ciri1971
27.01.12, 12:05
Bolą mnie kolana. Oba. W nocy przekręcenie się z boku na bok jest czasem problemem, rano z trudem wstaję z łóżka. Mieszkam w dwupoziomowym mieszkaniu na trzecim piętrze i zaczynam mieć problem z poruszaniem się po własnym domu, nie mówiąc o wyjściu z niego:(
Lekkie pobolewania miałam już od paru tygodni, ale kiedy już się rano rozruszałam, było całkiem dobrze. Od trzech dni boli od rana do wieczora, chyba, że się nie ruszam.
Próbowałam zarejestrować się do lekarza, ale nie było już miejsc. I pomyślałam, że w takim razie może pójdę w przyszłym tygodniu z jakimiś gotowymi wynikami? Tylko jakimi? Morfologię sprzed 6 tygodni miałam dobrą, a nie mam pojęcia, co jeszcze zbadać.
Może któraś z Was orientuje się w temacie? Bo powoli mam dość. Mam 40 lat, czy to już jakieś zwyrodnienia, czy co? Urazu żadnego nie miałam. Od mniej więcej roku mam zdiagnozowane hashimoto i niedoczynność tarczycy i jeszcze nie do końca ustabilizowane hormony.
Pomożecie?:)