Dodaj do ulubionych

Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio)

02.08.11, 13:00
Czytam sobie od czasu do czasu o dietach, sama doradzam i promuję gdzie mogę ćwiczenia i ruch, tymczasem mam takie nieodparte wrażenie, że ćwiczenia nie działają. Przynajmniej na mnie.
W połowie marca wzięłam się ostro za siebie, bo brakowało mi energii, chodziłam ospała i smutna. Miałam mało regularnego ruchu - od czasu do czasu siłownia i średnio raz w tygodniu tenis, zimą snowboard, latem góry, czyli ogólnie kiepsko. Nie planowałam się specjalnie odchudzać, bo nie mam nadwagi. Plan wdrożyłam z sukcesem, w tej chwili mamy sierpień, a ja regularnie biegam (3-4 razy w tygodniu) oraz ćwiczę z ciężarkami (2x w tygodniu). I tutaj zaczyna się mój problem. Moja waga skoczyła w górę. Myślę, OK, mięśnie. Gratulujemy. Niestety moje obwody również skoczyły w górę i to znacząco. Jestem wściekła jak rzadko, czara się przelała bo nie wchodzę w swoje ukochane spodnie. Mam wrażenie, że owszem, mięśnie mi urosły, tyłek się podniósł, ale nie spaliłam również ani grama tłuszczu, w związku z czym chwyciłam za miarkę i mam wypisz wymaluj 8 cm więcej w biodrach!

Jak się tego pozbyć? A może ja za dużo jem? Na jakie forum ćwiczeniowe nie zaglądnę, tam dziewczyny się cieszą i chwalą, jak im poleciało z bioder. No cóż, w przyrodzie nic nie ginie - im poleciało, ja zyskałam:-/. Podkreślam, wcześniej nie byłam zasuszonym kościotrupem (BMI "skoczyło" z 21 na 23,5). Nie ukrywam, że wymiana całej szafy ciuchów nie jest mi na rękę. Czy ktoś ma jakąś radę dla mnie?
Obserwuj wątek
    • besame.mucho Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 13:29
      Ha, ja też rosnę od kiedy regularnie ćwiczę! Kilka razy w tygodniu basen (w sezonie wakacyjnym jezioro zamiast basenu), codziennie półtorej-dwie godziny na rowerze (jedno i drugie to dosyć intensywne ćwiczenie, a nie "poleżę sobie na wodzie i pozjeżdżam z górki na rowerze").
      Nawet się zastanawiałam czy sobie nie funduję psychicznego "ćwiczę więc wszystko mogę" i nie jem więcej niż wcześniej, ale jem tyle samo, a obwody idą w górę.

      Diet nie znoszę, wolę więcej ćwiczyć niż pod wieczór się zastanawiać czy aby na pewno mi nie wolno zrobić sobie na obiad spaghetti, bo węglowodany, więc powinnam wcinać kurę, a węgle wieczorami niet.
    • sbarazzina Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 13:41
      Heh, moge sie podpisac.

      Tylko ze u moje BMI w zaszadzie bez zmian, przybylo mi max 1.5 kg, ale w biodrach 5 cm. Skad one sie wziely??? Tak samo nogi.

      Mialam teorie, ze to od rozbudowy miesni, bo kiedys mialam nogi jak sarenka, a teraz mam umiesnione kolumny ;)
    • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 13:48
      Napiszę do ciebie ja - BMI kiedyś 19 teraz jakieś 20 lat później BMI prawie 22, typ sportowy, mający wiedzę na temat odżywiania i chudnięca ogromną, a jednak trochę tyjący. ;-) Otóż normalne jest, że ludzie (kobiety) z wagą normalną, także ci bardzo szczupli, przybierają z czasem na wadze. Średnio pomiędzy 25-tym, a 50- tym rokiem życia około 8kg. Nie jest to patologią, tylko całkiem sensownym wymysłem natury. Masa tłuszczowa produkuje żeńskie hormony, chroni więc w pewnym sensie przed starością. Ile i czy w ogóle przytyjemy zapisane jest po części także w naszych genach. Jeżeli więc nasz organizm ma swój wagowy set point nieco wyżej od promowanego ideału szczupłości, to utrzymywanie niskiej wagi oznacza stałą walką z naszym ciałem. Niekiedy nawet masą sportu nie uda nam się uzyskać wymarzonych rezultatów, szczególne gdy przekroczyliśmy już tą 25-30-tą rocznicę urodzin. Udaje się to wtedy tylko dramatycznymi sposobami, jak na przykład dietą białkową, ubogą w węglowodany. Albo jak myślisz utrzymuje swoją figurę Heidi Klum? Kiedyś to była może i natura, ale już dawno nie jest i jest dziś wynikiem ciężkiej codziennej pracy i reżimu dietetycznego. U nas jest podobnie, tylko, że sytuacja wyjściowa jest może nawet nie modelkowa. Nie kierowałabym się w twoim przypadku też relacjami odchudzających się dziewczyn. Diety niskokaloryczne połączone z ćwiczeniami prowadzą najczęściej do spalania masy mięśniowej. Waga spada, obwody stają się mniejsze, ale to nic nie znaczy. Tyle tylko, że preparujemy grunt na jo-jo. Ty przybrałaś masę mięśniową, więc ważysz więcej i masz większe obwody, proste. To tak jak z obwodami staników, sorry, że muszę to napisać, ale często osoby noszące mój rozmiar 70, wyglądają na 10 kg więcej ode mnie. Tylko pomiar tłuszczu, metodą BIA, daje tu jasne wyniki. Ja nawet wczoraj się mierzyłam, by porównać moje wyniki z tymi wcześniejszymi. Ważę teraz 60 kg, cztery lat temu były to jeszcze 57. Owszem, mam dwa kilogramy tłuszczu więcej, ala także 1 kg więcej mięśni, więc wielkiej tragedii nie ma. Niestety rozmiaru 36 już nie noszę i kicham na to. ;-)
      • chrumpsowa Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 14:24
        Ja znam jeden sposob, ale za to naprawde skuteczny ;P Karmienie piersia. Spala tluszcz jak nic ;) Oczywiscie zartuje. Wiem, ze autorce watku nie pomoglam, ale glupawka mnie ogarnela i nie moglam sie powstrzymac. ;)
        • jul-kaa Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 14:57
          chrumpsowa napisała:
          > Ja znam jeden sposob, ale za to naprawde skuteczny ;P Karmienie piersia. Spala
          > tluszcz jak nic ;)

          Pic na wodę fotomontaż ;) Karmiąc piersią nie schudłam praktycznie nic. Owszem, zrzuciłam wagę z ciąży, ale przytyłam w sumie tylko o dziecko i przyległości (łożysko, wody i całą resztę), więc chudnięcie załatwił poród ;)
        • zawsze_zielona Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:58
          Mi za duzo nie spala, ale karmie dopiero 11 tygodni. Owszem, po porodzie waga szybko poszla w dol, ale od jakiegos czasu stoi. Za to spacery zrobily mi fajne nogi i tylek, a noszenie dziecka na rekach wyrobilo muskuly. Tylko talia sama sie nie robi.. A przy dziecku to nawet czaem hulhop zakrecic jest ciezko.
          • chrumpsowa Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 22:46
            ha! A ja karmiac intensywnie jeszcze przytylam. Za to potem, jak juz karmilam tylko dwa, trzy razy dziennie schudlam 10 kg i wazylam mniej niz przed zajsciem w ciaze. Dopoki nie obejrzalam fotek cyknietych pod koniec karmienia, by sprawdzic czy zakupione wtedy staniki dobrze leza, twierdzilam, tez ze to karmienie to pic na wode fotomontaz ;) Pewna dyskusja w galerii sklonila mnie do wygrzebania tych zapomnianych zdjec i uwierzcie mi az bylam w szoku.
        • ula243 Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 15:21
          mi jakos te karmienie nic tym razem nie spala;);/
    • ciociazlarada Odpowiem zbiorczo:) 02.08.11, 14:53
      Z uśmiechem, bo aż mi się lepiej zrobiło, że nie jestem wybrykiem natury.
      Po prostu jest mi się bardzo, bardzo trudno z pogodzić z moim, hehe, nowym wizerunkiem. Tym bardziej, że jestem typem nastawionym na osiągnięcia, więc nie potrafię ćwiczyć dla przyjemności. Mam zamiar wystartować w Biegu Siedmiu Wzgórz 20 listopada i uzyskać czas którego nie będę się wstydzić, więc systematycznie trenuję i nie mogę się nadziwić swojej rosnącej, pardon my french, dupie. Wszyscy biegający ludzie jakich znam są chudzi jak patyki, aż zbyt chudzi:(

      Pierwszalitero, znam to tycie z wiekiem, odkąd skończyłam magiczne 26 lat powoli i systematycznie przybywa mi, mniej więcej kilo na rok. Nie wiem, czy to dużo czy mało. Mam realistyczne oczekiwania, tak mi się wydaje:), po prostu gwałtownie rosnący tyłek przeszkadza mi w bieganiu - nie miałam nigdy problemów np. z obcieraniem wnętrza ud, teraz nagle zaczynam mieć na dłuższych dystansach! No i ciuchy, ukochane spodnie! Ze stanikami na szczęście nie ma problemu, jestem od zawsze nieściśliwa (tenis?), więc stara gwardia pasuje.

      Dopuszczam możliwość, że żrę jak prosiak, bo bardzo lubię jeść, w towarzystwie piję też często wino do obiadu. Mimo intensywnej aktywności nie mogę sobie np. pozwolić na jedzenie frytek, makaronu czy picie piwa do wieczornego posiłku, tydzień takich eksperymentów i od razu się widocznie zaokrąglam, jestem nieduża, więc każdy dodatkowy kilogram widać na mnie momentalnie:(

      Widzę wiele pozytywów ćwiczeń: wydolność, humor, energia, piękna cera, poczucie kontroli nad ciałem. Niestety również wywaliło mi cellulit taki, że mało się nogami nie nakryłam jak go zobaczyłam, ogólnie mam wrażenie, że od pasa w dół przybyło mi wyraźnie "wobbly bits", a pod spodem dopiero są mięśnie. Nie wiem, jak rzetelnie pomierzyć tłuszcz, mam dostęp do dwóch wag - moja od zawsze pokazuje 32%, mojej koleżanki 25%.

      Niech mi ktoś proszę powie, co ja robię źle i co mam zrobić, żeby ten tłuszcz minimalnie choć drgnął. Jestem świadoma norm dla swojego wieku (33), i jak widać z załączonych procentów problemu sobie nie wymyślam (tj. nie jestem wysuszoną sylfidą marudzącą nad sałatką).
    • pinupgirl_dg Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 18:25
      Po iluśtam latach intensywnych treningów przestałam wierzyć w hasło "sport to zdrowie" :). Aktywny wypoczynek, rekreacja - jak najbardziej, ale nie sport rozumiany jako dążenie do lepszych wyników i ciągłe przekraczanie granic swojego organizmu. Widzę to nie tylko po sobie, ale też po znajomych w różnym wieku. Ci, dla których podstawową aktywnością było dźwiganie kufla mają może małe brzuszki, ale żyją sobie spokojnie, a nas, trenujących, wciąż prześladują zjawy niby-zaleczonych kontuzji, brzuszki też mamy, ale są one małe tylko dlatego, że stajemy na głowie, żeby nie były większe ;). Oczywiście ciut uogólniam i przejaskrawiam, ale naprawdę coś w tym jest.
      Od kilku lat przerzuciłam się na lajtowe bieganie, jakieś ćwiczenia przy kasecie, spacerki po górach i pracę w ogródku. Do "wyczynu" już mnie nie ciągnie. Tzn ciągnie, ale skutecznie to w sobie zabijam ;).

      Jeśli chodzi o Twoje pytania - ten efekt grubszych nóg też miałam na początku biegania (a początki były ostre), ale był przejściowy. Nie powiem Ci dokładnie, ile to trwało, ale wiem, że to zeszło dość szybko, więc nie sądzę, że był tłuszcz, może woda? A może jednak tłuszczyk? Naprawdę nie wiem, wiem, że po jakimś pół roku biegania już tego nie było, miałam nogi umięśnione, ale "suche".
      No i nie wszyscy biegacze są tacy szczupli, można biegać ultra i nadal nosić brzuszek.
      • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 18:45
        Ja jeździłam konno (skoki) przez całe dzieciństwo, nastolęctwo i kawałek studiów, więc obecny sport traktuję też jako rekreację - nie mam ciśnienia na pobicie wyników Joan Benoit, ale potrzebuję konkretnych, liczbowo sprecyzowanych celów, w kilometrach czy też w sekundach. Mają być na poziomie amatorskim, ale muszą jakieś być, żeby mi się chciało w ogóle podnieść z kanapy. Podejrzewam, że subtelne-inaczej:) uda to nie tylko genetyka, ale i pozostałość po koniach, mogli mnie kurcze rodzice zapisać do szkoły baletowej:).

        Co do kontuzji masz 100% racji, konsultowałam moje shin splints z kolegami TŻ z pracy, którzy biegają wyczynowo. Obaj mówili, że walczyli z tym ponad rok - u mnie na razie jest dobrze, ale truję na potęgę środowisko, bo nie odważę się pobiec do lasu po asfalcie, tylko dojeżdżam samochodem:)

        Pocieszyłaś mnie z tymi nogami, naprawdę! Nie będę ustawać w bieganiu oraz ćwiczeniach i tyle. Chętnie wymienię gruby odwłok na gruby brzuch, jakoś tak mam, że brzuch mogę sobie "zrobić" dosłownie w tydzień, a dupsko ciągle jak safarnia (tak mawiała moja śp. babcia).
        • tfu.tfu Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 19:10
          joga i pilates też najpierw "pogrubiają" :-) efekt (u mnie osobiście) wysmuklenia widać po około miesiącu.
          na odwodnienie żłopię bratka, nie działa, ale przynajmniej się nie truję chemią ;-)
          • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 19:32
            Ładnie mnie pocieszyłaś:( U mnie po 4.5 miesiąca 4 kilo i 8 cm tyłka obywatela więcej.
            Piję od ponad miesiąca pokrzywę na włosy. Podobno też odwadnia, nie wiem, nie zauważyłam.
            • tfu.tfu Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 19:51
              a nie masz przypadkiem PCOS? ja powinnam żreć verospiron non stop :-( odchudza baaaaaaaardzo. inne cuda nie działają, zatrzymuję wodę i puchnę tragicznie od wszystkiego, na dodatek kopcę i żłopię kawę litrami ;-)
              • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:13
                Nigdy nie diagnozował mi nikt PCOS. Mam okres jak w zegarku oraz brak innych objawów PCOS.
                Mój "teść", leczący cukrzycę, twierdzi co prawda, że mam "zaburzenia insuliny", bo po wysiłku jak natychmiast nie chlapnę sobie ciasta/cukierka/słodkiego to się przewracam na stojąco. Np. w górach chodzę od szarlotki do szarlotki, jak knajpa na szczycie jest zamknięta, to zaczynam się autentycznie słaniać. Ale to jedyny "dziwny" objaw, który zauważam u siebie (dziwny, tj. inni ludzie, których znam takiego czegoś nie mają). Nie mam jednak pojęcia, czy jest to coś nienormalnego i co powinnam z tym robić.
                • kis-moho Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:15
                  > Mój "teść", leczący cukrzycę, twierdzi co prawda, że mam "zaburzenia insuliny",
                  > bo po wysiłku jak natychmiast nie chlapnę sobie ciasta/cukierka/słodkiego to s
                  > ię przewracam na stojąco. Np. w górach chodzę od szarlotki do szarlotki, jak kn
                  > ajpa na szczycie jest zamknięta, to zaczynam się autentycznie słaniać. Ale to j
                  > edyny "dziwny" objaw, który zauważam u siebie (dziwny, tj. inni ludzie, których
                  > znam takiego czegoś nie mają). Nie mam jednak pojęcia, czy jest to coś nienorm
                  > alnego i co powinnam z tym robić.

                  Znam dwie takie osoby, obie twierdza, ze cukier maja w porzadku, a w razie wypadu w gory czy na rower zabieraja ze soba cos z duza iloscia cukru. Wiec nie jestes jedyna :o)
                  • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:33
                    Nigdy nie badałam cukru, choć mój ojciec ma przyrząd, bo również ma cukrzycę. Czy osoby trzęsą się i chce im się trochę spać? Napisz, że tak, to mi ulży, że nie jestem sama:)
                    • kis-moho Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:41
                      > Czy osoby trzęsą się i chce im się trochę spać? Napisz, że tak, to mi ulży, że n
                      > ie jestem sama:)

                      Nie, poza tym padaniem na twarz po duzym wysilku wszystko jest w porzadku. Wiesz co, jak masz obciazenie rodzinne i lekko podejrzane objawy, to moze zrob poziom cukru, badanie szybkie i proste, a bedziesz wiedziala, ze wszystko OK.
                      Bardzo ci sie chce spac? Zaraz ci postawie diagnoze nr 100 (tak to jest, jak sie pyta o dolegliwosci na forum, zaraz bedziesz miala caly przeglad :o))... Mi sie zdarzylo raz w zyciu przytyc 8-10 kilo w ciagu paru miesiecy, a bylo to zanim mi zdiagnozowali niedoczynnosc tarczycy. Ale to ma 100 innych, dodatkowych objawow typu b. sucha skora, ciagle zmeczenie, czasem depresje, problemy z cyklem, wiec latwo to wykluczyc.
                      • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:50
                        Ach nie, ja się tylko trzęsę i zasypiam jak nie rąbnę cukru po dużym wysiłku. Potem pół godziny i śmigam jak kozica, dosłowne zmartwychwstanie. Ja twierdzę, że to normalne, jak u ludzi, to mój teściu twierdzi, że coś ze mną może być nie tak (życzliwie twierdzi, to dusza człowiek).
                        Tarczycę wykluczam, bo jestem ogólnie żwawa, skóra OK - tłustawa:), okres OK, tak normalnie nie chce mi się spać. Próbuję przewalczyć to słanianie się i jeść grzecznie 3 razy dziennie, choć nie ukrywam, że wtedy chodzę non-stop głodna jak wilk i wściekła, praktycznie już 2 godziny po wielkim śniadaniu mogłabym wciągnąć kolejne.
                        • kis-moho Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:56
                          > Ach nie, ja się tylko trzęsę i zasypiam jak nie rąbnę cukru po dużym wysiłku.

                          Widzisz, bo ja myslalam, ze ogolnie tak masz. Tak, one obie po wysilku maja mroczki przed oczami, i twierdza, ze batonik musza zjesc teraz, nie za 200 m gdzie mozna usiasc, bo sie nie doczlapia. A wysportowane sa obie niesamowicie, wiec im wierze, ze to nie z braku sil, tylko chwilowej zapasci cukrowej :o)
                          • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 21:06
                            Ogólnie nie mam i miło mi słyszeć, że takie rzeczy są obecne w populacji, a teść niech ze mnie nie robi raroga:).
                            Zastanawiam się, czy istnieje droga zmuszenia organizmu do sięgnięcia w tym momencie po 24-32% swojego tłuszczu:), zamiast zrobienia sajgonu, że nie ma batonika. Ogólnie staram się to ignorować, ale wtedy wydolność spada mi o jakieś 80%, wydaję się nie umieć korzystać z posiadanych rezerw.
                        • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 21:34
                          ciociazlarada napisała:

                          > Ach nie, ja się tylko trzęsę i zasypiam jak nie rąbnę cukru po dużym wysiłku. P
                          > otem pół godziny i śmigam jak kozica, dosłowne zmartwychwstanie. Ja twierdzę, ż
                          > e to normalne, jak u ludzi, to mój teściu twierdzi, że coś ze mną może być nie
                          > tak (życzliwie twierdzi, to dusza człowiek).

                          Typowe dla ludzi, którzy jedzą podczas regularnych posiłków z mało i mają problem z hyperinsulinemią. Spożywając jednak cukier po sporcie hamujesz mocno spalanie tłuszczu. Więc węglowodany przed treningiem, po białko.
                          • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 21:49
                            Kurcze, ale ja naprawdę dużo jem, cały czas obawiam się, że zbyt dużo. Musiałabyś zobaczyć mnie jak wciągam talerz carpaccio na przystawkę, a potem wielkiego steka. Nie wiem, ile jedzą inni ludzie, ale jestem znana wśród znajomych jako osoba, która potrafi wciągnąć krowę z kopytami i jeszcze poprosić o deser. Obawiam się, że nie tracę tłuszczu bo sobie nie żałuję przy stole, choć naprawdę ruszam się bardzo intensywnie. Zresztą sama wiesz, gdzie byłam na wakacjach:) (napisałam Ci zresztą dziękczynnego maila) i ile wtedy człowiek się rusza i wydatkuje energii. Pisałaś w innym wątku, że zawsze tracisz tam na wadze mimo jedzenia. A ja nie straciłam ani grama, na dodatek przywiozłam kilka cm w biodrach z powrotem, założyłam wczoraj ukochane spodnie i niestety:(( Nie chcę iść na drakońską dietę, nie wiem co robię nie tak, czy to obżarstwo, czy faktycznie jakieś zaburzenia insulinowe.
                            • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 23:07
                              ciociazlarada napisała:

                              > . A ja nie straciłam ani grama, na dodatek przywiozłam kilka cm w biodrach z po
                              > wrotem, założyłam wczoraj ukochane spodnie i niestety:(( Nie chcę iść na drakoń
                              > ską dietę, nie wiem co robię nie tak, czy to obżarstwo, czy faktycznie jakieś z
                              > aburzenia insulinowe.

                              Mam wrażenie, że u ciebie to faktycznie insulina. Chociaż bilans kaloryczny trzeba też wziąć pod uwagę. Ja też wprawdzie jem całkiem sporo, ale raczej unikam restauracji. Gotując w domu mam większą kontrolę nad tym, co mam na talerzu i nie wiem dlaczego... ale nie przepadam jadać poza domem. ;-)
                              Acha, za maila dziękuję, przed chwilą przeczytałam. Odpowiem później. :-)
                          • tatakine Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 14:04
                            > Typowe dla ludzi, którzy jedzą podczas regularnych posiłków z mało i mają probl
                            > em z hyperinsulinemią. Spożywając jednak cukier po sporcie hamujesz mocno spala
                            > nie tłuszczu. Więc węglowodany przed treningiem, po białko.

                            A co z cwiczacymi rano lub przed poludniem - tu tez obowiazuje zasada "wegle przed, po bialko" zeby efektywnie spalac tluszcz po treningu? Ja zjadam weglowodanowe sniadanie, potem zwykle cwicze w czasie przerwy na lunch (50 min fitnessu lub bieganie) a po treningu od razu jem mieszany obiad (ok 12.30-13). Czy w takim razie lepiej ten obiad jesc bialkowy? Ale nie wiem czy dalabym rade z az dwoma bialkowymi posilkami (z kolacja) w ciagu dnia..
                            • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 14:08
                              A ja dopytam, co to znaczy "przed". Mam zjeść bezpośrednio przed ćwiczeniami np. trochę chleba z dżemem, albo banana? Bo np. dzisiaj idę biegać po 17, a lunch właśnie kończę jeść w tej chwili, to będą dobre 3 godziny przerwy.
                              • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 14:46
                                ciociazlarada napisała:

                                > A ja dopytam, co to znaczy "przed". Mam zjeść bezpośrednio przed ćwiczeniami np
                                > . trochę chleba z dżemem, albo banana? Bo np. dzisiaj idę biegać po 17, a lunch
                                > właśnie kończę jeść w tej chwili, to będą dobre 3 godziny przerwy.

                                W moim przypadku trzy godziny po posiłku węglowodanowym byłyby idealne, by przejść mój pilatesowy program bez uczucia przesuwającego się balonika w brzuchu. ;-) Powinnaś moim zdaniem zjeść trochę więcej w porze lunchu, nawet dodatkowo tego banana właśnie, a przed treningiem tylko ewentualnie trochę białka, na przykład jajko na twardo, albo małą garść orzechów. Szklanka kefiru też jest w porządku. Albo jakiegoś białkowego batonika z bardzo małą ilością węgli. Organizm da sobie radę. Potrafi bowiem białko przetworzyć na cukier, a oszczędność isnuliny będzie ogromna. Poeksperymentuj trochę, za pierwszym razem może być dziwnie, w najgorszym wypadku tego banana możesz zawsze mieć przy sobie, ale normalnie twoje zapasy glikogenu powinny wystarczyć. Nie ma potrzeby ekstra jedzenia przed odrobiną sportu. Chyba, że mówimy o maratonie. ;-)
                                • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 21:04
                                  No i biegałam w końcu o 18, wypiłam koktajl białkowy przed (taki z proszku, więc 95% białka). O matko i córko. Zamiast runner's high czekał mnie runner's vomit, nie odpuścił do ostatnich metrów. Mało brakowało, a bym się nie zachowała na deskę rozdzielczą samochodu (w sumie szkoda, byłaby pewna w 100% motywacja, żeby go porządnie wysprzątać wewnątrz;)). Ale byłam twarda, znajomy mówi, że człowiek się do wszystkiego przyzwyczaja dwa tygodnie, więc i ja dam radę. Nawet w końcu pojechałam po zakupy po wszystkim i byłam taka nieugięta, że udało mi się oszukać organizm i zamiast słodkiego napoju/ciacha, kupić żel pod prysznic Hello Kitty:-D. Bez SLS:)

                                  Czy mogę jeść sos sojowy na kolację? Jako sos? On zawiera jakieś tam węglowodany (stosuję taki najprostszy, bez cukru oczywiście), ale mam nadzieję, że mam jakiś mały limit bezpieczeństwa. Ciężko byłoby mi zrezygnować z ukochanej sałatki, która poza sosem jest hiper-dietetyczna.
                                  • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 21:55
                                    ciociazlarada napisała:

                                    > No i biegałam w końcu o 18, wypiłam koktajl białkowy przed (taki z proszku, wię
                                    > c 95% białka). O matko i córko. Zamiast runner's high czekał mnie runner's vomi
                                    > t, nie odpuścił do ostatnich metrów.

                                    Musisz jeść więcej na śniadnie i lunch/obiad. Minimum to 2 x 75gr. węgli. Jeżeli biegasz dłużej niż godzinę, to nawet 2x 100gr. I zwolnij trochę tempo. ;-)


                                    > Czy mogę jeść sos sojowy na kolację?

                                    Możesz. ;-) Posiłek białkowy nie powinien zawierać więcej niż około 15gr. węglowodanów.
                                    • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 22:30
                                      Dzięki. To strasznie dużo te 75 g. Śniadanie dziś zjadłam duże (jak na mnie) i tylko węglowodanowe, ale nie było łatwo. Mogę z łatwością wciągnąć np. duży omlet z serem, boczkiem i warzywami, albo jajka i bekon na śniadanie, a zwykła bułka z dżemem staje mi w gardle. Ale widzę, że w tym szaleństwie jest metoda. Jest 22.30, ja po małym obiedzie i jakaś taka podejrzanie niegłodna:)
                                      • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 05.08.11, 13:10
                                        ciociazlarada napisała:

                                        > Dzięki. To strasznie dużo te 75 g.
                                        Ale widzę, że w tym szaleństwie jest metoda. Jes
                                        > t 22.30, ja po małym obiedzie i jakaś taka podejrzanie niegłodna:)

                                        No widzisz. ;-) A 75g węgli, to nie jest dużo. Nic dziwnego, że padałaś na twarz jeżeli jadłaś mniej. Wiesz, ja osobiście też kiedyś niedowierzałam, że to działa, ale jeżeli w pracy ciągle ci jakiś pacjent to potwierdza, to przestajesz wątpić. ;-) Przy twoim treningu nie potrzebujesz też specjalnej diety.
                            • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 14:34
                              tatakine napisała:

                              > A co z cwiczacymi rano lub przed poludniem - tu tez obowiazuje zasada "wegle pr
                              > zed, po bialko" zeby efektywnie spalac tluszcz po treningu? Ja zjadam weglowoda
                              > nowe sniadanie, potem zwykle cwicze w czasie przerwy na lunch (50 min fitnessu
                              > lub bieganie) a po treningu od razu jem mieszany obiad (ok 12.30-13). Czy w tak
                              > im razie lepiej ten obiad jesc bialkowy?

                              Zostań przy obiedzie mieszanym. Białko oczywiście by nie szkodziło, ale tu chodzi bardziej o zasadę czasową. Większość ludzie uprawia sport albo wieczorem, albo rano. Po wieczornym wysiłku lepiej zrezygnować z węglowodanów, a rano lepiej bez nich nie biegać. "Mądre" poradniki sportowe zalecają wprawdzie bieganie bez śniadania, że to niby pozwala spalić więcej tłuszczu, ale to działa tylko o sportowców wyczynowych, nie u takich średniaków jak my. Normalnie jest bowiem tak, że wyczerpane przez noc rezerwy glikogenu nie pozwalają na optymalny metabolizm i mięśniom brakuje energii. Efektem sportu bez śniadania jest słaba kondycja i wilczy apetyt po. U długotrwale, stale i bardzo dużo trenujących ludzi organizm oszczędniej wykorzystuje wtedy resztę glukozy i sięga łatwiej do rezerw tłuszczu, bo się tego nauczył, ale to nie takie proste do osiągnięcia i nie można do tego organizmu zmusić.
                    • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 21:24
                      ciociazlarada napisała:

                      > Nigdy nie badałam cukru, choć mój ojciec ma przyrząd, bo również ma cukrzycę. C
                      > zy osoby trzęsą się i chce im się trochę spać? Napisz, że tak, to mi ulży, że n
                      > ie jestem sama:)

                      Nie musisz mieć cukrzycy, ale rodzinną skłonność do insulinooporności. Mało ludzi wie, że zawyżona insulina jest także odpowiedzialna za słonność do gromadzenia się wody w organiźmie. Najprawdopodobniej masz więc tłuszcz w zdrowej normie, a na nogach masz tzw. cellulit wodny. Powodem jego powstawania jest po prostu luźna struktura naszej tkanki łącznej, w której lubi gromadzić się woda. Takiego cellulitu raczej nie odchudzisz i nie spalisz, bo gospodarka wodna zależna jest od pracy hormonów, także insuliny. W młodszym wieku jest taki typ cellulitu mniej widoczny, bo skóra jest jeszcze jędrniejsza i metabolizm pracuje jeszcze całkiem nieźle, z czasem sumują sią błędy żywieniowe, powstaje, albo pogłębia insulinooporność i cellulit zaczyna się pokazywać na udach, pupie, a czasem nawet na brzuchu i ramionach. Nierzadko dochodzą do tego też inne dolegliwości, nagle źle znosimy upały, puchną nam wtedy nogi, rano mamy czasem zapuchnięte oczy i takie tam. Oczywiście cellulit może być także tłuszczowy, ale to raczej u kobiet z wyższą masą tłuszczową, albo typowo gruszkowo-wiolonczelową budową ciała. Wtedy trenowanie mięśnia powoduje jego powiększanie i wypychanie komórek tłuszczowych na zewnątrz. To jednak jak pisały dziewczyny, efekt przejściowy, z czasem i ten tłuszyczk kapituluje. Na gromadzącą się wodę spróbuj przez kilka wieczorów zrezygnować z węglowodanów i alkoholu. Jeżeli zauważysz szybkie wygładzanie się cellulitu, to wiesz z czym masz u siebie do czynienia.
                      Chciałam jeszcze wrócić do twojego tłuszczu, wyniki wag łazienkowych zapomnij. Najprawdopodobiej masz tłuszcz gdzieś pomiędzy 25 a 30 procent, różne wagi pokazaują różne wyniki, bo taki jest mniej więcej przy tym domowym sprzęcie błąd pomiaru. Dokładnieszy wynik uzyskasz przy profesjonalnym mierzeniu, na przykład na dobrych siłowniach, albo u lekarza dietetyka. Nie należy łudzić się jednak, że niższa waga ciała oznacza automatycznie niższy procent tłuszczu, niekiedy leciutkie kobiety o wymiarach modelki mają tłuszcz podchodzący do 30 procent, co jest dla kobiety granicą zdrowego wyniku. Przyczyną są najczęściej radykalne diety i głodówki. Młode, z natury szczupłe, niedietujące kobiety mają zwykle około 25 procent, tyle potrzeba mniej więcej by utrzymać ciążę. Oczywiście istnieją też kobiety z naturalnie niższym poziomem tłuszczu, ale do tego trzeba mieć genetyczne szczęście. Ja mam obecnie około 26 procent tłuszczu, ale jako kobieta po 40-stce mam do tego pełne prawo. ;-)
                      • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 21:29
                        Acha, ziółkami itp nie zlikwiduje się problemu wody. Tu pomaga tylko regulacja insuliny. Batoniki pomiędzy posiłkami i w czasie treningu jednak wydzielanie insuliny stymulują, więc trzeba jeść więcej w czasie regularnych posiłków. I nigdy nie trenować na głodniaka. Glykogen w mięśniach musi być wcześniej uzupełniony, inaczej spada na kondycja.
                        • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 21:40
                          Będę się trzymać z daleka od słodkiego po ćwiczeniach, choćbym miała faktycznie zasnąć.
                          Węglowodanów wieczorem staram się nie jeść już od dłuższego czasu, bo zauważyłam, że nawet tęskne spojrzenie na frytki, albo jedno piwo ze znajomymi po wieczorem skutkuje momentalnie kilogramem na plus rano na wadze. Potem to oczywiście znika, nie da się utyć w jedną noc, ale faktycznie wygląda to tak, jakbym reagowała gromadzeniem wody. Czy da się tej cudownej przypadłości jakoś pozbyć na zawsze? Objawów, o których pisałaś (zapuchniętych oczu czy nóg) nie mam.
                          • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 23:12
                            ciociazlarada napisała:

                            Czy da się tej cudownej przypadłości jakoś pozbyć na za
                            > wsze?

                            Na zawsze się nie da. Jeżeli masz w rodzinie cukrzyków, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że masz genetyczną predyspozycję. Uprawiając regularnie sport robisz już całą masę dla profilaktyki i pewnie utrzymasz wagę w normie, ale wymaganą szczupłość uzyskasz prawdopodobnie jedynie na diecie bardzo niskowęglowodanowej.
                            • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 23:46
                              Oj, figurę mam identyczną jak mama, ale mój ojciec jest poważnie otyły. W młodości był jak trzcina, uprawiał zresztą sport i był wyczynowym tancerzem. Tyć zaczął tak mniej więcej w moim wieku, może trochę później. Jednym słowem, nie pocieszyłaś mnie zanadto.

                              Co do jedzenia na mieście, niestety bardzo lubię, zwłaszcza odkąd widzę swojego chłopa od święta, to randkujemy. Nie jadam fastfoodów, jestem bardzo mięsożerna, więc zazwyczaj zamawiam steki, baraninę i takie tam + sałatkę, ale faktycznie w restauracjach człowiek szaleje bardziej, niż w domu. Mam też wrażenie, że moje posiłki mają proporcje: średnie śniadanie/mały lunch/największy obiad - tak chyba również nie powinno być.

                              Nie zależy mi na figurze modelki, ani rozmiarze 0, myślę realistycznie. Po prostu ostatni rozwój wypadków, tj. b. szybkie przybranie na wadze i w obwodach wywołało u mnie atak paniki. Nie wiem, czy potrafię na przykład liczyć sobie kalorie, może powinnam zapisywać to co zjadam?

                              Napisałaś o bardzo niskowęglowodanowej diecie - w moim wypadku byłoby to do zrobienia, bo ukochanym jedzeniem jest mięso. Zastanawiam się jedynie, jak często/czy w ogóle mogę sobie pozwolić na odstępstwo - czasami np. mam ochotę na lody wieczorem, albo piję piwo z kolegami z pracy jak jestem na służbowym wyjeździe. Chyba powinnam zainteresować się bardziej Twoją dietą dr Pape, czy ona nadaje się dla mnie?
                              • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 23:51
                                ciociazlarada napisała:

                                Zastanawiam się jedynie, jak często/
                                > czy w ogóle mogę sobie pozwolić na odstępstwo - czasami np. mam ochotę na lody
                                > wieczorem, albo piję piwo z kolegami z pracy jak jestem na służbowym wyjeździe.
                                > Chyba powinnam zainteresować się bardziej Twoją dietą dr Pape, czy ona nadaje
                                > się dla mnie?

                                Jasne, że się nadaje. Dr Pape jest dla każdego. Problem polega tylko na tym, że trzeba trochę zmienić rytm jedzeniowy i te wyjątki nie psują tylko wtedy efektu, gdy pozostają wyjątkami. ;-)
                                • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 00:05
                                  No to od jutra "papuję", zaczynając od dużego śniadania. Wyjątki są wyjątkami, widzę co się dzieje, więc starałam się przeciwdziałać w miarę możliwości. Zastanawiam się tylko, dlaczego np. z intensywnych wakacji przywożę więcej cm obywatela. Oczywiście, jest tam więcej wyjątków, ale wchłanianie całej pizzy po całodziennej wycieczce górskiej wydaje mi się raczej adekwatne kalorycznie do sytuacji. Jednym słowem, niesprawiedliwość.
                                  • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 12:32
                                    ciociazlarada napisała:

                                    Zasta
                                    > nawiam się tylko, dlaczego np. z intensywnych wakacji przywożę więcej cm obywat
                                    > ela. Oczywiście, jest tam więcej wyjątków, ale wchłanianie całej pizzy po całod
                                    > ziennej wycieczce górskiej wydaje mi się raczej adekwatne kalorycznie do sytuac
                                    > ji. Jednym słowem, niesprawiedliwość.

                                    Kochana, masz pewnie geny a la Lopez i łatwo się umuskulasz przy wysiłku w pośladkach. ;-) To nie jest wcale takie złe. Większe biodra robią wizualnie szczuplejszą talię, a osobiście powiem ci, że największą grozą starzenia się jest dla mnie płaski tyłek. Jak widzę te szczuplutkie starsze panie, co to z przodu niczego sobie, a jak się odwrócą stół płaski, to mnie mrozi. Nawet głębokie zmarszczki i obwisły biust nie sygnalizują tak bardzo fizycznego rozpadu, bo zawsze można mieć zmarszczki od intensywnego życia, a opadły biust od wielu dzieci, ale zwiędła pupa to smutek nad smutkami. Dlatego sama zwracam na to bardzo uwagę i moje biodra (mierzone przez pośladki) też skoczyły z kiedyś 90cm na 100cm. Uważam to za dobry rozwój, bo wolę mieć punkt ciężkości z tyłu, a nie z przodu (brzuch). Bootylicious babe! ;-)
                                    • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 13:25
                                      Pocieszyłaś mnie, chyba sobie ustawię Jennifer Lopez jako zdjęcie na tapecie:)
                                      Nie pocieszyłaś mnie natomiast wczoraj tym cellulitem wodnym, od soboty nie piłam żadnego alkoholu oraz jadłam tylko mięso i warzywa wieczorem, dzisiaj rano obejrzałam za Twoją radą uda i cellulit faktycznie na zrobił się na granicy błędu statystycznego, muszę dobrze chwycić, żeby go w ogóle zobaczyć. Jednym słowem - albo ekscesy, albo wygląd... Już nie wiem, co wolę, zawsze święcie wierzyłam w powiedzenie "z tyłu to nie widać":)
                                      • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 13:50
                                        ciociazlarada napisała:

                                        Już nie wiem, co wolę, zawsze święcie wierzyłam
                                        > w powiedzenie "z tyłu to nie widać":)

                                        Widać, widać, tylko my kobiety jesteśmy naiwne. ;-) Fajny tyłek u kobiety mężczyźni cenią sobie bardziej od atrakcyjnego biustu. Tak mówią statystyki. Czyli często zajmujemy się nie tym co trzeba. ;-) Tym bardziej , że krągłą pupę można sobie o wiele łatwiej wypracować. Piszę to tylko jako ciekawostkę, spełnianie męskich życzeń traktuję bowiem w kategoriach czysto zabawowych. ;-)
                                        • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 14:04
                                          Widać, że jesteś idealną panią domu, skoro takie skojarzenia Ci w głowie:), bo "z tyłu to nie widać" to powiedzenie, którego nauczyłam się dość wcześnie, które oznacza w skrócie "nie trzeba tego prasować";-)

                                          • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 03.08.11, 14:19
                                            ciociazlarada napisała:

                                            > Widać, że jesteś idealną panią domu, skoro takie skojarzenia Ci w głowie:), bo
                                            > "z tyłu to nie widać" to powiedzenie, którego nauczyłam się dość wcześnie, któr
                                            > e oznacza w skrócie "nie trzeba tego prasować";-)
                                            >

                                            >>>Stupor<<< ;-) Ale mnie faktycznie z żelazkiem i odkurzaczem nie po drodze. ;-)
                                        • kura17 kragla pupa 04.08.11, 19:21
                                          > Tym bardziej , że krągłą pupę można sobie o wiele łatwiej wypracować.

                                          a dasz jakiegos linka, jak sobie zwiekszyc tylek (bez tycia ;))?
                                          bo ja z tych plaskich z tylu "od zawsze" :( pupa JoLo bardzo mi sie podoba, ale to zawsze bylo dla mnie niedostepne... mam waskie (w stosunku do calej sylwetki) biodra i plaska pupe... za to biust spory (34G)... chetnie bym sie jakos wysilila, zeby mi sie tyleczek zaokraglil...

                                          i widze, ze to chyba w genach idzie, bo nasi synowie, ktorzy (podobno) skora ze mnie zdarta, to maja dupeczki tak malenkie, ze az strach na nich patrzec ;) a wysokie chlopy sa, ubrania nosza ponad swoj wiek, a majtki tak o 2-3 lata mniejsze :)
                                          • ciociazlarada Re: kragla pupa 04.08.11, 19:29
                                            Kuro, spróbuj czegoś, co nazywa się Brazil Butt Lift. Jest to program ćwiczeń na DVD, na pewno tanio kupisz na Amazonie czy czymś podobnym. Są tam rozpiski ćwiczeń dla różnych typów sylwetki, a trener (Leandro) jest przesłodki, ma czaderski akcent i ogólny latin charm:)

                                            Robiłam te ćwiczenia i tyłek mi się wyraźnie podniósł i zaokrąglił. Liczę na to, że tak jak pisały mi tu w wątku dziewczyny, jego gwałtowny rozrost jest efektem przejściowym:), niemniej mogę zaświadczyć bijąc się w klatę: BBL poprawia widocznie rzeźbę i świetnie modeluje. Najlepiej zrobić cały program (rozpisany na 2 mce)
                                          • pierwszalitera Re: kragla pupa 05.08.11, 13:42
                                            kura17 napisała:

                                            > a dasz jakiegos linka, jak sobie zwiekszyc tylek (bez tycia ;))?

                                            Mnie tyłek powiększył się najpierw od rowera stacjonarnego. Zupełnie przypadkowo, bo chodziło mi przy tym bardziej o nogi. No ale, widziałaś, jak wyglądają pupy profesjonalnych kolarzy? ;-) Jak usłyszałam pierwsze komplementy i poczułam krew- Że co? Mam fajny tyłeczek?! Gdzie?! Od kiedy?! - to zaczęłam świadomie stosować pilatesa na tą część ciała. Na pewno nie mam pupy Lopez, bo nie ten genetyczny typ, ale płaskość mi chyba nie grozi. Mam też wrażenie, że taniec orientalny też pomaga. Moja instruktorka ma nadwagę, wielgachny, swoją drogą, nieujarzmiony biust, wystający brzuch, ale tyłek mniam, mniam, więc coś w tym chyba jest. ;-) A tak ogólnie, to najszybsze rezultaty uzyskasz jednak przy pilatesie. Nie znam nic lepszego i wymagającego mniej inwestycji czasowej z podobnym efektem na mięśnie. Mówi się nawet, że po 10-ciu razach czujesz, po 20-tu widzisz, a po 30-tu masz zupełnie nowe ciało. ;-)
                • tfu.tfu Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:17
                  też mam jak w zegarku, to absolutnie o niczym nie świadczy :-)
                  • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:35
                    Widzisz, ale to w takim razie taka choroba trochę jak kandydoza:), tj. wszystkie objawy na nią wskazują. Miałam robione USG jajników 3 lata temu i mówili, że są OK (choć pewnie to też o niczym nie świadczy:))
                    • tfu.tfu Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:40
                      a nie, to owszem, świadczy. USG jest bardzo miarodajne. natomiast "jak w zegarku" nie świadczy absolutnie ;-)
                      btw. ja bez cukru umieram i bez chodzenia po górach, dlatemu skorzystałam z porady pierwszejlitery odnośnie śniadań z nutellą (choć buła na słodko rano minie brzydzi okrutnie) i jakoś mi lepiej. chociaż wolę cukier po południu, rano i tak nie myślę, bom nocne zwierzę ;-)
                      • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:52
                        To OK. Choć to była holenderska lekarka, z nimi nigdy nic nie wiadomo:)
    • joana.mz Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 20:54
      polecam masaże wyszczuplające - ręczne przy użyciu oliwki do masażu, są bardzo blesne ale warto. Mi po 7 półgodzinnych masażach ubyło w pasie 4cm. Wiem, że można robić masaż wyszczuplający dowolnej partii ciała - pośladki,uda, plecy..
      • ciociazlarada Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 21:07
        Rozumiem, że one odprowadzają wodę? A da się zrobić tak, żeby ta woda nachalnie nie wracała?
        • joana.mz Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 23:21
          masażystka mówiła, że rozbija tkankę tłuszczową.W okresie masaży trzeba pić bardzo dużo wody, ponoć ma ona wypłukać to co zostało rozbite. Brzmi trochę nierealnie ale faktem jest, że mam 4 cm mniej, skóra jest bardziej napięta i mimo, że nie ćwiczę i nie trzymam diety te 4 cm mi nie wróciły a jestem 3 miesiace po masażach. Mam zamiar wykupić kolejną serię na jesień - masaże zostawiają siniaki.
          • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 02.08.11, 23:29
            joana.mz napisała:

            > masażystka mówiła, że rozbija tkankę tłuszczową.W okresie masaży trzeba pić bar
            > dzo dużo wody, ponoć ma ona wypłukać to co zostało rozbite. Brzmi trochę nierea
            > lnie ale faktem jest, że mam 4 cm mniej, skóra jest bardziej napięta i mimo, że
            > nie ćwiczę i nie trzymam diety te 4 cm mi nie wróciły a jestem 3 miesiace po m
            > asażach. Mam zamiar wykupić kolejną serię na jesień - masaże zostawiają siniaki

            Wypłukać to co zostało rozbite. Ha, ha, ha. Nie gniewaj się, ale opowiadasz bzdury. Masażem nie rozbijesz tkanki tłuszczowej, to jest biologicznie niemożliwe, a pomniejszenie obwodów związane jest z efektem drenażu limfatycznego, czyli odprowadzeniem wody. Działa w przypadku słabego cellulitu wodnego u młodszych kobiet. Nie jest to jednak efekt stały.
            • joana.mz Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 05.08.11, 07:32
              napisałam wyraźnie, że "masażystka powiedziała" więc daruj sobie teksty "opowiadasz bzdury". Dla mnie to wydaje się również niemożliwe mimo, że z biologią nie mam nic wspólnego.
              Dodam tylko, że nie masz racji iż działa to tylko w przypadku młodszych kobiet. Widziałam.
              • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 05.08.11, 13:22
                joana.mz napisała:

                > napisałam wyraźnie, że "masażystka powiedziała" więc daruj sobie teksty "opowia
                > dasz bzdury". Dla mnie to wydaje się również niemożliwe mimo, że z biologią nie
                > mam nic wspólnego.
                > Dodam tylko, że nie masz racji iż działa to tylko w przypadku młodszych kobiet.
                > Widziałam.

                To po co reklamujesz taką metodę, skoro sama w nią nie wierzysz? I jeszcze wrzucasz w gardło pieniądze rzeźnikom masakrujących ci uda. I nie wierzę ci w to "widziałam". Zresztą co znaczy "widziałam"? Widziałaś po tygodniu od zabiegu, po miesięcu, albo po roku? Gdyby pozbycie się cellulitu było takie proste, to wynalazca tej metody dostałby kosmetycznego Nobla, a kobiety przestałyby się zamartwiać, uprawiać sport itp. Ja w moim życiu też widziałam już niejedno "cudo", cellulit jakoś nie zniknął z kobiecego tematu, za kilka lat pogadamy też na nowo o twoich udach. Cellulitu nie zlikwidujesz z zewnątrz i tyle.
                • joana.mz Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 05.08.11, 17:08
                  Po 1 nigdzie nie pisałam o udach, robiłam masaże brzucha i boków. Straciłam kilka cm i to jest fakt oraz poprawiło się napięcie skóry i jest to efekt, który utrzymuje się już kilka miesięcy mimo, że nie ćwiczę. Na masaże zdecydowałam się widząc efekty u pani z którą pracuję - kobieta przed 60-tką. Ja również nie jestem pierwszej młodości. Piszę to, bo może komuś się ta informacja przyda. A Ty pierwszalitero - czy wierzysz czy nie - nie obchodzi mnie to wcale.
                  • pierwszalitera Re: Jak spalić tłuszcz (pytanie na serio) 05.08.11, 18:04
                    joana.mz napisała:

                    Na masaże zdecydowałam się
                    > widząc efekty u pani z którą pracuję - kobieta przed 60-tką. Ja również nie je
                    > stem pierwszej młodości. Piszę to, bo może komuś się ta informacja przyda. A Ty
                    > pierwszalitero - czy wierzysz czy nie - nie obchodzi mnie to wcale.

                    No fajnie, mamy już DWIE osoby jako referencję. Acha i z brzucha, i boków. To o czym my tu mówimy? O tym małym odwodnieniu? To jeszcze nie jest sposób na cellulit na pupie i udach. Mniei też nie obchodzi, czy tobie się coś tam podobno udało, odradzam innym, bo na to po prostu szkoda forsy.
          • madzioreck Masaże i siniaki... 02.08.11, 23:47
            Właśnie miałam ze 2 dni temu o to zapytać - widziałam koleżankę po takich masażach... całe biodra i pośladki miała sine, jeden wielki siniak. Nie wydaje mi się, żeby to było normalne... ale może tak?
            • ciociazlarada Re: Masaże i siniaki... 02.08.11, 23:49
              Jesteś pewna, że to były masaże? W różne rzeczy się ludzie bawią w domu, a potem się na masaże zwala;-)
              • madzioreck Re: Masaże i siniaki... 03.08.11, 00:00
                Tak - dziewczyna chodziła do masażysty, w nic się nie bawiła w domu.
                • ciociazlarada Re: Masaże i siniaki... 03.08.11, 00:06
                  Żartowałam Madziorku. Nie wątpię, że chodziła i sama jestem ciekawa skąd siniaki.
                  • madzioreck Re: Masaże i siniaki... 03.08.11, 00:13
                    Aha, nie załapałam ;) Jestem już nieco śnięta ;)
                    Wyobrażam sobie, jak taki siniakotwórczy masaż musi boleć... przynajmniej mnie by bolał i nie wiem, jakie cuda musiałby czynić, żebym się zdecydowała...;)
    • thisisspartaaa kilka pytań 03.08.11, 22:29
      napisałaś, że biegasz 2-3 razy w tygodni- jaki dystans, jaki czas, jakie tempo?
      ćwiczenia z ciężarkami- ile czasu Ci zajmują?
      jaką stosujesz dietę?
      bez tych informacji nikt nie będzie w stanie Ci pomóc :)
      • ciociazlarada Re: kilka pytań 03.08.11, 22:55
        Proszę uprzejmie:
        Biegam 3-4 razy w tygodniu, moja ulubiona trasa to 6 km (mam Garmina Forerunnera, który mi to mówi), mam też inną 4.5 km i jeszcze inną ponad 10 km. Tempo mam wolne, bo biegam dopiero od 3 mcy, w tej chwili 6-7 min/km, ale czasami wolniej. Robię też szybsze, 30 sekundowe przebieżki albo interwały sprintem (i jednych, i drugich po 8).

        Czasami nie biegam, bo mi się nie chce, ale wtedy robię trening interwałowy z DVD (1 godzina, pot się leje strumieniami).
        Ulubione ćwiczenia z ciężarkami też są z DVD, również trwają godzinę.

        Diety nie stosuję żadnej, jem dużo, ale dobrych i zdrowych rzeczy - dużo mięsa (głównie wołowina, kura, baranina, kaczka, ryby i morskie stwory), dużo warzyw, ogólnie kapitalistyczne żywienie:) Jadłam do tej pory wtedy, kiedy byłam głodna (ok. 4 razy dziennie). Mam słabość do żelków, ale jem je a) rzadko, b) zamiast posiłku, np. w podróży. Zdarza mi się podjadać, zwłaszcza słodkie po/w trakcie wysiłku. Tudzież deserki o północy (b. rzadko, ale jednak).

        Przez ostatnie 4 tygodnie nie biegałam. Najpierw kurowałam shin splints, potem 2 tygodnie byłam w górach - intensywne wycieczki pow. 3000 m. W czasie kiedy nie biegałam i nie byłam w górach, ćwiczyłam ze swoimi DVD.
        A, i rano robię pompki. Niedużo, na obudzenie.

        Heh, to chyba wszystko co mam na sumieniu:)
    • ciociazlarada Yes, Yes, Yes! 10.08.11, 20:42
      Ha! Są wyniki:-) Dziś rano ubierając się i ruszając wte i wewte zobaczyłam na swojej nodze ni mniej ni więcej, tylko prześliczny, długaśny mięsień! W miejscu gdzie jeszcze jakiś czas temu był taki ogólny zwał "ciałowy". Wygląda to szałowo, patrzyłam jak zahipnotyzowana. Nigdy w swoim życiu, nawet intensywnie jeżdżąc konno nie miałam takiego ślicznego, wydłużonego mięśnia i pojawiającej się na nodze dolinki. Nawiązując do wątku o aktywności fizycznej, to jest przyjemność wysokiej klasy:) Jednym słowem, warto nie ustawać w wysiłkach - jest pierwsza jaskółka, będzie i druga. Dieta dr Pape też mi podchodzi, zwłaszcza odkąd odkryłam banany z nutellą na śniadanie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka