mela1
23.08.12, 11:14
Rzadko się odzywam, głównie z problemami. Ale jest mi bardzo źle, związek mi się sypie i nie wiem już, co zrobić. Muszę szybko zdecydować się na wakacje (wybrana, wymuskana oferta chyba już przepadła), a ochota mi już przeszła. Jechać z nim, jechać sama? Jak pojadę sama, nie w wyniku uzgodnienia, że spędzamy wakacje osobno, ale focha i tupnięcia nogą, to będzie ejszcze co zbierać jak wrócę? I jak mam spędzić z nim 2 tygodnie do wyjazdu w tym jego urodziny?
Dawno nie płakałam, wczoraj nie wytrzymałam. Wszystkie błędy popełniam, staram się, ciastka piekę, podłogę szoruję, spędzam dnie całe na wybieraniu optymalnej oferty i idiotka liczę na wzajemność. Nie umiem zmądrzeć.