Dodaj do ulubionych

LWW - uparty pies

13.07.10, 13:55
przyjechałam do domu. mamy psa, 6-cioletnią suczkę, rozpuszczoną jak dziadowski bicz :P tzn generalnie jest grzeczna, nie skacze po meblach, po których nie może, w mieszkaniu jest cichutka, nie szczeka, nie gryzie, nie sępi, nie pożera wszystkiego w domu, nie niszczy, no prawie że pies idealny :P

ale mam z nim zdecydowany problem (tylko ja go mam teraz :P). Mika jest wyprowadzana kilka razy dziennie. raz, że lubi spacerować, dwa, że musi dużo chodzić, żeby jeszcze trochę schudnąć :P generalnie lubię spacerować z psem, teraz mam wolne, więc problem nie istnieje teoretycznie. rzecz w tym, że ona wybiera sobie, z kim wyjdzie na spacer.

rano wychodzi z tatą, zanim pójdzie do pracy, do południa ze mną, ok. pierwszej-drugiej z moją siostrą (to jest spacer zapobiegawczy - żeby nie męczyła od razu taty, jak wróci z pracy), ok. czwartej znowu z tatą, ok siódmej z kimkolwiek (uffffff), wieczorem z tatą lub mamą.

no i problem zaczął się teraz, bo moja siostra wyjechała i Mika nie chce wyjść na spacer ze mną. wychodzi z klatki schodowej, przechodzi 10 metrów i myk myk z powrotem ;( silna jest, więc nawet jej nie pociągnę mocniej, żeby przekonać, zresztą żal mi psa. i potem znowu są cyrki, jak tata wraca po południu, bo jej się chce siku, piszczy, skamle i nie daje mu zjeść obiadu. do południa wychodzi koło 10, więc o 3 ma prawo jej się chcieć siku. u rodziców nie mam wsparcia, bo to taty ukochany pies i on by nawet z pracy się zwolnił, żeby ją wyprowadzić. zresztą, jak ja jestem w domu, to z kolei do południa pies nie daje się wyprowadzić siostrze :P chociaż teraz Mika przywykła, że mnie nie ma.

no i teraz - jak przekonać psa, że ze mną też warto wyjść na spacer? lub jak przekonać tatę, żeby nie ulegał psu i nie wychodził z nią od razu, jak tylko zapiszczy? :P
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: LWW - uparty pies 13.07.10, 14:46
      A przekupienie, by spacer kojarzył jej się z czymś miłym? Tzn na klatce
      schodowej dajesz jej smakołyk, następny na dworze i kolejny, i kolejny.
      Jeśli tak zrobi każde z Was, to może przestanie mieć znaczenie, kto
      trzyma smycz, a nabierze znaczenia, kto trzyma smakołyk?
      • miss-alchemist Re: LWW - uparty pies 13.07.10, 15:06
        smakołyki odpadają - Mika jest na diecie (strasznie jej się jesienią przytyło i musiała zrzucić ok 5-6 kg) i nie chcę, żeby przytyła znowu. co prawda, teraz jest już dość szczupła i z powrotem sprawna, ale wolałabym, żeby nie wróciła do stanu futrzatej kuleczki na krótkich nóżkach :P

        chyba, że są jakieś dietetyczne smakołyki :)
            • miss-alchemist Re: LWW - uparty pies 13.07.10, 15:41
              jutro wezmę dietetyczne chrupki, które je na obiad i spróbuję przekupstwa :P

              tata nie uległ moim namowom i zaraz po powrocie z pracy poszedł z psem, nie czekając na godzinę następnego spaceru. i jak tu wychowywać stwora w takich warunkach :P
              • chattetoutenoire Re: LWW - uparty pies 13.07.10, 19:00
                A gdyby tak tata jej pokazał, zachęcił, że "nadajesz się" do wyprowadzania? Bo rozumiem, że to tata jest dla niej przewodnikiem stada - powinna się posłuchać.
                Np niech kiedy wróci z pracy wyjdzie z Tobą i psem na dwór, ale to Ty masz trzymać smycz? Po pewnym czasie wspólnym tata pójdzie na obiad a Ty jeszcze psa troszkę pooprowadzasz po okolicy. Może tak?

                Piesek jest moim zdaniem bardzo przyzwyczajony do pewnego rytuału, do określonych osób o okreslonych godzinach. Też byś się buntowała jak by Ci ktoś cały rytm dnia i zegar biologiczny poprzestawiał;) Dla mnie nie jest uparta. Teraz trzeba psu jasno pokazać, że się zmieniło i od teraz będzie inaczej, ale powstanie nowy plan dnia, a nie chaos. Tylko ważne, żeby tata to zrozumiał i pomógł, bo to też w interesie jego ukochanego pieska:).
              • jul-kaa Re: LWW - uparty pies 13.07.10, 23:18
                Jak pies na diecie, to na spacerze powinien dostawać w ramach smakołyków część
                porcji obiadowej.
                Jak czytam o Twoim tacie, to widzę mojego - zwariowanego na punkcie psa :)
    • masza.s Re: LWW - uparty pies 14.07.10, 02:24
      Musisz pokazać jej, że spacer to frajda. Być może smakołyki są dobre
      do wywabienia, ale czy suczka lubi się czymś bawić? Jeżeli zamienisz
      spacer z przeciąganie liny, rzucanie piłeczki, tarmoszenie, ganianie
      czy cokolwiek tam lubi, być może zapomni o tym, że to nie ukochany
      pan ją wyprowadza. Warto jednak być stanowczym i oczywiście nie
      ciągnąć psa w swoją stronę, ale nie dać się pociągnąć w jego stronę.
      To bywa ciężkie, wiem. Przy okazji nawołując przyjaźnie do
      siebie/zachęcając smakołykiem. Najważniejsze to odciągnąć uwagę psa
      od tego, że MY TERAZ WYCHODZIMY. Przekierować ją na "patrz, piłka"
      czy cokolwiek innego.
    • miss-alchemist wieści z frontu :) 15.07.10, 12:45
      Mika okazała się być przekupna - karma, nawet dietetyczna, na spacerze jest dla niej przekonująca :D myślę tylko teraz, co zrobić, żeby nie zaczęła cofać się do klatki schodowej specjalnie po to, żeby dostać przysmak :P

      no i jak przekonać tatę, żeby teraz dostawała trochę mniejszą porcję obiadową, skoro jej część dostaje na spacerze :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka