madzioreck
23.09.11, 00:09
Dziewczyny, powiedzcie mi, co ja mogę robić źle:
kładę soczewkę na palcu, przykładam do prawego oka, zamykam oko, a kiedy je otwieram - soczewka jest na swoim miejscu. Dotąd wszystko jest fajnie.
Niech mi ktoś powie, co można w tym procesie popsuć, dlaczego to samo nie wychodzi mi na lewym oku? Postępuję, jak mi się wydaje, i pewnie tylko wydaje, tak samo: soczewka na palec, przykładam do oka, zamykam oko... i schodzące się powieki składają mi soczewkę na pół.
Grrrr.
Moje zdejmowanie, to tez, mam wrażenie - wielka improwizacja - jak to się robi?