yo_anka
24.05.11, 00:37
pytanie dla mnie kuriozalne, bo zdrowa
ale zadała mi je ostatnio moja dentystka i mam zagwozdkę
nie chodzi o to, że nie mieści mi się w paszczy, bo mam dużą i długą jak i resztę ciała
wyrżnęły mi się już wieki temu, nawet nie wiem kiedy, bo bezboleśnie i niezauważalnie
są zdrowe
ale na styku jednej siódemki z ósemką wciąż wchodzi mi jedzenie
kiedyś był dobrze, ale przy grzebaniu w 7-ce zostało coś przeinaczone i od tamtej pory wciąż włażą mi tam kawałki jedzenia i niełatwo je stamtąd usunąć
a jak to irytuje!
poprawiała mi to już kilaka razy
i wciąż bez zmian
mam o niej dobre zdanie
ale zdziwiła mnie propozycja wyrwania 8-ki aby znikał problem na ich styku
na mój prosty babski rozum to takie wbrew naturze usuwać zdrowy ząb
z drugiej strony od tego wchodzenia w końcu mogą mi się oba zęby popsuć
tylko czy:
a) to ma sens?
b) po usunięciu jednej z ósemek nie rozjadą mi się pozostałe zęby i nie zdeformuje zgryz?
jestem dyletantem dentystycznym, ale ponieważ LWW może są tu osoby obyte w tym temacie