roza_am
07.12.10, 15:10
Re: Centra handlowe
pierwszalitera 07.12.10, 02:22 Odpowiedz
magdalaena1977 napisała:
> Mnie bardziej ciekawi, jak miałaby się sytuacja finansowa tych klientek ?
> czy tylko mi się wydaje, że kobiety zajęte i mające trudności z parkowaniem w c
> entrum (a więc zmotoryzowane) stanowią lepszy rynek ?
Jako mieszkanka bardzo dużego miasta w Europie zachodniej wiem z doświadczenia, że samochód w centrum miasta jest tylko utrudnieniem i balastem, i znam mnóstwo ludzi (w tym mnie), którzy dla własnej wygody używają w drodze do centrum komunikacji miejskiej. Polska zdąża najprawdopodobniej w tym samym kierunku i można liczyć się z tym, że parkingów będzie (w stosunku do samochodów) raczej coraz mniej niż więcej. Molla handlowe na peryferiach z tysiącami miejsc do parkowania nie przyciągają zwykle u nas też najzamożniejszej klienteli, to raczej ci, którzy kupują przede wszystkim żywność na weekend, parę koniecznych drobiazgów i wpadają z dzieciakami do MacDonaldsa. Ktoś, kto chce wydać pieniądze, lub szuka tylko "czegoś ładnego", wybiera bardziej prestiżowe sklepy w centrum miasta na deptakach pozbawionych zmotoryzowanego ruchu. Posiadanie i korzystanie z samochodu nie musi więc koniecznie świadczyć o statusie i zawartości portfela.
o
Re: Centra handlowe
kasica_k 07.12.10, 03:03 Odpowiedz
W Warszawie liczący się deptak jest jeden i ostatnio co chwila słychać lamenty, że zamiera. Jedna z największych galerii handlowych jest w centrum i nie jest to bynajmniej typ "spożywczak z dodatkami". Nie podejrzewam, żeby deptaki zaczęły nagle przejmować pałeczkę, w tej chwili kierunek jest raczej przeciwny. Mnie na przykład ulice Warszawy zbyt wiele do zaoferowania nie mają pod względem handlowym, te same sklepy i marki znajdę pod dachem którejś z galerii, a niektóre z nich tylko tam. Wyjątki są nieliczne, np. Avocado jest tylko jedno i tylko na Brackiej, parę butików znanych projektantów też jest tylko "na ulicy", ale jest ich mało. Restauracje, kluby - to już prędzej, te są bardzo rozsiane po mieście.