cissnei
25.02.10, 22:35
Przeczytałam właśnie artykuł z "Wysokich Obcasów" podlinkowany na głównej
Gazety. O, ten:
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,7578406,Tu_mieszkalo_dziecko.html
Prezentuje kilka zdjęć kobiet po ciąży. Bez retuszu (choć z niezbyt fortunnym
dla kobiecego ciała filtrem). Patrzę na te zdjęcia i nie widzę tam absolutnie
nic szokującego. Ot, trochę zwisłej skóry na brzuchu, jakiś ledwie zauważalny
cellulit na udach. Normalne ciała, szczerze mówiąc wyglądające według mnie
naprawdę nieźle, jak na kobiety niedługo po porodzie. A w komentarzach bueeee,
zwracanie obiadu i w ogóle to nieprawda, bo tak wyglądają tylko kobiety
zapuszczone. Bo kobieta MUSI przez całe życie o siebie dbać, to jest jej psi
obowiązek, nieważne tam dziecko, nieważne zmęczenie po porodzie, no musi na tę
siłownię zasuwać i kremikami pupcię smarować. No nie no, myślę sobie, paranoja.
Nie wiem, czy ja mam coś nie tak z postrzeganiem rzeczywistości, ale dla mnie
te kobiety są piękne. Może dlatego, że sama mam niedoskonałe ciało i fałdki na
brzuchu. No ale, jak rany, nie rozumiem, jak ktoś może twierdzić, że te
zdjęcia są obrzydliwe. Obrzydliwe to są horrory typu "Piła", a to są normalnie
wyglądające, atrakcyjne kobiety z pociążowymi ciałami. Ja nie wiem, faceci
myślą, że ciało kobiety rozciąga się jak guma i po porodzie natychmiast wraca
do jędrności?
A już najbardziej wkurzają mnie komentarze facetów, którzy pitolą, że trzeba
tyle nie żreć w ciąży i smarować się kremikami, to wszystko będzie fajnie. No
bo inaczej facetowi opadnie libido i ma święte prawo poszukać sobie kochanki.
Noż jasny pieron, nie powiem, co bym takiemu zrobiła. Wybaczcie, nie, nie
jestem w ciąży, ani nawet nie planuję, ale jak coś takiego czytam, to
uaktywnia się mój wewnętrzny Kuba Rozpruwacz :P