      niestrudzonego badacza te nasze "złote myśli" ;)
                      • jul-kaa Re: znikanie 26.12.09, 00:06
                        kulka_kulkowa napisała:

                        > Łeee, a chciałam Julce odpisać na tekst o tyłeczku (z "nie wierzę, że to
                        > napisałam" czy jakoś tak), a tu temat się był wyciął :)

                        Ale napisz, napisz!
                        • kulka_kulkowa Re: znikanie 03.01.10, 08:37
                          Ślepa jestem, to i dopiero zobaczyłam (A wady wzroku żadnej) :)

                          Teraz to nie wiem, gdzie sens i logika, bo tak nie w kontekście, ale napiszę, co mi tam :) Ekhem, bo chciałam tylko dodać, iż mój blondyn też ma genialny tyłek i strasznie mnie palce świerzbiły, żeby to napisać, ale się trochę wstydziłam. I jak zobaczyłam, że to napisałaś o swoim mężu, to padłam ze śmiechu :) I w ogóle padłam, bo jakże złota była to myśl!

                          Oraz, nawiązując do tematu wątku (tylko w drugą stronę): nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi na męskie tyłki. Słowo harcerki, co się zawsze spóźniała na zbiórki. Jak mi któraś mówiła: "patrz, ten, co poszedł, ale miał genialna dupkę", to patrzyłam spod byka. No miał być brunet o chmurnym spojrzeniu, tak? To ja tych spojrzeń wzrokiem szukałam, a spojrzenia z pośladków nie płyną.
                          A teraz takie wyznania tu uskuteczniam, no kto by pomyślał!
                          • jul-kaa Re: znikanie 03.01.10, 09:27
                            kulka_kulkowa napisała: > Teraz to nie wiem, gdzie sens i logika, bo tak nie w
                            kontekście, ale napiszę, c
                            > o mi tam :) Ekhem, bo chciałam tylko dodać, iż mój blondyn też ma genialny tyłe
                            > k i strasznie mnie palce świerzbiły, żeby to napisać, ale się trochę wstydziłam
                            > . I jak zobaczyłam, że to napisałaś o swoim mężu, to padłam ze śmiechu :) I w o
                            > góle padłam, bo jakże złota była to myśl!

                            > Oraz, nawiązując do tematu wątku (tylko w drugą stronę): nigdy wcześniej nie zw
                            > racałam uwagi na męskie tyłki.

                            A tam, chrzanić sens i logikę :) Mnie też zawsze zastanawiało, co takiego widzą
                            kobiety w męskich tyłkach. Aż poznałam SWÓJ tyłek
                            hehehehehe
                            nie wierzę, znów napisałam coś takiego :)))
                            • kulka_kulkowa Re: znikanie 03.01.10, 20:26
                              jul-kaa napisała:

                              > A tam, chrzanić sens i logikę :) Mnie też zawsze zastanawiało, co takiego widzą
                              > kobiety w męskich tyłkach. Aż poznałam SWÓJ tyłek
                              > hehehehehe
                              > nie wierzę, znów napisałam coś takiego :)))

                              Cóż, widocznie jest to najprawdziwsza prawda i jako pierwsza miałaś odwagę ją napisać :)
                              • fanka_tomcia Re: znikanie 03.01.10, 21:20
                                pod warunkiem, że te tyłki są przyodziane w wąskie dżinsy, to czemu nie xD
                                • sarahdonnel perwersyje w OT ;) 04.01.10, 12:59
                                  Tja, tylko czym ta część ciała ładniejsza, tym właściciel ma większą skłonność
                                  noszenia dwóch zszytych ze sobą worków na kartofle i przykrywania jakichkolwiek
                                  śladów kształtności siedzenia workiem trzecim, popularnie zwanym koszulką.
                                  U nas obcisły spodzień nosi na szczęście policja. A policja ma mięśnie ładnie
                                  wyrobione ;).

                                  Workom na ziemniaki mówimy stanowcze 'nie'!

                                  Ps. Mężczyźni 'typu kaukaskiego' są ewolucyjnie raczej 'płaskodupni', i wszelki
                                  modny spodzień (o garniturowych nie wspominam) szyje się na takie męskie tyłki.
                                  Jak widziałyście kiedyś Czarnego wciśniętego w spodnie nie na miarę, to wiecie,
                                  jak to wygląda - tu włazi i się wpija, tam odstaje, tu się marszczy, tam robi
                                  bryczes, a i tak w okolicach pasa czai się przysłowiowy 'plumber's crack'. (W
                                  skrócie - delikwent wygląda jak z przeproszeniem 'pół d... zza krzaka'.)
                                  I to jest dopiero wyzwanie, żeby taki tyłek estetycznie i wygodnie ubrać, nie
                                  wykosztowując się (spodzień damski jest jeszcze cięty 'z biodrami', szczególnie
                                  ten rozmiarowo odpowiedni, więc też daje niepożądany efekt, a poza tym - weź tu
                                  ubierz chłopa w coś, co ma etykietkę 'damskie'...).

                                  Z naszych doświadczeń - na tyłki jędrne i niepłaskie sprawdza się wyższy stan,
                                  noszony 'biodrówkowo'. Po szwie z tyłu od kroku do paska ma być 35 - 37 cm, i
                                  wtedy spodzień przykrywa, co trzeba. Najgorsze są ciuchy 'weekendowe' firm
                                  włoskich, szyte na płaskiego manekina z wypchanym tym i owym, a nie na męski
                                  zadek (bywa, że stan z przodu jest dłuższy od stanu z tyłu!).
                                  • tfu.tfu Re: perwersyje w OT ;) 04.01.10, 13:19
                                    a to zależy, bo armani szyje zabójcze dżiny... ale to inna para bokserek ;]
                                  • moniach_1 Re: perwersyje w OT ;) 04.01.10, 13:28
                                    Mój facet zawsze wspomina, że jak mu szyli garnitur na miarę na studniówkę, to
                                    przy wymiarach dopisali uwagę "wystające pośladki" :D
                                    • sarahdonnel Re: perwersyje w OT ;) 04.01.10, 14:50
                                      Gdzie taki porządny krawiec? W Warszawie lub w okolicach?

                                      Kolejny feler tych wszystkich płaskodupnych spodni jest taki, że kieszenie
                                      wypadają im dokładnie na największej wypukłości, albo tak, że wszystko z nich
                                      wylatuje, bo są prawie poziomo. I mój TŻ ma wymówkę, żeby z prawie gołym tyłkiem
                                      latać, znaczy, świecić majtami jak tylko podniesie rękę. Że świeci, to świeci,
                                      ale zimą to nerki podwiewa, a poza tym, żeby tak chłop powyżej 30 jak gó... arz
                                      świecił niezasłoniętym tyłkiem.
                                      Na razie ze szwagierką wcisnęłyśmy go w jedną parę spodni, które na tyłku się
                                      układają w miarę, nie cisną, nie marszczą się i nie wrzynają w to i owo -
                                      znalezione, oczywiście, w Londynie... Więc pewnie garnitur też przyjdzie nam
                                      zamawiać w Peckham.
                                      • jul-kaa Re: perwersyje w OT ;) 04.01.10, 15:02
                                        Kolejnym problemem naszych wspaniałych męskich tyłeczków są marynarki - mój mąż
                                        ma z nimi spory problem, bo najlepiej wygląda w taliowanych, a te czasem lubią
                                        gustownie odstawać na tylnej wypukłości. Kiedy szukaliśmy ślubnego garnituru,
                                        mierzył jedną z podwójnym rozcięciem z tyłu - obśmiałam się jak norka, bo tylna
                                        klapa namiętnie próbowała się ustawić równolegle do podłogi :)))
                                        • sarahdonnel Re: perwersyje w OT ;) 04.01.10, 15:46
                                          A widzisz, dodatkowych skrzydeł w marynarce z dwoma rozcięciami nie
                                          przewidywałam. Jedno rozcięcie w źle skrojonej marynarce będzie się z kolei
                                          rozłazić i robić 'worek', albo cała marynarka sięgać do kolan... przynajmniej te
                                          świecące majty zakryje.

                                          W ogóle jak to jest, ciuchy szyte na płaskodupnych, a jednak tylu panów jest w
                                          co klepnąć...
                                          • madzioreck Re: perwersyje w OT ;) 04.01.10, 16:42
                                            sarahdonnel napisała:

                                            > W ogóle jak to jest, ciuchy szyte na płaskodupnych, a jednak tylu panów jest w
                                            > co klepnąć...

                                            Dokładnie tak samo jest, jak z ciuchami dla biuściastych ;P
                                            • bebe.lapin Re: perwersyje w OT ;) 04.01.10, 16:45
                                              Powinni zatem stworzyc swojego Paryzanina ;)
                                              • ciri1971 Re: perwersyje w OT ;) 04.01.10, 20:24
                                                Mój mąż już pytał, kiedy Pani Kinga zacznie szyć męskie ubrania:)
                                          • turzyca Re: perwersyje w OT ;) 08.01.10, 16:59
                                            > W ogóle jak to jest, ciuchy szyte na płaskodupnych, a jednak tylu panów jest w
                                            > co klepnąć...

                                            Dla pan ta uwaga tez sie sprawdza. Albo ja mam wybitnego pecha spodniowego... ;)
                                            • sarahdonnel Re: perwersyje w OT ;) 09.01.10, 01:02
                                              Moje ukochane spodnie pochodziły albo z Anglii, albo z jednej sieciówki, takiej
                                              ciut mniejszej. te drugie też odstawały w pasie, ale jakby mniej.
                                              Facetowi też przywozimy spodzień z Londynu, inaczej pasek ląduje na wysokości
                                              1/3 pośladków, albo wbijają się, gdzie nie trzeba. Dodajmy - 1/3 liczona od
                                              dołu. Reszta świeci 'przedziałkiem hydraulika'. I zgodnie z bardzo podstawową
                                              fizyką, ta śladowa część 'nadupna' po siądnięcu raz czy dwa kończy z tyłu pod
                                              pośladkami, a z przodu wisi klamrą paska na, za przeproszeniem, jajkach.
                                              Natomiast ja w typowych spodniach z talią wyższą niż biodrówki mogę bezkarnie
                                              przemycać papierosy z Białorusi, albo używać ich jako dodatkowego plecaczka
                                              (gdyby nie to, że lędźwiową część kręgosłupa mam w stanie mocno parszywym).
                                              • turzyca Re: perwersyje w OT ;) 10.01.10, 22:49
                                                A tak z ciekawosci - levisy 512 wyprobowaliscie?
                                  • fanka_tomcia Re: perwersyje w OT ;) 04.01.10, 21:32
                                    mnie akurat się średnio podobają wystające pośladki, chyba że u tancerzy ;) mój
                                    brat ma wystający tyłek, ale dlatego że utył... :/ (no co, brata czy ojca też
                                    można doceniać jak są przystojni czy zgrabni xD)
                                    • sarahdonnel Re: perwersyje w OT ;) 05.01.10, 02:07
                                      Mój TŻ, jak się poznaliśmy, był raczej mocno 'miśkowaty' i kształtne pośladki
                                      oraz całkiem-całkiem klatka wyszły 'w praniu', jak zaczęłam ganiać za
                                      niejedzenie śniadań. Moja cicha teoria jest taka, że męskie hormony się włączyły
                                      w mojej obecności (a mogły były się częściowo wyłączyć ze względu na inne
                                      medyczne historie).
                                      Na szczęście człowiek składa się nie tylko z pośladków ;).

                                      Co do ciała jako obiektu estetycznego, wypowiadałam się w wątku skasowanym, że
                                      nawet zdarzało mi się fotografować akty studyjne, męskie i damskie - a w domu
                                      sporo czasu wisiał akt mojego własnego ojca, w węglu, zmajstrowany przez mamę,
                                      półprofesjonalną artystkę. Golizna estetyczna/erotyczna nie musi (i najczęściej
                                      nie jest) golizną bezpośrednio seksualno-chuciową.
                      • pierwszalitera Re: znikanie 26.12.09, 01:34
                        kulka_kulkowa napisała:

                        > I ciekawa jestem do jakich odkrywczych naukowych wniosków doprowadzą
                        > niestrudzonego badacza te nasze "złote myśli" ;)


                        Bardzo trudno mi wyobrazić sobie sensowną hipotezę, którą chciał ten pseudostudent psychologii sprawdzić w tym tak beznadziejnie zaczętym wątku o cyckowych upodobaniach facetów. ;-) I jeżeli czegoś się dowiedział, to chyba tego, że kobiety aż tak łatwo nie ulegają stereotypom. Ja typuję zresztą raczej na jakiegoś hobby seksuologa, który ma pewnie bardzo nieudane życie erotyczne i w ataku frustracji zagadnął jeszcze bardziej sfrustrowaną koleżankę. ;-) Albo sfrustrowana koleżanka sobie tylko kolegę wymyśliła, bo "student psychologii" brzmi tak interesująco i profesjonalnie. ;-)
          • ancia_1987 Re: znikanie 23.12.09, 21:46
            Dziewczyny przyznały się ponadto że nie są kobietami.
            Pierwszalitero myśl sobie co chcesz i tak nie to nie obchodzi.
            Bardzo łatwo dajecie się sprowokowaći strasznie wkurza was jeśli
            ktoś się zwami nie zgadza itp. Bardzo dobrze widać to w naszym
            dialogu. Popadacie w jakąś furię chyba. Radzę wrzucić na luż
            naprawdę.

            Już ktoś gdzieś kiedyć napisał nie pamiętam nicku że jesteście kołem
            wzajemnej adoracji. I miał rację.
        • agafka88 Re: znikanie 23.12.09, 21:39
          Plico, wycięłam wątek ponieważ pierwszy post był prowokacją, a jak wszyscy
          wiemy, trollowanie jest sprzeczne z zasadami netykiety i łamie regulamin.

          Poza tym zwyczajnie nie mam czasu czytać całego wątku od początku i ciachać
          pojedyncze posty - zresztą wątek bez postów autorki nie miałby większego sensu,
          prawda?

          Poza tym nic konstruktywnego z tego wątku nie będzie, oprócz personalnych
          wrzutek, które zainteresowane mogą wymienić na priv.

          Jeżeli Madzioreck będzie chciała, to wątek przywróci.
          • jul-kaa netykieta 23.12.09, 21:47
            agafka88 napisała:

            > Plico, wycięłam wątek ponieważ pierwszy post był prowokacją, a jak wszyscy
            > wiemy, trollowanie jest sprzeczne z zasadami netykiety i łamie regulamin.

            Swoją drogą zastanawiam się, jak traktować osobę, która dopuszcza się takiego
            zachowania, jak założycielka tamtego wątku. Nie wierzę w to, że był to
            eksperyment, ale dając wiarę autorce należałoby jakoś może przestrzec forumki
            przed osobą, która tak się zachowuje (zwłaszcza, że zakłada sporo wątków, a
            wypowiada się w jeszcze większej ich ilości).
            • ancia_1987 Re: netykieta 23.12.09, 21:53
              może usuńcie mnie z forum. Reszta wątków jest ok i nie widzę
              sprzeczności. Zresztą agafko kupiłaś ode mnie ostatnio stanik który
              wysłałm ci ekspresowo i jszcze opuściłam 9 zł oraz zaproponowałm
              gratisową przesyłkę więc chyba nie zarzucisz mi że nie można mi ufać.
              • ancia_1987 Re: netykieta 23.12.09, 21:57
                poza tym wcale nie musiałam wam pisać że wątek jest w celach
                naukowych. Gdybym poprosiła was o opinię mówiąc że jest to
                potrzebne "dla dobra nauki" to wątpię by kto kolwiek powiedział to
                samo. a tu chodziło o autentyczność.
                Róbcie sobie co chcecie, wierzcie sobie w co chcecie, wiem że jeśli
                będzie trzeba odwrócice kota ogonem.
                Wogóle najlepiej usuńcie wszystkie moje wpisy ze wszystkich forów
                również te mam nadzieję pomocne z opisami staników
                • jul-kaa Re: netykieta 23.12.09, 22:00
                  ancia_1987 napisała:

                  > poza tym wcale nie musiałam wam pisać że wątek jest w celach
                  > naukowych.

                  Twojemu rzekomemu koledze polecam lekturę:
                  www.ptp.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=29
                  Za moich czasów nawet zaliczenie z tego było.
                  • ancia_1987 Re: netykieta 23.12.09, 22:04
                    a ty ciągle narzekasz i zakładasz że wszystko jest złe:)
                  • ancia_1987 cel uświęca środki 23.12.09, 22:05
                    zawsze się tego trzymam.
                  • ancia_1987 Re: netykieta 23.12.09, 22:13
                    Macie strasznie słabą psychikę. Dajecie się wciągnąć w byle co. Jak
                    dziecko "oddaj mi grabki". "Pobawmy się w piasku".
                    • pierwszalitera Re: netykieta 23.12.09, 23:05
                      ancia_1987 napisała:

                      > Macie strasznie słabą psychikę. Dajecie się wciągnąć w byle co. Jak
                      > dziecko "oddaj mi grabki". "Pobawmy się w piasku".

                      Mnie też nie obchodziło, co sobie pomyślisz o moich słowach, bo do ciebie się tutaj jeszcze nie zwracałam. Nie wiem też co nazywasz słabą psychiką i chyba nie potrafisz nam tego wytłumaczyć nie używając obelg. Zapominasz tylko, że forum z zasady służy do wypowiadania się i dyskutowania na rzucone tematy. Więc twoje zarzuty, że spowodowałaś jakieś echo świadczy tylko o głupocie. Nikt nie zmusza cię do pisania oraz czytania, a tym bardziej przemyślenia tego, co napisały inne osoby. Mimo wszystko nie potrafisz zrezygnować z dodania kolejnych trzech groszy, więc widocznie temat cię gryzie bardziej niż się przyznajesz. A na tytuł prowokatorki też trzeba sobie zasłużyć, to co ty praktykujesz, to tylko wulgarna pyskówka. Pomyliłaś netowe miejsca.
                      • luliluli Re: netykieta 24.12.09, 12:47
                        pierwszalitera napisała:
                        A na tytu
                        > ł prowokatorki też trzeba sobie zasłużyć, to co ty praktykujesz, to tylko wulga
                        > rna pyskówka. Pomyliłaś netowe miejsca.

                        No i chciałam pisać długi post a tymczasem wszystko mieści się w wyżej
                        zacytowanym kawałku:D pierwszalitero, dzięki! może co najwyżej wymieniłabym
                        "wulgarna pyskówka" na krótsze - "dziecinada"
                    • plecha1 Re: netykieta 24.12.09, 12:28
                      Dostaję piany na ustach, gdy widzę "Faceci są beznadziejni, patrzą tylko na
                      cycki i tak właściwie to chcą przelecieć wszystko, co ma ręce, nogi i ma pozycję
                      wyprostowaną". Dlaczego kobiety oburzają się na stwierdzenie "kobiety do garów"
                      czy "baby są głupie" i wtedy jest wszystko okej, ale oburzenie się na
                      stwierdzenie "dla chłopa liczą się wyłącznie cycki" nie powinno wywołać gorących
                      reakcji? To jest po prostu obraźliwe i krzywdzące, a w moim życiu jest wielu
                      mężczyzn bardzo ważnych dla mnie, w przypadku dziewczyn biorących udział w
                      tamtej dyskusji zapewne również. Dlaczego więc nie sprzeciwić się czemuś, co
                      obraża ważne dla nas osoby, skoro ewidentnie nie są one takie jak te
                      przedstawione w wątku?
                • heliamphora Netykieta i badania naukowe 23.12.09, 22:42
                  Wg mnie tak się badań naukowych nie robi, ale chętnie się dowiem, co to za
                  uczelnia wpaja studentom, że jest to zgodne ze standardami "naukowości".
          • jul-kaa Re: znikanie 23.12.09, 22:12
            Agafko! Ja wiem, że to może pracochłonne, ale wyślij mi mejlem moje dwa posty,
            proooszę :) Muszę je zachować dla potomności, jak mi się kiedyś będzie wydawało,
            że jestem brzydka, gruba czy stara, to je sobie przeczytam :)
    • sarahdonnel Re: znikanie 24.12.09, 01:50
      Autorka inkryminowanego wątku pojawiła się również w tym, i zdążyła bardzo mnie
      zirytować (zaraz wyjaśnię). Nie znam Jej poza forum, nie podejmowałam z Nią
      żadnych transakcji, więc zdanie mogę sobie wyrabiać jedynie na podstawie
      przeczytanych postów.

      Poza tym forum (i innymi 'biuściastymi', chociaż może mniej aktywnie), jestem
      też na jednym 'tematycznym', wywodzącym się z dawnych 'dyskusji.pl'. Trzymam się
      tych dwóch forów ze względu na wysoką kulturę wypowiedzi, wyważone użycie
      wszystkich (to drugie forum nie jest w ogóle cenzurowane - a nieuzasadniony rzut
      mięsem nie zdarzył się od dawna, plus dyskutanci sami 'współmoderują' wypowiedzi
      konkretnymi uwagami) dostępnych środków językowych, oraz wzajemny szacunek
      dyskutantów.

      Wracając do tego, dlaczego zirytowały mnie zamieszczone w tym wątku wypowiedzi
      autorki wątku o 'facetach i cyckach'. Oto miałam uczucie, że ktoś bez
      uzasadnienia wymyśla mi (i innym forumkom) od takich, siakich czy owakich. Ok,
      skoro już wymyśla, to może jakieś uzasadnienie, zamiast 'ktoś kiedyś napisał, że
      jesteście kółkiem wzajemnej adoracji(...)'. Naprawdę nie mam ochoty na to, żeby
      ktoś sobie leczył kompleksy moim kosztem.

      Btw, 'bo ty (wy) zawsze/nigdy...', jest klasyczną płachtą na byka. Nie mam nic
      przeciwko dyskusji, nawet na kontrowersyjny temat, ale nich ona będzie poparta
      konkretnymi argumentami.
      Coś tam w tym temacie (oraz innym, założonym przez osobę używającą tego samego
      nicka) dorzuciłam, i pozostał mi niesmak, że ktoś mnie wykorzystał, właśnie
      dlatego, że kończyło się w obu przypadkach jakimiś 'wjazdami personalnymi' ze
      strony autorki.

      Groetjes!
    • fanka_tomcia Re: znikanie 24.12.09, 14:05
      łoo, a czemu wczoraj jak już wszystko ładnie ucichło? ;))
      jeszcze wczoraj ancia zamieściła jakiegoś linka, a od kilku dni żadnych
      "pyskówek" tam nie było...
      • miss-alchemist Re: znikanie 24.12.09, 21:21
        w tym linku był komentarz z onetu, jakoby potwierdzający, że jednak dla facetów liczą się nie tylko cycki. komentarz pisał facet, więc ponoć bardziej "wiarygodny", niż my wszystkie tutaj. ostatecznie autorka przyznała się, że temat założony jest do prowokacji, została nazwana trollem (nie ukrywam, przeze mnie i nadal to zdanie podtrzymuję), co dalej się działo - nie wiem, bo poszłam do kuchni ciachać jajka na farsz do rolady jakiejśtam, a jak wróciłam, to temat był już skasowany.

        jak dla mnie, samo przyznanie się, że temat był prowokacją oznacza, że autorka przyznaje się do bycia trollem. szkoda, że poleciał temat, bo, jak julkaa wspomniała, było tam sporo złotych myśli. a żeby być konsekwentnym, w offtopach powinien polecieć też temat "masquerade", temat o okularach, a na LMB temat "założenia polskich producentów", "gdzie się podziały małe rozmiary", całkiem niemała ilość postów w topicu Ewy Michalak. jeden temat na balkonetce na życzenie autorki Mauzonka usunęła. jak dla mnie tyle wątków tego typu nie jest zbiegiem okoliczności.
        • fanka_tomcia Re: znikanie 25.12.09, 03:14
          oo to ja się zatrzymałam na tym linku do onetu i tyle :/
    • bebe.lapin Re: znikanie 10.01.10, 14:16
      o, czyzby zniknal teraz watek o bezstresowym wychowaniu, czy cos mi sie nie tak
      wyswietla?
      • jul-kaa Re: znikanie 10.01.10, 14:18
        bebe.lapin napisała:

        > o, czyzby zniknal teraz watek o bezstresowym wychowaniu, czy cos mi sie nie tak
        > wyswietla?

        Zniknął! Ale super! Takie bagno juz tam się zaczynało robić...
      • agafka88 Re: znikanie 10.01.10, 14:20
        bebe.lapin napisała:

        > o, czyzby zniknal teraz watek o bezstresowym wychowaniu, czy cos
        mi sie nie tak
        > wyswietla?

        Wątek zniknął na prośbę autorki, ponieważ znalazł się na głównej
        stronie gazety i zaczynało się tam robić nieciekawie.
        • jul-kaa Re: znikanie 10.01.10, 14:20
          A mnie strasznie rozbawiło nazwanie autorki wątku trollem :))))
          • winter76 Re: znikanie 10.01.10, 14:27
            o,właśnie miałam go usunąć,zrobiło się tam nieprzyjemnie.
            A Thorrey znam osobiście i Trollem bym Jej w życiu nie nazwała ;)
            • thorrey Re: znikanie 10.01.10, 14:28
              Dziękuję Wam, dziewczyny...
          • madzioreck Troll?! 10.01.10, 21:56
            No, też mnie ubawiło, szczególnie, że napisała to autorka całych 13 postów na
            gazecie ;P
    • thorrey Dzięki! 04.03.10, 13:45
      Ninieszym dziękuję Moderatorkom za zdjęcie wątku tego nachalnego
      pana co to szukał dziewczyn z dużym biustem do reklam.

      Ja jestem raczej tolerancyjna i wyluzowana, ale jak widziałam
      tę "biuściatkę" to mi się osobisty nóż w kieszeni otwierał. Wrrrr...
      • madzioreck Re: Dzięki! 04.03.10, 21:11
        Nie ma za co :)
        W sumie mnie też najbardziej zjeżyło określenie "Biuściatka", jakby nie można
        było normalnie napisać :/
        • moniach_1 Re: Dzięki! 04.03.10, 22:46
          Ja nawet weszłam na tą ich stronę, te "stylizacje" poprzednich "biuściatek" były
          straszne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka