Dodaj do ulubionych

Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam sie?

27.08.11, 19:13
Pod wrazeniem watku, w ktorym Maith na haslo "biusciaste jablko" zaproponowala caly zestaw pasujacych sukienek postanowilam Was zapytac, czy takie klasyfikacje maja dla Was sens? Zawsze mi sie wydawalo, ze to pic na wode fotomontaz, i ze kazdy przeciez w miare wie, co mu pasuje, a w czym zle wyglada. Ale moze wcale tak nie jest? Czy rzeczywiscie dzieki wiedzy, ze jestescie jablkiem, kreglem czy inna waza znalazlyscie dla siebie nowe fasony, ktorych inaczej nigdy byscie nie wyprobowaly?
Inna sprawa jest taka, ze zawsze mialam wrazenie, ze mojego ksztaltu ciala takie klasyfikacje nie przewiduja. Mam w ramionach co do centymetra tyle, co w biodrach (i 5 cm wiecej niz w biuscie, ktory jest nie za duzy, 65DD). Klepsydra nie jestem, ze wzgledu na niewielki biust, i niewielkie biodra. Talie tez mam, nie jestem wiec cegla. Najbardziej pasowalby kregiel, ale nie mam masywnych nog... Do kompletu mam krotkie nogi, czyli tez dluzszy tulow, taki, jaki kiedys zostal tutaj opisany jako boczkogenny :o)
www.instablogsimages.com/images/2009/04/01/candice-swanepoel9_2263.jpg
(nie mam oczywiscie takiej figury, ale podobne proporcje)
To prawie, jak z odcieniami cery, ktore zawsze wydawaly mi sie niemozliwe do okreslenia, bo dam sobie rece uciac, ze mam jednoczesnie zolty i rozowy odcien, ale to juz OT.
Wiec jak to jest, przydala sie komus taka klasyfikacja, czy jest to kolejna nieudana proba podzielenia roznorodnosci na kilka podstawowych grup?
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 27.08.11, 19:32
      Dla mnie osobiście nie bardzo ma sens, bo mniej więcej wiem, w czym mi dobrze, w czym nie, a w czym będę tak czy siak chodzić, bo to lubię, niezależnie od tego, jak w tym wyglądam.
      Ale myślę, że dla sporej liczby kobiet taka klasyfikacja ma sens, bo pewnie łatwiej im robić zakupy ;)

      A co do koloru cery, doskonale rozumiem (można się z tym przenieść na kosmetyczne), bo ja nadal nie wiem, jaki faktycznie mam ten odcień, bo też mam wrażenie, że raz różowy, raz żółty ;)
      • ciociazlarada Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 27.08.11, 19:59
        Dla mnie sens ma niewielki, bo wiem w czym mi dobrze i noszę zazwyczaj dość monotonne w kształcie ubrania - np. jeansów nie założę innych niż wąskich boot cutów, ewentualnie szwedy, ale to mniej chętnie. Nie wiem, co miałaby dać mi wiedza, że jestem gruszką czy pietruszką:-)

        Od zdrowego i odchudzającego sportu;-) mam ostatnio w biodrach aż o 10 cm więcej niż w biuście i o 35 cm więcej niż w talii. W związku z czym przestaje na mnie pasować większość rzeczy ze standardowej tabeli rozmiarów. Rozważam ściskanie się folią...
        • pierwszalitera Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 27.08.11, 20:20
          Dla mnie sens ma też niewielki. Nie wiem czym jestem, chyba wazonem z tendencją do jabłka. Trochę inaczej wyglądam gdy mam 58 kg, a trochę inaczej gdy mam tylko 2 kg więcej. Czasem myślę też, że jestem cegłą, a czasem kręglem, ale coś tam zawsze nie pasuje. Możliwe, też, że jestem kolumną. ;-) Na pewno nie jestem dzwonem. Gruszką też nie, chociaż od biedy zmieszczę się jeszcze w sklepowej rozmiarówce. Kepsydrą być nie chcę. ;-) Nie mogę wykorzystać wskazówek dla żadnego z tych typów z osobna, bo jak jedno jest dobre, to drugie całkowicie odpada. Ja to ja, wiem mniej więcej w czym mi dobrze, mam przecież lustro i ciuchy dobrane przez samozwańczych stylistów i tak uważam zwykle za koszmarne. ;-)
          • maith Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 28.08.11, 00:15
            pierwszalitera napisała:

            > Nie mogę wykorzystać wskazówek dla żadnego z tych typów z osobna, bo jak jedno jest
            > dobre, to drugie całkowicie odpada.

            Dobrze uchwycone sedno problemu.
            Problemu nie z kobiecą różnorodnością oczywiście, tylko z nieuwzględniającymi jej katalogami figur.
          • ananke666 Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 28.08.11, 01:15
            > Trochę inaczej wyglądam gdy mam 58 kg, a trochę inaczej gdy mam tyl
            > ko 2 kg więcej.

            Chwała Boru ktoś również uważa, że zyskane albo stracone dwa kilo widać.
            • slotna Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 28.08.11, 01:24
              > Chwała Boru ktoś również uważa, że zyskane albo stracone dwa kilo widać.

              Ja tez wygladam nieco inaczej wazac 58 a 60 kg, ale juz nie, kiedy waze 66 i 68 ;)
            • yaga7 Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 28.08.11, 10:22
              Bo to pewnie zależy od figury.

              U mnie raczej nie widać, ja tyję / chudnę po równo wszędzie i taką samą figurę mam teraz, jak 10 kg temu.
            • 100krotna Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 29.08.11, 16:19
              ananke666 napisała:

              > > Trochę inaczej wyglądam gdy mam 58 kg, a trochę inaczej gdy mam tyl
              > > ko 2 kg więcej.
              >
              > Chwała Boru ktoś również uważa, że zyskane albo stracone dwa kilo widać.

              Oczywiście że widać ;) Mnie się to odkłada w formie oponki nad kościami biodrowymi. 2 kilo szczuplejsza : "schłudłaś!" , 2 kilo cięższa: "upasłaś się, coś musisz ze sobą zrobić" ;) komentarze autentyczne :)
    • girlshapedlovedrug Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 27.08.11, 20:47
      Nie wiem czym jestem, co więcej kompletnie nie mam wyczucia w sklepie i bez przymierzanie nie potrafię ocenić, czy dany ciuch ma szansę na mnie dobrze wyglądać. Fajnie byłoby wiedzieć, że nie mam co przymierzać spodni z wyższym stanem czy sukienek bez ramiączek, bo będzie tragedia, ale niestety nie zauważyłam żadnej zasady jak na razie. Moja przyjaciółka ma dar wyszukiwania ubrań na różne figury i często walczy ze mną żebym coś przymierzyła, co moim zdaniem nie ma szans pasować, a okazuje się że jest fantastyczne. Strasznie jej tego zazdroszczę ;).
      A z cerą mam tak samo, moim zdaniem jestem żółatwo-różowo blada :P.
    • zawsze_zielona Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 27.08.11, 21:02
      Dolaczam do grona tych, ktore nie umieja sie okreslic. Robilam nawet test na stronie Trinny i Susannah, ale wychodza rozne wyniki w zaleznosci od mojego humoru;) Ale bardzo bym chciala, by ktos mi teraz powiedzial, ze w takich i takich ciuchach bede wygladac dobrze, bo przy malym dziecku nie mam ani czasu ani ochoty na bieganie po sklepach i przymierzanie tysiaca ciuchow..
    • ciociazlarada A od czego zależy figura klepsydry? 27.08.11, 21:23
      Zawsze się zastanawiałam i w sumie nie wiem. Mam mniejszy biust niż biodra, na co zawsze zwracają uwagę przy różnych "sylwetkowych" stronach, ale ogólnie moja góra jest dość zbalansowana z dołem, bo mam też takie bardziej subtelne inaczej ramiona i łapska jak górnik przodowy, muszę naprawdę się starać ćwicząc z ciężarkami (tylko 1 kg!), bo mogłabym napisać książkę pt. "Biceps drwala w tydzień" z serii "dla opornych".
      Boleje bardzo nad tym, bo zawsze podobały mi się szczupłe, wręcz szczapowate ręce, takie efemeryczne i wiotkie. No niestety, mi się nie trafiły.
      • kis-moho Re: A od czego zależy figura klepsydry? 27.08.11, 21:31
        > Boleje bardzo nad tym, bo zawsze podobały mi się szczupłe, wręcz szczapowate rę
        > ce, takie efemeryczne i wiotkie. No niestety, mi się nie trafiły.

        E tam, mi sie bardzo podobaja umiesnione rece, moze dlatego, ze sama takich nie mam (ale wiotkich tez nie :o)), a wiadomo, gdzie trawa jest zawsze bardziej zielona.
        Tez sie zastanawiam, jak sie ma definiowac klepsydre. Gdzies wyczytalam, ze klepsydra ma w talii <75% obwodu w biuscie i biodrach. W takim razie ja tez bym byla klepsydra, ale nie wygladam jak MM czy Scarlett Johansson, a rady o minimalizowaniu sily razenia biustu sa zdecydowanie nie dla mnie. Jak dla mnie to sie za bardzo nie trzyma kupy.
        • yaga7 Re: A od czego zależy figura klepsydry? 27.08.11, 21:46
          Wiesz, moze jesteś jedną z tych kobiet, które właśnie nie potrafią dostrzec swojej prawdziwej sylwetki? ;))

          Bo dla mnie faktycznie jednym z wyznaczników klepsydry jest talia - i ta zasada, że klepsydra ma w talii te <75% dla mnie ma jakiś sens - ja tyle nie mam i mieć nie będę, stąd klepsydrą w życiu nie będę ;)

          Poza tym wydaje mi się, że klepsydra w rozmiarze ubraniowym 34 a 44 to jednak będą dwie różne sylwetki.
          • kis-moho Re: A od czego zależy figura klepsydry? 27.08.11, 21:50
            > Wiesz, moze jesteś jedną z tych kobiet, które właśnie nie potrafią dostrzec swo
            > jej prawdziwej sylwetki? ;))

            To akurat jest ciekawa rzecz, podobno wiekszosc kobiet nie umie spojrzec obiektywnie na swoje proporcje i koncentruje sie na wadach (prawdziwych i wymyslonych).
            Mi raczej chodzi o to, ze wszystkie porady dla klepsydr zaczynaja sie od zdjecia MM i porad, jak odciagnac uwage od biustu. Ergo: nie jestem klepsydra :o) Bo nawet w rozmiarze 34 mozna miec mniejszy albo wiekszy biust. Ja mam zdecydowanie mniejszy.
            • yaga7 Re: A od czego zależy figura klepsydry? 27.08.11, 21:56
              Mnie się wydaje, że co jak co, ale klepsydra biust ma, ale wszystko ładnie proporcjonalnie wygląda. To sylwetki z przewagą góry, jak lizaki, czy kielichy, mogą minimalizować biust. Jak klepsydra zminimalizuje swój biust, będzie nieproporcjonalnie wyglądać.
              Dla mnie klepsydra to nie biust, w sensie, że nie tylko - to biust, talia i biodra, które razem tworzą właśnie sylwetkę.
              • madzioreck Jeszcze ramiona... 28.08.11, 00:45
                klepsydra powinna ponoć mieć proporcjonalne do bioder ramiona.
        • ciociazlarada Re: A od czego zależy figura klepsydry? 27.08.11, 22:20
          Marylin Monroe akurat takich dużych piersi nie miała:www.freeweb.hu/playmate/html/5312.html To zdjęcie powinno mnie było podbudować, bo mam bardzo podobną figurę, kształt piersi, nóg, etc., ale oczywiście skupiłam się głównie na rękach, które ona ma "efemeryczne", a ja jak Wincenty Pstrowski przodownik pracy, norma 293%, 85 m chodnika:)
        • slotna Re: A od czego zależy figura klepsydry? 28.08.11, 00:13
          Ja mam <75% ale zupelnie nie mam wciecia w talii, no moze ostatnio jakies minimalne wyrobilam tancem. Po prostu mam bardzo duzy biust i jestem waska w brzuchu patrzac z boku.
    • heliamphora Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 27.08.11, 21:39
      Mnie się przydaje, a najbardziej przydaje mi się możliwośc skorzystania z czyjejś, mniej subiektywnej niż moja własna, oceny tego, co w mojej sylwetce jest stosunkowo szerokie, co wąskie, co mnie poszerza czy powoduje dysproporcję. Ja niestety zupełnie nie mam "oka" do takich rzeczy i swój wygląd w danym ciuchu odbieram wyłącznie całościowo. Czasem więc uznaję, że "jest ok", bo podoba mi się kolor, no a że nie mam w tym czymś talii to kładę na karb tego, że ogólnie jej nie mam, a całość oceniam na zasadzie "jak na mój wygląd to jest nieźle, lepiej się nie da". I tak sobie w tym chodzę, bo przyzwyczajam się do myśli, że "pasuje mi to i to", a potem już nie patrzę, na ile faktycznie pasuje, tylko bazuję na swoim przekonaniu.

      Jako osoba przez większość życia niezadowolona ze swojej sylwetki, niekoniecznie umiem wydobywać ubraniem jej atuty. Przydają mi się konkretne rady typu "unikaj bluzek z bufkami", bo już zasada "nie noś tego, co poszerza linię ramion" jest dla mnie zbyt abstrakcyjna.

      A tak na marginesie, noszę się z zamiarem obfotografowania się do metakobiety. Trochę jestem już zmęczona i znudzona swoim stylem ubierania się i wcale nie mam przekonania, że on mi pasuje. Liczę na to, że lobbystki mi pomogą zauważyć to, czego nie dostrzegam - w tym również szczegóły typu sylwetki :)
      • irenaearl Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 27.08.11, 21:55
        A mnie by się przydało coś, czego jeszcze nigdzie nie znalazłam: typy sylwetek z dodatkowymi radami dla osób z krzywym kręgosłupem przy każdym typie. Oj, zrobiłoby się wtedy tego dużo.

        Oprócz mniej więcej równego obwodu biustu i ramion (102) oraz talii 80cm, jestem niezbyt dumną posiadaczką brzucholca (96cm) oraz pogłębionej lordozy, która wysuwa brzucholec dodatkowo do przodu. Pojęcia nie mam, jak się z tym nosić i byłabym wdzięczna za rady. Na razie wyglądam, jakby mnie kto przeciął poziomo nieco nad biodrami i górną połówkę wysunął do przodu.

        Chętnie zobaczyłabym osoby z podobnym problemem w różnych rodzajach ubrań i myślę, że pomogłoby mi to w zakupach.
    • yaga7 Metakobieta 27.08.11, 21:58
      Dziewczyny, jak macie problem z sylwetkami, zróbcie foty i wrzućcie na metakobietę - lobbystki doradzą :)
      • kasica_k A może by tak na Lobby Odzieżowe? 27.08.11, 23:20
        O?
        forum.gazeta.pl/forum/f,58541,Lobby_Odziezowe.html
        Naprawdę fajnie by było rozkręcić forum ciuchowe...
        • kis-moho Re: A może by tak na Lobby Odzieżowe? 27.08.11, 23:22
          > A może by tak na Lobby Odzieżowe?

          Nawet sie zastanawialam, czy wrzucic tu czy na odziezowe, ale temat wydal mi sie na tyle niekonkretny i wlasnie... offtopowy, ze wrzucilam go tu.

          > Naprawdę fajnie by było rozkręcić forum ciuchowe...

          Pelna zgoda :o)
    • maith Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 28.08.11, 00:07
      W tamtym wątku na Lobby Odzieżowym od razu zaznaczyłam, że to propozycje na mieszankę jabłko-lizak/kielich :)

      Dla mnie klasyfikacja T&S po prostu dobry punkt wyjścia, a nie katalog zamknięty.
      Oczywiście, że kobiety są bardziej różnorodne :)
      Ten podział jest owszem lepszy od staroświeckiego podziału na 3-4 grupy, ale i tak wszystkich możliwości nie uwzględnia.
      Podobnie jak też lepszy, ale też niepełny jest podział stosowany wg Bradleya Bayou, o którym tu pisałam:
      bra-fitting.eu/typy-figury-wedlug-bradleya-bayou-recenzja/
      Bardzo wielu osobom po prostu żaden typ (czy to T&S czy to BB) do końca nie pasuje. I wtedy najgorsze co można zrobić, to dopasowywać taką osobę do jakiegoś typu na siłę. Na marginesie, właśnie trafiłam na taką panienkę, której najwyraźniej spodobało się traktowanie tej klasyfikacji jak wyliczanki i tyleż radośnie co bezrefleksyjnie doradzała innym kobietom. Strasznie się wkurzyła jak zaczęłam to weryfikować.

      A Ty nic dziwnego, że jesteś zdezorientowana, skoro z tego co piszesz (zdjęć nie wrzuciłaś, więc to na razie wróżenie z fusów) możesz mieć górę od kolumny, a niski stan od gruszki. Jak to pogodzić? Podobny typ, nawet jeszcze bardziej skomplikowany, ma modelka z tej notki:

      A w skrócie, jeśli jesteś takim typem, jaki sobie wyobraziłam, to powinnaś nosić stroje wydłużające nogi, w tym polubić podwyższony stan i nie stosować żadnych ubiorów wyrównujących proporcje góry, czy góry względem dołu w ramach tułowia.
      Na marginesie ten podwyższony ma szansę uchronić Cię przed tymi boczkami. Moim zdaniem boczkogenne są w pierwszej kolejności ubrania. Czytałaś jak pozbyć się boczków? ;)
      • maith Ups, ale rwane zdania ;) 28.08.11, 00:21
        Miało być:
        Dla mnie klasyfikacja T&S TO po prostu dobry punkt wyjścia
        oraz
        Na marginesie ten podwyższony STAN ma szansę uchronić Cię przed tymi boczkami.
      • kis-moho Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 28.08.11, 00:28
        Dyskusje o boczkach doskonale pamietam :o)
        Maith, oficjalnie zaczynam sie ciebie bac, bo wygladam (a przynajmniej tak mi sie wydaje) dokladnie jak dziewczyna z zalinkowanej przez ciebie notki. Nie masz ty jakis nadprzyrodzonych zdolnosci? :o) Nie wiem tylko, czy nie jestem nizsza (165 cm), ale proporcje pi razy oko bardzo podobne. Wysoki stan mowisz? Lubie, ale gdzie taki dostac...?
    • slotna Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 28.08.11, 00:16
      Mnie sie nie przydaje, bo nie mam pojecia czym jestem. Na pewno nie gruszka, i tyle. To jak z diagnozami przez internet, co czytam o jakiejs chorobie to ja mam, ale rownie dobrze moge miec tez cos przeciwnego, bo niektore objawy rowniez pasuja ;)
    • kaga9 Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 28.08.11, 00:57
      Nie. Wszystko wskazuje na to, że jestem wiolonczelą, która powinna nosić spódnice rozszerzane, tzw.panelowe. Tymczasem te robią ze mnie kloca, a najlepiej wyglądam w odradzanych ołówkowych...
    • ananke666 Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 28.08.11, 01:17
      Pojęcia nie mam, jaką mam sylwetkę, drzewiej był test na stronie T&S, a i tak wychodziło mi różnie. W związku z tym nie zwracam uwagi na zalecenia odgórne.
      • maith Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 31.08.11, 01:03
        ananke666 napisała:

        > Pojęcia nie mam, jaką mam sylwetkę, drzewiej był test na stronie T&S, a i tak w
        > ychodziło mi różnie. W związku z tym nie zwracam uwagi na zalecenia odgórne.

        Jak były te testy, to jeszcze lepiej było widać problem z ich systemem. Bo kiedy np. stosunek talii do biustu i do bioder jest traktowany równorzędnie z mocnymi bądź szczupłymi łydkami, to robi się niezłe zamieszanie.
    • teresa104 Za dużo jest tych typów. 28.08.11, 14:33
      Czym się różni dzwon od kręgla? Pytam, bo nimi będę. Na razie waham się między gruszką, wiolonczelą, a klepsydrą. Biust mam co prawda mikry (więc nie wiolonczela i nie klepsydra), ale ramiona dość szerokie. Mam krótką talię (więc nie gruszka), za to długi tyłek (więc może jednak gruszka). Już tak krótkie zastanowienie wystarcza mi żeby stwierdzić, że mnożenie tych typów nie zwiększa precyzji opisu i niczego nie ułatwia kobietom, które chciałyby znaleźć swój typ, dostać do łapy proste wytyczne i wierzyć, że, jeśli się dostosują, będą wyglądać jak boginie proporcji.

      Zresztą nie oddam ani moich białych spodni, ani jeansów, w których mam zad jak kafar, ani cygaretek nad kostkę, ani dopasowanych czarnych bluzek. Nie zainstaluję też falban na piersiach. Nie będę też chodzić na obcasach.

      Jeśli chodzi o typ kolorystyczny, to dobrze wyglądam w każdym kolorze;) Warunkiem jest brak problemów skórnych. Wszelkie przebarwienia, pryszcze, naczynka, wykwity uwidacznia mi beż, ecru, musztarda, wielbłądzi, miodowy żółty, wszelkie sraczki.
      • roza_am Re: Za dużo jest tych typów. 28.08.11, 15:51
        Nie tyle za dużo, co nierównomiernie. Tzn. w jednych rejonach sylwetkowych nadmierne rozdrobnienie na typy, w innych deficyt. Nadreprezentacja typów szczupłych, niedobór XXL-kowych.

        Nie jesteś gruszką. Już raczej kręglem.
        • teresa104 Re: Za dużo jest tych typów. 28.08.11, 16:08
          A kręgiel nie powinien mieć grubych łydek i kostek? Te rejony mam cienkie, tłustość zaczyna się od kolan. Na starość spodziewam się zgrubienia i obrzęków, czemu oczywiście staram się zapobiec, ale rodzinna tendencja żylaczna jest, byłabym pierwsza w linii bez.
          • roza_am Re: Za dużo jest tych typów. 28.08.11, 16:27
            W opisach są mocne nogi, na zdjęciach przykładów - normalne.

            Twoją sylwetkę widziałam tylko tylko w wersji mocno omotanej tkaniną, zgaduję zatem. Ale gruszka na pewno odpada - za długie masz nogi i za krótki tułów.
    • ariadna007 z tą całą klasyfikacją to jak z chorobą 31.08.11, 00:30
      cała rzecz polega na właściwej diagnozie ;)

      wtedy mozna patrzeć co dalej
      ja tam właśnie rozważam wrzucenie się na meta
      bo sama się to za chiny nie okreslę :/
    • clarisse Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 01.09.11, 13:00
      Ech no właśnie.

      Ja już też nie mogę znaleźć ani dokładnych opisów tych 12 typów, ani testów. Z tego co pamiętam, co kiedyś tam przeczytałam, wychodziło mi jednak, że nie było tam typu, który łączyłby moją figurę w sensie kształtu widzianego z przodu z dużym biustem :D

      Zresztą co test/podział mam te same dwie zagwozdki:
      1. jak pogodzić, że mam jednocześnie i piękną talię (z przodu) i naprawdę wystający brzuch (z profilu)?
      2. jak pogodzić niezbyt szeroką górę z bardzo dużym (w proporcji do całokształtu, nie w wartościach absolutnych) biustem?
      Bo nigdzie nie ma opcji, że to razem może występować...

      Czasem wydaje mi się, że jestem po prostu klepsydrą której przywalono z góry młotkiem w łeb. ;) Łeb wytrzymał, ale całość uległa skróceniu i rozszerzeniu, a co mogło, to się uwypukliło z przodu w postaci dużego biustu i dużego brzucha... ;)
      • maith Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 02.09.11, 01:23
        clarisse napisała:
        > 1. jak pogodzić, że mam jednocześnie i piękną talię (z przodu) i naprawdę wysta
        > jący brzuch (z profilu)?

        Przyjmując do wiadomości, że istniejemy w trójwymiarze :)
        T&S patrzą na nas jak na płaskie obrazki, z przodu.
        Połączenie szczupłej talii i wystającego brzuszka, to nie jedyna ciekawa możliwość.
        A znasz połączenie sylwetki rożka i tancerki samby?
        Pomijam już fakt, że drugi z tych elementów jest przez T&S w ogóle nieuwzględniany.

        > 2. jak pogodzić niezbyt szeroką górę z bardzo dużym (w proporcji do całokształt
        > u, nie w wartościach absolutnych) biustem?
        > Bo nigdzie nie ma opcji, że to razem może występować...
        W naturze jest :)
        U Ciebie nie wolno iść na łatwiznę, bo część metod stosowanych przy przewadze biustu może nie pasować niższym kobietom. Dobra, to już wiem, co będziemy musiały jeszcze zrobić :)
        • clarisse Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 02.09.11, 10:52
          > T&S patrzą na nas jak na płaskie obrazki, z przodu.

          Oj z przodu to ja śliczna jestem i nawet nie widać, że cegła łamana przez jabłko!!! ;)))

          Ale serio, nawet biorąc same płaskie elementy (choć tu jest trochę zamieszania, bo jednak klasyfikacja wspomina wielkość biustu, który płaski nie jest...), i tak się nie składam w jedną sylwetkę ;)

          >Dobra, to już wiem, co będziemy musiały jeszcze zrobić :)

          Aaaaaa!!! *Ucieka z krzykiem, żeby nie zrobiono z niej materiału na notkę, starając się nie zgubić po drodze biustu, bo w sumie to fajny jest. A że mimo najszczerszych chęci nie udaje jej się zgubić także brzucha, pozostaje istotą boleśnie trójwymiarową ;))*
    • pinupgirl_dg Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 01.09.11, 15:37
      Mi się to przydało. Może dlatego, że jestem klasyczną gruszką z której strony by nie spojrzeć, więc dylematów nie było :). Dla mnie tych typów też jest trochę za dużo, podział na 4 czy 5był, moim zdaniem, wystarczający, chociaż z drugiej strony, może faktycznie są osoby, które oczekują konkretów. Rady dla gruszki, kręgla czy dzwonka wydawały mi się całkiem podobne w sumie.
      Z tych porad wybrałam to, co do mnie pasuje nie tylko pod względem figury, ale też osobowości, stylu życia i mojego gustu. Bardzo mi się podoba patent z poszerzaniem ramion, rzeczywiście dobrze w czymś takim wyglądam, wszelki marynarki, łódkowe dekolty... za to kompletnie ignoruję porady typu "noś obcasy zawsze i wszędzie". Mam krótkawe nóżki, ale jak dobrze dobiorę spodnie i pokażę ramiona, to nikt nawet nie zauważy ;), dla mnie to jeszcze nie powód, żeby się katować obcasami, w których nie umiem chodzić i dziwnie się czuję, pomijam już fakt, że dobre i wygodne obcasy dla mnie kosztują majątek.
      • pinupgirl_dg Re: Klasyfikacja typow sylwetek - przydaje wam si 01.09.11, 16:39
        A co do koloru cery, to też nigdy nie wiem. Moja twarzy wygląda jak wystrugana ze świeczki, na pewno nie ma różowych tonów, w zależności od światła ma albo żółtawy, albo niebieskawy odcień. Zero rumieńców. Jedyne "kolorki" na mojej twarzy, to cienie pod oczami :P.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka