jehanette
15.11.11, 11:21
Kupuję w delikatesach internetowych już od półtora roku. Do tej pory byli bez zarzutu, ale dziś...
Dramat!
Zamówiłam pstrąga-filet....
...a przywieźli mi pstrąga patroszonego! W sensie takiego z płetwami i głową!
Ratunku!
Nigdy w życiu nie tknęłam takiej ryby! Specjalnie kupuję tylko filety! Co ja mam z tym zrobić?
Od dziś będę jednak znowu sprawdzać te spisy na FV, po roku sprawowania się bez zarzutu im odpuściłam...
Ale kurczę, dwa tygodnie wcześniej dzwonili pytać, czy groszek może być firmy X a nie Y, a teraz uznali widać, że ryba to ryba :/
Bueee :/