ciociazlarada
13.08.11, 19:22
Jako, że lobbystki wiedzą wszystko, może znajdzie się również i specjalistka w byczej kwestii.
Otóż mam dylemat. Znalazłam bardzo piękną ścieżkę do biegania. Las, fjord, wzgórza, żaglówki, domki kryte strzechą, sielsko-anielsko, idealna na długi, niedzielny dystans. Niestety w połowie ścieżki znajduje się tabliczka informująca: "LAS PRYWATNY. Wolnobiegający byk na plaży!" Nie ma zakazu wstępu, wygląda na uczęszczaną. Rozeznanie terenu ujawniło stado krów czerwonego koloru (sztuk ok. 10) pasące się faktycznie w pobliżu wody.
Wujek Gugiel po pierwsze wyrzuca mi odpowiedzi w stylu: czy Byk pasuje do Ryb:), dopiero na drugim miejscu fachowe artykuły dla hodowców, po lekturze których zgłupiałam.
Moje pytania brzmią:
Czy byki są zawsze agresywne?
Czy byk widząc z daleka (pow. 20 metrów) biegnących ludzi może zadać sobie trud, żeby nas zaatakować?
Jak szybko biega taki byk:)?
Czy jest możliwe, że taka sztuka byka oddala się od stada i spaceruje sobie samotnie/tj. można się na niego natknąć nagle i niespodziewanie, mimo że reszta stada jest daleko?
Jak się zachować w razie spotkania oko w oko z bykiem (zdroworozsądkowe niepatrzenie w oczy i unikanie gwałtownych ruchów znam)?
Wyczytałam, że rasy mięsne są łagodniejsze niż mleczne, jak rozpoznać czy to mięsny czy mleczny bez podchodzenia;-)?
Inne pomocne uwagi mile widziane:) Uprzedzając pytania: ścieżka jest zbyt fajna, żeby z niej łatwo zrezygnować! Niestety muszę unikać chodników i afsaltu (kontuzja), więc fajne miejsca do biegania mam mocno ograniczone.