indigo-rose
15.07.10, 16:30
Nie chcę być śpiochem, ale niestety jestem. Zrezygnowałam ze ślęczenia po
nocach i kładę się spać około północy. Potrafię przespać bez przerwy nawet 11
godzin, oczywiście budzę się nieżywa i połamana. Jeśli nastawię sobie budzik,
dopadają mnie wszelkie objawy niewyspania. Kawa nic nie daje. Wszędzie widzę
mnóstwo porad, jak poradzić sobie z bezsennością. Dziękuję, radzę sobie aż za
dobrze.
Mam wakacje od dwóch tygodni! Chyba już powinnam zregenerować siły po obronie.
Nikt w to nie wierzy, ale spanie naprawdę nie sprawia mi żadnej przyjemności,
zwłaszcza że i tak nie budzę się wypoczęta. Nie lubię spać i nie chcę spędzać
połowy życia w łóżku :(
Ktoś ma sposób, co zrobić, żeby nie musieć spać?