Dodaj do ulubionych

Ból podczas stosunku

22.06.13, 17:47
Termin do lekarza długi, google mi nie pomogło i nie wiem, co się dzieje. Od jakichś 2 tygodni zaczęłam odczuwać straszny ból podczas stosunku. Tak nagle, z dnia na dzień. Czasem nawet próba była nieudana, bo nie mogłam wytrzymać z bólu. Kupiłam doustne probiotyki, kupiłam żel z kwasem mlekowym, sądziłam, że po miesiączce przejdzie. Nie przeszło. Poza tym żadnych dolegliwości, u ginekologa byłam z miesiąc temu, wszystko ok, partner ten sam. Nigdy wcześniej w życiu mi się to nie zdarzało.
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Re: Ból podczas stosunku 22.06.13, 20:23
      Może ostry dyżur w szpitalu ginekologicznym?
      • heliamphora Re: Ból podczas stosunku 22.06.13, 21:07
        Ja też bym poszła na ostry dyżur, bo brzmi to poważnie.
      • mela1 Re: Ból podczas stosunku 22.06.13, 21:55
        Tak źle to chyba nie jest. Poza seksem nic mnie nie boli. Mam trochę dość ginekologów. W grudniu cytologia i III grupa, kolposkopia - wszystko w porządku, druga cytologia - w porządku. W maju kontrolne usg piersi i coś w przewodzie mlekowym, skierowanie na biopsję - wszystko ok. Ale co przeżyłam czekając na dodatkowe badania i wyniki, to moje. Boję się iść na skaling do dentysty, bo mi jeszcze powie, że teraz to już tylko sztuczna szczęka.
    • marikooo Re: Ból podczas stosunku 22.06.13, 21:30
      Jeśli ból dotyczy wejścia pochwy i zbiegło się to np. z nadwyrężeniem mięśni Kegla, to przejdzie samo za kilka dni. Ja tak miałam, jak wiele lat temu wymyśliłam, że wypróbuję zaciskanie m. Kegla podczas stosunku. I najwyraźniej je nadwyrężyłam, robiąc to nieumiejętnie ;)
    • miss-alchemist Re: Ból podczas stosunku 22.06.13, 22:22
      1) szukać innego lekarza na NFZ - są przychodnie, gdzie terminy są krótkie
      2) nie wiem jaki jest Twój lekarz, ale do mojego można pójść z nagłą sprawą bez umawiania się, po prostu trzeba zapukać do gabinetu i zapytać, czy pan doktor przyjmie mimo braku rejestracji i zwykle przyjmuje. Normalnie terminy do niego są 2-3 tygodnie.
      3) pójść do lekarza prywatnie, przyjmują z miejsca
      4) ostatecznie iść na ostry dyżur, jeśli ból jest faktycznie okrutny, przy czym nie przyznawać się, że to trwa od dłuższego czasu - skądinąd wiem, że lekarze na ostrym dyżurze potrafią się strasznie wkurzyć, jeśli ktoś ma problem od dłuższego czasu i potem idzie na ostry dyżur, bowiem ostry dyżur jest od nagłych wypadków.

      Najpierw wyklucz przyczyny fizjologiczne, bez lekarza nie da rady :(
      • mela1 Re: Ból podczas stosunku 22.06.13, 22:40
        Mój lekarz prywatny i termin 3 miesiące, tyle że w pracowym abonamencie medycznym. Do pierwszego lepszego to pewnie nawet tego samego dnia, stosowałam jak potrzebowałam szybko skierowania na badania, ale już nie mam siły na czwartego ginekologa. No nic, zadzwonię w poniedziałek, może uda mi się też umówić na usg, bo mam skierowanie, może wynik lekarzowi pomoże.
    • pierwszalitera Re: Ból podczas stosunku 23.06.13, 00:38
      To może być psychosomatyczne. Sama wiesz, że reagujesz na wiele rzeczy nadwrażliwie, a prywatne problemy bardzo często mają wpływ na życie seksualne. Może być, że po prostu nie chcesz. Nie chcesz tego partnera, albo z jakiegoś powodu (depresja, frustracja, rozczarownie, inne zaniedowolenie, kłopoty, leki obniżające libido, ) nie chcesz obecnie wcale, a się przymuszasz dla iluzji, że wszystko jest w porządku.
      • mela1 Re: Ból podczas stosunku 23.06.13, 11:40
        Ale jednego dnia chciałam, a drugiego mi się odechciało? Stresuję się, czekanie na biopsję i wynik nie jest najmilsze, stresuje mnie praca, nie wiadomo, co będzie dalej, remont, przeprowadzka. Ale różne rzeczy mnie stresowały i tak nie miałam.
        A reaguję już zdecydowanie inaczej, popracowałam nad sobą ze specjalistą:) Partner też inny.
        • pierwszalitera Re: Ból podczas stosunku 23.06.13, 12:00
          mela1 napisała:

          > A reaguję już zdecydowanie inaczej, popracowałam nad sobą ze specjalistą:) Part
          > ner też inny.

          Gratuluję postępu, ale przypominając sobie długie dyskusje na różne tematy, wątpię w tak szybką poprawę. To długi proces i możliwe, że jeszcze nie raz (w trudnych sytuacjach) wrócisz do starego stylu. Poza tym, sama wykluczyłaś przyczynę organiczną, bo niedawno się badałaś, więc co to ma niby być? Już prędzej strach przed wynikiem biopsji, a że ból jest w innym miejscu, to nic nadzwyczajnego. No i jasne, że ochota na seks może nam przejść bardzo szybko, z dnia na dzień, czasem z minuty na minutę, jeżeli coś nas psychicznie obciąża. Ale oczywiście przebadaj się, tylko weź pod uwagę ten dodatkowy czynnik. Nie przypominam sobie bowiem, byś kiedykolwiek nie miała jakiegoś stresu i obciążającego zamieszania w swoim życiu, a że fizyczne reakcje są coraz gwałtowniejsze, to też raczej typowe.
          • mela1 Re: Ból podczas stosunku 23.06.13, 12:47
            Rozbawiłaś mnie serdecznie. Poczytałaś trochę moich jęczących wpisów, kiedy przyszłam się wyżalić, a nie przypominasz sobie, żebym nie miała stresującej sytuacji:) Jak nie mam, to się nie żalę i nie siedzę na forum. Nie miałam jeszcze ze 2-3 tygodnie temu, ale po pierwsze badania, po drugie praca przewróciła mi się do góry nogami, kiedy miał być spokój. Pracą się nie mam zwyczaju stresować, ale teraz nie wiem, co będzie za tydzień, czy i gdzie będę pracować. Reszta w najlepszym porządku. A nie, przepraszam, jeszcze katar zatkał mi mózg:)
            • pierwszalitera Re: Ból podczas stosunku 23.06.13, 13:06
              mela1 napisała:

              > Rozbawiłaś mnie serdecznie. Poczytałaś trochę moich jęczących wpisów, kiedy prz
              > yszłam się wyżalić, a nie przypominasz sobie, żebym nie miała stresującej sytua
              > cji:)

              No to sorry, że znowu źle zrozumiałam twoje intencje. Wydawało mi się, że to następny wątek pod tytułem "porozmawiajmy o kolejnych problemach Meli". Chciałam więc zrobić ci przysługę i od razu przejść do konkretów. Dyskusje na temat organicznych przyczyn ucięłaś bowiem natychmiast tekstem:

              Tak źle to chyba nie jest. Poza seksem nic mnie nie boli. Mam trochę dość ginekologów. W grudniu cytologia i III grupa, kolposkopia - wszystko w porządku, druga cytologia - w porządku. W maju kontrolne usg piersi i coś w przewodzie mlekowym, skierowanie na biopsję - wszystko ok. Ale co przeżyłam czekając na dodatkowe badania i wyniki, to moje. Boję się iść na skaling do dentysty, bo mi jeszcze powie, że teraz to już tylko sztuczna szczęka.
    • teresa104 Ale co boli? 23.06.13, 15:44
      Skoro zaordynowałaś sobie kwas mlekowy i probiotyki, to wnioskuję, że nie mięśnie, nie żadne tkanki głębokie, tylko skóra i nabłonek. Bierz lusterko i oglądaj, co się wydobywa, jaką ma woń, czy jest zaczerwienienie. Może to grzyb lub zakażenie bakteryjne. Albo to i to. Może się pojawić z dnia na dzień, samo nie przejdzie, chyba że na kogoś innego;)
      • martvica Re: Ale co boli? 23.06.13, 22:36
        Też się zastanawiam co. Przeczytałam tytuł wątku i natychmiast pomyślałam o endometriozie, ale ona daje również inne objawy, a bóle stosunkowe chyba nie pojawiają się nagle, tylko stopniowo.
        Ale to nie jest typ bólu na który mogłoby pomóc zmiana flory bakteryjnej.
        • pierwszalitera Re: Ale co boli? 24.06.13, 09:35
          Już prędzej pochwica (vaginismus).

          pl.wikipedia.org/wiki/Pochwica
          portal.abczdrowie.pl/pochwica
          kobieta.onet.pl/zdrowie/porady-ekspertow/jak-sobie-poradzic-z-pochwica/ynql5
          • mela1 Re: Ale co boli? 24.06.13, 09:49
            "Podobny ból pojawia się przy próbie wprowadzenia tamponu czy palca."
            Nie, nie pojawia się. Wczoraj właściwie było lepiej, ból tylko na początku, ale to mam prawie zawsze z tym partnerem przez pierwsze sekundy, kwestia rozmiaru. Może to jednak jakieś podrażnienie. Może uda mi się jeszcze dziś skoczyć na usg.
            • pinupgirl_dg Re: Ale co boli? 24.06.13, 15:23
              > Wczoraj właściwie było lepiej, ból tylko na początku, ale
              > to mam prawie zawsze z tym partnerem przez pierwsze sekundy, kwestia rozmiaru.

              A może nie zawsze jesteś w 100% "gotowa" i za szybko przechodzicie do konkretów?
              Tak czy inaczej poszłabym do ginekologa, żeby wykluczyć problemy zdrowotne. Podejrzewam albo podrażnienie lub zakażenie, albo psychikę. Mogło być też tak, że zabolało i teraz masz problem, żeby się odpowiednio rozluźnić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka