yaga7
19.08.12, 17:34
Mam "straszny" problem ;)
Sytuacja: miejscowość turystyczna, knajpa, grille i insze przybytki do jedzenia na każdym kroku, środek dnia. W rzeczonej restauracji są stoliki dla 2 osób i takie większe z ławami na 4-6 osób. Cała knajpa pełna, przy większym stoliku siedzą 2 osoby. Czy te 2 osoby mają prawo odmówić, gdy ktoś się zapyta, czy może się przysiąść? Czy te osoby mają prawo wybrać, kto ewentualnie mógłby się przysiąść - np. mówią "nie" rodzinie z dziećmi, ale mówią "tak" jakiejś parce?
Podejrzewam, że inna byłaby sytuacja, gdyby to była jakaś zapadła dziura z jednym miejscem, w którym można zjeść (typu górskie schronisko), ale mnie chodzi o sytuację, w której takich miejsc w pobliżu jest wiele (a może to w ogóle nie ma znaczenia? ;)) Aha, i robię założenie, że te osoby nie chcą, żeby ktokolwiek się do nich przysiadał, chcą zjeść czy napić się w spokoju ;) Wiem, że wyjściem było po prostu zajęcie stolika dla 2 osób, ale co wtedy, jeżeli takiego nie ma wolnego? Zająć większy i liczyć się z przysiadaniem, czekać na stolik czy iść do innej knajpy? ;) Grzecznie odmówić komuś, kto chce się przysiąść?