Dodaj do ulubionych

Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki

08.08.13, 10:40
Mam białe ręczniki, które po latach i setkach prań są szarawe, szczególnie dobrze to widać w białej łazience. Piorę normalnie, na 40 albo 60 stopni w proszku do białego. Raz zastosowałam saszetkę vanisha, taki niebieskawy żel, ale nie wybieliło to pranej partii. Ręczniki są mięsite, grube, włókno nie jest zniszczone.
Czy jest jakiś środek, jakiś sposób, poza zawiezieniem ręczników do psiego schroniska i kupieniem nowych?

Obserwuj wątek
    • beniutka_bo Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 11:06
      kiedyś był proszek do prania firanek "DATO" do białego, firanki aż błyszczały bielą ;)
      www.henkel.pl/srodki-piorace-specjalne-10113_10157_PLP_HTML.htm
      ale teraz nie mam białych firan, więc nie wiem, czy jego jakość nie poleciała na łeb na szyję w ciągu 10-15 lat

      I kolejny "wybielacz"- rozłożyć w pełnym słońcu (choć to podobno na plamy działa bardziej)
      • teresa104 Pełne słońce 08.08.13, 11:14
        Akurat w ostatnich dniach nie brakuje mi pełnego słońca i próbowałam już tej babciowej metody; po dniu na takiej patelni nie widzę różnicy. Poza tym ponoć jest groźba, że białe na słońcu zżółknie.

        Firanki najczęściej są sztuczne, proszek może na bawełnę nie działać, ale zobaczę wieczorem w sklepie, jak będzie, to kupię i spróbuję, dzięki.
        • fanaberia.fanaberia Re: Pełne słońce 09.08.13, 17:23
          teresa104 napisała:

          > Akurat w ostatnich dniach nie brakuje mi pełnego słońca i próbowałam już tej
          > babciowej metody; po dniu na takiej patelni nie widzę różnicy.

          Gdyż len należy bielić całe lato, a nie cały dzień ;)

          > Poza tym ponoć jest groźba, że białe na słońcu zżółknie.

          Mądrzy ludzie powiadają, że żółkną syntetyki, a naturalsy się bielą. Nie przypominam sobie jednak, żeby słońce mi kiedykolwiek cokolwiek wybieliło. Nie licząc paru rzeczy kolorowych ;)
          • slotna Re: Pełne słońce 09.08.13, 18:21
            Kiedys postanowilam odplamic biala Eleanor wybielaczem. Zrobila sie slicznie, rowno zolciutka :P Tak sie nauczylam, ze na bawelne, owszem, chlor dziala, na poliamid niekoniecznie.
    • marta_monika Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 11:31
      Moja mama kupila mi cos takiego www.twojecentrum.pl/act-natural-wybielacz-prania-act-natural-p-13571.html Najpierw na nia nakrzyczalam, ze dala sie namowic na jakies cudo niewiadomego pochodzenia na jakims specjalnym spotkaniu tylko dla zaproszonych, gdzie dawali kawe gratis, ale potem, po pierwszym praniu, musialam to odszczekac. Reczniki mam sniezno biale. Zeszly nawet plamy po farbie do wlosow.
    • magdalaena1977 Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 11:44
      Może wypierz na 90 stopni?
      • teresa104 Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 11:50
        Najczęściej razem z ręcznikami pierze się jakaś koszula, dlatego nie piorę na 90. Myślisz, że raz wystarczy, czy też zalecasz zawsze ręczniki prać na 90?
        • kaga9 Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 14:17
          Osobiście zawsze piorę ręczniki w 90 stopnich i ich białe fragmenty są białe. Może nie śnieżno-, ale też nie żółtawe ani szarawe. Nie wiem, czy pomoże to ręcznikom, które już zszarzały. Więc ewentualnie nowe ręczniki pierz już w 90;)
          • teresa104 Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 14:50
            Wiesz, moje ręczniki, kiedy znajdują się w innym świetle, w innym pomieszczeniu, też wyglądają na białe. To w łazience wszystko wychodzi na jaw. Ostatnio braki w hotelach zmusiły mnie do kupienia jednego białego ręcznika i ten nowy przywieziony do domu dobitnie uświadomił mi, dotąd tylko przeczuwany, niesatysfakcjonujący stan pozostałych.
            Przyznam, że nie widzę za bardzo powodu, żeby standardowo prać na 90 stopni, nie mamy chorób zakaźnych, pasożytów, upośledzonej odporności, maleńkich dzieci, zwierząt, ręczniki zmieniam co dwa dni, nie bywają zaplamione.
            • kaga9 Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 15:14
              Pomogłam, jak umiałam:) Nie mam więcej pomysłów. Moje są białe w każdym świetle, choć fakt, nie zestawiałam ich ze skarpetami Zygmunta Chajzera.;)
              • teresa104 Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 15:26
                A ja widziałam Zygmunta na żywo, normalnie jak Ciebie teraz, może pokraśniał na mój widok, nie wykluczam, ale tak czerwonej twarzy w życiu nie widziałam, w zestawieniu z jego twarzą flaga CCCP byłaby łososiowa. Na obserwację skarpet czasu mi zabrakło.

                Wypiorę na 90, jak mi się wsad uzbiera. Myślałam też o vanishu w proszku, ale słój kosztuje kilkadziesiąt złotych i jak okaże się klapą, to będę zła. Zresztą żadna z Was dotąd o tym wybielaczu nie wspomniała.
                No i idzie jesień, schronisko każdą ilość gałganów przyjmie.
                • azymut17 Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 17:09
                  Ja przed oddaniem do schroniska spróbowałabym ufarbować je na jakiś ładny kolor. Jak nie wyjdzie, to i tak straty nie będzie, a może będziesz miała piękne i oryginalne ręczniki?

                  Tak jeszcze a propos prania w 90 stopniach - słyszałam, że białe rzeczy lepiej prac w zimnej wodzie, bo gorąca sprawia, że żółkną/szarzeją (nie pamiętam dokładnie).
                  • teresa104 No nieeee wiem 08.08.13, 17:30
                    Domowe farbowanie wychodzi mi krzywo-lewo, szał farbowania mi minął, czasem odświeżam czerń czarnych bluzek, czasem podrasuję kolor jakiegoś szala. Te ręczniki mają jednak sporą objętość, na pewno nie uda mi się ich zafarbować równo, nawet gdybym farbowała po jednym. I w schronisku nie będą chcieli;)

                    Mam drugi zestaw ręczników, są jasnobłękitne, używam ich znacznie rzadziej, wolę te białe. No lubię białe, nie poradzę. Łazienkę mam w sumie mikroskopijną, choć udało mi się paroma zabiegami (między innymi unikaniem kolorów) spowodować, że inni blokersi wchodząc do niej jęczą z zazdrością, jaką mam wieeeelką łazienkę. I będę się tego trzymać.
                    • greylin łazienkowy offtop 17.08.13, 22:45
                      ...Łazienkę mam w sumie mikroskopijną, choć udało mi się paroma zabiegami (między innymi unikaniem kolorów) spowodować,
                      > że inni blokersi wchodząc do niej jęczą z zazdrością, jaką mam wieeeelką łazien
                      > kę. I będę się tego trzymać.

                      pochwalisz się? fotograficznie, słownie, na maila albo publicznie :) jestem na etapie wymyślania co chcę w łazience i kombinowania jak to zrobić, żeby się zmieściło i jeszcze miało ręce i nogi i chętnie posłucham doświadczeń innych.
                      • teresa104 Re: łazienkowy offtop 18.08.13, 09:22
                        Słownie to tak: białe, gładkie powierzchnie, na podłodze te same płytki, które w przedpokoju (chciałam bez żadnego progu, ale ze względu na technologię budowy gierkowskich mrówkowców się nie dało), czyli też białe, gładkie szkło kabiny, umywalka wpuszczona w blat, szafka pod blatem robiona (facet sam robi meble, łącznie z kształtowaniem płyt w różne fale, jeśli sobie kto życzy), wielkie lustro, na całą resztę ściany i najważniejsze: pralka w kuchni. No i drobiazgi - ręczniki jak pisałam, bezwzględny ład (o to najtrudniej), żadnych rzeczy na wierzchu. Na żądanie zdjęcie rysunku.

                        Kiedy oglądałam tę łazienkę przed kupieniem mieszkania, mieściła się tam tylko wanna, do której wchodziło się obok pralki. Moja babka miała więcej miejsca w tajnej bimbrowni za stajnią. Bimbrownia musiała być taka, żeby oglądając budynek stajni (na jednego konia) z zewnątrz i od środka nie można się było domyślić, że tam jest jeszcze jakieś pomieszczenie.
                • kaga9 Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 21:22
                  Vanish jest też w saszetkach.
                • maith Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 10.08.13, 00:11
                  teresa104 napisała:
                  > Wypiorę na 90, jak mi się wsad uzbiera. Myślałam też o vanishu w proszku, ale s
                  > łój kosztuje kilkadziesiąt złotych i jak okaże się klapą, to będę zła.

                  Zamiast tego otwórz podlinkowany filmik, przewiń do 4:16 i obejrzyj konfrontację reklamy tego cuda na kiju ;)
                  www.youtube.com/watch?v=b9y8ZUeBMmI
                  Wcześniej jest konfrontacja reklamy ich odplamiacza, jakby Cię nagle wzięło na kupowanie ich produktów.
                  • effuniak Ręczniki bawełniane frotte 10.08.13, 08:46
                    najlepiej WYGOTOWAĆ - normalnie w kotle/garnku na piecu ok 30 min pełnego bulgotania w zwykłych płatkach mydlanych z dodatkiem sody oczyszczonej - pomaga wygnać wszelkie szarości.
                    Tetrowe pieluch mojego syna musiałam gotować - uczulenie młodego - i to przez cały czas ich użytkowania i były bielusieńkie do końca swego żywota
                    Jak nie masz zaufania - wygotuj jeden ręcznik i porównaj z pozostałymi
                    • effuniak Re: Ręczniki bawełniane frotte 10.08.13, 08:48
                      aha... pranie w 90stopniach tylko pogarsza sprawę bo jakby utrwala szarość zaparzając ją a nie niwelując ....
                    • teresa104 Przypuszczam, że pieluchy gotowałaś każdorazowo 10.08.13, 12:59
                      ja mogę eksperymentalnie RAZ ugotować dwa ręczniki w garnku, obawiam się, że nie będzie podobnego efektu.
    • subara Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 17:00
      Wybielacz Oxy z Biedronki ;)
      • teresa104 To ciekłe jest czy sypkie? 08.08.13, 17:31
        Próbowałaś?
        • subara Re: To ciekłe jest czy sypkie? 08.08.13, 21:16
          Proszek w 'wiadereczku'. Przeszedł pozytywne testy na bawełnie pranej w 60 stopniach [wybielanie, odplamianie]; koszt to 6-7 zł.
      • akna Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 09.08.13, 08:39
        Potwierdzam- nie ma co przepłacać za vanisha :)
        • teresa104 To idę 09.08.13, 09:17
          szukać biedronki. Zakupy robi mężczyzna, nie mam zatem pojęcia za bardzo, gdzie są sklepy, ale sobie wygóglałam - w pobliżu niby biedronek osiem.
          • milstar Re: To idę 09.08.13, 15:26
            Proponuję jeszcze namoczyć te ręczniki przed praniem (oczywiście dodając do wody proszek i wybielacz). Mogą tak nawet całą noc postać, nic złego im się nie stanie.
            Do prania czystej (w sensie: bez dodatków), białej bawełny można też użyć wybielacza chlorowego (może być nawet Domestos, byle nie za dużo).
            • teresa104 Na razie zakisiłam w oxy z biedry 10.08.13, 12:54
              3 próbne ręczniki i kilka ścierek kuchennych, z kiszonki unosi się woń utleniania, w ogóle cała kiszonka się unosi na pianie i muszę ją co jakiś czas upychać kijem.

              Białego jelenia nie udało mi się kupić, nie znalazłam, ale skoro mówicie, że taki dobry do białego, to, jeśli występuje w dużych torbach, będę kupować, akurat skończył mi się proszek chajzerowy.
              • teresa104 Pomogło. 11.08.13, 08:14
                Najlepiej widać na ścierkach, ścierkom pomogło bardzo, ale one są o wiele cieńsze, choć są też po cięższych przeżyciach. Ręczniki też są bielsze w sposób widoczny (porównałam z resztą), chociaż ideał to jeszcze nie jest. Może drugie moczenie pomoże. Na pewno pomoże na moją obsesję bieli.
                Ręczniki są trochę sztywnawe, następnej partii zafunduję dodatkowe płukanie. Zresztą lubię szorstkie ręczniki. Wolałabym jednak, żeby szorstkość nie pochodziła z ilości środków, które nie wypłukały się z włókna.

                Nie wiem, czy jest sens dodawać miarkę do każdego prania, wydaje się, że kluczowa sprawa to stężenie + czas. Mam opcję namaczania w pralce, ale nie lubię, kiedy coś tam się miącha w tę i we w tę godzinami w mojej obecności, a tym bardziej pod moją nieobecność.

                Dziękuję za trop biedronki i oxy!:)
                • subara Re: Pomogło. 11.08.13, 09:20
                  Cieszę się, że są efekty. Zwykle też namaczam pranie z Oxy na noc, czasem dodatkowo piorę jeszcze w pralce jeśli mam więcej białego wsadu. Wg mnie świetnie też usuwa plamy, jeszcze nie zdarzyło się, by z jakąś sobie nie poradził. Zaraz wyciągam z miski białe spodenki, które śladu po [uporczywej, nie dającej się niczym sprać] plamie już nie mają. Chłopak mi radził, bym wyprała je w roztworze wody i wody utlenionej [może to warto wytestować też?], na szczęście Oxy dał radę ;)
                  • teresa104 Re: Pomogło. 11.08.13, 09:40
                    Na pewno w przemyśle bieli się tkaniny nadtlenkiem wodoru, jeśli już bym miała wabić jakąś plamę, to czystą wodą utlenioną, jeszcze mniejsze stężenie będzie za małe.

                    Po namaczaniu w oxy puściłam normalne pranie na 60 stopni w resztce chajzerowego. Jelenia nie znalazłam mimo drugiej wieczornej rundy po marketach, ostatecznie poddałam się, jakiś proszek musiałam kupić i wzięłam co innego.
                    Mam wrażenie, że te niebieskie granulki z vizira, które mają jakoby optycznie wybielać, mocno przyczyniają się do poszarzenia. To tak, jak kiedyś prało się z farbką, wystarczyło lekko przedobrzyć i pranie wyglądało ohydnie, księżycowo.
                    • subara Re: Pomogło. 11.08.13, 09:49
                      A, tak - na plamy pewnie skuteczniejszy bezpośredni chlust wodą utlenioną z apteczki. On mi proponował wysoko stężoną, co bym ją sobie miała dodać do namaczania, w misce.
                    • milstar Ufff 11.08.13, 13:10
                      Z niecierpliwością czekałam na wynik eksperymentu.
                      Gdybyś miała dostęp do niemieckiej chemii, to polecam też Persil w granulkach. Mnie pomógł na plamę z kawy na prześcieradle, której nawet Oxy nie dało rady.
    • felisdomestica Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 08.08.13, 18:11
      Proszek do prania Biały Jeleń, do białego. działa jak stare dobre IXI. Doprowadziłam do porządku ręcznik używany przez kotki na działce, zadeptany doszczętnie i przez lata niedopierany.
    • fanaberia.fanaberia Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 09.08.13, 17:12
      teresa104 napisała:

      > Czy jest jakiś środek, jakiś sposób, poza zawiezieniem ręczników do psiego
      > schroniska i kupieniem nowych?

      Też się chętnie dowiem, bo lata eksperymentów wskazują, że nie istnieje nic takiego poza chlorem, do którego odnoszę się z dużą niechęcią. W dodatku niszczy włókna, więc może i wybieli, ale za to skróci żywot wyrobu.
      Problem poprzedniej partii eksbiałych ręczników rozwiązałam radykalnie przez wspólny upiór z zabłąkaną czarną skarpetką. Uzyskałam doskonały powód, aby porzucić wszelką nadzieję i hurtem nabyć nowe. Nowe, obecnie już stare, też z czasem poszarzały mimo stosowania różnych zabiegów. Po licznych próbach mogę stwierdzić, że nie działają lub działają w stopniu dalece niezadowalającym i nie uzasadniającym zachodu: wanisze i pokrewne, wybielacze firankowe, soda dodawana do proszku, gotowanie (czy to w pralce, czy w garze). Najbardziej wyraźne różnice daje zmiana proszku (w tym na sugerowanego wyżej jelenia). Efekt jednak ma charakter jednorazowy - najwyraźniej wybielania są jak promocje i nie sumują się.
      • kulka_kulkowa Re: Cykl "Licha pani domu" - szare ręczniki 09.08.13, 18:41
        fanaberia.fanaberia napisała:
        najwyraźniej wybielania są jak promocje i nie sumują się.

        Obśmiałam się jak norka :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka