Dodaj do ulubionych

[LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(?

20.06.10, 16:51
Od lat nie gotuję mleka, więc nie pamiętam problemów. Ale kupiłam wczoraj -
zwarzyło się przy gotowaniu (nie wrzało) - rozwarstwiło, a górna warstwa
przypominała ser o posmaku masła. Kupiłam drugie, na którym nie ma info, że
pasteryzowane, do domowego jogurtu. Podgotowałam, ostudziłam do wymaganej
temperatury... Zamiast jogurtu wyszła mi rozwarstwiona ciecz, wodnista i
serowo-kefirowa. Co jest nie tak?
Obserwuj wątek
    • maheda Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 17:01
      Jeśli gotujesz na dużym ogniu, to może się zwarzyć.
      Może jest przed burzą - wtedy każde mleko się warzy, niezależnie od tego, czy
      jest "uchate", czy nie.
      Gotując mleko - nalej najpierw do garnka trochę wody na dno (jakieś 2-3 mm) i ją
      lekko podgrzej, a dopiero potem wlej mleko, do tej wody.
      • kryklu Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 17:21
        Ja też nalewam najpierw odrobinę wody, z tym że doprowadzam ją do
        wrzenia i dopieto wtedy wlewam mleko. Cała ta procedura zapobiega
        przywieraniu mleka do dna garnka, nie wiedziałam, że może zapobiegać
        zwarzeniu mleka.
        • nomina Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 17:54
          Czy na dużym ogniu - trudno powiedzieć, nie był to najmniejszy palnik, tylko
          oczko większy, ale ja nie podkręcam gazu, więc na dwoje babka wróżyła. Czy przed
          burzą? Burzy nie było, ale powietrze się kitwasiło, to fakt. O tej wodzie i
          dodatku soli czytałam wczoraj, ale w kontekście mleka "prosto od rolnika", nie
          wiedziałam, że uhatemu też trzeba.

          A co z jogurtem? Jemu mleko lekko zaczęło świrować przy gotowaniu, ale tak na
          amen zwarzyło się przy produkcji. Zrobił mi się a la kefir - podobno oznacza to,
          że za dużo kwasu mlekowego wobec nie pamiętam czego.
      • edhelwen Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 18:04
        "Może jest przed burzą - wtedy każde mleko się warzy" - serio tak jest? Dlaczego?
        • nomina Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 18:16
          Nie wiem, ale wtedy wszystko kiśnie - od zupy, przez mleko po ogórki (małosolne
          nagle robią się kiszone). Jak są upały i idzie burza, to nawet esencja herbaty
          potrafi spleśnieć.
          • pierwszalitera Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 18:39
            Przed burzą mamy zwykle do czynienia z wyższymi temperaturami i sporą wilgotnością powietrza, to sprzyja szybszemu rozwojowi bakterii, także tych mlekowych w kiszonkach. Tu nie ma żadnego metafizycznego cudu. ;-) A mleko się warzy, bo (częste) otwieranie lodówki w takich warunkach powoduje błyskawiczne osadzanie się ciepłego i wilgotnego powietrza na jej wewnętrznych ścianach i podwyższenia w niej temperatury. Nie jest wtedy gwarantowany normalny czas lodówkowej świeżości i wrażliwe produkty, jak świeże mleko, szybciej się psują. Zdarzyć się też może, że winne jest przechowywanie w sklepie. Jeżeli mleko stało za długo nieschłodzone po transporcie, a było ciepło, to w domu się zwarzy. Jeżeli mleko jest różnej marki, a kupione było w jednym sklepie, to wskazówka, że być może wysiadła im też przejściowo lodówka.
            • edhelwen Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 19:07
              ok, łapię :) A opadanie ciasta, które leży do wyrośnięcia, jeśli jest przeciąg?
              Też coś w tym stylu?
              • pierwszalitera Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 19:32
                edhelwen napisała:

                > ok, łapię :) A opadanie ciasta, które leży do wyrośnięcia, jeśli jest przeciąg?
                > Też coś w tym stylu?

                No to już prędzej jakiś fizyk (fizyczka) ci wytłumaczy. ;-) To związane jest z nagłą zmianą temperatury, czy jakoś tak.
                • milstar Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 23:33
                  pierwszalitera napisała:

                  > edhelwen napisała:
                  >
                  > > ok, łapię :) A opadanie ciasta, które leży do wyrośnięcia, jeśli jest prz
                  > eciąg?
                  > > Też coś w tym stylu?
                  >
                  > No to już prędzej jakiś fizyk (fizyczka) ci wytłumaczy. ;-) To związane jest z
                  > nagłą zmianą temperatury, czy jakoś tak.

                  To chyba szybciej biolog (biolożka?)
                  W cieście rosną drożdże, przeciąg dramatycznie zmienia ich warunki życiowe (to moja teoria, nie musi być prawdziwa)
            • nomina Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 19:10
              Oba mleka świeżo otwarte przed gotowaniem. Kupione w dwóch różnych sklepach,
              dwie różne marki. Oba miały jeszcze długi czas gwarancji, co, oczywiście, nie
              znaczy, że warunki (po)transportowe były idealne. Ale miałabym aż takiego pecha?
              • pierwszalitera Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 19:30
                nomina napisał(a):

                > Oba mleka świeżo otwarte przed gotowaniem. Kupione w dwóch różnych sklepach,
                > dwie różne marki. Oba miały jeszcze długi czas gwarancji, co, oczywiście, nie
                > znaczy, że warunki (po)transportowe były idealne. Ale miałabym aż takiego pecha
                > ?

                Sprawdź temeperaturę swojej lodówki. No i istnieje jeszcze prawdopodobieństwo, że to przypadkowy zbieg okoliczności i miałaś po prostu pecha. W totolotka też ktoś czasem wygrywa. ;-)
                • edhelwen Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 21:48
                  rotfl XD jedni wygrywają w totolotka, innym kwaśnieje mleko ;) dobre hasło :D
    • kotwtrampkach Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 20:11
      hmm, w pierwszym przypadku mleko nie było świeże - czyli zamiast słodkiego
      gotowałaś skwaśniałe (czasem minimalnie wystarczy, żeby był taki efekt)- w takim
      wypadku nawet przyjmują zwrot w sklepie w ramach reklamacji.

      przypadku drugiego nie rozumiem - nigdy gotowane mleko mi się nie ukwasiło,
      gotowanie miało zapobiegać zmienianiu się mleka w kefir (zsiadłe mleko). Jogurt
      wyszedł mi może raz - ale z zimnego, niepodgrzewanego wcześniej.. Myślę, ze to
      dwie rózne zupełnie sprawy :)
      • nomina Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 22:38
        Czy to minimalnie może być niewyczuwalne organoleptycznie? Bo dodałam sobie
        dzisiaj na surowo do serka i było ok w smaku. A stało już od wczoraj otwarte,
        czyli powinno być gorzej.

        Co do drugiego - ja debiutowałam w roli jogurciarki, ale i w necie, i od osoby,
        która dawała mi zaczyn jogurtowy, słyszałam, że mleko ma mieć temperaturę
        czterdziestu paru stopni. I po dodaniu zaczynu trzeba je trzymać szczelnie
        zamknięte w jakimś drugim naczyniu z ciepłą wodą, a potem na noc owinąć jeszcze
        ciepło. Myślałam nawet, że ono po prostu mi z ciepła skwaśniało, ale skoro tak
        każe sztuka...

        Ad. hasło - jeśli mogę wybierać, wolę wygraną w totolotka. Mniej się trzeba nad
        nią zastanawiać :).
        • nomina Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 20.06.10, 22:39
          A z lodówką wszystko w porządku, nic się w niej nie psuje, nie pleśnieje ani
          nic. Już prędzej stawiałabym na swój błąd.
        • szarsz Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 21.06.10, 11:43
          nomina napisał(a):
          > Czy to minimalnie może być niewyczuwalne organoleptycznie?

          Myślę, że to jest możliwe.
          Mój mąż np. nie czuje lekko skwaśniałego mleka, ja tak. Ja jestem od
          wąchania i próbowania czy wyjdzie nam budyń :)
          • kotwtrampkach Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 23.06.10, 19:42
            szarsz napisała:

            > nomina napisał(a):
            > > Czy to minimalnie może być niewyczuwalne organoleptycznie?
            >
            > Myślę, że to jest możliwe.
            > Mój mąż np. nie czuje lekko skwaśniałego mleka, ja tak. Ja jestem od
            > wąchania i próbowania czy wyjdzie nam budyń :)

            u mnie taki sam podział ról :)
    • alex_k Re: Prawdopodobnie wiem dlaczego :-) 21.06.10, 10:21
      Jakis czas temu, kiedy w ten sposób zwarzył mi się 3 litr świeżo
      kupionego mlaka, z dobrą datą ważnosci, poirytowana wysmażyłam
      grzecznego maila do producenta z prośbą o wyjaśnienie.
      Szybko dostałam odp, że sprawa została przekazana do kierownictwa,
      natomiast od kierownictwa dostałam informację, że niebawem pojawi
      się u mnie przedstawiciel firmy z przeprosinami.
      Ku mojemu zdumieniu wkrótce rzeczywiście pojawił się u mnie ów
      przedstawiciel (jechał ponad 200km), z przeprosinami i reklamówką w
      której było 6l mleka, smycze firmowe, długopisy i kubek.
      Pan również bardzo mi podziękował za reakcję, poniewaz pomogło to
      ukrócić niecny proceder uprawiany przez ich "podwykonawcę", który
      butelkuje dla ich firmy mleko. Wyjaśnił mi, że zawsze pewna partia
      mleka, zanim zacznie się butelkowanie powinna zostac wylana, dopiero
      jak spełnia określone kryteria, trafia do butelek. Niestety
      rozlewnie mleka nieuczciwie wlewają do butelek również to mleko
      które powinno być wylane, i właśnie to mleko mimo świeżości warzy
      się w garnku.
      Takie mleko nie jest jakoś specjalnie szkodliwe dla zdrowia, jednak
      jest niepełnowartościowe.
      • nomina Re: Prawdopodobnie wiem dlaczego :-) 21.06.10, 10:39
        A to ciekawe, pierwszy raz o tym słyszę. Czy pan wyjaśniał, z jakiego powodu ta
        partia musi być wylana? Co to za kryteria?
        • pierwszalitera Re: Prawdopodobnie wiem dlaczego :-) 21.06.10, 10:52
          nomina napisał(a):

          > A to ciekawe, pierwszy raz o tym słyszę. Czy pan wyjaśniał, z jakiego powodu ta
          > partia musi być wylana? Co to za kryteria?

          Pewno higieniczne. Może to sprawa urządzenia rozlewającego i znajdujących się w nim bakterii? Więc pierwsza partia "przepłukująca" może idzie na straty. Ale to tylko taka moja teoria. Wyobrażam sobie, że świeże mleko to warunkach przemysłowych wrażliwy towar i szybko psujący, więc istnieją ścisłe reguły, jak się z nim należy obchodzić.
          • nomina Re: Prawdopodobnie wiem dlaczego :-) 21.06.10, 16:20
            To brzmi przekonująco.

            Rozmawiałam z osobą, która dała mi zaczyn. Powiedziała, żeby absolutnie nie robić na mleku z kartonu z długą datą gwarancji. Nawet jak nie ma napisane, że uhate/pasteryzowane. Tylko krótkoterminowe z worka, nie patrzeć, że wysokopasteryzowane.

            Spróbuję zatem jeszcze raz.
          • marisella Re: Prawdopodobnie wiem dlaczego :-) 21.06.10, 16:27
            pierwszalitera napisała:

            > nomina napisał(a):
            >
            > > A to ciekawe, pierwszy raz o tym słyszę. Czy pan wyjaśniał, z jakiego pow
            > odu ta
            > > partia musi być wylana? Co to za kryteria?
            >
            > Pewno higieniczne. Może to sprawa urządzenia rozlewającego i znajdujących się w
            > nim bakterii? Więc pierwsza partia "przepłukująca" może idzie na straty. Ale t
            > o tylko taka moja teoria.

            Coś może być na rzeczy - podczas dojenia krowy też pierwsze strużki mleka idą na
            zmarnowanie, dopiero potem doi się do wiadra docelowego ;)

            Widzę pewną analogię ;)
        • alex_k Re: Nomina 21.06.10, 19:41
          Pan nie wyjaśnił dlaczego, powiedział tylko, że rozlewnie robią tak
          notorycznie, a mój mail był zlapaniem za rękę konkretnego człowieka
          za to oszustwo odpowiedzialnego, ponieważ podałam w mailu datę,
          godzine i wszelkie numerki z kartoników - niedobra bestyjka :-P
          Ale ja nie o tym, ja w sprawie jogurtu :-)
          Może spróbujesz mojego przepisu, robię jogurt od dawna, przepis
          prościutki i zawsze wychodzi pychota.

          Należy zagotować mleko świeże, z krótkim terminem ważności do 60st.
          Sprawdza się temp. paluchem, jeśli wytrzyma się licząc do 10, jest
          ok, dłużej - za chłodne.
          Mleko nalezy powoli dodać do 1 opakowania jogurtu naturalnego (ja
          daję Activię)wymieszanego z 2-3 łyżkami mleka w proszku. Jeśli
          chcesz jogurt do picia, 1 łyżkę, jeśli ma być gęsty jak serek - 4
          łyżki.
          Jogurt zamknąć niekoniecznie szczelnie, owinąć ręcznikiem i postawić
          na słonecznym oknie lub wstawić do nagrzanego do ok 30st.
          piekarnika. Jogurt zrobi się po paru godzinach, trzeba tylko potem
          dodać owoce, wanilię, czy co kto lubi i wymieszć mątewką.
          Jeśi chcesz mieć jogurt za 1-2godziny, należy wlać go do termosu i
          zakręcić.
          • nomina Re: Nomina 21.06.10, 20:12
            Dzięki, mój przepis jest podobny, ale skorzystam :). Mam tylko pytanie, ja
            robiłam właśnie tak, z trochę chłodniejszą temperaturą (tzn. ja mam zaczyn
            jogurtowy), trzymałam w cieple i nie wyszło. A znajoma radzi na mocniej
            schłodzonym mleku i zostawić na blacie, nie bawiąc się w ogrzewanie. Mówi, że
            tak zawsze jej wychodzi. Próbowałaś na wersji chłodniejszej?

            I zdaje się - sekret tkwi w tym mleku niekartonowym z krótkim terminem ważności...
            • alex_k Re: Nomina 21.06.10, 20:52
              Próbowałam ze świeżym chłodnym, ale wyszło coś bardziej na kształt
              kefiru - niejednolite. Z gorącym i Activią wychodzi śliczny,
              aksamitno - gładziutki, bardzo efektownie wyglądający w wysokich
              szklankach, z 3 łyżkami mleka w proszku jest tak gęsty, że nie da
              sie jednak wyciągnąć przez słomkę :-)
              Spróbuj zrobić dokładnie tak jak pisałam (plus zmiksowane truskawki
              i cukier waniliowy :-) i napisz koniecznie czy wyszło :-)
              • nomina Re: Nomina 21.06.10, 21:11
                Truskawki, mleko w proszku i cukier odpadają, niestety. Ale dodam sobie potem
                stewię.
                Dam znać, na pewno. Trzymaj kciuki :).
          • ariadna007 Re: Nomina 21.06.10, 22:58
            no niekoniecznie tak musiało byc :)
            nie znam się na mleku, ale niektóre firmy mają przygotowane zasady
            działania jak klient reklamuje towar, zwłaszcza jak podaaje np nr
            seryjny i inne rzeczy z kartonika :)
            dokładnych mechanizmów jak to działa nie powiem
            ale jakby nie było, przynanie racji Klientowi, podziękowanie za
            zwrócenie uwagi plus takie małe coś cieszy klienta i dobrą reklamę
            szeptaną zrobi :)

            chociaż w tym przypadku tak wcale nie musiało być
          • madzi1 Re: Nomina 05.07.10, 20:44
            Już któryś raz czytam o tych jogurtach robionych w domu. No muszę
            też w końcu machnąć. SEKTA!
    • nomina Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 05.07.10, 10:52
      Uprzejmie donoszę, że warzenie się mleka było winą mleka, nie moją. Od tamtej
      pory kupuję krótkoterminowe (najbardziej pasuje mi Koneckie, bo ma napisaną
      również datę rozlewu), gotuję, studzę do chłodnej temperatury, wlewam zaczyn
      jogurtowy i po kilku godzinach mam jogurt jak złoto.

      A i w lotto wygrałam 10 zł, więc chyba, tfu, tfu, zła passa odwrócona ;).
      • lavaenn Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 05.07.10, 16:26
        a mi się Koneckie już kilka razy (chyba z 3 butelek) zwarzyło wlane do gorącej
        kawy... po ostatnim razie odpuściłam i kupuję inne, szkoda, bo tamto mi dużo
        bardziej smakowało.
    • error_05 Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 06.07.10, 08:05
      to się fachowo nazwywa ścięciem sernika.

      Mleko byłko kwaśne. Musiało mieć powyżej 9-10 stopni SH a powinno
      mieć 6,6-7,5. Kryterium przyjęcia wg oceny towaroznawczej jest
      właśnie kwasowość 6,6- 7,5 st SH. Wniosek jest taki, że mleczarnia
      paczkowała nieświeże mleko. I to bardzo nieświeże. Ewentulanie co
      jest mało prawdopodobne karton był nieszczelny.

      A jeśli chodzi o to drugie mleko, to mogły wystąpić jakieś problemy
      techniczne przy sporządzaniu jogurtu, i raczej nie związane z
      kwasowością mleka. Jeśli mleko byłoby silnie nadkwaszone to
      zwarzyłoby sie od razu ( tzw próba na zagotowanie)

      Zreszta co wam będę mówić, ja mleka ze sklepu nie kupuje bo to
      zazwyczaj nie jest mleko. Nie wygląda, nie smakuje, nie pachnie.
      • nomina Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 06.07.10, 09:21
        error_05 napisała:

        > to się fachowo nazwywa ścięciem sernika.
        >
        > Mleko byłko kwaśne. Musiało mieć powyżej 9-10 stopni SH a powinno
        > mieć 6,6-7,5. Kryterium przyjęcia wg oceny towaroznawczej jest
        > właśnie kwasowość 6,6- 7,5 st SH. Wniosek jest taki, że mleczarnia
        > paczkowała nieświeże mleko. I to bardzo nieświeże.
        >
        Ha! A to łobuzy!

        A może być tak, że niekoniecznie bardzo nieświeże, ale źle przechowywane, w
        którym - ja wiem? np. kwas mlekowy zaczął się intensywnie udzielać? (Trochę jak
        z histaminą w mięsie czy warzywach/owocach, gdy jeszcze produkt jako taki jest
        świeży i sanepidowo do akceptacji, ale już w nim zaczyna się wydzielanie
        histaminy, więc taki alergik jak ja zareaguje nietolerancją).

        A z tym drugim - to już się nie powtórzyło, pozostałe jogurty były ok.
        • error_05 Re: [LWW] Mleko się warzy - dlaczego :(? 06.07.10, 10:59
          Złe przechowywanie też może być przyczyną. Tutaj mógł zawinić sklep.
          Mleko pasteryzowane powinno być przechowywane w temperaturze nie
          wyższej niż 10 stopni, a sterylizowane UHT nie wiekszej niż 25. W
          takiej Bierdonce np to nie wiem czy zachowują taką temperaturę,
          szczególnie latem.

          Wiadomo że zawsze jakieś drobnoustroje znajadują się w mleku.
          Zresztą na jakość mleka wpływa szereg czynników. Spotkałam się z tym
          że rolnicy oddają mleko od chorych krów albo zaraz po wycieleniu.
          itp.

          W każdym razie mleko na pewno było kwaśne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka