Dodaj do ulubionych

Przykra plama niewiadomego pochodzenia

28.06.12, 16:01
Podrzućcie mi, proszę, jakiś sposób na plamę. Nie wiem, od czego jest. Kupiłam pomidorową dzianinową tunikę (bawełna, akryl, 5% elastanu). Raczej pod sweter bym ją podciągnęła, niż pod bluzkę. Uprałam, bo zawsze piorę nowe rzeczy, schowałam do komody. Wyciągnęłam za jakiś czas, a tam przez kilka warstw (centralnie na dekolcie, odpowiednio w tym samym miejscu z tyłu i na brzegach rękawów - na wskroś przez wszystkie warstwy złożonej sukienki) jest plama. Wygląda to jak bardzo, bardzo rozrzedzona farba wodna, czyli wnętrze plamy w zasadzie nie różni się kolorem, za to brzeg odcina się wyraźnie. W pewnym świetle tych plam w ogóle nie widać. Doskonale za to widać, kiedy założę na siebie, a na gorsie mam plamę niczym pacholę nietrafiające łyżką do ust.

Prałam już parę razy, w proszku, w płynie, na ciepło, na zimno, w automacie, ręcznie. Wywabiałam vanishem, wodą utlenioną, magicznym mydełkiem odplamiającym poleconym w drogerii. Namaczałam na noc. Tarłam i gniotłam. Lekceważyłam. Nic to nie dało, plama jest jak była.

Jak się domyślacie po tych zabiegach szyk pomidorowej tuniki jest przeszłością. A tak mi w niej git było... Ponieważ z plamą mogę ją przeznaczyć najwyżej na psie posłanie, a psa nie mam, jestem gotowa na każdy eksperyment, dający cień nadziei na odplamienie, a przynajmniej mający walor poznawczy tudzież rozrywkowy.
Obserwuj wątek
    • madzioreck Re: Przykra plama niewiadomego pochodzenia 28.06.12, 16:04
      Jak nic nie pomogło, to zostaje wypróbować amwayowy płyn LOC. Usuwa smar z białych staników i wżartą w białą bluzkę sadzę, więc może i na to da radę :)
      • teresa104 Smar na staniku 28.06.12, 16:17
        A co on zawiera ten LOC?
        Nie znam żadnego sprzedawcy Amway. To jeszcze istnieje w ogóle?

        Zapomniałam jeszcze o płynie do zmywania. Użyłam. Plama tkwi.
        • madzioreck Re: Smar na staniku 28.06.12, 16:21
          Ja nie wiem, co on zawiera, i wiedzieć nie chcę, ale dotąd nie zdarzyło się, żeby czegoś nie sprał ;P
          Amway istnieje, ja też nie znam, ale moi rodzicie od kogoś tam zamawiają - mogę Ci odlać w słoiczek i dać na takie przypadki :)
          • teresa104 Re: Smar na staniku 28.06.12, 16:41
            Gdybyś miała na zbyciu jakieś 6 mililitrów, to chętnie bym wzięła. Zgłosiłabym się gdzieś pod koniec lipca, teraz wyjeżdżam. A Tobie czego odlać?:)
            • madzioreck Re: Smar na staniku 28.06.12, 16:45
              Nic mi nie odlać ;)
    • kis-moho Re: Przykra plama niewiadomego pochodzenia 28.06.12, 16:20
      Wygląda to jak ba
      > rdzo, bardzo rozrzedzona farba wodna, czyli wnętrze plamy w zasadzie nie różni
      > się kolorem, za to brzeg odcina się wyraźnie.

      Tereso, a to przypadkiem nie jest odbarwienie a nie plama?
      • teresa104 Re: Przykra plama niewiadomego pochodzenia 28.06.12, 16:24
        Plama. To ciemniejsze jest. Minimalnie, ale jednak ciemniejsze. Czarne na pomidorowym.

        Zupełnie nie wiem, co to za dywersja we wnętrzu własnej komody. Nic tu nie miało prawa się wylać. A jednak.
    • pierwszalitera Re: Przykra plama niewiadomego pochodzenia 28.06.12, 16:20
      To pewnie nie plama, a odbarwienie. Mogło być już w sklepie, a mogłaś zrobić czymś przypadkowo sama, gdy tunika była jeszcze mokra. Pozostaje pewnie zafarbowanie. Szkoda, że kolor nie jest jakiś ciemny, bo wtedy świetny jest odświeżacz do farb marki Simplicol. Wrzuciałam ostatnio z nim do pralki moje czarne trykoty do treningu, mocno straciły bowiem kolor, były plamiaste, teraz wyglądają jak nówki. Używa się w tem. 30-40 stopni. Ale te odświeżacze są tylko jako granatowy, brązowy i czarny. Jeden trykot był niebieski, z czarnym odświeżaczem zrobił się bardzo ciemny granat.
      Ale zwykłą farbą tej marki na pewno da się zafarbować.
      Tu kolory niezmywalne, bawełna i co.
      A tu dla tkanin mieszanych, odrobinę mniej trwałe.
      • teresa104 Re: Przykra plama niewiadomego pochodzenia 28.06.12, 16:36
        W sklepie nie, zawsze sprawdzam jakość kupowanej rzeczy, zakończenie szwów, luźne nitki, ewentualne lecące oczka. Męczące to jest i dla mnie, i dla personelu.

        Na mokro w domu też nie, mokrej tuniki nie składałabym, a tu mam plamę jak na Całunie Turyńskim złożonym na 24 i przypalonym na rogu;)

        Odbarwienie powinno być jaśniejsze, nie ciemniejsze.

        Główną zaletą tej tuniki był dla mnie jej ognisty kolor, piękny. Oczywiście mogę ją zanieść do zafarbowania, ale to już nie będzie to.
        • tfu.tfu Re: Przykra plama niewiadomego pochodzenia 28.06.12, 18:26
          a może plama ma jakiś specjalny kształt i powstała by cud zwiastować ;-)
          Ty się przyjrzyj, sfotografuj i na bank okaże się, że to cudowna plama jest!
          • teresa104 Może tak być, że cudowna. 28.06.12, 22:10
            Ta z przodu i z tyłu ma kształt mandorli, te na rękawach mają kształt grotu włóczni św. Maurycego.

            Nie będę wywabiać, póki ktoś z Watykanu nie przyjedzie.
    • mniickhiateal Re: Przykra plama niewiadomego pochodzenia 28.06.12, 17:55
      Teraz to już faktycznie może być ciężko, bo po tych wszystkich zabiegach szkoda mogła się na fix utrwalić. Poza tym z opisu to trochę jednak brzmi jak jakieś takie francowate odbarwienie, może barwnik tkaniny zareagował z powierzchnią szuflady, albo cuś..

      Ale jeśli to plama: jeśli plama ma szansę pochodzić z herbaty - spróbowałabym potraktować sokiem z cytryny. A tak czy owak do Twojej listy środków odplamiających do wypróbowania dorzuciłabym jeszcze benzynę ekstrakcyjną. Wywabia dużo dziwnych rzeczy, zwłaszcza na bazie tłuszczu czy wręcz jakieś farby czy lakiery. Pod materiał kładziemy dość grubo ligniny czy ręcznika papierowego, na tampon waty nalewamy benzynę i pracujemy metodą wklepywania aż do usunięcia całości szkody, wymieniając w razie potrzeby podkład ligninowy (w sumie zawsze tak pracujemy, coby nie rozsmarować zabrudzenia na większej powierzchni).
    • genepi Re: Przykra plama niewiadomego pochodzenia 28.06.12, 20:39
      Skoro nie pomogła chemia to pomoże jubilerstwo: zasłoń broszą odpowiedniej wielkości. I udawaj że nic tam nie ma.
      • teresa104 To jest jakaś myśl. 28.06.12, 22:18
        Problem polega jednak na tym, że ta frontowa plama ma rozmiar dorodnego awokado i jest po zupełnym środku. Wykończenie pod szyją nie pozwala na zastosowanie wisioru lub kolii.

        Już udawałam, że tam nic nie ma. Zaraz matka mnie pociągnęła do światła i pyta "czym ty się, dziecko, tak uplułaś". Mlekiem, matko, mlekiem matki. Raz założyłam do ludzi, czyli do matki, raz na plażę w maju, swetrowa tunika była bardzo adekwatnym strojem wówczas. Przekładam z szuflady do szuflady, łykam łzy. Dziś uprałam znowu z baaardzo farbującymi na czerwono arabskimi porteczkami. Bez zmian.
        • kis-moho Re: To jest jakaś myśl. 28.06.12, 22:24
          > Problem polega jednak na tym, że ta frontowa plama ma rozmiar dorodnego awokado
          > i jest po zupełnym środku. Wykończenie pod szyją nie pozwala na zastosowanie w
          > isioru lub kolii.

          W takim razie w Twojej komodzie mieszka kobold, o taki:
          img.geocaching.com/cache/large/8a206d1e-4574-42bc-8e2f-e7046ca665d4.jpg
          A może - jeżeli Amway nie pomoże - machniesz ręką na kolor i pofarbujesz na ciemno? Czy sama tunika nie warta zachodu?
          • teresa104 Re: To jest jakaś myśl. 28.06.12, 22:32
            Nie no, warta, warta. Ale gdyby była czarna, to bym jej nie kupiła.

            Jak żyć z takim koboldem? Co on ji?
            • kis-moho Re: To jest jakaś myśl. 28.06.12, 22:39
              > Jak żyć z takim koboldem? Co on ji?

              Kaszę jaglaną. Trzeba je karmić raz dziennie o tej samej porze w tym samym miejscu. Jak kobold czuje się zaniedbany, to robi złośliwe psikusy.
              Jak nic zaniedbałaś kobolda i teraz masz za swoje.
              [A na jakieś bordo może się da pofarbować? Czy plama ze ciemna?]
              • grecz Re: To jest jakaś myśl. 29.06.12, 11:05
                A może coś naszyć? Jakąś aplikację? Koraliki? Coś?
    • ananke666 Oplamkować! 05.07.12, 12:21
      Ostatnim aktem desperacji, kiedy nie działa już absolutnie nic, jest pochlapanie czymś innym. W moim przypadku jest to wybielacz.
      Ciuch skręca się. Dość ciasno. Obwiązuje sznurkiem, kordonkiem, włóczką, czymkolwiek, grunt, żeby się nie rozwinął. Bierze się wybielacz w butelce z dość wąskim wylotem (dobra, może i posłużyłam się kiedyś takim do klopa, w sam raz się nadał). I się chlapie. Np na skręcony ciuch mniej więcej równoległe, dość cienkie, acz nieregularne pasma. Ogólnie rzecz biorąc, byle jak. W miejscu plamy chlapie się więcej. Chlapie się też więcej np. w jednym-dwóch miejscach również, żeby plamy wyglądały na przypadkowe. Kiedy odbarwienia są już wyraźne, ciuch się dokładnie płucze i pierze.
      W ten sposób uratowałam dwie poplamione bawełniane bluzki. Jedna już chyba zakończyła żywot, druga służy mi do dziś, chociaż z braku laku posłużyłam się czymś zielonym i plamy na jasnozielonym materiale wyszły mi w niewłaściwym kolorze. Należy chlapać bezbarwnym.
      NIKT nie uznał, że mi odbiło i chlapałam wybielaczem, czy tam że to zrobione metodą chałupniczą, żeby zakryć plamy. Uznali, że tak ma być. Dwie osoby pytały, skąd mam taką bluzkę.
      Maziaje można wykonać tanią farbą do włosów.
      Stosować w przypadku, kiedy mamy absolutną pewność, że poza farbowaniem nic nie pomoże.

      Tę gorzej zafarbowaną bluzkę jeszcze mam, jakby ktoś bardzo chciał, to mogę zademonstrować efekt.
      • marciasek Re: Oplamkować! 05.07.12, 12:34
        Dawaj! Zdjęcia zawsze są bardziej inspirujące niźli sam opis :)
        • ananke666 Re: Oplamkować! 05.07.12, 12:46
          Jak znajdę baterie do aparatu, bo przy komórce wychodzi na tkaninie okropna mora.
          • ananke666 Re: Oplamkować! 05.07.12, 12:56
            A, dopiero doczytałam, że to bardziej sweter. Niestety, ja barwiłam zwykłą tkaninę. W przypadku swetra inwencja mi się kończy.
        • pierwszalitera Re: Oplamkować! 05.07.12, 13:12
          Ta technika barwienia/odplamiania nazywa się tie dye albo batik i jest dosyć znana już od dawna. W internecie jest mnóstwo opisów pod tymi hasłami.

          Przykład t-shirta:
          https://image01.r23.de/products/large/batik.t.shirt.r23.jpg
          • ananke666 Re: Oplamkować! 05.07.12, 13:25
            Batik to coś zupełnie innego.
            • pierwszalitera Re: Oplamkować! 05.07.12, 15:46
              ananke666 napisała:

              > Batik to coś zupełnie innego.

              A niby dlaczego coś innego? Batik to metoda farbowania polegająca na uzyskiwaniu wzorów na tkaninie przez farbowanie tylko wybranych miejsc. Tradycyjnie używa się do tego wosku, ale w Europie już od bardzo dawna stosuje się wiązanie materiału i zanurzanie całości w farbie. Wzory w ten sposób uzyskiwane są nieregularne. Oczywiście w Indonezji nikt tego nie nazwie batik, ale tu nie chodzi o ochronę nazwy własnej, a o opis techniki. Odbarwianie tkaniny nadaje jej też batikowy charakter, na zasadzie negatywu. Nie jesteś pierwszą osobą, która coś takiego zrobiła. Coś takiego było swego czasu nawet bardzo modne i ulice były pełne wykreowanych w ten sposób ubrań.
              https://www.deal-hunter.de/sites/default/files/styles/blog_homepage/public/batik%20jeans%20diy%20titelbild.jpg
              • ananke666 Re: Oplamkować! 05.07.12, 16:13
                No właśnie. Nie nazwie, bo to nie batik. Żadna ochrona nazwy własnej tu nie ma nic do rzeczy, batikowanie to nie to samo i tyle.
                Nigdzie nie twierdzę, że pierwsza na to wpadłam, tyle, że nie nazywam tego batikowaniem, ponieważ nim nie jest. Batikowanie do chlapania wybielaczem ma się tak, jak rzeźba z piaskowca do babki z piasku.
                • the_cellist Re: Oplamkować! 05.07.12, 18:23
                  To się nazywa shibori, japońskie techniki barwienia tkanin, w skład których wchodzi i rzeczony batik. Polecam zguglować-można znaleźć cuda. A jaka zabawa przy farbowaniu... :)
                • pierwszalitera Re: Oplamkować! 05.07.12, 19:25
                  ananke666 napisała:

                  > Nigdzie nie twierdzę, że pierwsza na to wpadłam, tyle, że nie nazywam tego bati
                  > kowaniem, ponieważ nim nie jest. Batikowanie do chlapania wybielaczem ma się ta
                  > k, jak rzeźba z piaskowca do babki z piasku.

                  Nie bardzo wiem przy czym się upierasz, polecam wrzucić w googla batik i się samej przekonać, żą tam też rzeczy jak zrobione wybielaczem.
                  • turzyca Re: Oplamkować! 05.07.12, 19:47
                    > Nie bardzo wiem przy czym się upierasz, polecam wrzucić w googla batik i się sa
                    > mej przekonać, żą tam też rzeczy jak zrobione wybielaczem.

                    Z ciekawosci to zrobilam. Bez logowania, zeby wyniki nie byly kalibrowane pod moje upodobania. W niemieckim popularne sa techniki sznurowe, co faktycznie moze sie kojarzyc z wybielaczem, ale nim nie jest. W polskim nic. W brytyjskim nic. W francuskim nic. W szwedzkim nic. W finskim nic. Nie chcialo mi sie dalej sprawdzac, ale wyglada na to, ze jednak masz zdecydowanie inaczej skalibrowanego google'a.
                    • pierwszalitera Re: Oplamkować! 05.07.12, 23:04
                      turzyca napisała:

                      > Z ciekawosci to zrobilam. Bez logowania, zeby wyniki nie byly kalibrowane pod m
                      > oje upodobania. W niemieckim popularne sa techniki sznurowe, co faktycznie moze
                      > sie kojarzyc z wybielaczem, ale nim nie jest. W polskim nic. W brytyjskim nic.
                      > W francuskim nic. W szwedzkim nic. W finskim nic. Nie chcialo mi sie dalej spr
                      > awdzac, ale wyglada na to, ze jednak masz zdecydowanie inaczej skalibrowanego g
                      > oogle'a.

                      Wrzucając do googla "technika batikowa" po polsku wychodzą mi.... pisanki. Wygląda więc na to, że pod techniką batikową nie ukrywa się w Polsce tylko i wyłącznie oryginalna indonezyjska metoda malowania tkanin woskiem i farbowania. A tak z ciekawości, to te potraktowane odbarwiaczem przez ananke666 bluzki wyglądają może dużo inaczej od tych spodni?
                      https://www.glamour.de/var/condenast/storage/images/mode/modetrends/galerien/trend-batik2/ciara/576332-1-ger-DE/ciara_gallery_large_portrait_scale.jpg
                      Bo te znalazłam w moim googlu pod hasłem batik. Ale może mój nie jest aż tak międzynardowy jak twój i nie posiada więc wymaganej przez ciebie ważności.
                      • kk345 Re: Oplamkować! 05.07.12, 23:08
                        pierwszalitero, masz zły dzień?
                        • jul-kaa Re: Oplamkować! 05.07.12, 23:32
                          Zwykły dzień ma ;)
                          • kk345 Re: Oplamkować! 06.07.12, 00:40
                            Sorry jul-kaa, akurat Ty nie jesteś obiektywna:)
                        • pierwszalitera Re: Oplamkować! 05.07.12, 23:40
                          kk345 napisała:

                          > pierwszalitero, masz zły dzień?

                          Nie rozumiem. Dlaczego kierujesz to pytanie do mnie, a nie na przykład do ananke666 albo turzycy?
                          • kk345 Re: Oplamkować! 06.07.12, 00:40
                            Bo tylko Ty zaciskasz dziś szczęki jak bulterier:) a to jednak do Ciebie niepodobne, zwykle bywasz inteligentnie merytoryczna:)
                      • ananke666 Re: Oplamkować! 06.07.12, 00:20
                        Na zapytanie "batik" google pokazało mi m.in. rowerzystę, naszyjnik ze skóry i białego metalu, kilka par kolczyków, skórzane buty, bliżej nieznanego sportowca, popiersie jakiejś urodziwej kobiety, kilka skórzanych torebek, kieckę z cekinów, szczęśliwą parę, panoramę starego miasta, cieniowaną włóczkę oraz zaproszenie ślubne. Zapewne powinnam uwierzyć, że oto oglądam batiki.

                        Nie wiem, po co się głupio upierać, dla samej chyba sztuki. Nie każda malowana tkanina to batik.
                  • ananke666 Re: Oplamkować! 05.07.12, 22:33
                    Raczysz żartować, jak mniemam. W internecie dowolną kupę można opisać jako batik i google pokaże. Co jednakowoż nie znaczy, że to będzie batik. Oznacza tylko, że ktoś to tak podpisał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka